Jesień i zima ZGŁOWY – Krzysztof Zalewski ogłasza ostatnią część trasy

Wydany we wrześniu 2024 roku album ZGŁOWY to szósty solowy projekt Zalewskiego. Płyta została wyróżniona trzema statuetkami Fryderyka, a wśród singli promujących znalazły się m.in. Kochaj, Roboty oraz tytułowy utwór ZGŁOWY. Koncertowa promocja albumu rozpoczęła się jeszcze jesienią 2024 i była kontynuowana przez cały rok, zarówno w przestrzeniach klubowych, jak i plenerowych.

Po festiwalowym lecie Krzysztof Zalewski zapowiada finałową część trasy ZGŁOWY. Jesienią artysta ruszy w trzeci, domykający etap koncertowej podróży związanej z albumem nagrodzonym trzema Fryderykami. Zamiast stadionowej skali – kameralne sale koncertowe, bliskość sceny i emocjonalny kontakt z publicznością.

Trasa obejmie zarówno nowe miasta, jak i te, w których materiał z płyty ZGŁOWY spotkał się wcześniej z żywą reakcją. Kulminacją będzie występ w warszawskim COS Torwar – zaplanowany na 15 marca 2026 roku.

Zalewski zapowiada, że oprócz utworów znanych z ostatniego krążka, na koncertach pojawią się nowe piosenki oraz świeże aranżacje starszych numerów. Na scenie zabrzmi też zapowiedź kolejnego etapu twórczości – kilka premierowych kompozycji ma otworzyć przestrzeń na to, co po ZGŁOWY.

Bilety są dostępne w sprzedaży.


FKA twigs wraca na parkiet. Posłuchajcie Perfectly

To powrót do ekstatycznego, wyzwolonego świata EUSEXUA.

Po fenomenalnym show na tegorocznym Open’er Festival, FKA twigs wraca do gry. Perfectly otwiera nowy rozdział w historii albumu – energetyczny, klubowy utwór zapowiada wersję deluxe, o której od jakiegoś czasu krążyły spekulacje. Kawałek trafił także do repertuaru aktualnej trasy koncertowej.

Jeśli EUSEXUA była czubkiem języka, to PERFECTLY jest przełykiem… Ciekawe, co kryje się w brzuchu bestii.

zapowiada artystka.

EUSEXUA to trzecie wydawnictwo studyjne w dorobku muzycznym FKA twigs. Płyta debiutowała w styczniu bieżącego roku. Album promowały m.in. single Perfect Stranger oraz Childlike Things z gościnnym udziałem North West.

Choć oficjalne informacje o reedycji płyty nie zostały jeszcze ujawnione, na wewnętrznych kanałach społecznościowych artystki nie milkną spekulacje na temat wersji deluxe. Perfectly to pierwszy z niewydanych, ale znanych utworów, który bezpośrednio nawiązuje do tego projektu.

„Słowo nostalgia sprawia, że ludzie wracają myślami do dzieciństwa” Wywiad z Mother Mother

Mother Mother to kanadyjski zespół indierockowy. W trakcie swoje dwudziestoletniej działalności na rynku muzycznym nagrali dziesięć albumów studyjnych, a ich single Burning Pile oraz Hayloft stały się światowym fenomenem. W czerwcu zespół w składzie Ryan Guldemond, Molly Guldemond, Jasmin Parkin, Ali Siadat i Mike Young wydali 10. album Nostalgia. Obecnie zespół koncertuje podczas najważniejszych festiwali muzycznych w Europie. Podczas naszego pobytu na festiwalu Lollapalooza w Berlinie spotkaliśmy się na rozmowie z frontmanem Ryanem Guldemondem, aby porozmawiać o najnowszej płycie, a także o przyszłym planach koncertowych.

Julia MaciągNostalgia to wasz dziesiąty album w ciągu 20. lat Waszej działalności. Jakie to uczucie – wydać dziesiątą płytę po tylu latach?

Ryan Guldemond: Fajnie jest wydać dziesiąty album. Wiesz, słyszy się o takich artystach jak Bob Dylan, którzy nagrali, nie wiem, ze sto płyt. I wtedy myślisz: „Okej, musimy pracować ciężej. Mamy dopiero dziesięć.” Tak to czuję. Mam wrażenie, że dziesięć to za mało. Jakbyśmy musieli działać szybciej.

JM: Słowo Nostalgia oddaje marzycielskie skojarzenia i jest tytułem waszego albumu. Dlaczego?

