Tego Słuchamy: Utwory, których nie możecie przegapić (Tydzień 341)

Sprawdźcie, czego dziś słuchamy.

Kacper Pelo

Krzysztof Zalewski – Annuszka

Od jego ikonicznej przemowie na tegorocznej edycji Fryderyków, Krzysztof Zalewski zdążył zadomowić się w moich playlistach. Choć znałem jego twórczość już wcześniej, to zdobycie przez niego czterech nagród sprawiło, że zachciałem przyjrzeć się tej muzyce trochę bliżej. A Annuszka z każdym przesłuchaniem gra coraz lepiej!

Coma feat. Ralph Kaminski – Pożegnanie z Bajką

Niedawno miałem przyjemność być na moim pierwszym koncercie Ralpha Kaminskiego. Choć jestem jego fanem już od czterech lat (jak ten czas szybko płynie!), dopiero w tym roku udało mi się zobaczyć jego show na żywo. Cały spektakl był dopięty na ostatni guzik, lecz w pamięci najbardziej utkwiło mi Pożegnanie z Bajką. Ta interpretacja naprawdę mnie poruszyła, a nagranie studyjne jest teraz namiastką tych emocji, które czułem.

Björk – Isobel

Ostatnio w głowie siedziała mi Björk, a raczej jej pierwsze albumy, które – moim zdaniem – należą do tych najlepszych. Z tego powodu postanowiłem sobie odświeżyć jej projekty z lat 90. i każdego dnia zgłębiałem brzmienia i historię każdej z płyt. To właśnie Isobel – baśniowy i poetycki stał się na nowo moim ulubionym. Świetny do letnich spacerów po lesie!

Hozier – Work Song

Początek sierpnia przyniósł mi wytchnienie od lipcowych upałów i deszczową aurę. Nieuchronnie poczułem zbliżającą się jesień, moją ulubioną porę roku i… Odpaliłem jesienną playlistę, gdzie trzymam najlepsze kawałki na pochmurne, zimne wieczory przy kominku z kubkiem gorącej herbaty. Króluje tam Hozier i jego Work Song. Jeśli też macie ochotę poczuć ten klimat, koniecznie tego posłuchajcie.

Clairo – Amoeba

Pozostając w jesiennych klimatach, chyba Clairo też czuje zbliżający się wrzesień. Jej nowy album składa się z folkowych brzmień i jako całość, ani trochę mi się nie podoba. Wyróżnia się jednak pierwsza piosenka. Opening track w postaci Amoeby to chłodny, sierpniowy wieczór w pigułce.

Ewa Polaczkiewicz

Francesca Michielin, MåneskinSTATO DI NATURA

Ta współpraca była dla Francesci Michielin strzałem w dziesiątkę. Zaskoczyła wszystkich, ponieważ zazwyczaj tworzy radiowy pop, a w STATO DI NATURA mamy do czynienia z mocnym rockiem i ważnym przesłaniem. Oczywiście duża tutaj zasługa zespołu Måneskin. Gdyby nie oni, ta piosenka na pewno nie brzmiałaby tak samo. Mam nadzieję, że nowi fani grupy zwrócą większą uwagę na kawałki w ich ojczystym języku, np. na właśnie ten.

Luke HemmingsMotion

Do premiery solowego albumu wokalisty 5 Seconds Of Summer zostało jeszcze kilka dni. Na razie możemy cieszyć się trzema singlami, z których to Motion najbardziej przypadło mi do gustu. Klimatem przypomina mi to styl zaprzyjaźnionego z 5SOS zespołu lovelytheband. Słychać, że Luke czuje się swobodnie eksperymentując z różnymi gatunkami. Tylko tak dalej!

The NeighbourhoodWiped Out!

Jestem ogromną fanką zespołu The Neighbourhood, więc nie mogłam o nich nie wspomnieć. Tytułowy kawałek z ich drugiej płyty znajduje się na liście moich ulubionych utworów od lat. Sama płyta Wiped Out! również jest bardzo dobra, więc, jeżeli ktoś jeszcze jej nie słuchał, to gorąco zachęcam!

