Rubryka Tego Słuchamy wraca we władze redakcji All About Music. A zaczynamy z grubej rury, swoje nowe piątki prezentuje Was zarząd – Naczelny, Marta i Łukasz. Sprawdźcie, co ostatnio nam gra w głowach.
Marta Mrowiec
Dawid Podsiadło – W dobrą stronę
Niecierpliwie czekam na drugi krążek Dawida. Chociaż okładka albumu zupełnie mnie nie przekonuje to pierwszy numer, który otrzymaliśmy już tak. Dawid pokazał nim, że potrafi zaskoczyć. Żywiołowy, energiczny z tym samym niezmiennie dobrym wokalem. Znakomita robota.
Zeus – ODP. 2
Numer ODP. znalazł się na ostatnim albumie Zeusa. Na najnowszym krążku znajdziemy jego kontynuację. Z tą różnicą, że pierwsza część miała być pstryczkiem w noc dla słuchaczy o prześmiewczym i ironicznym charakterze. ODP. 2 to przejmujący kawałek, który naprawdę łapie za serce.
Chonabibe – Ł
Chonabibe w czerwcu tego roku wydali swój drugi album Panoramy. Całość materiału utrzymana jest w lekkim, letnim klimacie. Znalazł się na nim numer zatytułowany Ł. To intymny, bardzo osobisty numer, w którym autor zwraca się do córki.
Kortez – Dla mamy
Kortez to mistrz emocji. Cała jego płyta jest niezwykle emocjonalna. Przejawia się to zarówno w melodiach jak i wokalu artysty. To artysta, który jest skromny, o którym w mediach jest cicho a który tworzy muzykę niezwykłą.
Natalia Nykiel – Ekrany
Natalia Nykiel to artystka, która idzie obraną przez siebie drogą. Ekranami udowodniła, że jest w tym konsekwentna. Mocny wokal, wyrazista melodia sprawiają, że nie możemy oderwać się od tej kompozycji.
Łukasz Mantiuk
Aquilo – Waiting
Aquilo znam już od jakiegoś czasu. Wydają oni na razie same EP-ki i single, wciąż brak wieści na temat debiutanckiego albumu. Niedawno pojawiła się nowa epka, a na niej niesamowity utwór Waiting. To jakie emocje ze sobą niesie jest po prostu niewiarygodne. Koniecznie musicie ich posłuchać.
Jojo – Save My Soul
Jojo znam od bardzo dawna, gdy dorastałem wydała singiel Too Little Too Late. Teraz powraca z triangle, czyli singiel z trzeba utworami, coś a la mini epka. Cała trójka podoba mi się bardzo, jednak Save My Soul to mój faworyt. Gra tu wszystko – i wokal młodej artystki, i tekst, i produkcja. Na myśl przychodzi trochę Style Taylor Swift, jednak wokalnie Jojo pewnie pannę Swift by rozniosła.
Sia – Alive
Co by nie mówić, wszystko czego tyka się Sia jest genialne. Chciałbym kiedyś usłyszeć ten utwór w wykonaniu Adele (bo dla niej – i z nią – był stworzony początkowo) jednak to, w jaki sposób śpiewa go Sia nie ma sobie równych. Adele pewnie wniosła by tu inne emocje, ale emocje Sii również są niesamowite. Szczególnie ostatni bridge i refren, gdzie wokal przeradza się aż w krzyk. Ah!
mjut – Tyle, ile chcę
Mjut to moje odkrycie ostatnich tygodni. Wczoraj mieliście możliwość przeczytania recenzji krążka 9, niedługo wywiad. A w moich głośnikach wciąż cały album, którego najlepszym reprezentantem jest właśnie ten utwór. Polecam.
Leona Lewis – You Knew Me When
I na sam koniec coś a la syn marnotrawny. Wydaje ta Leona te albumy i wydaje… i ciągle czegoś mi w nich brakuje. Tak jak pisałem w recenzji, krążek nie jest zły, ma fenomenalne utwory, ale ma też koszmarki. You Knew Me When to cudowna ballada, która poziom krążka podnosi.
Łukasz Jaćkiewicz
VÉRITÉ – Sober
FKA twigs – Figure 8
Bokka – Unspoken
W piątek swoją premierę miała nowa płyta tajemniczego projektu Bokka. Ku mojej uciesze nadal nie wiemy kto stoi za tym zespołem, kto śpiewa a kto odpowiada za muzykę. Jedno jest pewne. To muzyka, która warto polecić, to utwory które mają swoją historię i bije od nich autentyczność. Dziś wybrałem lekko utwór Unspoken z lekko przytłumionym wokalem, ale polecam posłuchać całości.
Marcelina – Nie mogę zasnąć
Nowa płyta Marceliny będzie miała swoją premierę już w ten piątek i już teraz mogę z czystym sercem powiedzieć, że jest to pozycja obowiązkowa dla słuchacza. Krążek zapowiada przebojowa piosenka Nie mogę zasnąć, która raczy nas mocnym gitarowym wydźwiękiem. Takim na poziomie, niebanalnym, połączonym z pięknym wokalem. Brzmi magicznie!
Mikromusic – Pocałuj pochowaj
Na sam koniec nie mogło u mnie zabraknąć kolejnego świetnego polskiego (!) albumu i kolejnego wyjątkowego utworu. Trudno mi było wybrać ten jeden, najlepszy kawałek. Wybrałem dlatego utwór, który mnie najbardziej zaskoczył. Pocałuj pochowaj zawiera w sobie nutę tajemniczości, dźwięki saksofonu i wybijany rytm na bębnach. Ma też charakterystyczny głos wokalistki, który brzmi tu zarówno miło jak i intrygująco.

