To już trzecia część, a zarazem i ostatnia, którą poświęcamy dzisiaj na analizowanie kariery Chrisa Martina i zespołu w którym jest liderem – Coldplay. Mówiliśmy już o debiutanckiej płycie, wspominaliśmy też o X&Y, a teraz przyszedł czas na Viva La Vida oraz najmłodsze dziecko muzyków – Mylo Xyloto.
Coldplay – A Rush of Blood to the Head (2002), recenzja Zuzanny Janickiej
Zespół Coldplay poznałam za sprawą krążka Viva La Vida. Potem nadszedł czas na elektroniczne Mylo Xyloto i się zaczęło. Nie sądziłam, że muzyka Coldplay aż tak będzie na mnie działać. Dziwne byłoby, gdybym za chwilę nie sięgnęła po pierwsze albumy w dyskografii tej czwórki mężczyzn z Wielkiej Brytanii. Studyjne krążki pochłonęłam w mgnieniu oka, a dziś postanowiłam zaprezentować wam mój ulubiony album zespołu – A Rush of Blood to the Head.
Chris Martin kończy 36 lat, przybliżamy jego fenomenalną karierę, część 2 (A Rush of Blood to the Head, Live 2003, X&Y)
Dokładnie dzisiaj swoje 36. urodziny obchodzi Chris Martin – lider grupy Coldplay. W poprzednim artykule przyglądaliśmy się początkom zespołu, a także jego debiutanckiemu albumowi. Teraz pod lupę weźmiemy kolejne dokonania Chrisa i spółki – A Rush of Blood to the Head, pierwszego koncertowego wydawnictwa oraz X&Y.
Chris Martin kończy 36 lat, przybliżamy jego fenomenalną karierę, część 1 (początki, Parachutes)
Co by było gdyby dokładnie 17 lat temu drogi czwórki znajomych nie skrzyżowały się na jednej z londyńskich uczelni? Gdybać możemy, lecz jedno jest pewne: nie mielibyśmy teraz jednego z najważniejszych aktualnie zespołów w historii muzyki alternatywnej – Coldplay. To całe zamieszanie nie byłoby możliwe również bez Chrisa Martina, który dzisiaj obchodzi swoje 36. urodziny. Właśnie z tej okazji przypominamy o wszystkim, co spotkało go w życiu najlepszego – 5 płyt z Coldplay, rzesze fanów na całym świecie i nie tylko.
Retro Rewind #1: Michael Jackson, Las Ketchup, t.A.T.u.
Tak jak wczoraj oznajmiłem, ruszamy z nowymi rubrykami. Dzisiaj w Retro Rewind cofniemy się o dziesięć lat – kiedy to Europę podbiły t.A.T.u., a Kanadę Las Ketchup ze swoim Asereje. Potem cofniemy się aż o trzydzieści lat, kiedy to Stany Zjednoczone podbiło Billie Jean Micheala Jacksona.
