Eurowizja 2024. Irlandia i „Doomsday Blue” (Bambie Thug)

Od dawnych, wielkich zwycięstw, po regularną porażkę. Czy kontrowersyjna i odważna Bambie Thug przyniesie Irlandii wyczekiwany sukces?

PIERWSZY PÓŁFINAŁ / POZYCJA STARTOWA: 4

POZNAJ ARTYSTĘ I UTWÓR

Bambie Ray Robinson, znana pod pseudonimem Bambie Thug, urodziła się 6 marca 1993 roku w Macroom w hrabstwie Cork, tam również się wychowała. Jest irlandzką piosenkarką i autorką tekstów. W dzieciństwie zdiagnozowano u niej ADHD. Dziś określa się jako osoba niebinarna i mówi o sobie poprzez neutralny płciowo zaimek they. Początkowo jej kariera była nakierowana na balet, gdzie uszęszczała do szkoły Coláiste Stiofáin Naofa w Cork oraz po przeprowadzce do Londynu w 2014 roku, udała się na Urdang Academy. Po złamaniu ręki zdecydowała się na zmianę kierunku studiów artystycznych, wybierając teatr muzyczny.

Po ukończeniu studiów spędziła dwa lata, ucząc się, jak pisać i śpiewać piosenki popowe. Związała się z agencją talentów, która naciskała na zmianę gatunku tworzonej muzyki na bubblegum pop. Wokalistka nie zgodziła się, a do twórczości wdrożyła własny, określany mianem ouija-pop styl, czyli gatunek synkretyczny, nieograniczający się do jednego stylu muzyki i łączący w sobie wiele różnych gatunków. Artystyczną wolność przypieczętowała w 2021 roku debiutanckim singlem Birthday, który napisała będąc uzależnioną od narkotyków. W tym samym roku wydała również trzy inne single: Psilocyber, P.M.P i High Romancy – pierwszy i ostatni z nich służyły również jako główne utwory EP-ek zatytułowanych Psilocyber i High Romancy. W październiku 2023 roku wydała swoją trzecią EP-kę Cathexis z utworami Careless i Last Summer (I Know What You Did).

W styczniu tego roku za pomocą programu The Late Late Show Eurosong Special, Irlandia wybrała kto otrzyma szansę do reprezentowania kraju w Szwecji. Połączenie głosów od jury międzynarodowego, jury krajowego i telewidzów, w skali 2, 4, 6, 8, 10 i 12 punktów, wyłoniło zwycięzcę – Bambie Thug. Podczas 68. Konkursu Piosenki Eurowizji w Malmö usłyszymy ją z piosenką Doomsday Blue. Skomponowali ją Cuntry Ray Robinson, Olivia Cassyette Cassy Brooking, Sam Matlock i Tyler Ryder. Opowiada ona o rzeczywistości związanej z rozstaniem i bólem nieodwzajemnionej miłości. Sama Bambie Thug opisała kompozycję jako mieszankę alternatywnego rocka, popu i jazzu. Dodała także, iż pisząc piosenkę z autorami zamierzali wmieszać w nią jak najwięcej różnych stylistyk, przeciwstawiając się gatunkowym ramom. Sam wybór reprezentanta przykuł uwagę mediów w kraju, a sama artystka i utwór były krytykowane przez irlandzkie osobistości prawicowe m.in. za satanistyczną ikonografię.

POZNAJ KRAJ

Irlandia jest bezwzględnym liderem co do eurowizyjnych zwycięstw. Po raz pierwszy udało się to wokalistce Danie z piosenką All Kinds of Everything. Miało to miejsce w 1970 roku w Holandii, zaledwie pięć lat po debiucie Irlandii w konkursie.

