Blanka komentuje: Nie rozumiem aż tak przykrych słów


Blanka, która wczoraj wygrała polskie preselekcje do Eurowizji, skomentowała hejt, z którym się spotkała.

Wczoraj Blanka wygrała polskie preselekcje do Eurowizji 2023. Zdobyła najwięcej głosów od jurorów, ale drugie miejsce u telewidzów. Głosowanie widzów wygrał Jann.

Dziś Blanka w wywiadzie dla Radia ZET skomentowała hejt, z którym się spotkała po wygranej:

Nie rozumiem aż tak przykrych słów. Chcę pokazać się jak najlepiej. Jesteśmy w przyjacielskiej relacji. Mam nadzieję, że ludzie zrozumieją, że chcę jak najlepiej dla Polski

Skomentowała również to, że Jann był faworytem fanów.

Nie ma żadnego hejtu między mną a Jannem. Jesteśmy w przyjacielskiej relacji. Jakbym była fanką kogoś innego, też nie byłabym zadowolona, że jedzie ktoś inny. Oczywiście mówimy tu o Jannie. Jesteśmy z kompletnie dwóch światów muzycznych. On robi kompletnie inną muzyką, ja kompletnie inną.

Konkurs Piosenki Eurowizji 2023 odbędzie się w dniach 9-13 maja w Liverpoolu. Blanka wystąpi w drugim półfinale, który zaplanowano na czwartek, 11 maja.

Jak myślicie, jak sobie poradzi Blanka?

Tego Słuchamy: Utwory, których nie możecie przegapić (Tydzień 418)

Na ostatnie dni lutego mamy dla wam muzyczne propozycje od Julii, Marcina i Sylwii.

Julia Maciąg

Tananai Serie A

Moim niedawnym odkryciem jest włoski artysta Tananai. W ubiegłym roku wydał swój debiutancki album RAVE, ECLISSI, na którym znajduje się hipnotyzujące SERIE A. Nie ukrywam, że uzależniłam się od tej piosenki, dlatego dla fanów włoskiej muzyki polecam przesłuchać i zapoznać się z twórczością Tananai

Rina Sawayama – Send My Love To John

Emocje po koncercie Riny Sawayamy jeszcze nie opadły i wracam wspomnieniami do tego dnia. Jednym z ciekawych punktów wydarzenia w warszawskiej Stodole był utwór Send My Love To John, czyli emocjonalna queerowa ballada śpiewana z perspektywy matki do jej queerowego syna. Koniecznie zapoznajcie się z tym utworem.

TINI – Carne Y Hueso

Ostatnio lubię się dobijać smutnymi piosenkami. W tej kategorii od niedawna króluje TINI i jej Carne Y Hueso. Pierwszy raz natknęłam się na utwór na Tik Toku podczas przeglądania nagrań z ostatniej trasy wokalistki. Jej występ z tym utworem tak bardzo mnie wzruszył, że teraz odtwarzam Carne Y Hueso na gorsze dni.

Inhaler – If You’re Gonna Break My Heart

W lutym irlandzka grupa Inhaler podzieliła się ze słuchaczami swoim najnowszym albumem Cuts & Bruises. Można tam znaleźć rockową balladę If You’re Gonna Break My Heart, która jest jedną z moich ulubionych piosenek na tym krążku. Sam album jest wart uwagi i zachęcam do zapoznania się z nim.

Måneskin – Gasoline

Nie będę sobą jeśli nie umieszczę chociażby jednej piosenki z albumu Måneskin RUSH!, który na ten moment jest moim ulubionym albumem tego roku. Chociaż o istnieniu Gasoline dowiedzieliśmy się rok temu, to dopiero w styczniu miała swoją oficjalną premierę i od tego czasu katuję ciągle ten utwór.

Marcin Jaguś

Nita Wars

Chwytliwy rytm, delikatne chórki i ciekawy głos, to elementy, które składają się na nowy utwór początkującej artystki, nity. Singiel jest zapisem zdarzeń, których może doświadczyć każdy pasażer podróżujący pociągiem. Artystka dołączyła do wytwórni Kayax i stale pracuje nad swoim debiutanckim albumem Nitki.

