Sanah prezentuje „Kaprysy”; nowy album już jest!

sanah wydała swój piąty studyjny album zatytułowany Kaprysy. Album, inspirowany „Kaprysami” włoskiego wirtuoza skrzypiec, Niccolò Paganiniego, odzwierciedla głębokie i liryczne kompozycje, które jednak nie tracą charakterystycznej dla sanah lekkości i świeżości.

Sanah, znana z umiejętności łączenia emocjonalnych tekstów z nowoczesnym brzmieniem, ponownie zaskakuje swoich fanów. „Kaprysy” to mieszanka wzruszających ballad i energetycznych, zaskakujących utworów, które pokazują pełnię talentu artystki. Album stanowi kontynuację i rozwinięcie jej muzycznej podróży, łącząc elementy z poprzednich etapów jej kariery z nową, dojrzałą perspektywą.

Tracklista:

  1. Intrada
  2. Sad
  3. Talenty i mankamenty
  4. hip hip hura!
  5. Nimbostratus
  6. Kaprys gis-moll
  7. Miłość jest ślepa
  8. Śrubka
  9. Wiśta wio!
  10. Arco
  11. Mleczna droga
  12. było, minęło
  13. Fafarafa
  14. Pańskie łzy to woda
  15. Spietruszam
  16. O miłości
  17. Do kiedy jestem
  18. Słodkiego miłego życzę
  19. Miałam taki kaprys!!!
  20. Coda
  21. Aha (kwiecień 2020)

Najmilsi moi! Oddaję w Wasze ręce „Kaprysy”!To była niesamowita podróż pełna emocji, wzruszeń, moich marzeń i… kaprysów hihi. Dziękuję za Wasze nieustające wsparcie. Bez Was to nie miałoby sensu. Słuchajcie, śmiejcie się, wzruszajcie i bawcie się razem ze mną. 🍅🍅🍅🍅🍅🍅🍅🍅🍅🍅🍅 jedzcie dużo pomidorów, są dziś bardzo soczyste i dużo witamin mają. Bądźmy razem kapryśni !!!!! Kaprysy są WASZE🥹

napisała w swoich social mediach Sanah

Dla wielu fanów sanah, „Kaprysy” będą okazją do ponownego odkrycia artystki i jej twórczości, która nieustannie ewoluuje, zachwycając zarówno krytyków, jak i słuchaczy. Nowy album potwierdza, że sanah to jedna z najciekawszych postaci na polskiej scenie muzycznej, nie bojąca się eksperymentować i rozwijać swojego unikalnego stylu.

Kaprysy” to przemyślana koncepcja, na którą składają się 4 różne fizyczne wydawnictwa: 
– CD – wersja zawierająca 13 utworów; 
– CD – wersja zawierająca 20 utworów; 
– winyl – wersja zawierająca 14 utworów (1LP);  
– limitowany winyl, na który składa się 18 utworów (2LP), w sprzedaży tylko do 12 lipca 2024.

Sanah wydała nowy singiel z nadchodzącego albumu „Kaprysy”

Sanah, jedna z najpopularniejszych polskich piosenkarek, właśnie wydała nowy singiel, zapowiadający jej piąty album studyjny zatytułowany Kaprysy. Album ma się ukazać już 14 czerwca 2024 roku nakładem wytwórni Magic Records w dystrybucji Universal Music Polska.

Nowy singiel, było minęło, za którego muzykę odpowiadają Sanah oraz bracia Thomas i Edward Leithead-Docherty, jest kolejnym krokiem artystki w jej dynamicznie rozwijającej się karierze muzycznej. Tekst do utworu napisała sama Sanah, a za produkcję odpowiada Thomas Leithead-Docherty. Miks i mastering wykonało Millennium Mixing, co gwarantuje wysoką jakość dźwięku i profesjonalne brzmienie.

Sanah zyskała ogromną popularność dzięki swoim emocjonalnym i melodyjnym piosenkom, a nadchodzący album „Kaprysy” zapowiada się jako kolejny hit w jej dorobku. Oczekiwania na cały album są ogromne.

Kaprysy to piąty album studyjny Sanah, który ma potencjał, aby podbić listy przebojów i zyskać uznanie krytyków muzycznych. Wydawnictwo Magic Records oraz Universal Music Polska z pewnością liczą na kolejny sukces artystki, która nie przestaje zaskakiwać swoją twórczością i muzycznym talentem.

Matylda Damięcka i Radek Łukasiewicz prezentują album Matka

Matylda Damięcka i Radek Łukasiewicz tworzą duet, który łączy doświadczenie muzyczne z wyrazistym przekazem wizualnym, co czyni ich nadchodzący album jednym z najbardziej oczekiwanych wydarzeń na polskiej scenie muzycznej.

