Utwór z Wiedźmina 3 w nowej odsłonie. Sanah prezentuje Wilczą zamieć

Jesteście fanami Wiedźmina?

Seria gier komputerowych, powstała na bazie powieści Andrzeja Sapkowskiego, zachwyciła miliony graczy na całym świecie. W trzeciej części sagi – Wiedźmin 3: Dziki Gon pojawił się utwór Wilcza zamieć. Piosenkę wykonywała trubadurka Priscilla. Tekst utworu napisała Aleksandra Motyka, a za kompozycję odpowiedzialny jest Marcin Przybyłowicz. Oryginalne wykonanie Anny Terpiłowskiej fani na YouTube’ie zostało odtworzone wielokrotnie zarówno przez fanów Wiedźmina jak i osoby niezwiązane emocjonalnie z sagą.

Właśnie tę piosenkę zdecydowała się scoverować Sanah. Polska artystka wypuściła swoją wersję Wilczej zamieci wraz z teledyskiem 13 grudnia. Jak Wam się podoba wersja Zuzi?

AAMXMAS Giveaways 2022 – Wygraj podwójną wejściówkę na koncert Tamino w Warszawie

Poza konkursami książkowymi oraz płytowymi mamy dla Was również niespodziankę w postaci wejściówek na koncert Tamino.

Niech żyje bal – Bal u Rafała! Relacja z pierwszego koncertu Ralpha Kamińskiego w Krakowie

Trasa koncertowa Bal u Rafała trwa w najlepsze. W najbliższych dniach Ralph Kamiński wraz z My Best Band In The World wystąpią w Gdańsku, następnie w Bydgoszczy i Toruniu. Moje prognozy na nadchodzące wydarzenia są jak najbardziej optymistyczne – sądząc po tym, czego doświadczyłam podczas pierwszego z dwóch koncertów muzyka w Krakowie.

Bal u Rafała to jak dotąd mój ulubiony album Ralpha, dlatego tego koncertu zdecydowanie nie mogłam się doczekać. 9 grudnia krakowski Klub Studio był niemalże pełny. Pośród licznych fanów_ek Ralpha Kamińskiego szczególnie wyróżniali się ci i te ubrani_e podobnie jak sam artysta – w garnitur.

Pięknie oświetloną scenę zdobiły różnej wielkości gwiazdy. Stłoczoną publiczność przywitał dostojny głos Piotra Fronczewskiego, a zaraz potem na scenie pojawił się Ralph wraz z My Best Band In The World. Jako, że podczas trasy promowany jest najnowszy album muzyka, tego wieczoru mieliśmy okazję posłuchać większości utworów z Balu u Rafała. Duchy i Małe Serce okazały się być dobrym wyborem na otwarcie występu. Podczas występu publiczność czekały liczne niespodzianki. Do posłuchania Krystyny zaprosił nas głos samej babci artysty, co, moim zdaniem, było absolutnie urocze i wzruszające.

Fragmenty koncertów Ralpha miałam okazję już wcześniej oglądać m.in. na Tik-Toku, dlatego nie zdziwiła mnie specjalnie ułożona choreografia taneczna (a szkoda, wolałabym mieć niespodziankę!). Byłam jednak pod wielkim wrażeniem tego, jak dobrze została przemyślana i jak efektownie Ralph, wraz z dwoma towarzyszącymi mu muzykami i tancerzami poruszają się po scenie. Szczególnie zapadło mi w pamięć wykonanie kawałków Już nie ma dzikich plaż – z repertuaru Ireny Santor, a także Pies i Ale mi smutno.

Kosmiczne Energie – jeden z hitów albumu Młodość (2019) śpiewała niemalże cała publiczność. Widać było, że i artysta cieszy się i czuje fantastycznie. Wtedy to bal zamienił się w prawdziwą imprezę, a jej gospodarz zszedł ze sceny i bawił się wraz z gośćmi. Tak żywą i energetyczną wersję tej piosenki usłyszałam po raz pierwszy. Entuzjazm nie opadł i podczas wykonu kolejnego kawałka (na który cały wieczór czekałam) – tytułowego Balu u Rafała.

