To pytanie od tygodnia zadaje sobie większość osób, które śledziły losy polsatowskiego Must Be The Music. Tomasz Kowalski pokonując Oberschlesien został zwycięzcą 4. edycji. Kim jest ten skromny chłopak, który nie potrafił ukryć łez wzruszenia? Zwykło się mawiać „przeciętny Kowalski”, jednak w odniesieniu do Tomka jest nieadekwatne. Jaki więc jest?
Wilki – Światło i mrok (2012), recenzja Marty
Wilki powróciły po sześciu latach z nowym materiałem. Tak, po sześciu latach! Nie liczę albumu z 2009 roku MTV Unplugged, który jest zapisem koncertu. A więc ostatnim krążkiem był krążek Obrazki z 2006 roku. Urke, Bohema, Pijemy za lepszy czas, Son of the Blue Sky, Here I Am czy wszystkim dobrze znana Baśka. Repertuar Wilków jest bogaty i mogłabym tak długo wymieniać. Nadszedł czas na kolejny krążek.
Hey – Do rycerzy, do szlachty, doo mieszczan (2012), recenzja Magdy
Trzy lata przerwy = genialna płyta. W takim razie niech wszystkie zespoły biorą urlopy – od zaraz. Wreszcie nadszedł ten dzień – 6 listopada – i dostaliśmy długo oczekiwaną 10. płytę studyjną Heya zatytułowaną Do rycerzy, do szlachty, doo mieszczan, która już w pierwszy dzień sprzedaży pokryła się złotem.
Sobota z felietonem. Gwiazdy popu, gdzie tamte sukcesy?
Muzyka na przestrzeni dziejów wiele razy przechodziła metamorfozę. Z czasem jak owa część sztuki zaczęła obejmować większy obszar, powstawały gusta muzyczne – mniej lub bardziej wyrafinowane. Jedni woleli słuchać przydrożnego skrzypka inni czerpali przyjemność ze wsłuchiwania się w fortepianowe popisy Chopina.
Taylor Swift – Red (2012), recenzja Łukasza
Po dwóch recenzjach najnowszego krążka Taylor Swift, co ja jeszcze mogę napisać? Marta zachwalała, Filip trochę psioczył, ale również był na plus. A ja? Ja będę po środku, bo dzieło idealne to to nie jest. Ale udane.