Radek Łukasiewicz, muzyk znany z zespołów Pustki i Bisz/Radex, a także autor tekstów dla takich artystów jak Brodka, Artur Rojek czy Piotr Zioła, odpowiada za produkcję muzyczną projektu. Matylda Damięcka, popularna aktorka i rysowniczka, której twórczość na Instagramie często porusza trudne tematy, w duecie śpiewa i zajmuje się oprawą wizualną.

Debiutancki singiel Matka szybko zdobył popularność, osiągając ponad milion odsłuchań na platformach streamingowych. Kolejne single, Mężczyźni i Czuły barbarzyńca, również spotkały się z ciepłym przyjęciem publiczności.

Nowy album zawiera utwory, które poruszają kwestie życia kobiet i mężczyzn we współczesnym świecie. Piosenki są pełne historii, które przedstawiają zwykłe życie w niezwykłej formie, co może przyciągnąć szerokie grono słuchaczy zainteresowanych zarówno warstwą muzyczną, jak i głębokim przekazem tekstowym.

Nad płytą pracowaliśmy intensywnie przez ostatnie 2 lata. Pokonując słabości, przyglądając się katastrofom, uczestnicząc w emocjonalnym rozedrganiu, słuchając głosu ulicy. Układaliśmy te puzzle tak długo, aż byliśmy zadowoleni z ich ostatecznego kształtu. Odczuwam satysfakcję, z tej nieskrępowanej rozmowy o emocjach. Przez jakiś czas nawet chcieliśmy nazwać album „The Best Of”, bo to absolutnie najlepsze co w tym momencie mamy, ale płyta-matka pasuje lepiej. Jestem zmęczony, szczęśliwy i nic bym nie zmieniał.

Radek

Chcemy tą płytą zanucić Wam, że mamy tak samo jak Wy. Wszelka zbieżność przemyśleń i lęków jest nieprzypadkowa. Gdybym tylko mogła zaśpiewać głośniej, żeby usłyszeli, Ci których już zabrakło. Raz, dwa, próba mikrofonu…

Matylda

Jak jest najlepszy album 2024? Oto 10 typów pierwszego półrocza

Ariana Grande – Eternal Sunshine

Eternal Sunshine to najnowszy album Ariany Grande, który łączy w sobie elementy popu, R&B i elektroniki, tworząc spójny i emocjonalny krążek. Album ten jest manifestacją dojrzałości artystki, zarówno pod względem muzycznym, jak i lirycznym. Teksty utworów oscylują wokół tematów miłości, nadziei i introspekcji, a wokal Grande zachwyca swoją siłą i delikatnością. Piosenki takie jak yes, and? i the boy is mine prezentują jej niesamowitą zdolność do przekazywania głębokich emocji. Produkcja albumu jest starannie dopracowana, łącząc nowoczesne brzmienia z klasycznymi elementami, co sprawia, że Eternal Sunshine jest jednym z najbardziej wyczekiwanych albumów roku.

Beyoncé – Cowboy Carter

Beyoncé powraca z albumem „Cowboy Carter„, który stanowi nowatorskie połączenie country z jej charakterystycznym stylem R&B i pop. Ten krążek ukazuje artystkę w zupełnie nowym świetle, eksperymentującą z brzmieniami typowymi dla amerykańskiej muzyki folkowej. Teksty piosenek opowiadają o sile, niezależności i harmonii z naturą, co jest odzwierciedleniem jej osobistego rozwoju i nowych inspiracji. Utwory takie jak Bodyguard i Ya Ya łączą klasyczne instrumenty country z nowoczesną produkcją, tworząc unikalne i porywające kompozycje. Cowboy Carter to odważny krok w karierze Beyoncé, który z pewnością zostanie doceniony przez fanów i krytyków.

Billie Eilish – Hit Me Hard and Soft

Hit Me Hard and Soft” to kolejny album Billie Eilish, który przenosi słuchaczy w mroczną, ale zarazem delikatną atmosferę. Artystka łączy elementy alternatywnego popu i elektroniki, tworząc unikalne brzmienie. Teksty utworów poruszają tematy związane z miłością, strachem i osobistymi doświadczeniami, ukazując dojrzewanie Eilish jako artystki. Piosenki takie jak CHIHIRO i BLUE wyróżniają się głębią liryczną i innowacyjnymi aranżacjami. Jej charakterystyczny, szeptany wokal nadaje całości wyjątkowy, intymny charakter, a produkcja albumu, w dużej mierze współtworzona z jej bratem Finneasem, jest pełna subtelnych detali, które czynią ten krążek wyjątkowym.

Brittany Howard – What Now?

