IGO dopiero się rozkręca. To nie koniec

Igor Walaszek, czyli w skrócie IGO, zaprezentował w końcu pierwszy singiel zapowiadający kolejny projekt. To nie koniec miało swoją premierę 27 lutego i artysta cieszy się z pozytywnego odbioru tej piosenki. I nic dziwnego, nie ma czego nie lubić; zostaje tylko bujać się do piosenki.

Utwór nagrany został z Kubą Jaworskim, znany równiez jako Gypsy and the Acid Queen. Słowa piosenki, niczym wiersz o codzienności. W połączeniu z melancholijną melodią utwór staje się idealny, aby na chwilę się zatrzymać i cofnąć do przeszłości.

Do przeszłości IGO zabiera nas poprzez swój teledysk. Kilp jest przyjemny dla oka, spójny, opowiada konkretną historię, budzi emocje i ciekawość. Widać silne nawiązania do przeszłości i obecny klimat nostalgii, które oczywiście pozwalają odczuć piosenkę silniej. IGO chce pokazać nam Kraków, swoje rodzinne miasto, po swojemu.

Po intensywnych miesiącach trasy i grania tych samych uwielbianych przez publiczność piosenek, czas na nową dawkę muzyki. Choć wydany niedawno singiel Bruce bardzo wpada w ucho, to chętnie posłuchamy więcej utworów takich jak To nie koniec.

Już 13 marca dowiemy się więcej o planach IGO. Raczej nie będzie trasy, jak sam wyznał na social media, ale zaskoczy nas czymś innym. Ciekawe czym?

Jeszcze więcej letnich koncertów Garbage w roku 2026

Pojawiła się rozszerzona lista letnich koncertów zespołu Garbage w Europie. Znowu.

I dobrze.

Otóż ShirleySteveDuke i Butch zawitają do jeszcze więcej państw w ramach wakacyjnej trasy koncertowej w tym roku. Czyli nie tylko Wielka Brytania (i Francja) z drugim zespołem Skunk Anansie.

Aktualna lista prezentuje się następująco:

  • 24.05 – Catton Hall, Wielka Brytania
  • 25.05 – Paryż, Francja
  • 28.05 – Sofia, Bułgaria
  • 30.05 – WARSZAWA, POLSKA
  • 01.06 – Helsinki, Finlandia
  • 03.06 – Sztokholm, Szwecja
  • 04.06 – Kopenhaga, Dania
  • 06.06 – Skive, Dania
  • 08.06 – Wiedeń, Austria
  • 09.06 – Praga, Czechy
  • 11.06 – Hamburg, Niemcy
  • 13.06 – Antwerpia, Belgia
  • 14.06 – Utrecht, Holandia
  • 16.06 – Halifax, Wielka Brytania
  • 18.06 – Delmere, Wielka Brytania
  • 19.06 – Margate, Wielka Brytania
  • 20.06 – Scarborough, Wielka Brytania
  • 22.06 – Cardiff, Wielka Brytania
  • 23.06 – Southampton, Wielka Brytania
  • 25.06 – Mediolan, Włochy
  • 27.06 – Moguncja, Niemcy
  • 28.06 – Zurych, Szwajcaria
  • 01.07 – Ateny, Grecja
  • 03.07 – Stambuł, Turcja
  • 05.07 – Madryt, Hiszpania
  • 06.07 – A Coruna, Hiszpania
  • 09.07 – Barcelona, Hiszpania
  • 11.07 – Edynburg, Szkocja
  • 14.07 – Londyn, Wielka Brytania
  • 17.07 – Belfast, Irlandia
  • 18.07 – Dublin, Irlandia

Wybierzecie się do polskiej stolicy, czy może jeszcze gdzieś – dodatkowo?

Gala BRIT Awards 2026 już za nami!

Tegoroczna gala BRIT Awards odbyła się w sobotę 28 lutego 2026 roku. Co ciekawe, po raz pierwszy od niemal 50 lat wydarzenie odbyło się poza Londynem, mianowicie w tym roku gospodarzem był Manchester.

Z najważniejszych informacji z gali: zdecydowanie wyróżnić możemy Olivię Dean, ponieważ to najprawdopodobniej ona została największą triumfatorką rozdania. Artystka wygrała we wszystkich czterech kategoriach, w których była nominowana.

