Strona główna Blog Strona 96

We Got The Moves, czyli metalcore’owy rave na Tauron Arenie – relacja z koncertu Electric Callboy w Krakowie

Niemiecka energetyczna petarda powróciła do Polski.

Electric Callboy to zespół, który nie uznaje gatunkowych granic — metalcore w połączeniu z elektroniką, rave’em i popową przebojowością to ich znak rozpoznawczy. W niedzielę 23 listopada 2025 roku dosłownie roznieśli krakowską Tauron Arenę w ramach trasy Tanznied World Tour. Organizatorem wydarzenia była ekipa Knockout Productions.

Przed głównym daniem, mieliśmy okazję wsłuchać dwóch supportów, byli to Wargasm, czyli brytyjskie duo odznaczające się świeżym i nietuzinkowym brzmieniem w rockowo metalowym świecie, a następnie scenę przejęli metalcore’owi Bury Tommorow, słynący z brutalnych riffów oraz melodycznych, bujających refrenów.

Oba zespoły odegrały swoją rolę wzorowo, po ich występach każdy był w pełni rozgrzany i gotowy na main event. Zdecydowanie wyróżnić również należałoby wzajemny szacunek zespołów do siebie. Podczas występów, w przerwach między utworami wielokrotnie podkreślana była świetna atmosfera i przyjacielskie relacje panujące na trasie.

Również już od pierwszych minut koncertu było jasne, że polska publiczność potrafi stworzyć atmosferę na światowym poziomie – głośne śpiewy, potężne okrzyki i pełne zaangażowanie fanów spotkały się z wyraźną wdzięcznością grających zespołów.

Przechodząc już do samych gwiazd wieczoru.

Powiedzieć, że działo się dużo, to jakby nic nie powiedzieć. Ogień, iskry, wybuchy, crowdsurferzy oraz niekończące się moshpity – to wszystko towarzyszyło setliście wypełnionej największymi szlagierami zespołu.

Koncert otworzył najnowszy hicior Electric CallboyTanznied. Chłopaki wyłonili się spod czarnej kurtyny w futurystycznych strojach i tak oto zaczęło się show. Potem było tylko lepiej, setlista naszpikowana była hitami takimi jak: Hypa Hypa, Pump It, Tekkno Train, czy Spaceman.

Niesamowity entuzjazm i energia artystów sprawiła, że ani na płycie, ani na trybunach nie dało się ustać w miejscu. Totalne zaangażowanie w swoją robotę – tak najprościej można opisać performance zespołu na scenie. Wyczuwają publikę i starannie dbają o to, aby każdy mógł zaszaleć, ale również co bardzo ważne, chłopaki dbali o bezpieczeństwo uczestników przypominając o wzajemnym szacunku.

Oprawa sceniczna, efekty, przebrania zespołu dostosowane do praktycznie każdej piosenki pokazały, że organizacyjnie alt metalowe koncerty wcale nie odstają od najpopularniejszych popowych celebrytów wyprzedających stadiony.

W drugiej połowie koncertu, gdy publiczność miała okazję podziwiać solowy popis perkusisty Franka Zummo (znanego również z zespołu Sum 41), wokaliści Nico i Kevin zaskoczyli publikę pojawiając się z pianinem ustawionym na samym środku płyty, fani poproszeni zostali o włączenie latarek w telefonach i uklęknięcie. W tej wyjątkowej, niemal intymnej atmosferze wybrzmiała akustyczna wersja coveru Everytime We Touch zespołu Cascada, w której szczególnie wybrzmiał emocjonalny wokal Nico. Po tym wzruszającym momencie nie mogło być jednak inaczej, koncert szybko wrócił na właściwe, pełne energii tory, a ten sam utwór został zaprezentowany raz jeszcze, tym razem już w charakterystycznym, elektroniczno-metalowym stylu Electric Callboy.

Zbliżając się do finału koncertu, zespół postanowił na chwilę wrócić do swoich korzeni i przypomnieć publiczności, jak długa oraz bogata jest jego historia. EC funkcjonują na scenie już od ponad 15 lat, a ich dorobek zdecydowanie wykracza poza największe hity z ostatniego okresu. W setliście znalazło się miejsce na mashup starszych utworów z czasu, gdy formacja występowała jeszcze pod poprzednią nazwą, a skład zespołu wyglądał nieco inaczej niż obecnie. Był to sentymentalny ukłon w stronę fanów pamiętających wcześniejsze etapy kariery grupy i jednocześnie ciekawa lekcja historii dla tych, którzy dołączyli do chłopaków dopiero w ostatnich latach.