W 1980 roku (What’s Another Year?) oraz 1987 (Hold Me Now) roku zwyciężył Johnny Logan. Jest to jeden taki przypadek w historii Eurowizji, kiedy jedna osoba wygrała dwa razy. Pięć lat później eurowizyjny rekordzista skomponował utwór dla Lindy Martin utwór Why me?, który także zajął najwyższe miejsce. Był to jednocześnie początek złotej ery zwycięstw Irlandii na Eurowizji (1993, 1994, 1996) W 1997 roku kraj ten ostatni raz otarł się o zwycięstwo, zajmując drugie miejsce.

Od tego czasu Irlandia nie odnosiła już takich sukcesów. W ciągu ostatnich 10 lat do finału zakwalifikowali się tylko 4 razy. Najwyższe, 8 miejsce zajęli w 2011 roku dzięki duetowi Jedward. W 2022 roku reprezentantką została Brooke z piosenką That’s Rich, która zajęła 15 miejsce w półfinale, tym samym nie dostając się do finału. Podobny los podzielili ubiegłoroczni reprezentanci, zespół Wild Youth. Ich utwór We Are One pozostał poza finałową dziesiątką, na 12 pozycji w półfinale.

Eurowizja 2024: Holandia i „Europapa” (Joost Klein)

Holandia zdecydowała, że do Malmö pojedzie raper Joost Klein. Artysta zaprezentuje się na eurowizyjnej scenie jako ostatni z utworem Europapa, który jest jednym z faworytów do zwycięstwa w konkursie.

PÓŁFINAŁ: 2 / NUMER STARTOWY: 16

Poznaj artystę i utwór

Joost Klein lub po prostu Joost urodził się 10 listopada 1997 roku w Leeuwarden, a dorastał w pobliskiej wsi Britsum. Swoją przygodę z osiągnięciem sławy rozpoczął od założenia kanału na Youtube EenhoornJoost. Kilka lat później przeżył śmierć swoich rodziców, a młodym Joostem zajęło się starsze rodzeństwo.

Swoją autorską muzykę zaczął tworzyć w 2016 roku. Wydał wówczas EP-kę Dakloos, z której pochodzą utwory Bitches i Zelfgemaakt. Otworzyła mu furtkę do podpisania kontraktu muzycznego z wytwórnią TopNoch w latach 2017-2018. Joost obecnie wydaje muzykę w założonym przez siebie wydawnictwie Albino Sports.

Dyskografia rapera liczy obecnie trzy albumy studyjne — dwa solowe oraz jeden nagrany wspólnie z raperem Donniem. Największym sukcesem okazała się zeszłoroczna współpraca Holendra z niemieckim raperem Ski Aggu. Interpretacja utworu Friesenjung przez muzyków stała się niekwestionowanym hitem w krajach niemieckojęzycznych, a także był jednym z trendów w zeszłym roku na Tik Toku. Oprócz tej pozycji popularnością na wspomnianej platformie cieszyły się utwory Kunst und Musik (nie ma obecnie tego utworu w streamingach) oraz Droom Groot.

Joost Klein nie krył, że chciałby wystartować w Konkursie Piosenki Eurowizji. Rok temu zaplanował na swoim Tik Toku akcję Joost Klein for Eurovision 2024, która odbiła się szerokim echem w Holandii. Dodatkowo artysta zebrał aż 25 tysięcy podpisów pod swoją petycją. Ostatecznie spośród 600 zgłoszeń holenderski nadawca zdecydował, że do Malmö pojedzie Joost. Propozycja rapera miała swoją oficjalną premierę 29 lutego.

Europapa to utwór podzielony na dwie części. Pierwsza, główna część opowiada historię sieroty, która próbuje poznać siebie poprzez podróże po Europie. W języku angielskim podkreśla miłość do Europy i zachęca do wspólnej podróży po kontynencie bez kontroli paszportowej. Będąc w Niemczech oraz we Włoszech Joost śpiewa on w języku niemieckim i włoskim, ale bywał też we Francji i w Polsce. Ta część jest stworzona na wzór gabber popu, eurodance’u, czyli z gatunków, z których jest kojarzona twórczość muzyka.

