Albo to ja jestem „popsuty”, albo Christina Aguilera. Ok, rozumiem, że większość płyt Kate Bush oceniam na dziesięć, ale żeby Kryśki? Chyba jestem zbyt łagodny. Jako jednak, że nie chcę sobie umniejszać, niech zostanie, że to wokalistka jest perfekcjonistką. I zawsze wszystko (może poza sprzedażą płyt) idzie po jej myśli.
Christina Aguilera – My Kind of Christmas (2000), recenzja Zuzanny Janickiej
Rok po wydaniu debiutanckiego krążka Christina Aguilera – i nie całe dwa miesiące po premierze hiszpańskojęzycznego Mi Reflejo – artystka postanowiła sprawić fanom piękny prezent pod choinkę. Wydała więc album, na którym znalazły się klimatyczne, świąteczne numery. Lepszego prezentu przygotować dla nas nie mogła. My Kind of Christmas to album genialny.
Christina Aguilera – Mi Reflejo (2000), recenzja Filipa Wiącka
Rok po wielkim hicie, jakim okazał się debiut Christiny Aguilery (przyniósł międzynarodowe przeboje takie jak Genie in a Bottle czy What a Girl Wants), wokalistka wydała nowy album. Tym razem jednak nie nagrała nowych, anglojęzycznych utworów. Przedstawiła nam piosenki w języku hiszpańskim. Dziwne? Biorąc pod uwagę fakt, że ma latynoskie korzenie – ani trochę. Chciała pokazać się z naturalniejszej strony. Ciekawe czy to właśnie przy takiej muzyce dorastała.
Christina Aguilera – Christina Aguilera (1999), recenzja Zuzanny Janickiej
Dziś Christina Aguilera jest znaną na całym świecie artystką. Może popularność już nie ta, co ponad dziesięć lat temu, ale nie można powiedzieć, że słuchacze zupełnie o niej zapomnieli. Aguilera ma na koncie kilka metamorfoz. Każda jej płyta to nowy rozdział w jej karierze. Chociaż takie utwory jak Candyman czy Beautiful były hitami, nie przebiły piosenek z debiutanckiego krążka.
Najlepsze świąteczne piosenki wg Oliwii Kujawy
Zdążyliście już poznać część świątecznych rankingi moich kolegów z redakcji All About Music. Zapraszam was do przyjrzenia się mojemu, subiektywnemu przeglądowi świątecznych piosenek (w przypadkowej kolejności). Co łączy te wszystkie kawałki? Na to pytanie nie odpowiem. Chciałabym jedynie życzyć Wam… rockowych Świąt!
