Kraków Live Festival ponownie odwołany!

Sierpień w stolicy Małopolski to miesiąc, w którym od wielu lat odbywał się Kraków Live Festival (wcześniej znany jako Coke Live Music Festival). Niestety w tym roku ponownie, tak jak w ubiegłym, wydarzenie się nie odbędzie. Znamy treść oświadczenia organizatorów.

Z przykrością informujemy, że pomimo naszych starań. nie udało się zapewnić i stworzyć nowej przestrzeni festiwalowej, która umożliwiałaby realizację kraków live Festival na odpowiednim poziomie i skali w 2024 roku. (…)

mamy nadzieję, że kraków live festival, który od wielu lat jest ważnym elementem na mapie kulturalnej miasta, Polski i Europy, powróci w nowej krakowskiej rzeczywistości w 2025 roku.

czytamy w oświadczeniu.

Treść tegorocznej wiadomości jest bardzo podobna do zeszłorocznej. W 2023 roku organizatorzy obiecywali, że festiwal odbędzie się w nowym miejscu oraz nowej formule. Obietnic nie udało się spełnić. Czy festiwal powróci jeszcze do Krakowa czy to już koniec jego historii?

JoJo Siwa zaprzecza zarzutom o kradzież singla Karma. „Nie wiem, kim jest Brit Smith”

Muzyczny rebranding JoJo Siwy okupiony jest sporą dozą kontrowersji. Na czele najpoważniejszy zarzut — plagiat.

JoJo Siwa śmiało oznajmiła światu, że nie jest grzeczną dziewczynką. Wszystko za sprawą nowego singla Karma, który zadebiutował 5 kwietnia. Kawałek opowiada o zdradzie jednej z dziewczyn gwiazdy. Siwa wyraźnie zaznaczyła, że nie chce, by jej twórczość kojarzono wyłącznie z dziecięcym kanałem. Piosenka jest otwarciem nowej ery, którą sama piosenkarka porównała do rebrandingu Miley Cyrus z 2013 roku.

Singiel rzucił pożądane światło na JoJo, ale niekoniecznie w dobrym znaczeniu. Wkrótce po premierze Karmy okazało się, że piosenka powstała oryginalnie w 2012 roku pod nazwą Karma’s A Bitch autorstwa Brit Smith, amerykańskiej piosenkarki. Warstwa liryczna obydwu utworów jest identyczna. Jojo Siwa zaprzeczyła zarzutom o plagiat.

Zdarza się, że ludzie piszą piosenki, a potem po prostu nic z nimi nie robią. A potem, kilka lat później, mają one więcej sensu dla innej artystki. Niczego nie ukradłam. Nie ma czegoś takiego jak kradzież — a poza tym nie wiem, kim jest Brit Smith.

JoJo zaznaczyła, że oryginalnie piosenka została napisana oraz stworzona przez duet producencki Rock Mafia, ale nie należała do żadnego artysty.

Falę kontrowersji podsyciła sama Brit Smith, która oficjalnie wypuściła utwór Karma’s A Bitch pod swoim nazwiskiem. JoJo Siwa nie skomentowała dalej sytuacji, a obydwie piosenki na razie koegzystują w sieci.

Tinashe prezentuje pierwszy singiel z nowej płyty

Artystka znana głównie z brzmień r&b, właśnie zaprezentowała nowy singiel. To pierwsze nowe wydawnictwo od premiery jej szóstego albumu BB/ANG3L z poprzedniego roku.

Bardzo lubię słowo. Chcę operować bogatym słownictwem. Moją nadzieją jest, że będę przykładem dla młodszych ode mnie osób” Wywiad z Lucy Galczak

Lucy Galczak to młoda twarz wkraczająca na naszą scenę muzyczną. Jakiś czas temu ukazał się jej debiutancki singiel Pusty Peron. Popowa ballada, w której słyszymy ciekawą, głęboką barwę głosu szesnastolatki zaskakuje dojrzałością tekstu autorstwa samej Lucy.
Miałam okazję zadać debiutantce kilka pytań. Sprawdźcie o czym rozmawiałyśmy.

Adrianna Małolepszy: Niesamowicie gratuluję singla! Jakie emocje Ci teraz towarzyszą?

Takie wkraczanie w ten muzyczny świat z własnym, napisanym przeze mnie utworem już jako Lucy Galczak jest bardzo emocjonujące.

AM: Widziałam w internecie jakieś Twoje występy jeszcze pod pełnym nazwiskiem. Zaczęłaś bardzo wcześnie.

