Płyta bardzo radiowa. Wiktor Dyduła – Pal Licho!, 2023 (recenzja)

„Wiem, że mogłem dużo więcej, koniec końców dumny jestem” śpiewa Wiktor Dyduła w utworze Koło Fortuny. Nie mogę pozbyć się wrażenia, że chociaż wyrwane z kontekstu, właśnie to zdanie najlepiej podsumowuje materiał, który znalazł się na jego najnowszym albumie – Pal Licho!

Już pierwszy utwór jest gdzieś pomiędzy. Kontrolowany chaos w połączeniu z lżejszym refrenem. Trochę tak, jakby Struś miał złapać dwie sroki za ogon-Trafić na radiowe playlisty, a jednocześnie trochę się na nich wyróżnić. Takich kompozycji na tym albumie jest kilka. Pal licho!, Dobrze Wiesz, Że Tęsknię, Koło Fortuny, czy Złości Miłości słyszymy przecież kilka razy dziennie, przygodnie odpalając radio w drodze do pracy.
Ćwierć Wieku to znowu podobny schemat, może nie zapamiętasz zwrotki, ale refren za którymś razem zdarzy Ci się pewnie zanucić pod nosem.
Czy to zarzut? Niekoniecznie, ale trudno pozbyć się wrażenia, że to album pisany właśnie z takim zamysłem – pod radio.

Pierwszy z umieszczonych na płycie duetów zmienia nieco dotychczasowe zasady gry. Nie chodzi tylko o to, że Wiktorowi towarzyszy Natalia Grosiak. Mam wrażenie, że Ostatnie Takie Słońce muzycznie rzeczywiście przenosi nas gdzieś do schyłku lata i to niezależnie od słów. Czy muzyka może być lepka? Pewnie znajdą się tacy, którzy to określenie wyśmieją, ale kiedy zastanawiałam się nad tym, co właściwie dzieje się tu pod względem instrumentalnym, właśnie to słowo wydało mi się najodpowiedniejsze.
Nasze Morze to utwór, nad którym zatrzymałam się na dłużej. Trzeba przyznać, że ma w sobie coś, co wciąga. Nieprzeładowane melodią zwrotki sprawiają, że to głosy Wiktora i towarzyszącej mu Oli Olszewskiej stają się główną siłą tej kompozycji.
Santorini ma w sobie pewien oldschoolowy klimat. Z pozoru prosta melodyjność całkiem trafnie zazębia się z opowiadaną historią.
Skoro jesteśmy już przy graniu pewną nostalgią, Adios prowadzi moją podświadomość gdzieś w złoty czas polskich zespołów z pogranicza muzyki indie rock i pop. A kto nie da się wciągnąć w czasy młodości, chociażby na kilka minut. Podobnie jest z kawałkiem Czasem.

Pośród kompozycji umieszczonych na debiutanckim albumie Wiktora znajdziemy również utwór Kosmos. Nie jest tak, że totalnie nie pasuje do reszty, ale w pewien sposób odstaje od całości.
Album zamyka wersja live, znanego nam utworu – Dobrze Wiesz, Że Tęsknię. Zapewne znajdą się osoby, którym ta wersja przypadnie do gustu bardziej niż wersja studyjna. Tak, to jest komplement. Dziś już doskonale wiemy, że to, że ktoś jest piosenkarzem, nie zawsze oznacza, że dobrze mu wychodzi śpiewanie w wersji live.

Pal Licho! To nie jest zły debiut. To krążek z rodzaju tych, których słuchanie jest całkiem przyjemne, nie wiem tylko, czy na tyle, żeby wrócić do niego raz jeszcze. Na szczęście gdzieś pomiędzy uszytymi na miarę radia melodyjkami, chowa się ten rodzaj potencjału, który nie pozwala jeszcze ostatecznie domknąć szufladki.

Po Tytule #79 – Wiosna

Drzewa strzeliły pąkami, wszystko kwitnie wkoło, a ktoś na niebie owce wypasa? Tak! Bo w końcu mamy wyczekaną przez wszystkich wiosnę. Nie tylko przyroda zwiastuje tę porę roku, ale również i artyści, którzy o niej śpiewają.

