Rubens, czyli Piotr Rubik to artysta, który dopiero niedawno zadebiutował z własnym materiałem, ale od lat obecny jest w branży muzycznej. Na co dzień jest członkiem zespołu Darii Zawiałow u boku której gra na gitarze. Rubens to także kompozytor, jednym z ostatnich hitów, w których miał okazję się udzielać współtworząc muzykę, to Złoto Mroza. Pora jednak skupić się na solowym dorobku artysty, który możemy podziwiać na debiutanckim minialbumie.
EP-ka Wynoszę się ukazała się 8 kwietnia 2022 roku i powstawała podczas pandemii, w domowym studio artysty. Za wszystkie teksty na albumie, stworzenie muzyki oraz produkcję płyty odpowiada Rubens. Sam zagrał również na większości instrumentów – jedynie do bębnów zaprosił swoich znajomych, Michała Bryndala i Harry’ego (Tomasza Waldowskiego). Materiał został wydany nakładem wytwórni Sony Music Entertainment Poland i ukazał się tylko digitalowo.

Jednak zanim o samej EP-ce, to chcę dodać kilka słów o tym, co działo się przed nią. Warto wspomnieć, że w 2020 roku ukazał się utwór Skipping Over Clouds, który miał być zwiastunem debiutanckiego projektu Rubensa. Piosenka powstała we współpracy z Johnem Porterem, który napisał tekst do utworu, zaśpiewał go i współtworzył muzykę. I taki zamysł miał Rubens, zaprosić kilku, a nawet kilkunastu artystów, z którymi stworzy wspólny projekt, coś na zasadzie „Rubens i przyjaciele”. Jednak czas pandemii nie sprzyjał takim współpracom, dlatego (między innymi, gdyż pandemia nie była jedynym powodem) Rubens zmienił koncepcję i postanowił zaszyć się w swoim domowym studio i stworzyć autorski materiał. Z jednej strony oczywiście szkoda, że tamten projekt został porzucony, z drugiej strony nie jest powiedziane, że w przyszłości nie nastąpi jego kontynuacja. Ale plus jest taki, że dzięki tym całym zawirowaniom dane nam było usłyszeć głos Rubensa, poznać go jako wokalistę i tekściarza.
Przejdźmy do Wynoszę się. Pierwszym singlem, który poznaliśmy ponad 2 miesiące przed premierą EP-ki, został utwór Wszystko OK?. Sam klip może nam sugerować, a właściwie na pewno to robi, że singiel dotyczy relacji damsko-męskiej, lecz tak naprawdę to uniwersalna opowieść na temat troski o drugiego człowieka. Kogoś z kim straciliśmy kontakt, kogo nie ma przy naszym boku. To utwór, który potrafi wzruszyć i mimo poruszania tematyki przewijającej się w twórczości wielu artystów, potrafi być niebanalny. Warto zwrócić również uwagę na refreny piosenki, w których możemy usłyszeć coś na zasadzie chórku/drugiego głosu, którym śpiewa również sam Rubens. Cieszę się, że to właśnie ten numer został wybrany na pierwszego singla, uważam to za udany zabieg, choć cały album wcale nie odstaje od tego utworu.
Nieco ponad miesiąc przed premierą minialbumu ukazał się drugi singiel, Nie potrzeba dziś nam. Mimo, że tekst do utworu powstał w 2020 roku, podczas lockdownu, to niestety, ale wciąż jest aktualny i tak naprawdę można odnieść go do różnych innych sytuacji, nie tylko pandemii. Interesujące jest video, które ukazało się wraz z singlem, w którym znalazły się liczne nagłówki. Co ciekawe, czasem mimo absurdalności, tak jak zostało to zapewnione na początku klipu, wszystkie są prawdziwe. Samo video ma pokazać jaką ilością informacji na co dzień jesteśmy bombardowani oraz jak silnym źródłem przekazu są media.