Po wspominkach zespół podziękował publice za ich zaangażowanie oraz wsparcie na przestrzeni tak wielu lat.

Nastał początek końca – jednak wcale nie zapowiadało się na smutne przeżycia, na wszystkich czekała największa naszpikowana energią rakieta. Koncert zakończony został w sposób idealny, czyli letnim hitem We Got The Moves. W kulminacyjnym momencie utworu na całej arenie wybrzmiał charakterystyczny potężny okrzyk jednocząc każdą obecną osobę w śpiewającym i skaczącym tłumie.

Po koncercie członkowie zespołu raz jeszcze podziękowali publice za udany wieczór i wystrzeliwując koszulki z armatki na sprężone powietrze, zespół udał się na backstage.

Czy warto zobaczyć Eletric Callboy na żywo? Zdecydowanie. Dla każdego, kto lubi mieszanie gatunków i energiczną zabawę to idealna rozrywka. Zespół nie tylko doskonale wie co robi muzycznie, to również totalni showmani, potrafiący porwać praktycznie każdego.

Czekamy na powrót do Polski!

Żabson połączył siły z amerykańskim raperem

Najnowsza płyta Żabsona HOLLYWOOD SMILE okazała się sporym sukcesem i z tego powodu raper zdecydował się na wydanie wersji deluxe. Nowe wydanie zawiera wiele niespodzianek, ale najważniejszą z nich jest singiel nagrany we współpracy z amerykańską gwiazdą Wizem Khalifą.

Piosenka Klasyk jest już dostępna na platformach streamingowych. Jest to jedna z najbardziej spektakularnych współprac na polskiej scenie hip-hopowej. Nawet kilka dni po premierze utwór cały czas utrzymuje się na pierwszym miejscu na liście Na Czasie na Youtubie.

HOLLYWOOD SMILE:Xtreme zawiera również 10 wcześniej niepublikowanych utworów, w których gościnnie pojawiają się m.in. OKI, Pezet, Młody West oraz god.wifi. Nowy album pokazuje, że artysta jest gotowy na podbicie swoją muzyką rynku globalnego.

Letnia trasa koncertowa Garbage po Europie w 2026 roku

Po iście genialnym ogłoszeniu koncertu amerykańskiej formacji muzycznej Garbage w Polsce, nadszedł czas na odkrycie kolejnych kart.

Otóż ShirleySteveDuke i Butch zawitają jeszcze do kilku państw w ramach wakacyjnej trasy koncertowej w roku 2026. Czyli nie tylko Wielka Brytania z drugim zespołem Skunk Anansie. Lista prezentuje się następująco:

  • 30.05 – WARSZAWA, POLSKA
  • 08.06 – Wiedeń, Austria
  • 09.06 – Praga, Czechy
  • 11.06 – Hamburg, Niemcy
  • 14.06 – Utrecht, Holandia
  • 27.06 – Moguncja, Niemcy
  • 11.07 – Edynburg, Szkocja
  • 17.07 – Belfast, Irlandia

Będą jeszcze wcześniej ogłoszone występy festiwalowe w Wielkiej Brytanii oraz Skive Festival w Danii. Zaś teraz do informacji publicznej podano, iż Garbage wystąpią 1 lipca w Grecji – festiwal Release Athens – i 9 lipca w Hiszpanii, w ramach festiwalu Cruilla.

Wybierzecie się gdzieś? Najlepiej do Polski, wiadomka, ale może jeszcze jakieś państwo?

Garbage powróci do Polski po 14 latach w 2026 roku!

Amerykański zespół muzyczny Garbage powróci do Polski w przyszłym roku!

17 grudzień 2025 roku – ta data na zapisze się w historii wszelakich kalendarzy wśród polskich fanów Garbage. Otóż, agencja koncertowa WiniaryBookings ogłosiła ich koncert, który odbędzie się w przyszłym roku! Po czternastu latach od ich ostatniej wizyty w naszym kraju.

Garbage zagrają 30 maja 2026 roku w Warszawie – w ramach Letniej Sceny Progresji, a bilety do sprzedaży trafią już 19 grudnia o godzinie 10:00. To oznacza, iż faktycznie formacja powróci do Europy w roku 2026.

Biorąc pod uwagę (przewrotny?) tytuł ich poprzedniej trasy koncertowej po Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Australii i Nowej Zelandii – Happy Endings – może to być już jedyna okazja, aby ujrzeć oraz usłyszeć Garbage na żywo w Polsce.

