„Chcę robić to, co mi się podoba, co sprawia mi radość i mam nadzieję, że będę to często fanom pokazywać” Wywiad z Natalią Nykiel

Natalia Nykiel w tym roku świętuje dziesięciolecie swojej kariery. Swoją dotychczasową drogę muzyczną podsumuje występem 23 sierpnia podczas Sopot Top of the Top. Jeszcze przed występem wydała 10 sierpnia piosenkę Bye Bye, która zapowiada nowości w dyskografii wokalistki. Przy okazji premiery wspomnianego utworu miałam przyjemność porozmawiać z Natalią Nykiel o samej piosence, muzycznych planach na przyszłość oraz o samym występie w Sopocie.

Julia Maciąg: Przede wszystkim chciałam Ci pogratulować wydania singla Bye Bye i co Cię skłoniło, aby stworzyć ten singiel i całą tę nową otoczkę wokół Twojej osoby?

Natalia Nykiel: Wiesz co, to jest taki naturalny proces. Po prostu każda piosenka daje jakąś taką przestrzeń na postawienie kroku do przodu i to pozwala pokazać się ludziom od innej strony. Minęło 1,5 roku od wydania mojej ostatniej płyty. To był trudny emocjonalny album. Dziś jestem już w innym miejscu i jestem gotowa na to, żeby serwować taneczne piosenki z tekstami, które dotykają ważnych tematów, bo to było zawsze dla mnie bardzo ważne, ale dające siłę i power.

JM: Skąd pomysł, żeby napisać tę piosenkę po angielsku? Zwykle masz piosenki po polsku i te hiszpańskojęzyczne z Twojej EPki ORIGO, dlatego ciekawi mnie ten zabieg.

NNORIGO było już takim moim wydawnictwem, które było właśnie ukierunkowane też na język angielski i ukazało się w kontekście rynków zagranicznych. Dla mnie naturalne, że chcę ten angielski eksplorować. Poza tym ten numer zrobiłam w Portugalii z ekipą stamtąd, więc angielski był naszym głównym językiem komunikacji. Byłam nastawiona na to, że być może ten numer będzie trzeba napisać po polsku, ale tak się nam spodobał po angielsku, że taki został.

JM: Do tej piosenki jest też teledysk i chcę wiedzieć, co było dla Ciebie inspiracją do stworzenia takiego minimalistycznego teledysku, gdzie jesteś cały czas w tej budce i nagle otaczają Cię osoby w garniturach, które Cię atakują? Ja miałam na początku skojarzenie, jakby to było związane z teledyskiem Taylor Swift Look What You Made Me Do, jakby te osoby symbolizowały jakiś natłok myśli spowodowany przez poprzednie ery w Twojej karierze.

NN: Jeśli miałabym się cofnąć do ery Lupusa, czy DiscordiiORIGO, czy REGNUM, to okazuje się, że każda jest inna, każda jest częścią mnie, a teraz jest po prostu kolejna, nowa. Bye Bye przewrotnie jest o stawianiu granic, pożegnaniu się z tym, co nam nie służy. Ivan Bambalin, który jest reżyserem tego teledysku, gdzieś tam wyłapał to stawianie granic, to że ludzie często je bezrefleksyjnie przekraczają, przekraczają Twoją strefę komfortu

JM: A co właściwie sprawiło to, że „żegnasz się” z tą starą wersją siebie i że wchodzisz „na nowo”?

NN: To nie jest tak, że ja zamykam dziesięć lat z hukiem, zapominam, żegnam i do widzenia. Bardziej chodzi o to, że ja z każdą piosenką jestem gdzieś tam nową osobą, rozwijam się, dojrzewam. To pożegnanie nie ma w ogóle żadnego kontekstu kariery ani moich poprzednich płyt. Jest o tym, co u mnie w sferze prywatnej, w życiu. W pewnym momencie dojrzewasz na przykład do tego, że nie każdy musi Cię lubić, że czasem musisz postawić na siebie egoistycznie, że czasem osoby, które są blisko Ciebie są bardzo zaangażowane, ale one czasem Ci nie służą. To jest taki moment w życiu, w którym mówisz tym wszystkim elementom bye bye. Może to być przykre, może boleć, ale czasem trzeba to powiedzieć, żeby iść dalej. 

JM: Czy możemy się spodziewać jakiegoś nowego materiału też w niedalekiej przyszłości?

