Stwierdzenie, że Aerosmith jest legendą na pewno nie jest błędem. Zespół został założony w latach 60. i sukcesywnie zaskakiwał swoich fanów nowymi odsłonami, grając naprawdę dobrego rocka i wypełniając stadiony. Rok temu grupa zawiesiła swoją działalność koncertową ze względu na uraz strun głosowych, którego doznał wokalista Steven Tyler. Teraz jednak chodzą pogłoski, że zespół planuje wrócić na scenę.
Joe Perry, gitarzysta Aerosmith wypowiedział się ostatnio na temat powrotu:
jesteśmy wszyscy zdrowi i żywi, więc zobaczymy, co się wydarzy. wiem, że musi być jeszcze przynajmniej jeden koncert aerosmith.
Zdradził również, że możliwe, iż grupa wróci z nowym materiałem. Byłaby to z pewnością niezła gratka dla fanów, biorąc pod uwagę fakt, że od 2012 roku zespół nie wydał żadnej nowej muzyki.
Nadchodzą nowości od Vito! Po intensywnym okresie promocji swojego drugiego albumu Pracownia, który obfitował w liczne koncerty, artysta zapowiedział przerwę od występów na scenie w 2025 roku. Na szczęście zbliża się wyczekiwany powrót Vito do koncertowania. Artysta właśnie podzielił się datami swojej przyszłorocznej trasy koncertowej oraz nowym utworem.
21 lipca Tyler, the Creator ponownie zaskoczył fanów, wydając swój najnowszy album Don’t Tap the Glass. To 10-utworowy, taneczno-imprezowy projekt, w którym artysta prezentuje się w swojej najbardziej żywiołowej i wyzwolonej odsłonie.
To następca jesiennego projektu Chromakopia. Tym razem Tyler nie tylko eksploruje nowe brzmienia, ale przede wszystkim próbuje przywrócić coś co jego zdaniem zaczęło zanikać — autentyczną, nieskrępowaną ekspresję poprzez taniec.
Artysta opublikował notkę, w której wyjaśnia genezę projektu. Inspiracją była rozmowa z przyjaciółmi, którzy przyznali, że nie tańczą publicznie, bo boją się być nagrani i wyśmiani w internecie.
Tyler zorganizował słuchowisko nowego albumu dla 300 osób, podczas którego obowiązywał całkowity zakaz używania telefonów i kamer. Każdy miał się skupić na tu i teraz. To właśnie tę energię, tę potrzebę fizycznego, wspólnego przeżywania muzyki, próbuje uchwycić album.
Puściłem album od początku do końca dwa razy i czuć było, tę stłumioną energię, która w końcu miała szansę się uwolnić. Wszyscy pragnęliśmy dać tej energii ujście, jak najmocniej potrafiliśmy. Wypełniła nas wolność. Kula energii, której może nie da się odtworzyć przez każdy głośnik, ale tam — w tamtym pokoju — zadziałało to perfekcyjnie.
pisze Tyler, the Creator
Don’t Tap the Glass trwa niespełna pół godziny, ale w tym krótkim czasie Tyler eksploduje kreatywnością. Album otwiera utwór Big Poe, w którym Tyler wita słuchaczy i przedstawia trzy główne założenia projektu: ruch ciała, skupienie się na chwale oraz tytułowe „Nie stukaj w szybę”. Następnie rozpoczyna się właściwa część utworu, w której pojawia się sampel z kawałka Pass the CourvoisierPart IIBusta Rhymesa.
Symboliczną klamrę stanowi finałowy fragment Tell Me What It Is, ostatniego numeru na płycie, który przypomina ogłoszenie odtwarzane w sklepach czy muzeach na kilka minut przed zamknięciem. Tyler mówi, że ma nadzieję, iż dobrze bawiliśmy się podczas słuchania albumu, i dodaje: „Szkło nie zostało stuknięte”.
Tak jak stuknięcie w szybę zakłóca spokój zwierząt w zoo, tak samo obecność kamer i krytycznych spojrzeń może odebrać ludziom swobodę wyrażania siebie. Takie zachowania mogą sprawić, że inni zamkną się w sobie. Przestaną być sobą.
Don’t Tap the Glass to wezwanie do tego, by dać ludziom przestrzeń na bycie sobą, zwłaszcza w świecie, w którym wszystko jest obserwowane, nagrywane i oceniane. To zachęta, by zostawić ekspresję w spokoju.
Album Tylera nie jest do rozkładania na czynniki pierwsze. On jest po to, żeby go przeżyć — ruchem, ciałem, głośnością, wspólnotą.
Słychać, że Tyler postawił na klubowe beaty i rytmiczne eksperymenty, które mają jeden wspólny mianownik: ruch. Nie musi to być wyłącznie taniec. To album do słuchania w czasie jazdy, w czasie spacer, na siłowni, podczas biegu. Byleby by nie w bezruchu. Tylko tak można w pełni zrozumieć, o co chodzi w tym albumie.
Don’t Tap the Glass jest już dostępny na platformach streamingowych. Włącz głośniki, wyłącz telefon i poruszaj się bez krępacji.
Każdy, kto interesuje się polską sceną rapową na pewno zna taką osobę jak Chivas. Łodzianin początkowo działał jako producent muzyczny, jednak od kilku lat udowadnia słuchaczom, że świetnie radzi sobie również jako wykonawca. Ostatnio uraczył ich nowym kawałkiem.
Utwór nosi tytuł PÓKI JESTEŚ i został nagrany we współpracy z Vito Bambino. Trzeba przyznać, że wokale obu panów świetnie ze sobą współgrają i tworzą niepowtarzalny miks. Podczas słuchania liryzm bije z każdego słowa i aż daje się wyczuć w powietrzu.
Do singla powstał teledysk w reżyserii Enzyma. Muzyczny wideo-klip można obejrzeć poniżej.
Przekonajcie się, jak ten kawałek Wam siada. Jeśli lubicie nostalgiczne, emocjonalne brzmienia i poetycki vibe, to na pewno trafi w Wasze gusta.
„Somethin’ so out of the ordinary. You got me kissin’ the ground of your sanctuary…” Komu w ostatnim półroczu nie zdarzyło się nucić tego refrenu? Alex Warren, który wyszedł ze świata TikToka na międzynarodową scenę muzyczną, postanowił dać ludziom więcej piosenek do zapamiętania. Rozszerzona wersja jego debiutanckiego albumu jest już dostępna.
Płyta You’ll Be Alright, Kid zawiera teraz 21 piosenek, z czego 10 to nowy materiał artysty. Gościnnie pojawiają się Jelly Roll oraz Rosé z Blackpink. Nowa wersja albumu miała swoją premierę 17 lipca w sieci restauracji Chipotle Mexican Grill.
Warren odbywa teraz trasę koncertową po Stanach Zjednoczonych. Odwiedzi do połowy października wszystkie najważniejsze miasta w tym kraju. Fani z Europy nie ukrywają, że chcieliby go powitać również u siebie.