RG: „Nostalgia” to też tytuł jednej z piosenek. Kiedy tworzysz album, czekasz na utwór, którego tytuł mógłby nadać nazwę całej płycie. To trochę jak trzymanie kciuków – myślisz sobie: „Mam nadzieję, że napiszę piosenkę, która zostanie tytułem albumu.” I czekasz. A potem pewnego dnia napisałem „Nostalgia” i pomyślałem: „To jest to. To będzie tytuł.”

JM: Jednak w tej piosence śpiewacie, że kochacie i nienawidzicie nostalgii. Jakie emocje wzbudza w Was to słowo?

RG: Nostalgia to przeszłość. Możemy patrzeć wstecz i romantyzować to, co było. Ale przez to możemy być zbyt surowi wobec teraźniejszości. Dlatego właśnie mówię, że ją kocham i nienawidzę.

JM: Album otwieracie utworem Love to Death. Co sprawiło, że postanowiliście wrócić do niego i ukończyć go właśnie teraz? A to utwór z 2008 roku.

RG: Myślę, że to głównie przez fanów – odnaleźli tę piosenkę na YouTube w wersji bootlegowej, bardzo ją celebrowali, mówili o niej przez lata… i to właśnie oni zainspirowali nas, żeby nagrać ją w studiu. Trochę jak prezent dla nich.

JM: Macie jeszcze jakieś niewydane utwory, które są ulubieńcami fanów?

RG: Tak. Wciąż jest kilka takich kawałków, o których wiedzą fani, a które powinniśmy pewnie w końcu nagrać i wypuścić.

JM: Na Nostalgii znajduje się piosenka dla Jasmine. Czy Jasmine wiedziała o niej wcześniej?

RG: Jasmine odkryła ten utwór, kiedy wysłałem jej notatkę głosową z piosenką na telefon – w jej urodziny. Tak jej ją pokazałem.

JMStation Wagon ma bardzo nostalgiczny klimat, jak wiele kawałków z tego albumu. Miałam wrażenie, jakbym słuchała kołysanki.

RG: Byłem po prostu szczęśliwy, że ta piosenka w ogóle powstała. Nad takimi rzeczami się za dużo nie myśli. Po prostu masz nadzieję i modlisz się, że pojawi się dobra piosenka. I to, co kocham w „Station Wagon”, to fakt, że brzmi jakby była napisana przez nas dawno temu – ale jest zupełnie nowa. I przypomniała mi, że wciąż mamy w sobie tę iskrę.

JM: Na płycie jest dużo kontrastujących ze sobą utworów. Czy lubicie kontrast w muzyce?

RG: Tak. Myślę, że ludzie są pełni kontrastów. Mamy w sobie wiele różnych osobowości i emocji. I muzyka powinna to odzwierciedlać.

JM: Wspomniałeś kiedyś, że Finger to taki zagubiony brat Verbatim. Jak ten motyw ewoluował i czy zamierzacie go dalej eksplorować?

RG: „Finger” to utwór napisany jeszcze przed „Verbatim”, więc to już dawno temu. Nigdy nie myśleliśmy, że go nagramy. To była niespodzianka, że to zrobiliśmy, taki eksperyment. I niektórzy go pokochali, a inni może nie do końca wiedzą, co o nim myśleć – podobnie jak z „Verbatim”. Więc tak, to kolejny dziwny dzieciak w rodzinie.

JM: Który utwór na Nostalgii był najtrudniejszy do napisania lub skomponowania?

RG: Najtrudniejszy był „Make Believe”.

JM: Dlaczego?

RG: Tekst – jest bardzo szybki. Jestem trochę mitomański. Trudno było znaleźć słowa, które mają sens i jednocześnie dobrze brzmią przy takim tempie. Naprawdę się z tym męczyłem.

JM: Na okładce albumu pojawia się jednorożec. Co on symbolizuje?

RG: Słowo nostalgia sprawia, że ludzie wracają myślami do dzieciństwa. A kiedy jesteś dzieckiem, w twojej głowie jest więcej magii – wierzysz w rzeczy, które nie są prawdziwe, jak na przykład jednorożce. Dla nas to bardzo nostalgiczne stworzenie.

JM: Macie plany, by dalej promować album? Koncerty, trasa? Nie festiwale, tylko własna trasa koncertowa?

RG: Tak, myślę, że w przyszłym roku postaramy się jeszcze trochę pograć. Po tej trasie planujemy małą przerwę, chcemy trochę odpocząć. A potem w 2026 wracamy do grania.

JM:Tym samym chciałam podziękować za rozmowę. 

RG: Dziękuję bardzo.

Odszedł Bas Tajpan. Zmarł w wieku 47 lat

Damian Krępa, znany szerzej jako Bas Tajpan, odszedł po ciężkiej walce z chorobą nowotworową.