Vito Bambino Etna

Vito ponownie zaskoczył swoich słuchaczy, muzycznie, ale i wizualnie. Etna, będąca singlem promującym drugi solowy album polskiego artysty, jest naprawdę ciekawym materiałem. Silną stroną utworu jest jego powtarzalność, dzięki czemu natychmiastowo wwierca się w pamięć. Całość uzupełnia klimatyczny i dopracowany wizualnie teledysk. Premiera Pracowni już 28 kwietnia!

Katie Melua9 milion bicycles

Na parę tygodni przed premierą jej 9. albumu studyjnego w głowie, z nutą nostalgii, wciąż mi gra ten utwór. Katie zręcznie połączyła lekkie pop z jazzem i wprowadziła tę kombinację do mainstreamu. W 2005 roku rozgłośnie radiowe oszalały na punkcie artystki i do dziś na wielu stacja można usłyszeć Nine Million Bicycles.

Sarsa feat. Zdechły OsaBalet

Sarsa wreszcie śpiewa tak, jak jej gra w duszy. Nie chowa się za żadnymi maskami, jest konkretna i surowa. Zupełnie jak ten utwór, na którym usłyszymy również przedstawiciela polskiego new-age punku, Zdechłego Osę. Po ogłoszeniu tego singla miałem wiele obaw, co do jego finalnego brzmienia, jednak efekt współpracy tej dwójki przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Wyszedł kawałek idealny do baletu. I wilk syty, i osa cała.

Cool Kids Of DeathDwadzieścia kilka lat

Moje zestawienie kończę kolejnym punkowym kawałkiem, który zasługuje na miano hymnu zbuntowanych młodych dorosłych, a takich ostatnio niemało. Już od pierwszych sekund ten utwór prezentuje cały charakter zespołu Cool Kids of Death, co objawia się w mocnych gitarowych solówkach i niebanalnym tekście.

Sylwia Krzywonos

Depeche ModeGhosts Again

Depeche Mode powracają z nowym albumem. Piętnasty już krążek, Memento Mori, zostanie wydany 24 marca, a niedawno poznaliśmy pierwszy singiel. Zespół zaprezentował utwór Ghosts Again, którego brzmienie przenosi nas do wcześniejszych albumów depeszów, a za klip odpowiada legendarny Anton Corbijn. Przypomnijmy, że 2 i 4 sierpnia Depeche Mode wystąpią kolejno w Warszawie i w Krakowie, spieszcie się z biletami!

Tomasz MakowieckiWarszawa Wschodnia

Nie ukrywam, bardzo się cieszę, że w końcu światło dzienne ujrzy nowy album Makowieckiego. Po genialnym Moizmie z 2013 oczekiwania są bardzo wysokie, a po wydanym jakiś czas temu Bardziej niż zwykle czy Nie Ma Nas już możemy być pewni, że będzie dobrze. Ostatnio poznaliśmy także nowość, Warszawę Wschodnią, która nie znika z mojej playlisty. Panie Makowiecki, już prosimy o album.

One Night OnlyBring Me Back Down

Niedawno przypomniałam sobie o istnieniu grupy One Night Only, której obsesyjnie słuchałam w 2010-2012 roku. Brytyjski zespół specjalizował się w indie rocku, wydając trzy albumy. Bring Me Back Down pochodzi z krążka z 2010 roku, o tej samym tytule co nazwa zespołu. Natomiast jednym z najbardziej znanych singli One Night Only jest Can You Feel It, którego jingiel na pewno skojarzycie z bardzo znaną colą. Niestety, od kilku lat zespół nie tworzy już muzyki i nie wygląda na to, że mieliby powrócić.

Xxanaxx Disappear

Do moich przypominajek dodaje polski duet electro – Xxanaxx. Klaudia Szafrańska o niespotykanym głosie i Michał Wasilewski z głową to niepowtarzalnych beatów stworzyli kilka świetnych albumów, ale ja pokochałam ich od samego początku, od EP-ki Disappear, z której pochodzi wymieniony utwór. Niestety jak dotąd ostatni krążek wydali w 2018 roku, a obecnie skupiają się na solowych projektach.

