Chwilę po godzinie 19 na estradę wkroczyli, a właściwie wbiegli, Trombone Shorty i towarzyszący mu muzycy z Orleans Avenue. Zaczęli od odegrania instrumentalnej kompozycji, która delikatnie rozgrzała wciąż zbierającą się w hali publikę. Twórczość artysty sklasyfikowałbym jako The Roots z większą dozą rock and rolla. W dalszej części nieco ponad 40. minutowego koncertu Trombone odegrał jeszcze m.in. bardzo ciepło przyjęty przez widownię cover piosenki Green Daya – Brain Stew. Czarnoskóry muzyk okazał się miłym i sympatycznym facetem. Nawiązywał kontakt z publicznością, tańczył, skakał, dyrygował swoimi kolegami. Widać, że występ ten sprawił mu dużo przyjemności. Popisał się nie tylko wspaniałą grą na trąbce (w pewnym momencie zagrał solówkę na tzw. bezdechu, która trwała, nie chcę skłamać, ale na pewno ponad dwie minuty), ale również interesującą i ciepłą barwą wokalną. Zresztą nie tylko on emanował energią na scenie – grający na basie Michael Ballard też nie odstawał od swojego kompana. A że daleko mu do figury Ryana Goslinga, w swoich tanecznych ruchach wyglądał naprawdę uroczo.
Tribute to Marek Jackowski – rusza ogólnopolska trasa koncertowa poświęcona pamięci legendarnego założyciela Mannamu
Koncert w katowickim Spodku zapoczątkuje ogólnopolską trasę koncertową poświęconą pamięci wielkiego muzyka, założyciela grupy Maanam – Marka Jackowskiego. Utwory artysty zaśpiewają m.in. Małgorzata Ostrowska, Anna Wyszkoni oraz Krzysztof Cugowski.
Ellie Goulding – Delirium (2015), recenzja Piotra Krajewskiego
Ellie Goulding zwróciła moją uwagę już na samym początku swojej kariery. Jej muzyce daleko było wtedy do typowego popu. Prezentowała kompozycje z pogranicza indie, electro i synthpopu, które miały w sobie coś przyciągającego. Wyróżniała się z tłumu indywidualnym stylem. Nic więc dziwnego, że muzyczny świat szybko docenił Brytyjkę i uhonorował ją w 2010 roku prestiżową nagrodą BRITs Critics’ Choice Award, przyznawaną największym debiutującym talentom muzycznym. Nieszablonowe utwory i wyjątkowy wokal sprawiły, że Ellie doczekała się uwagi również poza rodzimą Wielką Brytanią. Jej synthpopowy singiel Lights stał się ogromnym hitem na całym świecie, pozwalając artystce na rozwinięcie skrzydeł i pójście krok dalej. Tym kolejnym etapem było wydanie drugiego albumu Halcyon, prezentującego odważniejsze i bardziej agresywne oblicze Goulding. Zakochany w dwóch poprzednich wydawnictwach, z ogromną niecierpliwością oczekiwałem następnego krążka. Trzecie dzieło, zatytułowane Delirium właśnie doczekało się premiery. Czy warto było czekać?
happysad porwał do tańca Toruń. Relacja Beaty Prętnickiej
Są co najmniej trzy rzeczy, które student musi zrobić co najmniej raz w życiu. Dwie pierwsze są dość oczywiste – tak, chodzi tutaj o edukację i wizytę w barze. Trzecia – jak się domyślacie, albo może i nie – to uczestnictwo w koncercie zespołu happysad. Właśnie w tej grupie wiekowej panowie cieszą się największym zainteresowaniem. By zrozumieć, dlaczego tak się dzieje, mimo upływu lat również i ja postanowiłam wybrać się na ten koncert.
neony zagrały, zaśpiewały i zatańczyły w Gdańsku. Relacja Michała Szuma
Kameralne koncerty są dobre, bo są dobre i kameralne. Tak w skrócie można podsumować niedzielny występ neonów w gdańskim Wydziale Remontowym. Mimo niskiej frekwencji, która była składową kilku czynników, zabawa była całkiem przednia :)
