Maria Oruna prezentuje książkę Ukryty Port

W księgarniach znajdziemy już najnowsza książkę Marii Oruny wydaną nakładem Mando.

Ktoś owinął w prześcieradło martwe ciało i zamurował je w ścianie. Na ostatnią podróż ofiarował rytualny amulet.

Wietrzne wybrzeże Hiszpanii miało być dla Oliviera oazą spokoju. Zmęczony życiem w Londynie postanawia wyremontować willę, którą odziedziczył po zmarłej matce. Coś jednak zakłóci jego wizję.

Robotnicy odnajdują w piwnicy zmumifikowane zwłoki. Śledztwo w sprawie „Anioła z Villa Marina” prowadzi ambitna porucznik Valentina Redondo. Kiedy kilka kolejnych osób zostaje zamordowanych, staje się jasne, że przerażające odkrycie obudziło duchy przeszłości. I że ktoś próbuje uciszyć je na zawsze…

Rozpoczyna się wyścig z czasem, by powstrzymać mordercę.

María Oruña pisze Historie przez duże H, zabierając nas do samego serca zbrodni.
„El Mundo”

Śledztwo prowadzone przez porucznik Valentinę Redondo trzyma w napięciu do ostatniej chwili.
„Corriere della Sera”

Zrobiłam Ci składankę. Felieton

Urodziłam się w roku 1999. Lata dziewięćdziesiąte już się kończyły, nie dając mi szansy na załapanie się na ten kulturowy mix jaskrawych kolorów i chropowatej szarości, ale te kilka miesięcy dawały mi przewagę symboliczną – można udawać że jestem jakkolwiek z lat dziewięćdziesiątych, ostatniej z tych naprawdę cool dekad.

A co było wtedy takiego niesamowitego? Zapytałby kosmita, bo tylko on może tego nie wiedzieć. Jeansy. Subkultury. Courtney Love w jej bufaisto – bezczelnych sukienkiach. Kate Moss i jej nieziemskie, chore piękno. Madonnę i Whitney – obie u szczytu nieśmiertelnych karier. Mariah Carey kiedy była naprawdę niesamowita. Płyty Kurta Cobaina i modę Alexandra McQuina. No i Oasis. Wszyscy, którzy tworzyli wtedy kulturę czynili ją tym cudakiem – pegazem uszytym z patchworku, podszytego dżinsem.

Może byli tam też twórcy nudni, którzy zwyczajnie nie pozostali w przeszłości o najtisach. Ale geniusze tych czasów byli kompletnie niepowtarzalni w swojej bezprecedensowości i bezkompromisowości. Ich kontrowersyjność była jak ich makijaże – wykraczające poza kategorię estetyki i przyzwoitości zwykłych śmiertelników.

Ale ja nie o tym. Oprócz porażająco wspaniałej kultury blichtru, niesamowita wydaje mi się też w tamtym czasie zwykła, codzienna popkultura. Bo flanelowe koszule, podarte jeansy czy nawet kreacje Courtney można było odtworzyć, czy zinterpretować we własny sposób, moda nie polegała – tylko – na wielkich pieniądzach, ale na wielkich pomysłach.

A do tego dziwaczne naszywki, koraliki, zmywalne tatuaże, pokemony, kreskówki na VHS, teledyski w MTV, no i kasety. Teraz wracają i oczywiście kupowanie kaset z muzyką w XXI wieku jest ekstremalnie hipsterskie – no i to droga zabawa.

Ale przede wszystkim nie interesują mnie tak naprawdę albumy nagrane na taśmę. Marzę o dostaniu prawdziwej, nagranej składanki piosenek. W amerykańskich serialach to się nazywa mixtape, a po polsku nie wiem jak się nazywa, bo już nie załapałam się na ten fenomen kulturowy.