… a może jednak nie jedyna?

Tak czy owak. Wybierzecie się?

P.S.: A jeśli ktoś jest ciekaw – to 17 lipca wystąpią w Belfaście.

Gitarowa Alternatywa 2026: od mrocznego emo po ciężki groove metal. Najciekawsze koncerty roku

Pierwsza połowa 2026 roku zapowiada się wyjątkowo intensywnie dla fanów nowej fali rocka i alternatywy. Warszawskie i katowickie kluby wypełnią się artystami, którzy reprezentują zupełnie różne odsłony gitarowego brzmienia — od emocjonalnego alt-rocka, przez mroczny post-punk, aż po metalowy ciężar najwyższej klasy. Oprócz zaprezentowania swoich największych klasyków, artyści zagrają również materiał z albumów wydanych w 2025 roku. Oto przegląd najciekawszych wydarzeń.

Johnnie Guilbert — 31 stycznia 2026, Klub Proxima, Warszawa

Najnowsze wydanie: Album „Violent Dreams” – lipiec, 2025

Johnnie Guilbert to amerykański wokalista i songwriter związany z mroczną sceną alt-rock/emo. Zyskał popularność dzięki szczerym, emocjonalnym tekstom oraz surowemu brzmieniu inspirowanemu post-hardcore’em i alternatywą. Jego koncerty są intensywne, intymne i bardzo osobiste — idealne rozpoczęcie koncertowego roku w Proximie.

Bass Drum Of Death — 5 lutego 2026, Klub Hydrozagadka, Warszawa

Najnowsze wydanie: Album „Six” – wrzesień, 2025

Bass Drum Of Death, projekt Johna Barretta, to czysta esencja garażowego rocka: brudne riffy, punkowy pęd i charakterystyczne lo-fi. Od lat zespół zachwyca fanów surową energią i intensywnymi, głośnymi koncertami, które najlepiej oddają klimat ich muzyki. Hydrozagadka idealnie podkreśli tę duszną, garażową atmosferę.

Sprints — 20 marca 2026, VooDoo Club, Warszawa

Najnowsze wydanie: Album „All That Is Over” – wrzesień, 2025

Sprints to jeden z najciekawszych post-punkowych zespołów z Irlandii. Ich muzyka łączy buntowniczą energię punku z ostrą, społeczną narracją i ekspresyjnym wokalem Karli Chubb. Grupa słynie z autentyczności i koncertów, które kipią emocjami. W VooDoo Club fani mogą spodziewać się surowego, intensywnego występu.

Love Ghost — 9 kwietnia 2026, VooDoo Club, Warszawa

Najnowsze wydanie: Album „Gas Mask Wedding: – wrzesień, 2025

Love Ghost to alt-rockowy projekt z Los Angeles, który miesza elementy emo, grunge’u i nowej fali hip-hopu. Zespół zdobył międzynarodową uwagę dzięki mrocznemu, eklektycznemu brzmieniu oraz licznym kolaboracjom z artystami z USA, Meksyku i Ameryki Południowej. Ich koncerty to połączenie melancholii i surowej, alternatywnej energii.

Machine Head — 15 kwietnia 2026, Klub Progresja, Warszawa

Najnowsze wydanie: Album „Diamonds in teh Rough ’92 ’93 Demos” – październik, 2025

Machine Head to legenda światowego metalu. Zespół Robba Flynna od lat wyznacza standardy ciężkiego brzmienia, łącząc groove metal, thrash i nowoczesną agresję. Ich koncerty to potężne, bezkompromisowe show o niesłabnącej intensywności. Progresja zamieni się tego dnia w prawdziwą metalową arenę.

GHOSTWOMAN — 17 kwietnia 2026, Klub Hipnoza, Katowice / 18 kwietnia 2026, Klub Hydrozagadka, Warszawa

Najnowsze wydanie: Album „Welcome to the Civilized World” – wrzesień, 2025

GHOSTWOMAN, projekt Evana Uschenki, porusza się między lo-fi indie rockiem, psychodelią i mrocznym americana. Jego charakterystyczne, minimalistyczne brzmienie tworzy filmowy, duszny klimat, który szczególnie mocno wybrzmiewa podczas koncertów. Dwa klubowe występy — w Katowicach i Warszawie — zapowiadają się niezwykle kameralnie i nastrojowo.

Bilety dostępne na: LiveNation.pl

Źródło: Informacja prasowa Organizatora