Marek Grechuta – Wiosna – ach to ty

Hymn wiosny jest tylko jeden. Gdybyśmy mieli zapytać kogokolwiek, jaka piosenka kojarzy się z wiosną, to myślę, że większość ankietowanych odpowiedziałaby, że Marek Grechuta i „Wiosna – ach to ty”. I chociaż od wydania jej minęło już 33 lata to nadal niezmiennie pozostaje ona w sercach słuchaczy.

Bajm – Wiosna w Paryżu

Wiosna w Paryżu” to jeden z największych hitów z płyty „Myśli i Słowa”. Piosenka opowiada o uczuciu, w którym zawładnęła zbyt długa zima i szukaniu miłości niczym dziecko we mgle. Co ciekawe teledysk do utworu był kręcony w tytułowym mieście, czyli w Paryżu.

Ania Dąbrowska – Wiosna

Płyta „Kilka historii na ten sam temat” przyniosła nam jeden z największych hitów Ani Dąbrowskiej, jakim był singiel „Trudno mi się przyznać”, ale również utwór o wiośnie. Artystka w piosence opowiada o tym, że dobrze jest jak jest i gdy przychodzi wiosna to od razu wszystko chyba ma swój sens.

Organek – Wiosna

Do wiosennej krainy zabiera nas również zespół Organek. Singiel „Wiosna” promował drugi studyjny album formacji o nazwie „Czarna Madonna”, który nagrodzony został Fryderykiem w kategorii „Album roku rock”. Utwór opowiada o wiośnie życia, gdzie najlepiej traci się czas, a najbardziej ten czas spędzony z kimś wyjątkowym.

Maryla Rodowicz – WIOSNA

Gdyby wręczyć nagrodę za najlepsze odwzorowanie nadchodzącej wiosny to zdecydowanie trafiłaby ona do Maryli Rodowicz, która zabiera nas w pełną radości i lekkości muzyczną podróż. Piosenka „WIOSNA” jest ukłonem w stronę lat 80., ale z nutką współczesnej aranżacji.

Utwór Łez znika z Internetu. Adam Konkol rozżalony: „czuję się strasznie pokrzywdzony”

Rozłam w zespole Łzy oraz konflikt jego założycieli doprowadził do usunięcia nowej wersji dobrze znanego hitu. Swoje oświadczenie wydał Adam Konkol. Poznajcie szczegóły.

Zespół Łzy powstał w 1996 roku, początkowo w skład grupy wchodzili, między innymi, Adam Konkol, Arkadiusz Dzierżawa i Ania Wyszkoni, która w 2010 roku na zawsze pożegnała się z zespołem skupiając się na karierze solowej. W 2011 roku roku artystkę zastąpiła wokalistka Sara Chmiel.

W 2021 roku doszło do znacznych zmian w składzie legendarnego zespołu pop-rockowego. Wówczas jeden z jego założycieli, Adam Konkol, postanowił wymienić każdego członka Łez, w efekcie powstała zupełnie nowa grupa, lecz nazwa pozostała bez zmian.

Moi „utalentowani koledzy” przez prawie 30 lat zarabiali setki tysięcy złotych, dzięki mojej naiwności z praw autorskich do nie swoich utworów, ale wciąż było i jest im mało.
Dziś otrzymałem pismo, że „na podstawie” ich „współwłasności” do piosenki „Agnieszka”, muszę wycofać Agnieszkę 2.0 z Youtube oraz Spotify, ponieważ muzyka jest zbyt podobna do „ich utworu”, czyli Agnieszki 😥

Dawni członkowie uznali wtedy, że to właśnie Adam Konkol opuścił Łzy i nie ma prawa posługiwać się oryginalną nazwą zespołu.

5 listopada 2021 roku Adam Konkol zaprezentował drugą część przeboju oryginalnego zespołu Łzy. Posiadając tę samą linię melodyczną, co pierwowzór, utwór Agnieszka 2.0 Była mroźna zima stał się obiektem sporu muzyków. Poniżej możecie znaleźć komentarz Adama Konkola do postawionych mu zarzutów.