Jack Whitehall po raz szósty i ostatni poprowadził galę, nie unikał on ostrych żartów pod adresem polityków i gwiazd, a część z nich finalnie nie znalazła się w telewizyjnej transmisji, co konkretnie podgrzało atmosferę wokół wydarzenia.

W trakcie wieczoru nie zabrakło także momentów z pogranicza chaosu. Niespodziewane sytuacje na scenie i żywiołowe reakcje artystów pokazały jak duże emocje towarzyszą w trakcie wydarzenia takiego kalibru. Jednym z najdziwniejszych momentów było wtargnięcie „nieproszonego” fana na scenę podczas występu Sombr. Mężczyzna zepchnął artystę z platformy, a następnie w pogoń za nim rzucili się ochroniarze. Publiczność w tym momencie zamarła, wiele osób było przekonanych, że faktycznie doszło do naruszenia zasad gali. Jak się jednak później okazało, cała sytuacja była wcześniej zaplanowana i miała na celu wywołanie szoku wśród widzów.

Tegoroczna gala obfitowała również w bardzo ciekawe występy artystów oraz pokazała, że BRIT Awards to nie tylko nagrody, ale także platforma do ważnych gestów i odważnych światopoglądowych komentarzy, którego przykładem jest chociażby zespół Wolf Alice, który zgarnął nagrodę dla najlepszego zespołu. Podczas zwycięskiego wystąpienia wykorzystali swój czas antenowy, aby zwrócić uwagę na trudną sytuację małych klubów muzycznych i niezależnych scen.

To był też historyczny moment pod względem technicznym – PinkPantheress jako pierwsza kobieta w historii gali BRIT Awards zdobyła nagrodę dla Producenta Roku.

Ozzy Osbourne został również pośmiertnie uhonorowany nagrodą za całokształt twórczości. Statuetkę w imieniu Ozzy’iego odebrały jego córka, Kelly Osbourne oraz żona Sharon Osbourne.

Nie da się ukryć, że całe wydarzenie było efektownym spektaklem i solidną porcją rozrywki.

Co uważacie o tegorocznej edycji?

Poniżej przedstawiamy pełną listę kategorii oraz tegorocznych zwycięzców:

Artysta Roku: Olivia Dean
Zespół Roku: Wolf Alice
Album Roku: Olivia Dean – „The Art of Loving”
Piosenka Roku: Sam Fender (feat. Olivia Dean) – „Rein Me In”
Międzynarodowy Artysta Roku: Rosalía
Międzynarodowy Zespół Roku: Geese
Międzynarodowa Piosenka Roku: Rosé & Bruno Mars – „APT”
Debiut Roku: Lola Young
Wybór Krytyków: Jacob Alon
Najlepszy Alternatywny/Rockowy Wykonawca: Sam Fender
Najlepszy Popowy Wykonawca: Olivia Dean
Najlepszy Hip-Hop/Rap/Grime Act: Dave
Najlepszy R&B Act: Sault
Najlepszy Dance Act: Fred again.., Skepta & PlaqueBoyMax
Producent Roku: PinkPantheress
Autor Tekstów Roku: Noel Gallagher
Wybitny Wkład w Muzykę: Mark Ronson
Całokształt Twórczości: Ozzy Osbourne

Najlepsze występy na gali BRIT Awards

Gala BRIT Awards 2026 była wypełniona mocnymi i dopracowanymi występami na żywo. Organizatorzy postawili na widowiskową produkcję, rozbudowaną scenografię i przekrojowy line-up, łączący największe gwiazdy z artystami młodego pokolenia.

Galę otworzył Harry Styles, który wykonał premierowowo swój najnowszy singiel. Artysta postawił na minimalistyczną scenografię i silny nacisk na wokal, budując napięcie bez nadmiaru efektów specjalnych. Zupełnie inny klimat zaproponowała Rosalía. Jej dynamiczny, choreograficznie dopracowany numer, łączący elektronikę z elementami flamenco, był jednym z najbardziej widowiskowych i różnorodnych punktów programu.

Na scenie pojawiła się także Olivia Dean, która wykonała jeden ze swoich największych hitów w rozbudowanej aranżacji z towarzyszeniem orkiestry. Intymny charakter występu kontrastował z energetycznym setem RAYE, która postawiła na mocne brzmienie i bezpośredni kontakt z publicznością.

