Recenzję Bionica już pisałem. Zaraz po premierze krążka, który pokochałem od razu. Od pierwszego przesłuchania. Co zmieniło się przez dwa lata? Nic, nadal geniusz.
Christina Aguilera – Bionic (2010), recenzja Filipa Wiącka
Dwa lata po zapowiedzi elektronicznej Christiny Aguilery w postaci piosenek z Keeps Gettin’ Better – A Decade of Hits (przypomnienie: 2008) ukazał się długo oczekiwany krążek Bionic. Zmieszany przez krytyków z błotem, komercyjna klapa, bla bla bla… Nie chcę być niemiły, ale mało otwarci i ograniczeni ludzie nie nadążyli za wokalistką i nie zrozumieli tego, że chce się rozwijać.
Christina Aguilera – Keeps Gettin’ Better: A Decade of Hits (2008), recenzja Filipa Wiącka
Na 10-lecie wydania przeboju Genie in a Bottle Christina Aguilera postanowiła przypomnieć nam swoją twórczość. Składanka Keeps Gettin’ Better: A Decade of Hits to prawdziwy rarytas. Nie przypominam sobie innego artysty, który by tak odważnie żonglował gatunkami. Już teraz polecam włączyć sobie kawałek Keeps Gettin’ Better. Warto przygotować się do szalonej przejażdżki z wokalistką.