Drugi solowy album Brittany Howard, „What Now„, ukazuje jej szerokie możliwości muzyczne i odważną eksplorację różnych gatunków. Wydany w 2024 roku, album ten jest kontynuacją jej uznanego debiutu „Jaime” i dowodzi dalszego rozwoju artystki. Krytycy chwalą „What Now” za emocjonalną głębię i zróżnicowanie stylów muzycznych. Album porusza tematy relacji międzyludzkich, miłości i osobistych wyzwań, prezentując zarówno potężne hymny, jak i subtelne ballady. „Prove It To You” i „Red Flags” to utwory, które wyróżniają się swoją dynamicznością i introspekcją, podczas gdy spokojne „To Be Still” oferuje momenty refleksji i ukojenia​.

Dua Lipa – Radical Optimism

Dua Lipa prezentuje nowy album „Radical Optimism„, który jest pełen pozytywnej energii i tanecznych rytmów. Artystka łączy pop z elementami disco i elektroniki, tworząc porywające kompozycje, które z pewnością porwą do tańca. Teksty utworów koncentrują się na sile optymizmu, samorealizacji i radości życia, a wokal Duy jak zawsze zachwyca swoją dynamiką. Piosenki takie jak Maria i Houdini emanują radością i pozytywną energią, a produkcja albumu jest nowoczesna i pełna błyskotliwych aranżacji. „Radical Optimism” to krążek, który z pewnością stanie się soundtrackiem wielu letnich imprez i przyjęć.

Jacob Collier – Djesse Vol. 4

Djesse Vol. 4” to najnowsza część ambitnego projektu Jacoba Colliera, który kontynuuje swoje muzyczne eksperymenty. Album łączy w sobie różnorodne style muzyczne, od jazzu, przez klasykę, po muzykę elektroniczną, tworząc złożone, ale zarazem przystępne kompozycje. Collier eksperymentuje z harmonią i aranżacją, a jego teksty poruszają tematy miłości, poszukiwania i odkrywania siebie. Piosenki takie jak „Little Blue” i „Never Gonna Be Alone” pokazują jego niesamowity talent do tworzenia unikalnych i złożonych melodii. Produkcja albumu jest pełna detali i innowacyjnych rozwiązań, co czyni „Djesse Vol. 4” wyjątkowym i inspirującym krążkiem.

Kacey Musgraves – Deeper Well

Deeper Well” to najnowszy album Kacey Musgraves, który kontynuuje jej podróż przez świat country i popu. Płyta jest pełna introspektywnych tekstów i pięknych melodii, które ukazują jej talent do tworzenia głęboko emocjonalnych utworów. Musgraves eksploruje tematy związane z duchowością, miłością i poszukiwaniem sensu w życiu, co nadaje jej muzyce wyjątkową głębię. Piosenki takie jak „Too Good To Be True” i „The Architect” wyróżniają się zarówno lirycznie, jak i muzycznie. Produkcja albumu jest delikatna i subtelna, łącząc tradycyjne brzmienia country z nowoczesnymi aranżacjami. „Deeper Well” to kolejny krok w artystycznym rozwoju Kacey Musgraves.

Pearl Jam – Dark Matter

Dwunasty album studyjny Pearl Jam, „Dark Matter„, wydany 19 kwietnia 2024 roku, jest dowodem na trwałość i muzyczną ewolucję zespołu. Wyprodukowany przez Andrew Watta, album zawiera 11 utworów, które łączą klasyczne brzmienie alt-rocka z nowymi wpływami i introspektywnymi tekstami.

Album jest pełen zróżnicowanych brzmień, od mocnych gitarowych riffów w tytułowym utworze „Dark Matter„, po bardziej melodyjne kompozycje jak „Won’t Tell„. Lirycznie, „Dark Matter” porusza tematy utraty niewinności i zdobywania mądrości, co najlepiej oddaje „Setting Sun„, zamykający album folk-rockowy numer lamentujący nad utraconą miłością.

Taylor Swift – The Tortured Poets Department

Taylor Swift powraca z albumem „The Tortured Poets Department„, który jest kolejnym dowodem na jej talent do tworzenia poruszających historii. Krążek łączy elementy popu, folku i alternatywy, a teksty utworów koncentrują się na złożonych emocjach, relacjach i osobistych przeżyciach. Swift eksploruje nowe brzmienia i eksperymentuje z aranżacjami, co czyni ten album wyjątkowym. Piosenki takie jak „Fortnight” i „Down Bad” pokazują jej niezwykłą zdolność do przekazywania emocji za pomocą muzyki. Produkcja albumu jest pełna subtelnych detali i innowacyjnych rozwiązań, co sprawia, że „The Tortured Poets Department” to kolejny sukces w karierze Taylor Swift.