Europapa to także hołd dla rodziców holenderskiego rapera, który jest oddany w drugiej części utworu zatytułowanej jako Outro. W akompaniamencie fortepianu i smyczków wyrażona jest w nim tęsknota za rodzicami, a także Joost potwierdził słowa ojca, że świat nie ma granic.

Poznaj kraj

Holandia zadebiutowała w Konkursie Piosenki Eurowizji w 1956 roku. Od tego czasu kraj pięciokrotnie triumfował dzięki Corry Brokken (1957), Teddy Scholten (1959), Lenny Kuhr (1969), Teach-In (1975) oraz Duncanowi Laurence’owi (2019). Holendrzy zdobyli też drugie miejsce z duetem The Common Linnets (2014) oraz trzecie miejsce z duetem Mouth & MacNeal (1974). Kraj zdecydował się nie startować w konkursie w latach 1985, 1991, 1995 i 2002. Ostatnimi reprezentantami kraju byli Mia Nicolai oraz Dion Cooper, którzy z utworem Burning Daylight zajęli 13. miejsce w półfinale bez szansy na awans do finału.

RokArtystaPiosenkaFinałPółfinał
MiejscePunktyMiejscePunkty
1956Jettie Paerl„De vogels van Holland”N/Kbrak rundy półfinałowej
Corry Brokken„Voorgoed voorbij”
1957Corry BrokkenNet als toen131
1958Corry Brokken„Heel de wereld”91
1959Teddy ScholtenEen beetje121
1960Rudi Carrell„Wat een geluk”122
1961Greetje Kauffeld„Wat een dag”106
1962De Spelbrekers„Katinka”130
1963Annie Palmen„Een speeldoos”130
1964Anneke Grönloh„Jij bent mijn leven”102
1965Conny Van den bos„’t is genoeg”115
1966Milly Scott„Fernando en Filippo”152
1967Thérèse Steinmetz„Ring-Dinge-Ding”142
1968Ronnie Tober„Morgen”161
1969Lenny KuhrDe troubadour118
1970Hearts of Soul„Waterman”77
1971Saskia & Serge„Tijd”685
1972Sandra & Andres„Als het om de liefde gaat”4106
1973Ben Kramer„De oude muzikant”1469
1974Mouth & MacNeal„I See a Star”315
1975Teach-InDing-a-Dong1152
1976Sandra Reemer„The Party’s Over”956
1977Heddy Lester„De mallemolen”1235
1978Harmony„’t Is OK”1337
1979Xandra„Colorado”1251
1980Maggie MacNeal„Amsterdam”593
1981Linda Williams„Het is een wonder”951
1982Bill Van Dijk„Jij en ik”168
1983Bernadette„Sing Me a Song”766
1984Maribelle„Ik hou van jou”1334
1985brak reprezentanta
1986Frizzle Sizzle„Alles heeft ritme”1340
1987Marcha„Rechtop in de wind”583
1988Gerard Joling„Shangri-La”970
1989Justine Pelmelay„Blijf zoals je bent”1545
1990Maywood„Ik wil alles met je delen”1525
1991brak reprezentanta
1992Humphrey Campbell„Wijs me de weg”967
1993Ruth Jacott„Vrede”692Kvalifikacija za Millstreet
1994Willeke Alberti„Waar is de son”234brak rundy półfinałowej
1995brak reprezentanta
1996Maxine & Franklin Brown„De eerste keer”778963
1997Mrs. Einstein„Niemand heeft nog tijd”225brak rundy półfinałowej
1998Edsilia Rombley„Hemel en aarde”4150
1999Marlayne„One Good Reason”861
2000Linda Wagenmakers„No Goodbyes”1340
2001Michelle„Out on My Own”1816
2002brak reprezentanta
2003Esther Hart„One More Night”1345
2004Re-Union„Without You”20116146
2005Glennis Grace„My Impossible Dream”1453
2006Treble„Amambanda”2022
2007Edsilia Rombley„On Top of the World”2138
2008Hind„Your Heart Belongs to Me”1327
2009De Toppers„Shine”1711
2010Sieneke„Ik ben verliefd (Sha-la-lie)”1429
20113JS„Never Alone”1913
2012Joan Franka„You and Me”1535
2013Anouk„Birds”9114675
2014The Common Linnets„Calm After the Storm”22381150
2015Trijntje Oosterhuis„Walk Along”1433
2016Douwe Bob„Slow Down”111535197
2017O’G3NE„Lights and Shadows”111504200
2018Waylon„Outlaw in 'Em”181217174
2019Duncan Laurence„Arcade”14981280
2019Jeangu Macrooy„Grow”Konkurs OdwołanyOrganizator
2021Jeangu Macrooy„Birth of a New Age”2311
2022S10„Die Diepte”111712221
2023Mia Nicolai and Dion Cooper„Burning Daylight”137
2024Joost Klein„Europapa”??

