Tego słuchamy: Utwory, których nie możecie przegapić (Tydzień 47)

Rubryka Tego Słuchamy wraca we władze redakcji All About Music. A zaczynamy z grubej rury, swoje nowe piątki prezentuje Was zarząd – Naczelny, Marta i Łukasz. Sprawdźcie, co ostatnio nam gra w głowach.

Marta Mrowiec

Dawid Podsiadło – W dobrą stronę

Niecierpliwie czekam na drugi krążek Dawida. Chociaż okładka albumu zupełnie mnie nie przekonuje to pierwszy numer, który otrzymaliśmy już tak. Dawid pokazał nim, że potrafi zaskoczyć. Żywiołowy, energiczny z tym samym niezmiennie dobrym wokalem. Znakomita robota. 


Zeus – ODP. 2

Numer ODP. znalazł się na ostatnim albumie Zeusa. Na najnowszym krążku znajdziemy jego kontynuację. Z tą różnicą, że pierwsza część miała być pstryczkiem w  noc dla słuchaczy o prześmiewczym i ironicznym charakterze. ODP. 2 to przejmujący kawałek, który naprawdę łapie za serce. 


Chonabibe – Ł

Chonabibe w czerwcu tego roku wydali swój drugi album Panoramy. Całość materiału utrzymana jest w lekkim, letnim klimacie. Znalazł się na nim numer zatytułowany Ł. To intymny, bardzo osobisty numer, w którym autor zwraca się do córki. 


Kortez – Dla mamy

Kortez to mistrz emocji. Cała jego płyta jest niezwykle emocjonalna. Przejawia się to zarówno w melodiach jak i wokalu artysty. To artysta, który jest skromny, o którym w mediach jest cicho a który tworzy muzykę niezwykłą. 


Natalia Nykiel – Ekrany

Natalia Nykiel to artystka, która idzie obraną przez siebie drogą. Ekranami udowodniła, że jest w tym konsekwentna. Mocny wokal, wyrazista melodia sprawiają, że nie możemy oderwać się od tej kompozycji.


Łukasz Mantiuk

Aquilo – Waiting

Aquilo znam już od jakiegoś czasu. Wydają oni na razie same EP-ki i single, wciąż brak wieści na temat debiutanckiego albumu. Niedawno pojawiła się nowa epka, a na niej niesamowity utwór Waiting. To jakie emocje ze sobą niesie jest po prostu niewiarygodne. Koniecznie musicie ich posłuchać.

Jojo – Save My Soul

Jojo znam od bardzo dawna, gdy dorastałem wydała singiel Too Little Too Late. Teraz powraca z triangle, czyli singiel z trzeba utworami, coś a la mini epka. Cała trójka podoba mi się bardzo, jednak Save My Soul to mój faworyt. Gra tu wszystko – i wokal młodej artystki, i tekst, i produkcja. Na myśl przychodzi trochę Style Taylor Swift, jednak wokalnie Jojo pewnie pannę Swift by rozniosła.

Sia – Alive

Co by nie mówić, wszystko czego tyka się Sia jest genialne. Chciałbym kiedyś usłyszeć ten utwór w wykonaniu Adele (bo dla niej – i z nią – był stworzony początkowo) jednak to, w jaki sposób śpiewa go Sia nie ma sobie równych. Adele pewnie wniosła by tu inne emocje, ale emocje Sii również są niesamowite. Szczególnie ostatni bridge i refren, gdzie wokal przeradza się aż w krzyk. Ah!

mjut – Tyle, ile chcę

Mjut to moje odkrycie ostatnich tygodni. Wczoraj mieliście możliwość przeczytania recenzji krążka 9, niedługo wywiad. A w moich głośnikach wciąż cały album, którego najlepszym reprezentantem jest właśnie ten utwór. Polecam.

Leona Lewis – You Knew Me When

I na sam koniec coś a la syn marnotrawny. Wydaje ta Leona te albumy i wydaje… i ciągle czegoś mi w nich brakuje. Tak jak pisałem w recenzji, krążek nie jest zły, ma fenomenalne utwory, ale ma też koszmarki. You Knew Me When to cudowna ballada, która poziom krążka podnosi.

Łukasz Jaćkiewicz

VÉRITÉ – Sober

Lubię Childish Gambino, a jego muzykę wręcz wielbię bez opamiętania. Z tego powodu jego piosenki w wykonaniu innych brzmią tak banalnie, bez emocji, pozbawione wartości artystycznej, miałko i nijako. Ostatnio jednak moją uwagę zwróciła młoda wokalistka VÉRITÉ, która na swój warsztat wzięła Sober. Nowatorska aranżacja przygotowana w alternatywnym wybrzmieniu doskonale łączy się z lekko ciągnącym głosem wokalistki z Brooklynu. Niezłe połączenie

FKA twigs – Figure 8

FKA twigs albo się lubi, albo przechodzi się koło niej obojętnie. Charakterystyczna muzyka i często jęczący wokal nie każdemu się spodoba, jest to muzyka trafiająca do wybranego słuchacza. Waszej uwadze polecam utwór Figure 8, który znalazł się na pięciooczkowej EP-ce o intrygującym tytule M3LL155X. To bardzo dobre wydawnictwo!

Bokka – Unspoken

W piątek swoją premierę miała nowa płyta tajemniczego projektu Bokka. Ku mojej uciesze nadal nie wiemy kto stoi za tym zespołem, kto śpiewa a kto odpowiada za muzykę. Jedno jest pewne. To muzyka, która warto polecić, to utwory które mają swoją historię i bije od nich autentyczność. Dziś wybrałem lekko utwór Unspoken z lekko przytłumionym wokalem, ale polecam posłuchać całości.


Marcelina – Nie mogę zasnąć

Nowa płyta Marceliny będzie miała swoją premierę już w ten piątek i już teraz mogę z czystym sercem powiedzieć, że jest to pozycja obowiązkowa dla słuchacza. Krążek zapowiada przebojowa piosenka Nie mogę zasnąć, która raczy nas mocnym gitarowym wydźwiękiem. Takim na poziomie, niebanalnym, połączonym z pięknym wokalem. Brzmi magicznie!


Mikromusic – Pocałuj pochowaj

Na sam koniec nie mogło u mnie zabraknąć kolejnego świetnego polskiego (!) albumu i kolejnego wyjątkowego utworu. Trudno mi było wybrać ten jeden, najlepszy kawałek. Wybrałem dlatego utwór, który mnie najbardziej zaskoczył. Pocałuj pochowaj zawiera w sobie nutę tajemniczości, dźwięki saksofonu i wybijany rytm na bębnach. Ma też charakterystyczny głos wokalistki, który brzmi tu zarówno miło jak i intrygująco.


Czytaj również