Vampire Weekend – Only God Was Above Us

Only God Was Above Us” to nowy album Vampire Weekend, który łączy ich charakterystyczne brzmienie indie rocka z elementami world music i elektroniki. Płyta jest pełna energetycznych utworów, które zachwycają swoją melodyjnością i kreatywnością. Teksty poruszają tematy związane z wiarą, egzystencją i poszukiwaniem wyższych wartości, co nadaje muzyce głębię i refleksyjność. Piosenki takie jak „Capricorn” i „Classical” pokazują zdolność zespołu do tworzenia złożonych i porywających kompozycji. Produkcja albumu jest nowoczesna i pełna innowacyjnych aranżacji, co sprawia, że „Only God Was Above Us” to jedno z najważniejszych wydawnictw 2024 roku.

Niebieska błyskawica i purpurowy deszcz? Lenny Kravitz – Blue Electric Light, 2024 (recenzja)

It’s Just Another Fine Day (In This Universe) śpiewa Lenny Kravitz, tym samym otwierając album Blue Electric Light. Mięsisty bas uderza po uszach, jest smooth i groove, który mimowolnie kieruje moje myśli w kierunku innego legendarnego muzyka z gitarą. Blue zdecydowanie wpada w odcienie fioletowego. Powiem to już na początku, na tym albumie bardzo wyraźnie słychać inspiracje tym, co robił Prince.

W TK 421 moje przypuszczenia się potwierdzają, Lenny zdecydowanie sięgnął po stylistykę Prince’a. Przyznacie, że tło brzmi jakoś znajomo. Nawiązanie do Star Wars i brzmienie prosto z lat 80? Wszytko gra idealnie.

Honey rozluźnia i elektryzuje jednocześnie. Następne w kolejce, dużo bardziej ostre i agresywne Paralized, pokazuje, że gość, który przed chwilą formował dźwięki miękkie jak plastelina, potrafi je też mocno osadzić w miejscu. Ta konkretna mieszanka ma w sobie coś psychodelicznego, ale jest to idealnie wyważona dawka dźwiękowa.

Teraz rozumiem, dlaczego jednym z singli promujących album został właśnie Human. Najzwyczajniej w świecie jest gdzieś po środku tego, co znajdziemy na tym krążku. Wpada w ucho, a jednocześnie ciekawi na tyle, by chcieć sprawdzić, co jeszcze przygotował Kravitz. Melorecytacja w wykonaniu Lennego okraszona elektronicznymi wstawkami? I to znajdziecie na tym albumie, miało być elektryzująco i wygoda na to, że obietnica została spełniona. Wiele dźwięków składa się na ten album, ale jak na moje ucho, rządzi bas. Posłuchajcie Let it Ride, a zrozumiecie o co mi chodzi. Stuck In The Middle jest tym, do czego Lenny nas przyzwyczaił, ciekawie zaczyna robić się pod koniec. Tym razem nie za sprawą instrumentów, a głosów.

Bundle of Joy niemal zmusza do tańca, a jak już się zacznie, to nie ma odwrotu, a tańczymy oczywiście w stylu retro. Dobrze, że szafy są dziś wypełnione spodniami rodem z późnych lat 70.
Być może Love Is My Religion zapadł wam w pamięć dzięki teledyskowi. O to rzeczywiście nie było trudno, warto jednak dodać, że sam utwór też się broni, fajnie czasami wykrzyczeć coś, z czym się zgadzamy. Ten refren dobrze się w tym celu sprawdza, przynajmniej u mnie.

Od Religii do nieba i to jakiego! Heaven to rytmiczny plac zabaw, chociaż na początku dźwięki są trzymane na krótkiej smyczy, trafiają idealnie, tam, gdzie trafić mają – pod skórę. Czy duch Princa unosi się w powietrzu? Niezmiennie tak, tym razem gdzieś we frazie i charakterystycznej manierze. Spirit in My Heart ma w sobie pewną letnią nutę, najprawdopodobniej dzięki gitarom. Najnowszy album w dorobku Lennego zamyka tytułowy Blue Electric Light i rzeczywiście poraża na wejściu. Chociaż jest zdecydowanie bardziej spokojny i wyważony niż myślałam. Chociaż mamy w nim sekwencje nadające surowości to mimo wszystko nadal miło się przelewa.

Długo zastanawiałam się, czy Blue Electric Light to Lenny z domieszką Prince’a, czy raczej Prince z domieszką Lenn’ego.
Na szczęście Kravitz potrafi doskonale wykorzystać wpływy i inspiracje, a przy tym zostać sobą, szala przechyla się więc na jego korzyść i pozwala zaliczyć ten album do tych, zdecydowanie dobrej jakości.