Jeśli kiedykolwiek czułem jakie życie jest niesprawiedliwe, to nie w szpitalu gdy jako młody człowiek umierałem, czując bezsilność, tylko właśnie dzisiaj, nawet nie mam siły być smutnym, czuję się strasznie, ale to strasznie pokrzywdzony.

https://www.facebook.com/Lzyzespol/posts/pfbid0wNZYSAJx7zfmeT4nsxymSECLE4cj1SEA4DCma3PboXKM65JcZpEJbZdPtK8UgvMrl

Unikalny mural U2 na warszawskim Służewcu

Od kilku dni we wszystkich serwisach streamingowych możemy słuchać najnowszej płyty U2. W ramach promocji wydawnictwa, zespół przygotował akcję, której efekty możemy podziwiać na jednej z warszawskich ulic.

Od Meksyku do Warszawy, Od Berlina do Montrealu – Dziesiątki miast na terenie całego globu zostały ozdobione cytatami z kultowych utworów U2. Przy okazji premiery albumu Songs of Surrender, zespół odpalił akcję U2SOS40, w ramach której w czterdziestu wybranych miastach świata pojawiły się murale zawierające fragmenty utworów zawartych na najnowszej płycie irlandzkiego zespołu.

Na warszawski Służewiec trafił cytat „Stay safe tonight” z utworu Walk On. Utwór w nowej wersji jest silnie związany z panującą wciąż wojną w Ukrainie.

fot. Materiały prasowe Universal Music

W dniach 17-19.03 fani, którzy zlokalizowali murale mieli możliwość zakupu ekskluzywnego merchu wpisując się do wirtualnej księgi na stronie fortycities.u2.com

Tego Słuchamy: Utwory, których nie możecie przegapić (Tydzień 421)

Dariusz Kozera

La Zarra – Évidemment

Od kilku lat z każdym kolejnym rokiem staję się coraz większym fanem Eurowizji i stopniowo nadrabiam wszelkie stracone lata. Moje najnowsze Tego Słuchamy będzie więc poświęcone tegorocznej Eurowizji. Na start mamy genialną propozycję Francji. Piękny wokal oraz cudowny disco vibe na pewno zapewnią temu utworowi wysokie miejsce w finale.

Noa Kirel – Unicorn

Izrael jest jednym z krajów, na którego propozycje czekam rok w rok. Wielokrotnie mnie zaskakiwali i sprawiali, że utwory ich reprezentantów wpadały do mojej playlisty. W tym roku wystawili kandydata, który błyskawicznie podbił moje serce i natychmiast wskoczył do mojego top utworów ESC 2023.

Teya & Salena – Who The Hell Is Edgar?

Ten utwór jest dla mnie swego rodzaju esencją Eurowizji. Osobiście uwielbiam tego typu propozycje i uważam, że doskonale sprawdzają się one podczas konkursu. Jak dla mnie Austria ma wręcz gwarantowane miejsce w finale, a tam, kto wie, jeśli występ na żywo będzie dobry i odpowiednio zostanie wykorzystana chwytliwa choreografia z teledysku, to może i jest szansa nawet na top 10.

Alessandra – Queen Of Kings

Z Norwegią mam podobnie jak z Izraelem, po prostu nie mogę się doczekać ich propozycji. Wszystko zaczęło się od zespołu Keiino, którego muzyczne poczynania śledzę po dziś dzień i mam nadzieję, że jeszcze zobaczę na scenie Eurowizji. Jeśli chodzi o tegoroczną propozycję tego kraju, to mamy tutaj jednego z faworytów, w pełni zasłużona nominacja. Jestem bardzo ciekawy jak dokładnie będzie wyglądał występ Alessandry podczas konkursu.

Loreen – Tattoo

Mógłbym wrzucić tutaj jeszcze kilka piosenek, bowiem z tegorocznych kandydatów wielu zaprezentowało naprawdę dobre utwory, jednak musiałem uwzględnić prawdopodobnego zwycięzcę ESC 2023. Loreen tak naprawdę już wygrała. Jej kariera „ożyła”, wiele osób sobie o niej przypomniało, a to wszystko dzięki rewelacyjnej piosence i doskonałemu wokalowi, który zaprezentowała. Jeśli ponownie uda jej się zwyciężyć, to ma szansę na swoje kolejne 5 minut.