NN: Tak, zdecydowanie! Na pewno Bye Bye nie jest zapowiedzią albumu, ale jest zapowiedzią nowych utworów, które na pewno jeszcze w tym roku się pojawią. Ja zawsze wydawałam piosenki stricte pod albumy, zawsze jak siadałam do studia to robiłam całe płyty. Teraz w poczuciu takiego wyzwolenia robię piosenki, oddaję je fanom i chcę poczuć właśnie taką wolność. Chcę robić to, co mi się podoba, co sprawia mi radość i mam nadzieję, że będę to często fanom pokazywać.

JM: Wcześniej pisałaś utwory dla innych wokalistów, chociażby dla Marcina Maciejczaka. Czy w takim razie tą swoją pozytywną energię będziesz też przekładała na utwory, które piszesz dla innych?

NN: Szczerze mówiąc tak. To jest coś, nad czym też chciałabym się skupić w najbliższym czasie, czyli właśnie pisanie dla innych. To jest dla mnie zupełnie inny rodzaj pracy muzycznej, taki rozwijający i fascynujący. Na pewno będę to rozwijać.

JM: Masz swoją zajawkę na latino i przy okazji spytam o Twój podcast Zrozumieć latino. Czy planujesz kontynuację tego projektu?

NN: Na razie skupiamy się na mojej muzyce, bo nie ukrywam, że ciężko by było prowadzić podcast i wydawać piosenki w tym samym czasie, bo to są jednak dwie bardzo wymagające sfery. Podcast wypuszczałam w takim momencie, w którym wiedziałam, że mam bardzo dużo wolnego czasu, kiedy byłam w stanie poświęcić średnio na każdy odcinek dwa tygodnie przybita do kompa i spisać wszystko, co chciałam przekazać. Dla mnie od początku idea podcastu była ideą skończonych sezonów. Pierwszy sezon miał 8 odcinków, drugi sześć. Na ten moment to jest skończona sytuacja. Być może w przyszłości jak mnie coś zainspiruje, to wrócę do podcastu. Myślę, że te odcinki są na tyle uniwersalne, że zawsze można będzie do nich wracać. To jest bardzo dużo materiału, trzynaście godzin mojego gadania o Ameryce Południowej. Mam nadzieję, że można się z niego dużo nauczyć, bo miał taki cel edukacyjny i był to mój pierwszy powód, dla którego zaczęłam go robić. Bardzo dużo osób wraca do mnie, nawet teraz w trakcie, kiedy ja nie mówię nic o podcaście i mówi, że jest zachwycony i przesłuchał wszystko na raz, co jest w ogóle super miłe. Ale na ten moment muzyka jest moim numerem jeden i na tym się skupię.

JM: 23 sierpnia będziesz mieć swój występ w Sopocie i czego powinniśmy się podczas tego występu spodziewać? To jest dziesięciolecie Twojej kariery, więc będą jakieś „fajerwerki”?

NN: Fajerwerków akurat nie będzie. Po prostu pieski boją się fajerwerków, więc takich rzeczy nie robimy, bo my szanujemy pieski. Ale przysłowiowe oczywiście będą. Będzie to wielkie widowisko, jakiego dotąd z moją ekipą nie robiłam. I myślę, że w Sopocie jeszcze czegoś takiego nie było. Będzie masa tancerzy, scenografia, nawiązania do teledysków. Ja szczerze mówiąc nigdy nie dostałam na występ na najważniejszym festiwalu telewizyjnym tyle czasu antenowego, ile stacja i reżyser powierzyli mi teraz, za co jestem ogromnie wdzięczna całej produkcji. To jest ważne wydarzenie, Sopot Top of the Top i Opera Leśna są historycznym miejscem. Czuję powagę sytuacji. Ćwiczę do tego występu w zasadzie od końca maja. Będę tańczyć w choreografii pierwszy raz w życiu, więc to jest dla mnie jakiś początek wielkiej przygody. Liczę, że widzowie to docenią. 

JM: Oczywiście będę trzymać za Ciebie kciuki. Na koniec chciałabym, abyś powiedziała, jakbyś podsumowała te dziesięć lat na scenie.

NN: Jest to jedna trzecia mojego życia i jest to wspaniały, najlepszy czas w moim życiu te wszystkie dziesięć lat. A czuję, że przychodzi jeszcze lepszy i to mega ekscytujące!

JM: W takim razie życzę Ci dalszych sukcesów i dziękuję za rozmowę.

NN: Super, dzięki!

Ed Sheeran wyda następny album pod szyldem swojej wytwórni

Cztery miesiące po premierze albumu, -(Subtract) Ed Sheeran zapowiedział powrót z nową płytą. Po raz pierwszy w karierze wyda ją pod szyldem swojej wytwórni, Gingerbread Man Records.