Taylor SwiftThe Great War

Ciągle wracam do Midnights od Taylor Swift, a szczególnie do kilku utworów. Jednym z nich jest The Great War, który znajduje się na wersji specjalnej albumu. Wielka szkoda, że Tay nie zdecydowała się dodać go do oficjalnej tracklisty. Miejmy nadzieję, że będziemy mieli okazje usłyszeć The Great War i inne fantastyczne utwory na koncercie w Polsce.

Kogo słuchamy, gdy ktoś bliski umiera. Felieton

Każdemu kiedyś ktoś bliski umiera, między być albo nie być zmuszony wybrać to drugie.

W. Szymborska, Incipit

Jakiej muzyki wtedy słuchamy? Są dwa rodzaje smutnej muzyki. Jest nieskończona liczba rodzajów smutnej muzyki. Jest nieskończona liczba smutków.

Ale ten po cudzej śmierci jest jednak zasadniczo odrębny. Jest może tym jednym prawdziwym smutkiem. A może żadnym smutkom nie można odbierać prawdziwości. Dla mnie jednak jest w nim coś zasadniczo odrębnego.

Bardzo lubię romantyzować moje zmartwienia. To dodaje im uroku. Używam do tego między innymi właśnie piosenek. Złamane serce z Sad girl Lany jest właściwie przyjemnością. Ale w śmierci znajomego nie ma nic uroczego, nic z falbankami, szerokimi firanami, czarnym celowo rozmazanym tuszem. Nie ma czarnych parasolek w słoneczną pogodę. Raczej wyblakła czerń i niezakryte podkładem pryszcze.

Taka też może być słuchana wtedy muzyka, prawda? [Nie powiem, że powinna być, każdy jest smutny w swój sposób.] Więc nie pop. Nie żeby komuś zaimponować, osób do imponowania właśnie ubyło. Po prostu tak się składa, że muzyka pełna bólu nie pokrywa się ze szczytami list przebojów.

Kogo więc słucham po śmierci znajomego?

Ostatniej płyty Cohena You Want it Darker. Tej w której rozmawia z Bogiem i Śmiercią jak z dobrymi znajomymi. Tej w której podważa ich intencje i cały porządek świata.

Rozwodowego Both Sides Now Joni Mitchell. Bo śpiewa o bólu na tle tych swoich ironicznie lekkich melodii.

Płyty Nicka Cave’a Ghosteen którą napisał po śmierci syna. Nieironicznej, nie szczęśliwej. Ze spacją. Kompletnie pozbawionej szczęścia i wiary w cokolwiek, w siły wyższe, niższe i umiarkowane. Pozbawioną też wiary w sens życia człowieka.

A wy, czego słuchaliście? Może nie wiecie? Lepiej nie wiedzcie.

Dla Beaty od Beaty. Beata Kozidrak – 4B, 2023 (recenzja)

W tym roku obchodzi 45-lecie kariery muzycznej, na swoim koncie ma multum przebojów i dziesiątki płyt. O kim mowa? Oczywiście o królowej polskiej muzyki, czyli Beacie Kozidrak. Na jej nowe wydawnictwo musieliśmy czekać aż 7 lat, jednak w końcu jest czwarta solowa płyta artystki. 4B, czyli for B to płyta podobno najbardziej osobista ze wszystkich. Czy tak na pewno jest?

