Pola Chobot i Adam Baran prezentują nowy singiel

Do sieci trafił nowy singiel duetu. Utwór Podobno to kolejny numer zapowiadający nadchodzącą płytę artystów.

Róisín Murphy zapowiada nowy album

Przedsmakiem najnowszego krążka jest właśnie wydany singiel The Universe.

8 września światło dzienne ujrzy album Hit Parade. Będzie to ósme wydawnictwo w dorobku irlandzkiej artystki. Krążek ma stanowić kulminację muzycznej przygody Róisín Murphy: od początków kariery w grupie Moloko po kolejne etapy futurystyczno-popowych dźwięków na solowych płytach.

Artystka do współpracy przy tworzeniu najnowszej płyty zaprosiła jednego z najbardziej utalentowanych producentów muzyki elektronicznej – DJ-a Koze. Na albumie znajdzie się 13 utworów, wśród nich CooCool czy The Universe.

Tracklista:

1.  What Not To Do
2.  CooCool
3.  The Universe
4.  Hurtz So Bad
5.  The House
6.  Spacetime
7.  Fader
8.   Free Will
9.   You Knew
10. Can’t Replicate
11.  Crazy Ants Reprise 
12.  Two Ways
13.  Eureka

Zapowiedzią tego, jakich dźwięków możemy spodziewać się po najnowszej płycie, jest utwór The Universe. Kawałek stanowi połączenie łagodnych gitarowych melodii, elektrycznego pianina oraz niepowtarzalnego głosu Róisín.

„Z Koze pracowaliśmy zdalnie, wysyłając sobie pomysły i utwory przez kilka lat. Studio było wyimaginowane, w przestrzeni powietrznej między Hamburgiem a Londynem. Każde z nas pracowało więc w osobistym, prywatnym miejscu. Dla mnie oznaczało to bardziej intymne podejście do pisania piosenek, zdradziłam na tym albumie swoje sekrety. Koze pozwoliło na całkowitą wolność i absolutne skupienie bez rozpraszania się moją obecnością. Zanurzył się głęboko w sobie i wierzę, że dlatego muzyka jest tak żywa. Po prostu eksploduje kolorami!”

– zdradza Róisín

To radosna płyta, nigdy nie byłam szczęśliwsza – wpływa na to życie osobiste, ale i poczucie spełnienia w pracy. To album o miłości i zmysłowości, ale także o samej muzyce i o tym, jak zawsze była dla mnie obecna. Są tu odcienie mroku, otchłani, a także radości. Jest kontemplacja śmiertelności, która ma służyć jako przypomnienie dla mnie (i być może dla ciebie, słuchaczu), aby naprawdę żyć, póki możemy.”

– dodaje artystka

Katarzyna Groniec prezentuje nowy album

Piosenkarka Katarzyna Groniec podzieliła się ze wszystkimi nowym albumem studyjnym zatytułowanym Konstelacje i jednocześnie trzecim singlem promującym wydawnictwo o tym samym tytule. Wszystkie utwory są już dostępne na różnych platformach streamingowych.

Płyta składa się z 11 utworów i trwa ponad 40 minut. Jak możemy przeczytać w materiałach prasowych „Konstelacje to opowieść o stwarzaniu i trwaniu opowiedziana jednogłośnie dwoma głosami”. Wokalistka zachęca wszystkich do wędrówki w głąb siebie i poddania się emocjom.

W ten album można wejść głębiej, ale można inaczej, tylko na emocji, pokładach własnej wrażliwości i oceanie własnych, indywidualnych skojarzeń – to wszystko jest przecież takie ulotne… Przecież każdy ma swoją rybę, każdy na swój sposób czuje tego chłopca o buzi miękkiej jak kwiat tulipanowca, każdy ma swoją niezgodę i swój własny bunt, każdy szuka swego własnego spokoju i własnej równowagi. Każdego dnia ryba jest inna, chłopiec jest
inny, a nasz spokój i równowagę odnajdujemy w czymś innym. Może też nie być kolejnego dnia – tutaj, bo gdzieś na pewno jest.

mówi o wydawnictwie autorka.

Premiera książki „Kochanej mojej żony” Danki Braun

Słynna Danka Braun prezentuje swoją kolejną powieść.

Renata i Robert Orłowscy zostają zaproszeni na rejs ekskluzywnym jachtem po Morzu Egejskim. Organizatorem jest Borys Tarnowski, prezes spółki Poldronika, a wśród uczestników rejsu znajdują się jego znajomi. Niestety, nie wszyscy wczasowicze powrócą do kraju, dla jednej z osób urlop skończy się tragicznie. 

Na prośbę siostry ofiary detektyw Mark Biegler spróbuje wyjaśnić zagadkę morderstwa i znaleźć odpowiedź na pytanie, dlaczego polskie służby wbrew ewidentnym dowodom twierdzą, że było to samobójstwo, i umarzają śledztwo. Duży wkład w rozwikłanie sprawy wniesie Renata Orłowska, która dzięki swojej ciekawskiej naturze jest nie tylko świadkiem, lecz także doskonałym źródłem informacji. 

Co się wydarzyło na jachcie? I dlaczego dowody wskazujące na morderstwo są przez śledczych ignorowane?

Zebrane utwory satyryczne Janusza Szpotańskiego już w księgarniach

16 maja swoją premierę miała książka z utworami Janusza Szpotańskiego w opracowaniu Antoniego Libery.

Oto kompletne – „pomnikowe” – wydanie utworów satyrycznych Janusza Szpotańskiego (1929–2001). Piszę „pomnikowe”, bo mimo rozmaitych wydań w przeszłości, żadne nie było tak okazałe i wyczerpujące. 

Co ważne, „Bo mnie stać na blagę…” ukazuje się w PIW-e, z którym Szpotański był związany jako redaktor w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych dwudziestego wieku, i w którym (z kilkuletnim poślizgiem) zadebiutował jako krytyk literacki opracowaniem pism Karola Irzykowskiego. Co ważniejsze jednak, komplet utworów satyrycznych Szpota ukazuje się w szczególnej chwili historycznej. Na Ukrainie toczy się okrutna wojna, rozpętana przez barbarzyńską Rosję, a na Zachodzie – szaleńcza wojna kultur, osłabiająca europejskiego ducha. Oba zjawiska zostały proroczo – wręcz kasandrycznie – przepowiedziane przez Autora w „Carycy i zwierciadle” oraz w „Bani w Paryżu”.

„Genialny Szpot” – jak zwano go w środowisku peerelowskiej opozycji, a później w szerokich kręgach Solidarności – zawsze tak wyczulony na powiewy Historii i bezbłędnie wyczuwający sytuację polityczną, oto zza grobu raz jeszcze daje o sobie znać jako swoisty barometr czasu, jako szyderczy, ale i pełen goryczy Stańczyk. Antoni Libera