Londyński kolektyw muzyczny Archive zaskoczył chyba wszystkich swoich słuchaczy.
Znienacka, pod koniec lipca 2026 roku, Archive wydali utwór o tytule Yahoo. Piosenka została wyprodukowana przez nich i Jérôme’a Devoise’a, nagrana w Metway Studios w Brighton oraz zmiksowana w Studio DES w Paryżu.
A tak wypowiedział się lider przedsięwzięcia, czyli Darius Keeler:
Czasami powstaje singiel, który tak mocno oddaje ducha chwili i jest tak silnie związany z tym, co dzieje się na świecie, że po prostu trzeba go opublikować natychmiast. Yahoo jest właśnie jedną z takich piosenek. To prawdopodobnie najbardziej bezkompromisowo szczery utwór, jaki kiedykolwiek napisaliśmy, niesie ze sobą przesłanie, które moim zdaniem, powinno zostać usłyszane. Wiem, że niektórzy mogą poczuć dyskomfort z powodu dosłowności warstwy lirycznej, jednak istnieje długa i piękna tradycja artystów wykorzystujących swoją twórczość, by zabierać głos w ważnych sprawach i przeciwstawiać się systemowym nierównościom, wojnom oraz politycznemu uciskowi. Ostatecznie jednak Yahoo nie jest piosenką o polityce tylko o człowieczeństwie i o nieludzkich działaniach tyranów oraz niektórych światowych przywódców. Mam wrażenie, że w ostatnich latach na artystów wywierana jest coraz większa presja, aby nie zabierali głosu, czy to ze strony sponsorów, promotorów, algorytmów czy nawet własnych rządów. Uważam jednak, że niezwykle ważne jest, aby środowisko artystyczne nie dało się zastraszyć. Yahoo to szczery wkład Archive w długą tradycję protest songu.