Załapałam się za to na inny – na plejlisty. Spotify być może zabił nośniki fizyczne – a może odwrotnie, przywrócił przywiązanie do nich – ale przy okazji dał powszechność słuchania muzyki i właśnie układania z niej opowieści. Takie plejlisty mogą być na wszystko; na okropne przeziębienie, na zwijanie się w kłębek w październiku, na upał, na kawę z papierosem i na kawę bez papierosa. Może nigdy nie dostałam nagranej dla mnie kasety, ale uwielbiam wymieniać się plejlistami – uwielbiam nadawać im nazwy, opisy i zdjęcia. Nie wiem, czy normalna jest ilość, którą ich zgromadziłam, bo właściwie Spotify stał się moim pamiętnikiem – ale czy nie jest nim każda kolekcja muzyki? Chodźcie, pokażę wam plejlistę na tęsknotę za 90sami.

Tego Słuchamy: Utwory, których nie możecie przegapić (Tydzień 432)

Z lekkim opóźnieniem, zobaczcie czego słuchamy.

Sylwia Krzywonos

The 1975 – About You

Ostatnio po raz pierwszy miałam okazje być na koncercie The 1975 i muszę przyznać, że po usłyszeniu wielu utworów na żywo, zostaną one ze mna już na długo. About You, które znalazło się na zeszłorocznym albumie grupy, było jednym z moich ulubieńców, a po koncercie zyskało dla mnie kolejne, nowe życie. 

Conan Gray – Never Ending Song

Nigdy specjalnie nie wsłuchiwałam się w twórczość Conana, natomiast Never Ending Song usłyszane raz wbiło się w mój mózg tak bardzo, że nucę to w każdej chwili. Spotkałam się z opiniami, że Conan skręcił w zbyt komercyjną, popową drogę, jednak hej, to naprawdę dobry utwór więc cieszmy się z kolejnej fantastycznej piosenki 2023 roku. 

New Constellations – Hot Blooded

Grupę New Constellations odkryłam na jednej z playlist na Spotify – dziękuje algorytmy! W Hot Blooded zakochałam się od razu za niesamowity „ejtisowy” klimat. Mają na koncie także kilka innych, równie świetnych singli, z którymi bardzo polecam się zapoznać.

Beyonce – Heated

Kto nie może doczekać się już koncertu królowej? Dla tych, którzy do tej pory żyli po kamieniem – Beyonce wystąpi dwukrotnie na Stadionie Narodowym w Warszawie, 27 i 28 czerwca. Będzie już to trzecia wizyta artystki w naszym kraju i prawdopodobnie z najlepszym koncertem w jej karierze. Jeśli nie macie jeszcze biletów to spieszcie się, takiego wydarzenia, o takiej skali po prostu nie można przegapić.

Daisy Jones & The Six – The River

Od premiery serialu Daisy Jones & The Six minęło już trochę czasu, ale utwory wykonane przez fikcyjną grupę są obecne do tej pory na mojej playliście. Jednym z moich top utworów jest The River – za energię i klimat zbliżony do Fleetwood Mac.

Magdalena Halik

Julia Wieniawa, Dawid TyszkowskiNie całuj

Jeśli jesteś typowym wrażliwcem i jeszcze nie poznałeś tego utworu, to koniecznie musisz to nadrobić. Krótko mówiąc, jest to ogromny ładunek emocjonalny zamknięty w trzyminutowym utworze okraszony dwoma pięknymi głosami. Julka i Dawid bez wątpienia oczarowali mnie już podczas pierwszego odsłuchu.

ROSALÍA, Rauw Alejandro BESO

Każdy kto zna mnie chociaż trochę wie, że ja z reguły nie przepadam za hiszpańskimi brzmieniami. Istnieje jednak jeden wyjątek i jest nim ROSALÍA, która w jakiś sposób przyciąga mnie swoją twórczością. Numer Beso towarzyszy mi ostatnio bardzo często podczas popołudniowych, powolnych spacerów po mieście.

MiguelSure Thing

Czy słuchając tej piosenki, równocześnie oglądając jej teledysk, możemy poczuć się jak w wehikule czasu? Trochę tak, ale ja osobiście lubię wyprawy w nieco starcze rejony muzyczne. Być może to za sprawą Tik Toka, na którym utwór Sure Thing nie tak dawno był sporym viralem. Jedno jest pewne, ta piosenka towarzyszyła mi regularnie w ubiegłym tygodniu.

