Dla Beaty od Beaty. Beata Kozidrak – 4B, 2023 (recenzja)

Inne recenzje

W tym roku obchodzi 45-lecie kariery muzycznej, na swoim koncie ma multum przebojów i dziesiątki płyt. O kim mowa? Oczywiście o królowej polskiej muzyki, czyli Beacie Kozidrak. Na jej nowe wydawnictwo musieliśmy czekać aż 7 lat, jednak w końcu jest czwarta solowa płyta artystki. 4B, czyli for B to płyta podobno najbardziej osobista ze wszystkich. Czy tak na pewno jest?

Do czasu wydania płyty mogliśmy usłyszeć aż 5 singli, które dawały mi mieszanie uczucia odnośnie do całości. I jak nie mogę się przekonać do „Biegiem” z Kamilem Bednarkiem tak po przesłuchaniu płyty sądzę, że ten kawałek idealnie pasuje do klimatu krążka. Widać, że Beata wyciągnęła lekcje z popularności piosenki „Bliżej” i na płycie słyszymy jak artystka staje się swoistą Disco Queen wplatając między piosenki vibe lat 80., ale również trochę latino i przede wszystkim ballady. Widać, że w nich Beata bardzo dobrze się czuje, ponieważ te, które możemy usłyszeć na „4B” aż przyprawiają o ciary i jestem skłonny nawet powiedzieć, że ballady właśnie są stałym punktem w karierze piosenkarki – a te z najnowszej płyty można porównać do „Białego Stołu” czy „Obok Nas”. Album ma swoje gorsze i lepsze momenty. Według mnie „4B” czasami jest za bardzo nie pod głos Beaty, a niektóre piosenki stylistycznie też do niej nie pasują. Oczywiście każdy fan artystki wie, że solowa Beata i bajmowa Beata to zupełnie dwa różne wcielenia niczym Jacek Soplica i Ksiądz Robak, więc na próżno czekać na rockową jazdę, jednak piosenkarka czasami brzmi jakby męczyła się próbując osiągnąć dany efekt i trafić w dźwięki. Z drugiej jednak strony potęgi głosu Kozidrak odmówić nie można i w utworach również to pokazuje, co jest swoistym paradoksem tej płyty.

Co muszę przyznać to to, że Beata ponownie stworzyła album, gdzie prawie każdy utwór może spokojnie zostać kolejnym singlem. Gdy chciałem wyróżnić szczególnie którąś z piosenek zdałem sobie sprawę, że poza tymi promocyjnymi musiałbym omówić większość płyty utwór po utworze. Co więcej słuchając tego albumu na zapętleniu za każdym razem w głowie zostaje mi inna piosenka, co według mnie jest dobrym znakiem. Tekstowo płyta jest bardzo for B i pierwsze co mi przyszło do głowy po przesłuchaniu jej to to, jaka ona jest inna od „B3” – i nie tylko tekstowo, ale również brzmieniowo. I tu muszę powiedzieć, że Beata jest swoistym kameleonem, który dostosuje się do każdego podłoża muzycznego. Oprócz tej całości, którą możemy usłyszeć bardzo podoba mi się spójność wizualna okładki albumu i okładek singla – kula dyskotekowa to główny motyw przewodni tej płyty i odnosi się do tego również artystka na fizycznej wersji krążka –przejrzyj się w tej kuli i spróbuj polubić siebie zanim nią w kogoś rzucisz.

Czy warto było czekać siedem lat na nową płytę Beaty Kozidrak? Myślę, że jak najbardziej warto. „4B” pozwala się przenieść w czasie w lata świetności disco, ale przy zachowaniu nutki współczesności, bo płyta brzmi naprawdę nowocześnie i tu ukłony dla Arka Kopery, z którym Beata współtworzyła płytę. „4B” jest for B, ale również for fans, bo myślę, że każdy odnajdzie w niej kawałek siebie. Wielkie ukłony za to, że Beata jest nie tylko autorką wszystkich tekstów, ale również współautorką muzyki, co czyni ją artystką kompletną. Nie mogę się teraz doczekać na kolejne rozdziały z kulą dyskotekową w roli głównej, czyli kolejne teledyski i trasę koncertową, ponieważ jestem bardzo ciekawy brzmień tej płyty na żywo, a z własnego doświadczenia wiem, że koncertowy „Gambit” czy „Frajer” to złoto, także z niecierpliwością czekam na dyskotekę królowej.

Beata Kozidrak - 4B
  • Data premiery: 23 02 2023
  • Single: "Gambit", Biegiem (ft. Kamil Bednarek)", "Jak dla mnie", "Frajer", "Panama"
Najlepsze utwory: "Gambit", "Panama", "Siedem nocy, siedem dni", "Opium"
Najsłabsze utwory:


Recenzja wyraża poglądy autora i nie jest tożsama ze stanowiskiem i opinią całej redakcji.

Czytaj również

W tym roku obchodzi 45-lecie kariery muzycznej, na swoim koncie ma multum przebojów i dziesiątki płyt. O kim mowa? Oczywiście o królowej polskiej muzyki, czyli Beacie Kozidrak. Na jej nowe wydawnictwo musieliśmy czekać aż 7 lat, jednak w końcu jest czwarta solowa płyta artystki....Dla Beaty od Beaty. Beata Kozidrak - 4B, 2023 (recenzja)