Rockowy akcent zapewnił zespół Wolf Alice, prezentując mocniejsze gitarowe brzmienie i intensywną scenicznie interpretację swojego utworu. Nie zabrakło także elektronicznych akcentów, krótsze, ale równie efektowne występy zaprezentowali m.in. Fred again.. oraz Sam Fender.

Miejsce miał również wyjątkowy i emocjonalny hołd dla Ozzy’iego Osbourne’a, który zmarł w lipcu 2025 roku. Artysta został uhonorowany pośmiertnie nagrodą Lifetime Achievement za całokształt twórczości i wpływ na muzykę rockową oraz heavy metalową. Frontmanem tribute’u był Robbie Williams, który poprowadził zespół złożony z muzyków związanych przez lata z Osbournem. Na scenie pojawili się m.in. gitarzysta Zakk Wylde, basista Robert Trujillo, perkusista Tommy Clufetos oraz klawiszowiec Adam Wakeman. Razem zagrali specjalną wersję No More Tears, czyli jednego z najbardziej rozpoznawalnych utworów Ozzy’ego.

Tegoroczne BRIT Awards wyraźnie postawiły na różnorodność stylistyczną i wyważenie między wręcz teatralnym spektaklem a muzyką na żywo. Zamiast jednego dominującego momentu, gala zaoferowała serię różnorodnych występów, które pokazały szerokie spektrum współczesnej sceny muzycznej.

Powrót największego romantyka popu. Bruno Mars wraca z nowym albumem

Bruno Mars oficjalnie wraca. 27 lutego ukazał się album The Romantic, pełen romantycznych utworów w stylu R&B lat 70., pomieszanych z stylem muzyki latynoamerykańskiej. Retro-pop idealnie wyegzekwowane.

Warto podkreślić, że Bruno Mars nie wydał solowego albumu od 10 lat. Tak, czas naprawdę leci. Rok 2026 oznacza dokładnie dekadę od premiery kultowego 24K Magic. Na tej płycie można usłyszeć serię gigantycznych hitów, w tym That’s What I Like, Finesse, Chunky oraz utwór tytułowy 24K Magic.

Choć Bruno Mars przez lata nie wydawał solowego materiału, pozostawał aktywny na scenie muzycznej. Projekt Silk Sonic z Andersonem .Paakiem okazał się artystycznym i komercyjnym strzałem w dziesiątkę, a ich singiel Leave The Door Open podbił światowe listy przebojów oraz internet. Do tego doszły głośne kolaboracje, chociażby z Lady Gagą, które zaowocowały hitem Die With A Smile, a także współpraca z Rosé przy utworze APT.

Jak widać po tytule albumu, Bruno Mars ugruntowuje swoją pozycję jako jeden z największych romantyków muzyki pop. Niektórzy pamiętają na pewno czasy, gdy wokalista ciągnął fortepian dla ukochanej i złapałby dla niej grant. Romantyzm zawsze przeplatał się w jego muzyce. Jego przeboje, takie jak Just The Way You Are, Marry You czy Grenade stały się hymnami miłości dla milionów fanów na całym świecie. Teraz mamy nowe przeboje, które na nowo celebrują miłość.

Kiedyś łapał granaty, a teraz biegnie przez ogień dla miłości, jak słychać w piosence Risk It All. Po raz kolejny można zadać sobie pytanie, czy naprawdę można kogoś tak kochać, by tak pięknie o nim śpiewać? Słowa jak zwykle uderzają mocno. Bruno przyjdzie z płaczem w deszczową noc, tylko po to, by jego ukochana zrozumiała, jak mu na niej zależy. Tak wyznaje w utworze Why You Wanna Fight?. Jednak to nie album pełen rozterek miłosnych, ale usłyszeć można też o pozytywnych chwilach w związku, chociażby o wspólnym tańczeniu jak w utworze Cha Cha Cha czy I Just Might.

Te dziewięć piosenek jest szczególnie dla tych, którzy naprawdę wierzą w miłość. To dla tych, którzy walczą o tych, którzy kochają. Poza tym jest to naprawdę dobra muzyka. Sami posłuchajcie.