Tego Słuchamy: Utwory, których nie możecie przegapić (Tydzień 421)

Dariusz Kozera

La Zarra – Évidemment

Od kilku lat z każdym kolejnym rokiem staję się coraz większym fanem Eurowizji i stopniowo nadrabiam wszelkie stracone lata. Moje najnowsze Tego Słuchamy będzie więc poświęcone tegorocznej Eurowizji. Na start mamy genialną propozycję Francji. Piękny wokal oraz cudowny disco vibe na pewno zapewnią temu utworowi wysokie miejsce w finale.

Noa Kirel – Unicorn

Izrael jest jednym z krajów, na którego propozycje czekam rok w rok. Wielokrotnie mnie zaskakiwali i sprawiali, że utwory ich reprezentantów wpadały do mojej playlisty. W tym roku wystawili kandydata, który błyskawicznie podbił moje serce i natychmiast wskoczył do mojego top utworów ESC 2023.

Teya & Salena – Who The Hell Is Edgar?

Ten utwór jest dla mnie swego rodzaju esencją Eurowizji. Osobiście uwielbiam tego typu propozycje i uważam, że doskonale sprawdzają się one podczas konkursu. Jak dla mnie Austria ma wręcz gwarantowane miejsce w finale, a tam, kto wie, jeśli występ na żywo będzie dobry i odpowiednio zostanie wykorzystana chwytliwa choreografia z teledysku, to może i jest szansa nawet na top 10.

Alessandra – Queen Of Kings

Z Norwegią mam podobnie jak z Izraelem, po prostu nie mogę się doczekać ich propozycji. Wszystko zaczęło się od zespołu Keiino, którego muzyczne poczynania śledzę po dziś dzień i mam nadzieję, że jeszcze zobaczę na scenie Eurowizji. Jeśli chodzi o tegoroczną propozycję tego kraju, to mamy tutaj jednego z faworytów, w pełni zasłużona nominacja. Jestem bardzo ciekawy jak dokładnie będzie wyglądał występ Alessandry podczas konkursu.

Loreen – Tattoo

Mógłbym wrzucić tutaj jeszcze kilka piosenek, bowiem z tegorocznych kandydatów wielu zaprezentowało naprawdę dobre utwory, jednak musiałem uwzględnić prawdopodobnego zwycięzcę ESC 2023. Loreen tak naprawdę już wygrała. Jej kariera „ożyła”, wiele osób sobie o niej przypomniało, a to wszystko dzięki rewelacyjnej piosence i doskonałemu wokalowi, który zaprezentowała. Jeśli ponownie uda jej się zwyciężyć, to ma szansę na swoje kolejne 5 minut.

Julia Dumitrescu

KAI Rover

Ostatnio cierpię na brak muzycznych nowości, jednak z pomocą nadszedł KAI z południowokoreańskiego zespołu EXO. W porównaniu do jego poprzednich wydawnictw, w Rover przyspieszamy tempa, otrzymując w efekcie świetny reggaetonowy kawałek. Bałkańskie rytmy nie są tu przypadkowe – utworów jest remakiem Mr. Rover od bułgarskiej artystki DARY. Jednak to wersja KAI’a, w połączeniu z klipem z wyraźnymi nawiązaniami do Billy’ego Eliotta, spowodowała, że Rover leci u mnie na zapętleniu, a „Rover rover rover I’m coming over over over” nie potrafi wyjść z głowy!

KEYKiller

Nie byłabym sobą gdybym nie poleciła nowości od artysty, który jak dotąd nigdy mnie nie zawiódł. KEY kończy swoją retro trylogię, prezentując bezkompromisowe i rytmiczne Killer. W ostatnim czasie możemy odczuć pewien przesyt wszechobecnymi ejtisami, dlatego stworzenie naprawdę dobrego utworu w tym (zdawałoby się, że bezpiecznym) klimacie to szczególne wyzwanie dla artysty. W przypadku Killer zdecydowanie się to udało – zgodnie z tytułem kawałka, to prawdziwie zabójczy utwór!

Dawid PodsiadłoNo Part II/LIS – Live

Przygotowując się do sobotniego koncertu Dawida Podsiadły we Wrocławiu, powróciłam do mojej ulubionej trasy koncertowej w jego karierze – Leśnej Muzyki. Niezwykle się cieszę, że otrzymaliśmy jej fonograficzny zapis, pozwalający choć na chwilę powrócić do tych dźwięków. Na szczególnie wyróżnienie zasługuje LIS i niesłyszane od dawna No Part II. Głosy Dawida i Julii Kulpy to połączenie, którego nie da się zapomnieć. Nie wiem co czeka mnie na Przed i Po Tour, ale zważając na poprzednie koncerty Podsiadły w filharmoniach, jestem absolutnie podekscytowana.

JiminSet Me Free Pt. 2

Od kiedy członkowie BTS poinformowali o swoich solowych karierach, z niecierpliwością czekam na coraz to kolejne debiuty. Teraz nadszedł czas na Jimina, który zaprezentował mocne Set Me Free Pt. 2. Przyznam szczerze, że zupełnie inaczej wyobrażałam sobie jego solowy repertuar, dlatego miło się zaskoczyłam, a surowy i minimalistyczny klip to strzał w 10. Jedyny minus to zbyt mocny autotune w pewnych momentach utworu; szkoda ukrywać za nim tak unikatowy głos, jakim dysponuje Jimin.

Jorja SmithBlue Lights

Co jakiś czas wracam do tego utworu, bo mam do niego spory sentyment. Tak było i w ostatnim czasie. To jeden z tych kawałków, które nie potrafią znudzić, bo przy każdym odsłuchu zachwycają tak samo.

Tomek Malatyński

TQG – KAROL G, Shakira

To ten rodzaj piosenki, która wchodzi do głowy i nie wychodzi, co jest bardzo częste w przypadku piosenek hiszpańskojęzycznych. Wkręca się.

Magda Umer – Noce i dnie

Miałem przyjemność uczestniczyć w tym tygodniu w koncercie/recitalu Magdy Umer i Panie, Panowie, było pięknie. Klasa.

ROSALIA – LLYLM

Początkowo ta piosenka nie wpadła mi w ucho, teraz zapętlam ją cały czas. ROSALIA wie jak tworzyć chwytliwe utwory.

The Blaze – MADLY

The Blaze wydali niedawno album JUNGLE, a MADLY jest świetną propozycją z tej płyty. Bit bardzo ciekawy, nieoczywisty, polecaaam.

Moonlight – Kali Uchis

Ta piosenka jest arcydziełem, jej jedyną wadą jest to, że się kończy.

Czytaj również