Julia Dumitrescu

KAI Rover

Ostatnio cierpię na brak muzycznych nowości, jednak z pomocą nadszedł KAI z południowokoreańskiego zespołu EXO. W porównaniu do jego poprzednich wydawnictw, w Rover przyspieszamy tempa, otrzymując w efekcie świetny reggaetonowy kawałek. Bałkańskie rytmy nie są tu przypadkowe – utworów jest remakiem Mr. Rover od bułgarskiej artystki DARY. Jednak to wersja KAI’a, w połączeniu z klipem z wyraźnymi nawiązaniami do Billy’ego Eliotta, spowodowała, że Rover leci u mnie na zapętleniu, a „Rover rover rover I’m coming over over over” nie potrafi wyjść z głowy!

KEYKiller

Nie byłabym sobą gdybym nie poleciła nowości od artysty, który jak dotąd nigdy mnie nie zawiódł. KEY kończy swoją retro trylogię, prezentując bezkompromisowe i rytmiczne Killer. W ostatnim czasie możemy odczuć pewien przesyt wszechobecnymi ejtisami, dlatego stworzenie naprawdę dobrego utworu w tym (zdawałoby się, że bezpiecznym) klimacie to szczególne wyzwanie dla artysty. W przypadku Killer zdecydowanie się to udało – zgodnie z tytułem kawałka, to prawdziwie zabójczy utwór!

Dawid PodsiadłoNo Part II/LIS – Live

Przygotowując się do sobotniego koncertu Dawida Podsiadły we Wrocławiu, powróciłam do mojej ulubionej trasy koncertowej w jego karierze – Leśnej Muzyki. Niezwykle się cieszę, że otrzymaliśmy jej fonograficzny zapis, pozwalający choć na chwilę powrócić do tych dźwięków. Na szczególnie wyróżnienie zasługuje LIS i niesłyszane od dawna No Part II. Głosy Dawida i Julii Kulpy to połączenie, którego nie da się zapomnieć. Nie wiem co czeka mnie na Przed i Po Tour, ale zważając na poprzednie koncerty Podsiadły w filharmoniach, jestem absolutnie podekscytowana.

JiminSet Me Free Pt. 2

Od kiedy członkowie BTS poinformowali o swoich solowych karierach, z niecierpliwością czekam na coraz to kolejne debiuty. Teraz nadszedł czas na Jimina, który zaprezentował mocne Set Me Free Pt. 2. Przyznam szczerze, że zupełnie inaczej wyobrażałam sobie jego solowy repertuar, dlatego miło się zaskoczyłam, a surowy i minimalistyczny klip to strzał w 10. Jedyny minus to zbyt mocny autotune w pewnych momentach utworu; szkoda ukrywać za nim tak unikatowy głos, jakim dysponuje Jimin.

Jorja SmithBlue Lights

Co jakiś czas wracam do tego utworu, bo mam do niego spory sentyment. Tak było i w ostatnim czasie. To jeden z tych kawałków, które nie potrafią znudzić, bo przy każdym odsłuchu zachwycają tak samo.

Tomek Malatyński

TQG – KAROL G, Shakira

To ten rodzaj piosenki, która wchodzi do głowy i nie wychodzi, co jest bardzo częste w przypadku piosenek hiszpańskojęzycznych. Wkręca się.

Magda Umer – Noce i dnie

Miałem przyjemność uczestniczyć w tym tygodniu w koncercie/recitalu Magdy Umer i Panie, Panowie, było pięknie. Klasa.

ROSALIA – LLYLM

Początkowo ta piosenka nie wpadła mi w ucho, teraz zapętlam ją cały czas. ROSALIA wie jak tworzyć chwytliwe utwory.

The Blaze – MADLY

The Blaze wydali niedawno album JUNGLE, a MADLY jest świetną propozycją z tej płyty. Bit bardzo ciekawy, nieoczywisty, polecaaam.

Moonlight – Kali Uchis

Ta piosenka jest arcydziełem, jej jedyną wadą jest to, że się kończy.