Zalia kontynuuje muzyczną passę i dorzuca kolejną współpracę do swojego repertuaru. Tym razem piosenkarka wystąpiła u boku Vito Bambino. Posłuchajcie Decyzje!
Melancholijny singiel to pierwsza wspólna propozycja Vito Bambino i Zalii. Kawałek opowiada o niespełnionej miłości i tytułowych decyzjach, które nieustannie współtworzą życie człowieka i trzeba mierzyć się z ich konsekwencjami.
To one, po drodze podjęte, doprowadziły nas do tego miejsca w którym się znajdujemy. Niektóre sobie chwalimy inne mniej… acz nigdy nie dowiemy co wydarzyłoby się w alternatywnym świecie „gdybyśmy wtedy zrobili coś inaczej…”
opowiada Vito Bambino.
Razem z singlem ukazał się teledysk w reżyserii Mateusza Dopieralskiego.
Organizatorzy wrocławskiego festiwalu muzycznego 3-Majówka ogłosili duże zmiany w przebiegu wydarzenia. Najważniejszą informacją jest odwołanie wszystkich koncertów zaplanowanych w Hali Stulecia i Pergoli. Jeśli mieliście bilety na któryś z występów to przysługuje Wam zwrot pieniędzy.
Wydarzenie nie znika jednak z mapy Wrocławia. Tradycyjna 3-Majówka zmienia się w event pod hasłem Wroclove – Guitar City. Zaplanowane już wcześniej bicie Gitarowego Rekordu Świata dalej jest aktualne. Zostanie uzupełnione o szereg dodatkowych wydarzeń towarzyszących.
Przyczyna zmiany formuły festiwalu nie jest znana. W oficjalnym komunikacie organizatorzy napisali, że są to okoliczności niezależne od nich. Event cieszył się w minionych latach dużym zainteresowaniem, zarówno Wrocławian, jak i mieszkańców innych miejscowości. Być może w przyszłym roku uda się przywrócić stary model wydarzenia.
Muzyczny powrót do czasów, gdy pop-punk święcił największe triumfy. Tak można w skrócie opisać koncert All Time Low, który odbył się 8 lutego w warszawskiej Stodole. Był to już trzeci występ zespołu w Polsce i po raz kolejny udowodnili, że czują się tu jak w domu.
Od pierwszych minut było wiadomo, że wieczór upłynie nie tylko pod znakiem energetycznej muzyki, ale i charakterystycznego dla zespołu humoru. Nie zabrakło śmiesznych anegdotek i żartów wymienianych między muzykami. Artyści przyznali nawet, że bardzo podoba im się fakt, iż Polska tak długo utrzymuje świąteczną atmosferę. Podczas ich wizyty na początku lutego wciąż można było dostrzec bożonarodzeniowe dekoracje, co stało się pretekstem do kilku scenicznych komentarzy.
Show rozpoczęło się jednak od drobnej wpadki. Do oka wokalisty, Alexa Gaskartha, coś wpadło, przez co na chwilę trzeba było przerwać występ. Wtedy gitarzysta Jack Barakat zaczął zagadywać publikę. Sytuację szybko opanowano, a incydent stał się kolejnym elementem budującym luźną, bezpośrednią atmosferę koncertu.
Pod względem muzycznym nie można było mieć żadnych zastrzeżeń. Zespół zagrał z ogromną energią zarówno swoje stare, dobrze znane hity, jak i utwory z najnowszego albumu Everyone’s Talking. Największą furorę wywołał oczywiście moment wspólnego śpiewania Dear Maria, Count Me In. Jest to najbardziej popularny utwór zespołu, który ma ponad 90 milionów wyświetleń na YouTubie. Jest to ikoniczna piosenka dla fanów muzyki emo, należąca do samej kategorii co utwory King for a DayPierce The Veil czy I Write Sins Not TragediesPanic! at the Disco.
W stworzeniu tego wyjątkowego widowiska wsparli ich goście specjalni: Taylor Acorn oraz Mayday Parade. Oboje mieli okazję zaśpiewać u boku headlinera, co spotkało się z entuzjastyczną reakcją fanów i dodało koncertowi jeszcze więcej emocji.
Atmosfera beztroskiej zabawy była wyczuwalna przez cały wieczór. W końcu pop-punk to coś więcej niż gatunek muzyczny. Jest to pozwolenie sobie na dojście do głosu swojego wewnętrznego dziecka, na szczery śmiech, skakanie i śpiewanie z całych sił.