Taylor SwiftGetaway Car

Jako, iż uwielbiam reputation, to nie mogło tutaj zabraknąć utworu właśnie z tego albumu. Getaway Car, którego proces powstawania mogliśmy zobaczyć w dokumencie Miss Americana, ze swoim chwytliwym refrenem jak najbardziej mógłby zostać singlem. Mam nadzieję, że w przyszłości Taylor choć na chwilę powróci do mocniejszych klimatów i wyda coś podobnego do swojej płyty z 2017 roku.

IramaLa genesi del tuo colore

Zaczęłam od piosenki po włosku, więc moją listę zakończę również utworem w tym języku. La genesi del tuo colore to kawałek idealny na letnie imprezy do samego rana. Piosenka zdobyła spore uznanie we Włoszech. Co ciekawe, Irama wystąpił z nią podczas tegorocznego Sanremo, gdzie przegrał m.in. z… Måneskin. Ostatecznie zajął piątą pozycję, lecz według mnie powinien uplasować się wyżej.

Christin Cieślak

Prince – Welcome 2 America

Czasami miło się po prostu pobujać do piosenek, które zupełnie nie wymagają analizy tego, co je tworzy. Prince za sprawą nie wydanego do tej proy albumu Welcome 2 America to właśnie uczynił i to przy akompaniamencie najprzyjemniejszych dźwięków ze świata jazzu, soulu oraz R&B. Efektem tego jest 50 minut studyjnego nagrania najbardziej prywatnego koncertu świata, w którym nikt do tej pory nie mógł uczestniczyć. Wyjątkowe dzieło!

Bo Burnham – 30

Nie sądziłem, że Inside będę wstanie wzbudzić we mnie takie emocje, a jednak. Bo Burnham za sprawą swoich śmieszkujących pioseneczek zrobił to, co niektórzy artyści latami próbują osiągnąć, a i tak nie zawsze się im to udaje. Inside jest najbardziej niesamowitym kawałkiem okołomuzycznej kinematografii tego roku i z pewnością zapisał się już w historii popkultury XXI wieku.

Charli XCX – Breaking Up

Zanim była Olivia Rodrigo oraz jej debiutancki krążek SOUR, była Charli XCX z zapomnianym dziś klasykiem SUCKER. Choć to właśnie ten krążek zaraził mnie diabelnie anielską energią tej wyjątkowej Brytyjki, tak nie kontynuowała drogi pop punkowej księżniczki. Skąd inąd to dobrze, bo nie dostalibyśmy takich klasyków jak Number 1 Angel, czy Pop 2. SUCKER trzeba jednak docenić, bo wyprzedził swoje czasy z rockową, buntowniczą energią, która dziś jest wręcz pożądana.  

Caroline Polachek – Bunny Is A Rider

Z najświeższych nowości, zdecydowanie polecam tą autorstwa Caroline Polachek. Tajemniczy Bunny Is A Rider to pop na jaki wszyscy zasługujemy, tym bardziej, że wydaje kryć za sobą coś więcej, niż tylko historyjkę o uciekającym króliczku. Z niecierpliwością czekam na jej drugi studyjny album, bo z pewnością jest na co czekać.

Shakira – Las De La Intuición

Na koniec, coś z zupełnie innej bajki, bo Las De La Intuición to chyba najdziwniejsza piosenka Shakiry w jej karierze. Kojarzona zwykle z dźwiękami świata – od Indii po jej rodzinną latynoamerykańską Kolubmię, piąty singiel promujący album Fijación Oral, Vol. 1 totalnie różni się od jej ówczesnych, ale i aktualnych propozycji. To niezwykle miło zobaczyć jak artysta sięga po muzykę spoza swojego standardowego zestawu melodii, tym bardziej gdy robi to w tak niesamowity sposób.

Shakira - Las de la intuicion - tekst i tłumaczenie piosenki na Tekstowo.pl

Czytaj również