Gingerbread Man Records powstało we współpracy z Warner Music Group. Spod jej skrzydeł wyszły krążki takich artystów jak Masie Peterson, Jamie Lawson czy Foy Vance. Choć szczegóły dotyczące nadchodzącego albumu Sheerana nie są jeszcze znane, wokalista opowiedział o kulisach jego powstawania na łamach Star Tribune.

3, 4 miesiące od wydania -(subtract) zacząłem pracować nad nowym albumem. w sumie całkowity proces twórczy trwał około 3 i pół roku. wydam go po raz pierwszy całkowicie niezależnie.

-ed sheeran dla star tribune

Obecnie Ed Sheeran jest w tournée po Stanach Zjednoczonych.  Pierwszy występ w ramach +–=÷× Tour (The Mathematics) odbył się 29 kwietnia w Nowym Orleanie. Najbliższy koncert będzie miał miejsce 15 sierpnia na stadionie Ford Field w Detroit. Na trasie koncertowej jako support występują tacy wokaliści jak Khalid, John Mayer i Rosa Linn.

Nie będzie polskich preselekcji do Eurowizji 2024?

Do przyszłorocznego Konkursu Piosenki Eurowizji, który odbędzie się w Szwecji, pozostało dziewięć miesięcy. W niektórych europejskich krajach pojawiają się już pierwsze informacje dotyczące sposobu wyboru kandydatów. Tymczasem portale zloteprzeboje.pl oraz Dziennik Eurowizyjny przedstawiły hipotezę, według której w Polsce prawdopodobnie preselekcje się nie odbędą, a reprezentanta kraju w konkursie wybierze bezpośrednio TVP.

Taka decyzja ma być podyktowana tegorocznymi kontrowersjami, w których internauci faworyzowali wokalistę Janna, a ostatecznie do Liverpoolu pojechała Blanka. Pojawiły się również plotki, że reprezentant Polski został już zaocznie wybrany.

Jeżeli wierzyć tym doniesieniom do Malmö pojedzie Kuba Szmajkowski. Wokalista startował w preselekcjach w 2021 i 2022 roku, prezentując piosenki Lovesick i You Do Me. Młody piosenkarz jest od lat związany z TVP i pojawiał się na takich imprezach jak Sylwester Marzeń z Dwójką. W plotkach może więc tkwić ziarno prawdy. Informacje dotyczące reprezentanta Polski w Eurowizji nie są jednak potwierdzone przez żadne oficjalne źródło.

The Hives powracają z nowym albumem po dekadzie. W ramach trasy koncertowej zagrają w Polsce

Szwedzki zespół The Hives świętuj w tym roku trzydziestolecie swojej działalności. Dzięki takim wydawnictwom jak “Veni Vidi Vicious” czy “Tyrannosaurus Hives” oraz ich występom na żywo, wielu krytyków okrzyknęło ich jako jednymi z najlepszych zespołów rockowych ostatnich dwóch dekad.

„The Death Of Randy Fitzsimmons” to pierwsze wydawnictwo norweskiego zespołu po 11 latach przerwy. Sama nazwa krążka odnosi się do fikcyjnego szóstego członka The Hives, którego uśmiercają.

Album ukazał się 11 sierpnia 2023 i składa się z 12 utworów. 9 maja 2023 roku opublikowany został pierwszy singiel z nadchodzącej płyty – „Bogus Operandi”, którego brzmienie doskonale oddaje energię, za którą zespół zaskarbił sobie tysiące fanów.

Pełna tracklista The Death Of Randy Fitzsimmons prezentują się następująco:

1. Bogus Operandi
2. Trapdoor Solution
3. Countdown To Shutdown
4. Rigor Mortis Radio
5. Stick Up
6. Smoke & Mirrors
7. Crash Into The Weekend
8. Two Kinds Of Trouble
9. The Way The Story Goes
10. The Bomb
11. What Did I Ever Do To You?
12. Step Out Of The Way

W ramach trasy koncertowej promującej nowy album, The Hives zagrają koncert w warszawskiej Progresji 19 września 2023, bilety można kupić tutaj.

Organizatorem wydarzenia jest Knock Out Productions.

Lorde zapowiada nową muzykę

0

Nowozelandzka piosenkarka zapowiada nową muzykę. Szczegóły podała na swoim instagramie.

Lorde to 26 letnia piosenkarka oraz autorka tekstów. Popularność przyniosła jej m.in. piosenka Ribs czy Royals. Autorka kilkunastu albumów kilka dni temu na swoim instagramie podzieliła się z fanami informacją o nowej, nadchodzącej muzyce.

Chcę, żebyś wiedział, że pali się we mnie światło… pokaż je wkrótce

„” – napisała na swoim instagramie Lorde