Do czasu wydania płyty mogliśmy usłyszeć aż 5 singli, które dawały mi mieszanie uczucia odnośnie do całości. I jak nie mogę się przekonać do „Biegiem” z Kamilem Bednarkiem tak po przesłuchaniu płyty sądzę, że ten kawałek idealnie pasuje do klimatu krążka. Widać, że Beata wyciągnęła lekcje z popularności piosenki „Bliżej” i na płycie słyszymy jak artystka staje się swoistą Disco Queen wplatając między piosenki vibe lat 80., ale również trochę latino i przede wszystkim ballady. Widać, że w nich Beata bardzo dobrze się czuje, ponieważ te, które możemy usłyszeć na „4B” aż przyprawiają o ciary i jestem skłonny nawet powiedzieć, że ballady właśnie są stałym punktem w karierze piosenkarki – a te z najnowszej płyty można porównać do „Białego Stołu” czy „Obok Nas”. Album ma swoje gorsze i lepsze momenty. Według mnie „4B” czasami jest za bardzo nie pod głos Beaty, a niektóre piosenki stylistycznie też do niej nie pasują. Oczywiście każdy fan artystki wie, że solowa Beata i bajmowa Beata to zupełnie dwa różne wcielenia niczym Jacek Soplica i Ksiądz Robak, więc na próżno czekać na rockową jazdę, jednak piosenkarka czasami brzmi jakby męczyła się próbując osiągnąć dany efekt i trafić w dźwięki. Z drugiej jednak strony potęgi głosu Kozidrak odmówić nie można i w utworach również to pokazuje, co jest swoistym paradoksem tej płyty.

Co muszę przyznać to to, że Beata ponownie stworzyła album, gdzie prawie każdy utwór może spokojnie zostać kolejnym singlem. Gdy chciałem wyróżnić szczególnie którąś z piosenek zdałem sobie sprawę, że poza tymi promocyjnymi musiałbym omówić większość płyty utwór po utworze. Co więcej słuchając tego albumu na zapętleniu za każdym razem w głowie zostaje mi inna piosenka, co według mnie jest dobrym znakiem. Tekstowo płyta jest bardzo for B i pierwsze co mi przyszło do głowy po przesłuchaniu jej to to, jaka ona jest inna od „B3” – i nie tylko tekstowo, ale również brzmieniowo. I tu muszę powiedzieć, że Beata jest swoistym kameleonem, który dostosuje się do każdego podłoża muzycznego. Oprócz tej całości, którą możemy usłyszeć bardzo podoba mi się spójność wizualna okładki albumu i okładek singla – kula dyskotekowa to główny motyw przewodni tej płyty i odnosi się do tego również artystka na fizycznej wersji krążka –przejrzyj się w tej kuli i spróbuj polubić siebie zanim nią w kogoś rzucisz.

Czy warto było czekać siedem lat na nową płytę Beaty Kozidrak? Myślę, że jak najbardziej warto. „4B” pozwala się przenieść w czasie w lata świetności disco, ale przy zachowaniu nutki współczesności, bo płyta brzmi naprawdę nowocześnie i tu ukłony dla Arka Kopery, z którym Beata współtworzyła płytę. „4B” jest for B, ale również for fans, bo myślę, że każdy odnajdzie w niej kawałek siebie. Wielkie ukłony za to, że Beata jest nie tylko autorką wszystkich tekstów, ale również współautorką muzyki, co czyni ją artystką kompletną. Nie mogę się teraz doczekać na kolejne rozdziały z kulą dyskotekową w roli głównej, czyli kolejne teledyski i trasę koncertową, ponieważ jestem bardzo ciekawy brzmień tej płyty na żywo, a z własnego doświadczenia wiem, że koncertowy „Gambit” czy „Frajer” to złoto, także z niecierpliwością czekam na dyskotekę królowej.

Youth Novels prezentują singiel 2NITE

Utwór powstał we współpracy z producentem muzycznym Frankiem Wiedemannem, który jest członkiem takich zespołów jak Âme, Howling czy Schwarzmann.

Duet Youth Novels tworzą Ania Babrakowska i Emil Nowak. Bliskie są im akustyczne brzmienia a także muzyka alternatywna w połączeniu z ambientowymi dźwiękami. Mają na swoim koncie 3 EP-ki, między innymi wydany ostatnio minialbum Blue. Jednym z ich najbardziej znanych kawałków jest utwór Woman, który został odsłuchany 1,5 mln razy na Spotify.

2NITE opowiada o poczuciu uwięzienia i zagubienia we własnym życiu, a także o potrzebie miłości i jej poszukiwania w drugiej osobie, bądź do siebie samego.

Kawałek został zmiksowany przez Chrisa Allena i zmasterowany przez Normana Nietzchego.