Czy King Crimson powstaje z martwych? Trwają prace w studiu nagraniowym

Miłośnicy progresywnego rocka mają powód do ekscytacji. W sieci zawrzało po doniesieniach, jakoby King Crimson, legendarna formacja dowodzona przez Roberta Frippa, pracowała nad nowym materiałem studyjnym.

To [dołączenie do King Crimson] było niesamowitym doświadczeniem – i w pewnym sensie, część tego wciąż trwa (…) W tej chwili pracujemy nad studyjnym albumem King Crimson.

Jakko Jakszyka w wywiadzie dla Goldmine Magazine.

Choć wieści te rozbudziły wyobraźnię fanów, menedżer zespołu David Singleton zdecydował się sprostować plotki.

Singleton przyznał, że doszło do sesji nagraniowych, a konkretnie trzej perkusiści z ostatniego składu King Crimson zarejestrowali swoje partie w studiu, jednak do pełnego albumu jeszcze daleko.

Londyński zespół rocka progresywnego uznawany był za nieaktywny od 2022 roku, po śmierci współzałożyciela Iana McDonalda. Pod koniec zeszłego roku zmarł także autor tekstów i główny liryk grupy, Peter Sinfield, a w lutym tego roku odszedł były perkusista Jamie Muir.

Od lat mówiło się, że Robert Fripp zamknął rozdział King Crimson. Ostatni koncert zespołu odbył się w grudniu 2021 roku w Tokio. Gitarzysta skoncentrował się później na swojej serii Sunday Lunch, tworzonej wspólnie z żoną Toyah Willcox. Sygnały były jednoznaczne: to koniec.

W nagraniach mają brać udział członkowie ostatniego składu Crimson: Jakko Jakszyk, Robert Fripp, Mel Collins (saksofon), Tony Levin (bas), oraz trzech perkusistów – Gavin Harrison (znany także z Porcupine Tree), Pat Mastelotto i Jeremy Stacey. To ten sam skład, który koncertował w latach 2014–2021 i zyskał uznanie za swoją potężną, symfoniczną wręcz interpretację klasycznego repertuaru Crimson.

Na razie nie wiadomo, czy King Crimson wróci na scenę. Robert Fripp przeszedł niedawno zawał serca i choć wrócił już do zdrowia, niechętnie myśli o trasach koncertowych. Jakko z kolei sam przyznaje, że nie ma żadnych planów występować na żywo. W czerwcu wydał nowy solowy album Son of Glen, opowiedział także o trudnym okresie po rozwiązaniu zespołu w 2021 roku. Stracił wówczas wiarę w siebie jako twórca. Pomogła mu żona, artystka Louise Patricia Crane. Teraz, z odzyskaną weną i rosnącą nadzieją na powrót King Crimson – choćby tylko studyjny – przed artystami otwiera się kolejny, nieprzewidywalny rozdział.

Choć wiele wskazywało na definitywny koniec działalności King Crimson, najnowsze wypowiedzi członków zespołu sugerują, że legenda progresywnego rocka może jeszcze powrócić, przynajmniej w formie studyjnej. Nowy materiał powstaje powoli, w cieniu przeszłości i pod znakiem zapytania, ale dla fanów to i tak iskra nadziei na kolejne artystyczne wcielenie kultowego zespołu.

Ewa Farna ogłasza trasę koncertową po Polsce

Prośby fanów zostały wysłuchane! Ewa Farna właśnie ogłosiła swoją nową trasę koncertową po Polsce. Seria koncertów zatytułowana Nie ma lipy Tour to wyraz dobrze znanego podejścia Ewy do muzyki – bez kompromisów, za to z humorem i dystansem. A jeśli już mówimy o humorze i dystansie, nie sposób zauważyć nawiązania do Dui Lipy, z którą artystka wystąpiła ostatnio wspólnie na scenie.

BLACKPINK powracają z nowym utworem

Południowokoreańska grupa BLACKPINK powraca! Zespół właśnie zaprezentował swój nowym singiel Jump. Posłuchajcie!

Justyna Steczkowska w nowym utworze, który miał nigdy nie ujrzeć światła dziennego

To zdecydowanie rok Justyny Steczkowskiej, która zwróciła na siebie oczy zarówno polskiej, jak i europejskiej publiczności występem na 69. Konkursie Piosenki Eurowizji. Artystka doskonale wpasowała się w eurowizyjny klimat, zapraszając słuchaczy do świata albumu Witch Tarohoro, z którego pochodzi przebój Gaja.

źródło: facebook.com

Po powrocie z Bazylei intensywnie koncertowała (np. odtwarzając eurowizyjny wykon na festiwalu Telewizji Polsat w Sopocie, czy występując w ramach specjalnego koncertu TVP w Poznaniu – Piosenka na cztery strony świata). Justyna jest główną gwiazdą najważniejszych estradowych wydarzeń w całym kraju, a w sierpniu wystartuje Era Czarodoro – Witch Tour 2025, która zagości na scenach m.in. w Ustroniu, Nowym Sączu, Szczecinie, Warszawie, Poznaniu, Gdańsku oraz Wrocławiu.

