Z roku na rok zaczyna powstawać nowa tradycja. Tak jak na pierwszego listopada odwiedzany groby bliskich a 24 grudnia siadamy przy wigilijnym stole, tak między listopadem a grudniem w sklepach czeka już na nas nowa płyta Rihanny. Unapologetic to już siódme dzieło barbadoski. Siedem płyt w siedem lat. Robi wrażenie. A jakie wrażenie zrobi na mnie Unapologetic?
Rihanna – Unapologetic (2012), recenzja Filipa W.
Pięknie było, ale się skończyło. Przez prawie rok żaden z singli Rihanny nie osiągnął większej popularności. Co jej się stało, że sprawiła nam taki prezent? Niestety wszystko co dobre kiedyś się kończy i już teraz możemy udać się do sklepów po kolejną (siódmą już; czy ona przypadkiem nie ma ustalonego limitu: „tyle krążków w ciągu x lat musisz wydać”?) płytę wokalistki – Unapologetic.
Rihanna – Unapologetic (2012), recenzja Filipa A.
Siedem lat kariery Rihanny – siódmy album. Barbadoska pragnie nadal zachwycać, ale co pojawia się nowa płyta, wokalistka odrywa kupony od sławy. Po świetnym Rated R, który pokazał klasę wokalistki i uwydatnił jej walory wokalne oraz przepiękny romans z dubstepem przyszedł czas na nijakie Loud i jeszcze bardziej nijakie Talk That Talk – zachowała się tendencja spadkowa zarówno w sprzedaży jak i jakości krążków. Nadeszła era Unapologetic – czy przełomowa w karierze piosenkarki?
Enej – Folkhorod (2012), recenzja Łukasza
Marta napisała recenzję z punktu widzenia osoby, która chciałaby zrozumieć fenomen Eneja. Ja napiszę recenzje z punktu widzenia fana, który znał ten zespół jeszcze na długo przed wygraniem jakiegokolwiek programu muzycznego w Polsacie.
Enej – Folkhorod (2012), recenzja Marty
Od samego początku nie rozumiałam boomu na muzykę Eneja. Owszem polsko – ukraińska formacja wygrała Must Be The Music i szturmem weszła na polski rynek, jednak ich muzyka tak naprawdę nie prezentowała jakiegoś wysokiego poziomu. Była czymś innym, świeżym i tego potrzebował ciasny muzyczny, polski światek. Wszystkie ich single były idealnie dobranymi radiowymi hitami, które potem zostawały przebojami wiosny, lata, roku itp. Słuchając ich trzeciego krążka Folkhorod starałam się odkryć ich fenomen i rozwiązać zagadkę ich popularności. A oto krótkie wyniki moich muzycznych poszukiwań.