FugeesKilling Me Softly With His Song

Oto kolejna perełka z innej ery muzycznej, która rozbrzmiewa w moich słuchawkach. Co tu dużo mówić, jest to niezaprzeczalny klasyk znany praktycznie każdemu.

Vito BambinoWidzimisie

Prawdą jest to, że nowa płyta Vito została już przeze mnie bardzo wnikliwie przesłuchana i jestem już po etapie zaplątania jej w kółko. Jednak jest kilka numerów, które szczególnie wbiły mi się w głowę i zostały ze mną na dłużej. Jednym z nich jest właśnie ten zatytułowany Widzimisie. Bardzo polecam.

Marta Muśko

Depeche Mode, ANNA – My Cosmos Is Mine (ANNA Remix)

Mówi się, że zespoły o tak dużym stażu, najlepsze lata świetności mają za sobą. Nie Depeche Mode, który piętnastym albumem studyjnym zatytułowanym Memento Mori potwierdza swoją świetną formę do tworzenia ponadczasowych utworów. My Cosmos Is Mine polecam w remiksie.

Winger – Tears of Blood

Amerykański zespół rockowy Winger na czele z wokalistą Kipem Wingerem, w maju wydaół siódmy album studyjny. Po dwóch świetnie przyjętych singlach It All Comes Back Around i Proud Desperado, muzycy wyszłi z głośnym mainifestem w Tears of Blood. Polecam zapoznać się z całą zawartością krążka Seven, który w moim odczuciu pretenduje na miano jednego z najlepszych wydawnictw rockowych tego roku.

Joel Hoekstra’s 13 – Torn Into Lies

Gitarzysta znany m.in. z Whitesnake czy Revolution Saints i Night Ranger, podobnie jak w przypadku poprzednich dwóch albumów gwiazdorskiego projektu Joel Hoekstra’s 13, po raz kolejny zajął się większością procesu twórczego, nadzorując produkcję, teksty i aranżację nowego materiału. Zapowiedzią płyty Crash of Life, której premiera odbyła się w kilka dni temu, jest rockowa, uczuciowa ballada Torn Into Lies okraszona wokalem Girish Pradhana.

Aqua – Barbie Girl (Tiësto Remix)

Słoneczna część roku sprzyja muzycznym renowacjom wakacyjnych przebojów. Do ich puli właśnie dołączyło słynne Barbie Girl w wykonaniu Aqua, a sam utwór trafił pod opiekę holenderskiego DJ’a Tiësto. Jest oldschoolowo, w tanecznym tonie lat 90-tych.

Hypaton x David Guetta feat. La Bouche – Be My Lover (2023 Mix)

Kolejny klasyk roztańczonych lat 90-tych, który tym razem trafił na konsolę Davida Guetty i Hypaton. Be My Lover od La Bouche doczekał się licznych, mniej lub bardziej udanych coverów, jednak w wersji Guetty miło było ponownie usłyszeć niezastąpiony głos wokalistki grupy, Melanie Thornton.

Najnowsza książka Marka Millera już w sprzedaży

26 lipca nakładem Wydawnictwa W.A.B ukaże się książka O północy w Nowym Jorku.

Niezapomniana powieść o miłości z wątkiem kryminalnym

Lorraine pracuje w paryskiej agencji reklamowej. Jako mała dziewczynka straciła ojca, który został zastrzelony. Po latach człowiek, który twierdzi, że go zabił, zaczyna i jej grozić śmiercią.

Nowojorski artysta Léo wychodzi z więzienia, gdzie odbywał karę za handel kopiami obrazów wielkich mistrzów. Bogaty kolekcjoner, którego oszukał, szuka zemsty.

Kiedy Lorraine i Léo spotykają się w Central Parku, nie wiedzą nawet, jak bardzo ich losy są ze sobą splecione i to już od dawna, ani że ich miłość jest równie nieunikniona, co niemożliwa.

Nowości wydawnicze od Fabryki Słów już w sprzedaży

Wydawnictwo Fabryka Słów prezentuje swoje nowości wydawnicze. Oto co ciekawego się ukazało.

