Ostatni raz wcisnęliśmy pauzę w lutym. Zastanawiałem się, co by było, jakby właśnie nastąpił koniec roku – kto by wygrał? Wtedy najpopularniejszym singlem było Thrift Shop, a najpopularniejszym albumem Babel Mumford & Sons.
The Bionic Project: Kup album Christiny Aguilery 11 listopada
Fani Christiny Aguilery postanowili zmobilizować się i wspólnymi siłami powstrzymać przewidywaną listopadową dominację ARTPOP Lady Gagi.
Felieton na piątek: Teledyski – dzieło sztuki pod wpływem nut
Świat muzyki, to nie tylko nuty, ale i obraz. Czasami bezmyślny, aby tylko coś się ukazało, a muzyka zabrzmiała w telewizji, czasami arcydzieło, aż chciałoby się osobiście dać Oskara twórcy.
Rudimental – Home (2013), recenzja Kamila Gajdka
Pamiętacie jak na Facebooku każda ściana była zawalona Gotye? Nawet pojawił się pseudo dowcip: co robi Kimbra w kuchni? – Gotye. Ja miałem deja vu z Rudimental. Od osób z wrażliwością prezenterów Eski po wyjadaczy i producentów, każdy link prowadził do Rudimental. Mało tego, apogeum miało miejsce w momencie planowania wakacyjnych festiwali, gdy głównym argumentem za Audioriver było: no ale wiesz, tam gra Rudimental, cnie?
Serj Tankian – Jazz-Iz-Christ (2013), recenzja Filipa Wiącka
Kiedy w zeszłym roku dowiedziałem się, że Serj Tankian planuje wydać w niedługim okresie kolejne trzy albumy (a przypomnijmy, że Harakiri zostało wydane w połowie zeszłego roku), byłem nieźle zaskoczony. Ale i pełen obaw. Często jest bowiem tak, że krótki czas nagrywania źle wpływa na jakość samego materiału. Z drugiej jednak strony każdy z kolejnych trzech albumów wzbudził moją ciekawość. Orca to krążek nagrany z orkiestrą symfoniczną, a planowane Fuktronic ma być elektroniczną płytą zawierającą wypowiedzi wypuszczonego z więzienia gangstera. A Jazz-Iz-Christ? Jak sam tytuł mówi – album zawiera wpływy jazzu.