Oficjalnie: Joost Klein z Holandii zdyskwalifikowany z Eurowizji 2024

Organizator Eurowizji 2024, EBU, potwierdził, że reprezentant Holandii, Joost Klein, nie wystąpi podczas Eurowizji 2024. Oto oficjalne oświadczenie.

EBU wydała oficjalne oświadczenie w sprawie Holendra.

The Dutch artist Joost Klein will not be competing in the Grand Final of this year’s Eurovision Song Contest.

Swedish police have investigated a complaint made by a female member of the production crew after an incident following his performance in Thursday night’s Semi Final. While the legal process takes its course, it would not be appropriate for him to continue in the Contest.

We would like to make it clear that, contrary to some media reports and social media speculation, this incident did not involve any other performer or delegation member.

We maintain a zero-tolerance policy towards inappropriate behaviour at our event and are committed to providing a safe and secure working environment for all staff at the Contest. In light of this, Joost Klein’s behaviour towards a team member is deemed in breach of Contest rules.

The Grand Final of the 68th Eurovision Song Contest will now proceed with 25 participating songs.

ESC Communications Team

Holenderska telewizja komentuje: kara jest za ciężka i nieproporcjonalna do czynu

Kilka godzin później oficjalne oświadczenie wydała telewizja holenderska, AVROTROS:

Lady Gaga ogłasza film z trasy koncertowej

Lepiej późno niż wcale! Amerykańska piosenkarka poinformowała właśnie w mediach społecznościowych o długo wyczekiwanym przez jej fanów filmie z trasy koncertowej The Chromatica Ball. Premiera „GAGA Chromatica Ball” odbędzie się w sobotę 25 maja na platformie HBO.

The Chromatica Ball to szósta trasa koncertowa Lady Gagi, która promowała jej szósty album studyjny Chromatica wydany w 2020 roku. Trasa rozpoczęła się 17 lipca 2022 roku w Niemczech, a jej zakończenie odbyło się dwa miesiące później w Miami. Początkowo miała ona odbyć się w 2020 roku, jednakże ze względu na pandemię COVID-19 została przesunięta. Show liczyło dwadzieścia koncertów. Trasa obejmowała tylko występy na stadionach.

Film koncertowy został nakręcony podczas jednego z ostatnich występów w Los Angeles, który odbył się 10 września 2022 roku na stadionie Dodger. W czerwcu 2023 roku Lady Gaga potwierdziła na swoim koncie na Instagramie, że film jest w produkcji. Artystka jest odpowiedzialna za jego stworzenie, wyreżyserowanie i wyprodukowanie. Nagranie zawiera największe przeboje piosenkarki, takie jak Bad Romance, Poker Face, Shallow, czy Rain On Me.

Patrick the Pan opowiada o nowych singlach, relacji z żoną i kondycji polskiej muzyki: „Polskie społeczeństwo zamiast próbować nowych smaków, woli wpieprzać kebaby”

Patrick the Pan, czyli właściwie Piotr Madej, w muzyce rozgościł się już wiele lat temu. Od czasów liceum komponuje utwory nie tylko dla siebie, ale coraz częściej też dla innych. Koncertuje z największymi nazwiskami na polskiej scenie muzycznej. Lubi to, co wyraziste, autentyczne, szczere, i właśnie taką muzykę tworzy. Dowodem na to są dwa ostatnie single, w których zerka na (nie takie błędne) błędy młodości i na przyszłość, którą chce tworzyć ze swoją Perełką. Dobry adres dla osób, które poszukują prawdziwych emocji, zachwytów i wzruszeń.

