Tom Walker – What A Time To Be Alive (2019), recenzja Adrianny Małolepszy

Inne recenzje

Wydanie niektórych płyt zajmuje więcej czasu niż można by przypuszczać. Czasem dłużej niż przypuszczałby nawet sam artysta, podpisujący wydawnictwo swoim nazwiskiem.

Tak właśnie było między innymi z debiutanckim krążkiem Toma Walkera. Pierwszy singiel brytyjczyka, Sun Goes Down, ukazał się w 2016 roku. Już rok później, bo w 2017, Tom przedstawiła nam kilka utworów, które finalnie znalazły się na krążku.
Premierę pełnego wydawnictwa kilka razy przekładano, by ostatecznie, 1 marca 2019 roku, What A Time To Be Alive mogło ujrzeć światło dzienne.

Jednym z kawałków, jakie mogliśmy usłyszeć już dwa lata temu była akustyczna wersja chwytliwego, przebojowego i lekkiego Just You and I.
Uważam, że utwór był świetnym wyborem na pierwszy singiel. Nie tylko ma w sobie wszystkie cechy potencjalnego hitu, ale też całkiem dobrze oddaje charakter dużej części całego materiału.

spotify:track:1vkUmedJVhScV9MmRsLGSY

What A Time To Be Alive dzieli się bowiem na dwie, bardzo dobrze zespojone ze sobą części. Jedna z nich jest delikatna i lekka. Reprezentują ją między innymi wspomniane wyżej You and I, ale także, budzące bardzo podobne do niego odczucia, kolaboracje z Zarą Larson (Now You’re Gone) i Rudimental (Walk Alone).

spotify:track:2oVoSgGAlog02WQ2pLCxcT

spotify:track:3ufz3mIRCz1T84G4sXySk7

Inna strona albumu to utwory pełne pasji i charakteru. To właśnie w nich najwyraźniej usłyszymy ten jakże rozpoznawalny, lekko bluesowy „zadzior” i chrypkę w głosie Toma. Mowa tu między innymi o znanym chyba większości Leave A Light On, czy fantastycznym, otwierającym płytę utworze Angels.

To właśnie to brzmienie jest tym, które Walker ustanowił swoim własnym. To tam pojawia się ten znany wszystkim „pazur”, a Leave A Light On ukazuje w pewnym sensie nawet trochę mroku, który naprawdę wiele dodaje zarówno tej kompozycji jak i całej płycie.

Spójność krążka zawdzięczamy zarówno stylowi, nietypowej barwie głosu wokalisty, jak i obecności kilku piosenek pośrednich łączących w sobie cechy obu wyznaczonych przeze mnie części.

Tom Walker to taki nietypowy przypadek artysty „singer/ songwriter”, który ze swoją gitarą i wokalem wspiął się na inny poziom. Jego podejście jest jedyne w swoim rodzaju co What A Time To Be Alive oddaje idealnie. Zarówno sam, Tom jak i jego debiutanckie dzieło mają w sobie ogrom charakteru i osobowości, które poparte bardzo dobrymi kompozycjami, tworzą magię.

Płyta brytyjczyka jest jednym z tych krążków, który mówi sam za siebie. Myślę, że nazwisko Walker usłyszymy jeszcze nie raz i narobi ono sporo szumu na światowym rynku muzycznym.

Tom Walker - What A Time To Be Alive
  • Data premiery: 01 03 2019
  • Single: Just You And I, Blessings, Leave A Light On, My Way, Angels
Najlepsze utwory: Leave The Light On, Angels
Najsłabsze utwory: Fade Away


Recenzja wyraża poglądy autora i nie jest tożsama ze stanowiskiem i opinią całej redakcji.

Czytaj również

Wydanie niektórych płyt zajmuje więcej czasu niż można by przypuszczać. Czasem dłużej niż przypuszczałby nawet sam artysta, podpisujący wydawnictwo swoim nazwiskiem. Tak właśnie było między innymi z debiutanckim krążkiem Toma Walkera. Pierwszy singiel brytyjczyka, Sun Goes Down, ukazał się w 2016 roku. Już rok później,...Tom Walker - What A Time To Be Alive (2019), recenzja Adrianny Małolepszy