Podczas koncertu nie zabrakło również utworów Latka i Planeta i ja. Gdy przyszedł czas na bis, Ralph radośnie powrócił na scenę śpiewając Autobusy. Artysta przyznał, że podczas koncertu bawił się wybitnie dobrze, ku czemu nikt nie miał żadnych wątpliwości. Znalazł również czas na rozmowę z fanami i przyjęcie kilku prezentów. Wraz z zespołem zaśpiewali (wbrew pozorom) podnoszące na duchu Pięć minut łez. Na sam koniec wybór Ralpha padł na 2009 – najpopularniejszy w streamingu kawałek muzyka, co, jak się okazało, zdziwiło samego artystę. Całe Studio wspólnie śpiewało „Nasz piękny rok…” Tego wieczoru Ralph niemalże nie mógł się z nami pożegnać…

Bardzo ładny album, tylko troszeczkę warszawski. Dłonie – Goniłem za słońcem, bo myślałem, że to dojrzałe mango, 2022 (recenzja)

„Z tysiąca szarych biur
Zmęczony wyszedł chór
Odstawił w kąt liczydła
Wykąpał się w powidłach
I zapadł w sen i śnił
A tu nagle pogoda
Taka dobra pogoda na szczęście”

Tak pisze Agnieszka Osiecka – moim zdaniem o pierwszym grudniowym śniegu. Jak to dobrze, że w tym roku pierwszy śnieg zgrał się czasowo – przynajmniej w Warszawie – z premierą albumu, na taką pogodę doskonałego, który z podobną czułością otulić może przytłoczonych Listopadem i Przesileniem, Wszystkich. Mam tu na myśli płytę małego i warszawskiego zespołu Dłonie, o zdecydowanie za długim i zbyt rozczulającym tytule Goniłem Za Słońcem, Bo Myślałem, Że To Dojrzałe Mango. Samo nagranie jest za to zdecydowanie za krótkie, zwłaszcza że zespół na drugą swoją płytę kazał czekać trzy lata.

W międzyczasie grał swoją muzykę na koncertach w okolicznościach równie kameralnych co ich muzyka. Ich piosenki pałają właśnie atmosferą, zadymionego, zaciemnionego i zatłoczonego pubu, w którym jednak, jak nigdzie indziej, można być z kimś przez chwilę bardzo delikatnym.

„Lekkie dłonie masz i chwytasz nimi za gałęzie suche,
Widzę, że oddalasz się od ziemi z każdym swoim ruchem.
Sam wysnułeś swoje wnioski, nie wiesz dokąd cię poniosą,
Idziesz z głową w ciasnym słoju całkiem popękaną szosą.
Znów patrzyłeś długo w słońce, aż cię rozbolały oczy,
I myślałeś o czymś ważnym, ale nie pamiętasz o czym”

Mniej kategoryczni, niż Pablopavo, mniej rozedrgani niż ostatni album Natalii Przybysz i Kory, mniej pretensjonalni niż większość piosenek o miłości Osieckiej, i dużo ciekawsi niż soundtrack Piosenek o miłości, polskiego filmu z 2021 roku. Jednak cała ich opowieść muzyczna osadzona jest właśnie w tych dźwiękach i sposobach mówienia o świecie. Rozwlekłe, delikatne dźwięki przetykają konsekwentnie perkusją i śpiewają na tle tego kompletnie industrialną poezję.

Opowiadają w ten sposób o miejskiej codzienności, romantyzując każdy jej wycinek. Uchwycają rzeczywistość jak analogowe zdjęcie, ze zbyt wysoką czułością na światło, zapisując w swoich piosenkach świat, w którym nie wiadomo, czy bardziej istotne jest zauroczenie, czy powrót w deszczu z nowym kaktusem do domu. Tylko podejrzewać można, że kluczowy dla podmiotu lirycznego jest jednak drugi z tych incydentów.

AAMXMAS Giveaways 2022 – Wygraj świąteczny album „Christmas” od Michaela Bublé

W dniu dzisiejszym rozdajemy również jeden z najpopularniejszych świątecznych albumów.