Śpiewam chyba od zawsze, ale mniej więcej w wieku siedmiu lat poszłam na lekcje śpiewu i zapisałam się do ogniska muzycznego w szkole i rok później poszłam do klasy skrzypiec w szkole muzycznej. Skończyłam pierwszy stopień w 2022 roku. Teraz gram jeszcze na gitarze i altówce. Kocham instrumenty strunowe.
Teraz jestem w chórze w szkole muzycznej i nie kontynuuje już nauki na instrumentach, ale wciąż są nieodłączna częścią mojego życia. Zwłaszcza skrzypce. Są wspaniałe. Instrumenty bardzo pomagają w komponowaniu.


AM: Zdarzało Ci się wcześniej pisać i komponować utwory?

Tak naprawdę Pusty Peron jest moją pierwszą w pełni dopracowaną piosenką. Pisałam już wcześniej, ale nie są to skończone utwory i też nie wydają mi się na tyle dobre by się nad nimi dłużej pochylać.

AM: Dlaczego akurat tę jedną udało się dokończyć? Co jest w niej takiego, że stwierdziłaś, że warto?

Na początku wydawało mi się, że nie jest to utwór dla mnie pod względem melodii, ale pokazałam kilku osobom demo i bardzo im się spodobało.
Mimo, że utożsamiam się z tym tekstem to wciąż bałam się opinii innych. Jestem bardzo krytyczna wobec wszystkiego co robię i czasem ciężko mi zobaczyć, że coś co stworzyłam jest dobre.

AM: Opowiedz mi troszkę o Pustym Peronie.

Pierwszy wpadł mi do głowy ten dosyć metaforyczny refren. Był to jakiś etap w życiu kiedy byłam  sama, nie do końca wiedziałam, w którą stronę iść dalej. Czułam się samotna choć miał am wokół siebie ludzi. Myślę, że wielu ludzi w jakimś momencie życia czuło podobnie. 

AM: Bije z niego samotność.

Kiedy go pisałam to pewna relacja, w której jestem była na zakręcie, widziałam, że dzieję się coś złego i to wszystko idzie w złym kierunku. Wyprzedziłam  trochę fakty, bo napisałam ten utwór o samotności, a potem kontakt się urwał.

AM: A jak Ty na co dzień “zszywasz swoje rany”?

Bardzo pomaga mi muzyka i pisanie. Ubieranie uczuć w konkretne słowa. Dużo daje mi też sport. Gram w siatkówkę i to mnie uspokaja i daje mnóstwo radości.

AM: Ogromnie doceniam to jak dojrzale i mądrze operujesz słowem w tekście.

Bardzo lubię słowo. Lubię się wypowiadać. Mówić i opowiadać o różnych rzeczach, zwłaszcza tych, które są dla mnie ważne. Zawsze lubiłam też w szkole język polski. Chcę operować bogatym słownictwem. Moją nadzieją jest, że będę przykładem dla młodszych ode mnie osób.

AM: A czym Ci się łatwiej wyrazić? Dźwiękiem czy słowem?

Odpowiedni dobór słów to jedno, ale chyba równie ważne jest dobranie do nich odpowiedniej, adekwatnej melodii. Dopiero razem ma to sens.

AM: Jest pierwszy singiel. Czy wiesz już co będzie dalej?

Oczywiście. Jakiś czas temu nagrywałam już kolejny utwór. Jest mi on bardzo bliski. Tematyka i przekaz są dość dosadne. Myślę, że powoli bardzo małymi krokami będę starała się zbierać to w album. Początek jest najtrudniejszy. Mam nadzieję, że im dalej tym będzie może łatwiej. Na spokojnie wchodzę w ten świat. Mam jeszcze dużo czasu, żeby realizować plany i marzenia, ale mimo wszystko chcę już w to wchodzić na poważnie i tworzyć ten mój muzyczny, artystyczny świat.

AM: Jak się czujesz na scenie?

Fantastycznie! Mam wrażenie, że to miejsce dla mnie. Chcę nieść ludziom radość, optymizm i energię.

AM: Brzmi świetnie. Bardzo Ci dziękuję za rozmowę i trzymam kciuki!

Dziękuję!

Ville Valo w Katowicach. Fotorelacja Sławomira Dudy

W ubiegłą sobotę (13 kwietnia) w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach wystąpił Ville Valo. Artysta jest aktualnie w trasie koncertowej Neon Noir, w ramach której wystąpi w ponad 20 miastach w Europie. Uczestnicy koncertu mogli usłyszeć na żywo zarówno utwory z ostatniej płyty fińskiego artysty (Echolocate Your Love, Loveletting czy Run Away From The Sun), ale także utwory z repertuaru zespołu HIM (m.in. Right Here In My Arms, Buried Alive by Love, Gone With the Sin czy, zagranego jako jeden z bisów, Killing Loneliness). Warto dodać, że był to jedyny koncert Ville Valo w Polsce w tym roku.

Organizatorem koncertu była agencja Live Nation, której dziękujemy za współpracę. Zapraszamy do fotorelacji Sławomira Dudy z koncertu w Katowicach.