Singiel Tańcz trafił do serwisów streamingowych i na YouTube 10 lipca 2025 roku, tuż po północy. Artystka określiła go jako letni numer, który łączy nowoczesne brzmienia elektroniczne z rytmem klubowym oraz elementami refleksji o wolności emocjonalnej i odnajdywaniu siebie w chwili.

Tańcz powstał już około dwa lata temu, ale Justyna odłożyła go na bok, wspominając, że nie uważa go za swoje najważniejsze dzieło. W mediach społecznościowych tłumaczyła, że to właśnie prośby fanów skłoniły ją do udostępnienia nagrania.

Kochani, od dzisiaj możecie usłyszeć mój najnowszy singiel „Tańcz”. To nie jest moja ulubiona piosenka i nie jestem z niej tak dumna jak z płyty WITCH TAROHORO. Nagrałam ją dwa lata temu i schowałam do szuflady. Ale były momenty, kiedy wrzucałam ją na Instastory i nie przestawaliście prosić, żebym ją wrzuciła do sieci, więc robię to dla Was. Mam nadzieję, że Ci, którzy kochają moją bardziej niekonwencjonalną i głęboko osobistą stronę muzycznej osobowości – wybaczą mi ten utwór. A Ci, którzy lubią lekkość i wakacyjny klimat, pokochają mnie na nowo.

-źródło: media społecznościowe Justyny Steczkowskiej.

Noah Cyrus w nowym albumie odsłania intymną opowieść o rodzinie i dorastaniu

I Want My Loved Ones to Go With Me, album który ukazał się 11 lipca, to najdojrzalsze dzieło artystki. To nie tylko album, to powrót do domu, zarówno muzycznego, jak i rodzinnego.

Noah Cyrus dorastała w oczach świata. Córka Billy’ego Raya Cyrusa, siostra Miley Cyrus. Już od najmłodszych lat była otoczona kamerami, oczekiwaniami i porównaniami. Nie zawsze było jej łatwo się z tym pogodzić, jednak dziś widać wyraźnie, że za nic na świecie nie oddałaby swojej rodziny.

Album przesiąknięty jest rodzinnym DNA. Nie chodzi tu tylko o country i folk, które naturalnie wybrzmiewają w jej twórczości. To przecież muzyka, z którą dorastała, jako córka gwiazdy country, Billy’ego Raya Cyrusa. Chodzi o coś głębszego. Noah już nie ucieka przed nazwiskiem Cyrus. Przeciwnie, zagłębia się w nie.

Apple Tree to wspólna modlitwa Noah i jej dziadka, Rona Cyrusa. Po tym, jak ona godzi się z tym, jak bardzo zmieniło się jej życie, utwór kończy się nagraniem głosu dziadka. To duchowy manifest i najintymniejszy moment całej płyty. Słuchając jej śpiewu, czujemy, że Noah nie tylko opowiada o rodzinie – ona śpiewa razem z nią.

Tytuł mojego albumu I WANT MY LOVED ONES TO GO WITH ME pochodzi od hymnu, który pojawia się na płycie w utworze Apple Tree. Został napisany przez mojego pradziadka, po którym otrzymałam imię – Eldona Lindsey’a Cyrusa – i zaśpiewany przez mojego dziadka, Rona Cyrusa. (…) Jestem przekonana, że mój dziadek świętuje dziś [11 lipca] swoją wielką premierę w niebie, razem ze wszystkimi naszymi bliskimi, którzy odeszli zbyt wcześnie.

Jestem ogromnie wdzięczna, że pochodzę z rodu, w którym muzyka płynie w żyłach – łączy nas z przodkami i z samymi sobą…

pisze Noah Cyrus

To jednak coś więcej niż kolejny album country. Choć na płycie pojawia się współpraca z ikoną gatunku, Blakiem Sheltonem, ich wspólny utwór New Country wykracza poza ramy klasycznego brzmienia. To znaczące spotkanie dwóch artystów, którzy dają z siebie wszystko i otwierają przed słuchaczem drzwi do własnych dusz.

Poza Sheltonem, na albumie Noah Cyrus zaprosiła kilku wyjątkowych gości, którzy idealnie wpisują się w duchowy i akustyczny klimat płyty. Robin Pecknold z Fleet Foxes wnosi folkową głębię, a Bill Callahan dodaje albumowi surowości i zadumy. Współpraca z Ellą Langley, wschodzącą gwiazdą southern rocka, nadaje jednej z piosenek nowoczesny, ale nadal korzenny ton. Każda z tych kolaboracji jest przemyślana i osobista.

Wiele z tych emocji siedzi także w nas. Od rodziny nie się uciec. Czasem niestety przyjdzie i nam myśleć o nieuniknionym pożegnaniu z ukochanymi. A co jeżeli nawet po śmierci nie dojdzie do ponownego spotkania. Jedno dostanie się do nieba, a drugie już nie. Co wtedy?

Choć w rodzinie Cyrus nie brakowało dram i kontrowersji, to mimo wszystko, widać jak silną więź i miłość mają członkowie tej szalonej rodziny. Widać jak wielkie znaczenie mają dla Noah, która dzieli się swoją miłością, lękami i obawami na tej płycie.

Jej wokale poruszą nawet najbardziej zatwardziałe serca. Jeśli nie szukacie tylko rozrywki, lecz także ukojenia duszy, to warto sięgnąć po ten album.