Na sam koniec na scenie pojawił się wielki nadmuchiwany ludek, który stał się jednym z najbardziej zapamiętanych elementów finału. Gitarzysta i wokalista, Jack Barakat, nawet się do niego przytulił, żegnając się z publicznością w charakterystycznym dla siebie żartobliwym stylu.
Wydarzenie zostało zorganizowane przez Live Nation, a sam koncert był nie tylko sentymentalną podróżą do przeszłości, ale też dowodem na to, że pop-punk wciąż ma się świetnie. Zespół przyciągnął naprawdę duże i wierne grono fanów.
Kilka dni temu amerykański zespół Thirty Seconds To Mars opublikowali intrygującą wiadomość na swoich mediach społecznościowych. Znowu.
23 lutego artyści opublikowali fragment wywiadu z wokalistą kapeli, Jaredem Leto o nowym, nigdy wcześniej niepublikowanym utworze – z dopiskiem o treści „Over My Head. Out friday”. Na więcej informacji musieliśmy zaczekać – wobec tego – do piątku 27 lutego, czyli do teraz.
Już wiemy, że dzisiaj możemy posłuchać oficjalnie taki trochę nowy (i drugi) singiel, a dokładniej pisząc – niepublikowany nigdy wcześniej muzyczny kawałek. Jednocześnie Over My Head to oficjalna druga zapowiedź jubileuszowego wydawnictwa pod tytułem A Beautiful Lie (20 Year Anniversary). Album ukaże się 27 marca.
Najnowsza płyta londyńskiego kolektywu muzycznego Archive – Glass Minds – ukazała się właśnie dzisiaj, 27 lutego 2026 roku, nakładem własnej wytwórni zespołu Dangervisit, we współpracy z [PIAS].
Album został wyprodukowany przez Archive i ich wieloletniego współpracownika Jerome’a Devoise’a. Okładkę albumu zaprojektował artysta Alaric Hammond. Glass Minds to następca potrójnego albumu Call to Arms & Angels z 2022 roku.
Krążek to krok w ewolucji zespołu tworzącego na przestrzeni 30 ostatnich lat. Kierowani pragnieniem tworzenia bez ograniczeń, Archive nie przestają inspirować i udowadniają, że ich kreatywna iskra wciąż płonie.
A teraz przechodzimy do konkretów, czyli do recenzji mojego autorstwa.
Nie myślałam, że Broken Bits to będzie aż tak dobre intro i zapowiedź całego materiału Archive. Już po paru pierwszych sekundach poczułam gęsią skórkę na całym ciele. Po prostu wow.
Look at us to pierwszy singiel, a zarazem taki kawałek, który mistrzowsko buduje napięcie – od minimalistycznego wstępu opartego na pulsującym syntezatorze po pełne emocji, warstwowe eksplozje brzmienia. Wokal prowadzi tu narrację intymną, ale jednocześnie uniwersalną.
When you’re this down to mój absolutny faworyt z całego krążka o tytule Glass minds. Ten początek, ta linia melodyczna, ten beat… Normalnie już nie wisienka, a jagódka na torcie. Mam nadzieję, że Archive będą wykonywać ten numer na żywo – na najbliższej ich trasie koncertowej.
Wake up strange to z kolei drugi utwór promocyjny Glass minds. Tutaj mamy do czynienia z bardziej mroczną, introspektywną odsłonę Archive – pełną surowych beatów, sennych klawiszy i melancholijnego, niemal odrealnionego wokalu. Utwór działa jak podróż przez sen, w którym rzeczywistość miesza się z dziwnym, niepokojącym pięknem. I przyznam szczerze – nie przepadam za sztuczną inteligencją za bardzo w sztuce, natomiast ten teledysk jest naprawdę spoko zrobiony.
Zaś City walls to trzeci kawałek promujący cały materiał. I najbardziej poruszający. City walls to kolejna kompozycja Archive, która sprawia, że płaczę i nie zamierzam nawet tego hamować. Słowa uznania również należą się teledyskowi – choć, ponownie, stworzony przez sztuczną inteligencję. Jednak jeśli tak ma być wykorzystywanie AI w sztuce, to ja jestem za.
W najlepszych snach nie śniłam, że Glass minds kolektywu Archive będzie AŻ TAK pięknym albumem. Jestem totalnie zachwycona i nie pozostaje mi nic innego, jak z całego serca serdecznie Wam polecić ten krążek oraz czekać na ich występy w naszym kraju.