Marta Umiejewska: Zacznijmy od „Ty wiesz…” – co było impulsem do stworzenia tego utworu?

Patrick the Pan: Zawsze wzruszał mnie widok starszych par, zwłaszcza kiedy czuć tam nadal miłość. Kiedyś przeczytałem o tym, że gdy pewien starszy mężczyzna zmarł, jego żona odeszła dzień później. Poruszają mnie takie sceny i aspiruję do tego, aby mieć i utrzymać taką relację w swoim życiu.

MU: W nowym singlu „O bzdurach…” przedstawiasz z kolei perspektywę dzieci.

PTP: Przyznam, że nie planowałem tego na początku. Pomysł na teledysk wyszedł od mojej żony, która również go zmontowała. Bardzo mnie ucieszyło, jak spójny obraz stworzył ten klip w odniesieniu do pierwszego wideo. Ta piosenka jest mocno autobiograficzna. Najłatwiej mi się pisze o tym, co sam przeżyłem, co wzbudziło we mnie silne emocje, ale staram się to tak przedstawić, żeby słuchacz też mógł się w tym odnaleźć. Część rzeczy podkreślam, innych nie dopowiadam. To oczywiście nie jest piosenka o tatuażu; to jest piosenka o zrobieniu czegoś głupiego za młodu, czego się później żałuje, a dopiero po dłuższym czasie człowiek zaczyna się zastanawiać, dlaczego podjął taką decyzję. O tym, że wszystkie nasze błędy są do zaakceptowania, jeżeli znajdzie się odpowiednią osobę, która nam w tym pomoże.

MU: Nadal masz ten tatuaż?

PTP: Jasne. Ale Ci nie pokażę! (śmiech)

MU: Tematy piosenek czerpiesz ze swojego życia, a słowa?

PTP: Ze wszystkiego. Z rozmów, z myśli, z kultury, z podsłuchiwania ludzi i świata. To jest radar, którego nie jestem w stanie wyłączyć. Jeśli usłyszę coś ciekawego, to sobie to notuje. Mój mózg non stop poluje, to jest silniejsze ode mnie. Może to kwestia wrażliwości?

MU: Czy ta wrażliwość przeszkadzała Ci w szkole?

PTP: Hm, raczej pomagała np. nigdy nie miałem problemów z popularnością wśród dziewczyn (śmiech). Wypalałem im płyty, grałem albo pisałem wiersze – to działało. W drugiej liceum przesądziła się tak moja przyszłość – nagrałem na Walentynki piosenkę dziewczynie, która złamała mi serce. Nie naprawiło to niestety naszego związku, ale zasiało we mnie myśl o zostaniu muzykiem. To był moment zwrotny w moim życiu – pierwszy raz stworzyłem własną kompozycję. Mam tę piosenkę cały czas na dysku: nazywa sie Rotten Orange i jest to smutny riff gitarowy na tle odgłosów burzy i deszczu. Nagrałem ją mikrofonem z zestawu słuchawkowego, który nałożyłem na gitarę. To był mój pierwszy utwór instrumentalny. Z kolei do drugiej piosenki, którą nagrałem z tego samego powodu, napisałem też tekst.

MU: I jak go oceniasz z perspektywy czasu?

PTP: Jest fatalny! (śmiech) Ale pierwsze razy do tego służą – do bycia fatalnymi.  

MU: A jak patrzysz na swoje albumy z przeszłości?