Wokalista pochodził z Dąbrowy Górniczej i był postacią wyjątkową zarówno na scenie muzycznej, jak i poza nią. Przez lata wypracował sobie silną pozycję w środowisku polskiego hip-hopu i reggae, wydając liczne albumy i współpracując z wieloma artystami m.in. Miuoshem czy Peją. Jego teksty poruszały tematykę duchowości oraz życia codziennego. Nie bał się także poruszać kwestii społecznych. Muzyka nie była dla niego tylko formą ekspresji, ale i misją.

Drugą wielką pasją Damiana były klocki Lego. Nie tylko sam tworzył niezwykłe konstrukcje, ale dzielił się tą pasją z innymi. Prowadził kanał YouTube JabaDeBas, występował w programie Lego Masters i organizował warsztaty kreatywne, rozpalając wyobraźnię młodych konstruktorów. Jego zaangażowanie na tym polu było równie autentyczne, jak to w muzyce.

Od kilku lat Bas Tajpan zmagał się z rakiem płuc. Ponad rok temu ogłosił, że udało mu się pokonać chorobę. Mimo trudnych chwil nie przestawał być aktywny i gdy tylko stan zdrowia na to pozwalał, wracał na scenę lub dzielił się swoją historią w internecie. Na początku 2024 roku rozpoczął nowy etap twórczości, publikując świeże utwory i teledyski. Publiczność znów mogła spotykać go na koncertach, a jego obecność była świadectwem siły ducha i niezwykłej determinacji.

Niestety, choroba powróciła nagle, zaskakując wszystkich, zarówno bliskich, jak i fanów.

Bas Tajpan był nie tylko utalentowanym muzykiem, ale również osobą o wielkim sercu. Kochał ludzi, życie i przede wszystkim swoją rodzinę. Zarażał pasją, dzielił się radością, wspierał innych. Pozostanie w naszej pamięci jako człowiek pełen ciepła, empatii i szczerości.

wspomina Marcin Bazylak, prezydent Dąbrowy Górniczej

Odszedł artysta, który potrafił połączyć świat dźwięków z wyobraźnią. Miejmy nadzieję, że jego duch i twórczość będą żyły dalej.

Pożar na głównej scenie Tomorrowlandu 2025 tuż przed startem festiwalu

W środę 16 lipca 2025 roku wieczorem na głównej scenie festiwalu Tomorrowland, który ma się odbyć w De Schorre, Boom (Belgia), wybuchł duży pożar. To wydarzenie nastąpiło zaledwie dwa dni przed planowanym rozpoczęciem imprezy – pierwsze weekendy miały się odbyć 18–20 i 25–27 lipca.

Straż pożarna i służby ratunkowe szybko pojawiły się na miejscu. Informacje prasowe wskazują, że ogień niemal całkowicie strawił konstrukcję głównej sceny – ogniem objęte zostało około 75% konstrukcji, pozostawiając jedynie zwęglone rusztowanie. Na terenie festiwalu nie przebywali uczestnicy – organizacja planowała przyjazd kamperów dopiero od czwartku – lecz pracowało tam około 1000 osób, głównie ekipy montażowe. Na szczęście nie zgłoszono żadnych ofiar czy poważnych obrażeń.

Władze apelowały do mieszkańców okolicznych miejscowości o pozostanie w domach i zamknięcie okien ze względu na unoszący się dym oraz prowadzenie działań gaśniczych. Przyczyna pożaru nie jest jeszcze potwierdzona, choć pojawiły się sugestie, że do zdarzenia mogły przyczynić się testy efektów pirotechnicznych.

Co dalej z Tomorrowlandem?

  • Organizatorom i służbom przed Festiwalem pozostało niewiele czasu, by przeprowadzić naprawy – naprawa głównej sceny w klasie inscenizacji Tomorrowlandu będzie ogromnym wyzwaniem logistycznym.
  • Nie padła jeszcze oficjalna decyzja o odwołaniu lub zmianie terminu festiwalu. Organizatorzy przekazali, że monitorują sytuację i wkrótce opublikują komunikat w tej sprawie.
  • Uczestnicy i media z niecierpliwością oczekują dalszych informacji – oficjalne stanowisko ma się pojawić lada dzień.

Na MainStage zaplanowano występy takich gwiazd jak:

  • Martin Garrix
  • David Guetta
  • Armin van Buuren
  • Charlotte de Witte
  • Amelie Lens
  • Swedish House Mafia
  • Steve Aoki
  • Hardwell
  • Alok
  • ANNA
  • Solomun (trzy sety, w tym b2b z Anyma)