Trzecim singlem, który ukazał się w dniu premiery EP-ki, została Pani Zamieć. Możemy się domyślać, że tytułowa Pani Zamieć to kobieta, która zraniła nasz podmiot liryczny, jednak oczywiście nie musi chodzić tutaj o samego autora, czyli Rubensa. Muzycznie utwór oparty jest na ciekawym gitarowym riffie, spotkamy tutaj również niezwykle melodyjny refren. Interesujący jest również sam klip – jeżeli jeszcze go nie widzieliście, nadróbcie koniecznie!
Na EP-ce znajdują się jeszcze dwa utwory, Miasto drugich szans oraz Jak dobrze znów Cię mieć. Pierwszy z nich to bardzo ciekawa brzmieniowo propozycja wyróżniająca się z całego materiału. Jest nieco funkowa, ale jednak rockowa. Trochę taneczna, ale wciąż gitarowa. Tekstowo to opowieść o dawaniu komuś, czy też czemuś drugiej szansy. A ponoć każdemu taka się należy. W utworze Jak dobrze znów Cię mieć na pierwszy plan wysuwa się bas. Jak sam Rubens zdradził w jednym z wywiadów, większość piosenek zaczynał tworzyć właśnie na basie czy też pianinie, a nie gitarze (która wydawałaby się oczywistym wyborem). Dlaczego? Ponieważ z gitarą jest obeznany już tak dobrze, że kompozycje mogłyby wyjść zbyt „oczywiste”, a grając na basie miał szerokie pole do popisu i wymyślania melodii. Tekstowo jest to utwór, który niesie pozytywny przekaz, o byciu ponownie z kimś, kogo wcześniej się utraciło, o powrocie do miejsca, w którym czuć spokój, bezpieczeństwo. Myślę, że ten kawałek jak najbardziej pasuje na zamknięcie minialbumu.

Cała EP-ka to naprawdę ciekawy, alternatywny materiał. I pewnie każdemu z nas konkretne utwory skojarzą się z twórczością trochę innych zespołów, jednemu z Arctic Monkeys, innemu z Tame Impala, nie mając oczywiście nic złego na myśli, bo po pierwsze każdy czerpie jakieś inspiracje, które są mniej lub bardziej widoczne na pierwszy rzut oka, a po drugie każdy słuchacz będzie miał inne skojarzenia, które wynikają z osobistych doświadczeń. Ale co chcę powiedzieć, to to, że wciąż jest to materiał świeży i mam wrażenie bardzo potrzebny na polskim rynku muzycznym. Osobiście cieszę się, że Rubens w końcu odważył się śpiewać – kazał nam na tę chwilę czekać zdecydowanie za długo! Pochwalić należy również teksty, które nie są banalne, pozostawiają duże pole do własnej interpretacji. Jak się okazało, Piotrek to nie tylko świetny wokalista, ale również tekściarz.
Jeżeli chodzi o moje ulubione piosenki z tego materiału, to wybór jest ciężki, gdyż EP-ka to zaledwie 5 utworów, niecałe 20 minut słuchania i dla mnie wszystkie są świetne oraz tworzą jedną całość. Ale z pewnością single wysuwają się gdzieś na przód, chociażby dzięki towarzyszącym klipom, czy samym faktem, że dwa z nich mogliśmy posłuchać jeszcze przed premierą minialbumu. Stały się jego zapowiedzią i myślę, że jak najbardziej godnie zaprezentowały to, co spotkaliśmy na całym wydawnictwie. Jednak dwa niesinglowe utwory wcale nie odbiegają od reszty, są równie warte odkrycia.
Jak zapowiada sam artysta, EP-ka to zapowiedź długogrającego albumu, który być może będzie nam dane posłuchać jeszcze w tym roku. Nie pozostaje mi nic innego jak czekać na LP od Rubensa i pogratulować wydania genialnego minialbumu Wynoszę się!
- Data premiery: 08 04 2022
- Single: Wszystko OK?, Nie potrzeba dziś nam, Pani Zamieć