Zapuść Twój sierp i żniwa dokonaj, bo przyszła już pora, by nadszedł Wielki Dzień gniewu. A któż tedy zdoła się ostać?

Czas końca jest blisko, a Święte Officjum szykuje się do decydującej bitwy. Tym razem batalia toczyć się będzie nie tylko o mistyczne tajemnice i nie ukryje się przed wzrokiem zwykłych ludzi. Teraz w płomieniach wojny i dymach śmiercionośnej zarazy ma się wykuć całkiem nowy chrześcijański porządek. A za decyzje podjęte przez inkwizytorów zapłacą wszyscy mieszkańcy Cesarstwa. Stare sekrety i nowe tajemnice, starzy przyjaciele i nowi wrogowie. Wybory, które przeorają świat. Złowrogie cienie powstające z otchłani przeszłości. W świecie, w którym nic nie jest jednoznaczne, inkwizytor Arnold Lowefell staje przed decyzjami, w których podjęciu pomaga mu niezłomna wiara w Boga i w wieczne życie w Jego światłości.

Niszczenie nie powinno być takie łatwe. A jednak było i nic tego nie zmieni.

Wyzwoliciele przybyli by uwolnić uciśniony lud Imperium Mahryzańskiego.
Najpierw zabili wszystkich protektorów i czarodziejów. Teraz czekają. Na co? Na kogo?
To pytanie zadają sobie wszyscy, którzy przeżyli masakrę.

Caldan nie tylko przeżył, ale też zdołał wyprowadzić z miasta kilkoro ludzi. Ucieczka wydaje się jednak tylko odroczeniem egzekucji. Za ratunek i ocalenie niewinnych ktoś będzie musiał zapłacić. A krew Caldana może okazać się zarówno błogosławieństwem, jak i przekleństwem, przy którym inwazja IIndryallan będzie tylko dziecinną igraszką.

Osierocona służąca i uwięziona księżniczka. Różni je wszystko: pochodzenie, bogactwo, wiedza. Łączy jeszcze więcej: dojmująca samotność, całkowite odrzucenie i nowe życie, w które obie weszły uciekając z objęć śmiercionośnego ognia. Okradzione ze wszystkiego, w sobie nawzajem odnajdą całą siłę, której potrzebują by przeżyć. 

Za murami przerażającej świątyni zmienionej w pełne duchów więzienie przetacza się czas wielkich zmian. Zaraza zbiera okrutne żniwo, wieloletnie zniewolenie nieuchronnie prowadzi do wybuchu krwawej rewolucji, walka o władzę sprowadza na cesarstwo widmo upadku a dawne wierzenia domagają się powrotu z zapomnienia i nowego życia. 

Nadchodzi czas zmian. Czas, w którym odrzucone, nieme dotąd kobiety ośmielą się sięgnąć po własny los.

Kiedy życie zadaje ci cios, zawsze jest to cios niespodziewany. A jeszcze częściej jest to cała seria niespodziewanych, wyjątkowo precyzyjnych ciosów. 

Rany po sprawie Nari Harris jeszcze się nie zasklepiły, a na progu już czeka nowe, równie śmierdzące zlecenie. Tym razem pomocy potrzebuje Rynda, była narzeczona Szalonego Rogana. A przecież nie ma nic lepszego, niż piękna, bezbronna kobieta padająca ze łzami w ramiona twojego nowego faceta. 
Ale to tylko drobiazg w porównaniu z resztą kłopotów: Viktoria Tremaine zrobi wszystko, by uczynić Nevadę swoją następczynią. Jedynym sposobem, by się przed nią obronić jest złożenie wniosku o status Rodu, to jednak będzie wymagało pokazania magicznych zdolności członków rodziny całemu światu. I Nevada wcale nie jest pewna, co ostatecznie sprowadzi na jej bliskich większe niebezpieczeństwo.
A w międzyczasie zostaje jeszcze do rozpracowania wielki spisek Magnusów, którym marzy się sięgnięcie po władzę absolutną. 

Cóż, Nevado – czas zakasać rękawy, bo czeka cię naprawdę pracowity tydzień.