PTP: Mam wrażenie, że dopiero na „Miło wszystko”, czyli czwartej płycie zrozumiałem, o co w tym wszystkim chodzi, w muzyce. W momentach skrajnego zwątpienia żałuję trzech pierwszych płyt. Postrzegam początki mojej pracy jako błądzenie we mgle i nie utożsamiam się już z tym czasem, choć mam parę piosenek, które po latach się bronią. Ale tylko parę.

MU: Czy Twój wewnętrzny krytyk każe Ci się też porównywać z artystami, wśród których się obracasz?

PTP: Nie jest łatwo być częścią tej branży i się nie porównywać. I w sumie ogólnie w czasach social mediów i kulturze selfie. Patrząc na innych polskich muzyków przeżywam fetiwal przeróżnych myśli. Jasne, że miewam ataki zazdrości, czy poczucia niesprawiedliwości, ale potrafię też sobie poukładać to w głowie i np. wiem, że wielka kariera wielkich nazwisk ma sporą cenę np. prywatność, i tu oni mają mi czego zazdrościć. Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma.



MU: A patrząc na polską scenę muzyczną, czy dostrzegasz jakieś niedoceniane perełki?

PTP: Tak, to na przykład Kasia Lins. Wspaniała artystka, kompletna, świadoma, inteligentna. Nie idzie jej źle, ale wciąż jest trochę w tej szufladce „wielcy niedocenieni”. Albo Oxford Drama, czy Pola Chobot z Adamem Baranem. Polski rynek jest dziwny. Mamy bardzo dużo wyrazistych artystów, ale społeczeństwo – przyrównując to do jedzenia – zamiast próbować nowych, ciekawych smaków, woli wpieprzać kebaby. Czasem myślę, że gdybyśmy się urodzili np. w Wielkiej Brytanii, to pewnie z większą łatwością moglibyśmy żyć z tego, co robimy, a nie walczyć z wiatrakami i słyszeć o swojej muzyce „no fajne, takie inne”. To trudne. Robię to już 11 lat, ale przy każdej płycie muszę budować na nowo poczucie własnej wartości i przekonywać się, że to ma sens, bo przebicie się ze swoim materiałem jest niezwykle trudne. Szczególnie teraz, kiedy krajowy i globalny rynek muzyczny są dosłownie przeludnione. Nie mówię nawet o popularności i błyszczeniu z banerów, tylko po prostu o możliwości utrzymania się ze swojej twórczości.

MU: Kto ocenia Twoje utwory przed wydaniem?

PTP: Czasami, szczególnie gdy się zasiedzę nad utworem, puszczam go kilku bliskim osobom z branży, natomiast zawsze daję piosenki do oceny mojej żonie. Ona nie posiada wykształcenia muzycznego, ale ma bardzo dobry gust, piękną wrażliwość i bardzo jej ufam. Potrafi być krytyczna, a ja przyjmuję to ze spokojem i wdzięcznością. Jest moją Perełką, takim trochę ghost producerem. Taka „weryfikacja jakości” mi w pełni wystarcza, bo wolę piosenki niedoskonałe, bez optymalizacji, szczere, autentyczne, wyraziste. Udało mi się też wykreować zaufanie do samego siebie. Wiem, co mi się podoba i wydaję piosenki, które naprawdę lubię. Ostatni singiel („O bzdurach, tatuażach i miłości”) nagrałem szybko i w duchu pewności. Dzięki temu nie zdążyłem się nim znudzić, w odróżnieniu od „Ty wiesz”, którego mam już dość (śmiech).

MU: Masz pasje, które pochłaniają Cię tak mocno jak muzyka?

PTP: Gry komputerowe. Odmóżdżam się w wirtualnych światach, choć na pewno już nie w takiej ilości jak kiedyś. Kiedyś wręcz potrafiłem zawalić sprawy przez utratę kontroli nad liczbą godzin, które spędzałem przed ekranem. W moim domu dość wcześnie pojawił się komputer i dzięki temu mogłem grać w gry typu Król Lew, Herkules czy Prince of Persia. Dziś już rzadziej znajduję coś, co by mnie tak mocno angażowało. Żyję muzyką.