„Matcha o smaku dubajskiej czekolady w kształcie labubu w wersji filmowej”. Tak ktoś podsumował na Twitterze vibe nowego filmu Wuthering Heights od Emerald Fennell. W obsadzie Margot Robbie i Jacob Elordi, a muzyką zajmię się Charlie XCX. Już bardziej trendy być nie może.
Już wiadomo, że nie będzie to klasyczna adaptacja powieści Emily Brontë. Pierwsze ujęcia wyglądają pięknie, ale nie koniecznie wiele mają wspólnego z XIX-wieczna saga o zakazanej miłości. Nic dziwnego, że fani książki kręcą nosem. Aktorzy kompletnie nie przypominają postaci z oryginału, a rola Jacoba (czyli współczesnego Heathcliffa) już wzbudza gorące dyskusje, gdyż w książce była to postać o ciemnej karnacji.
Ale hej, przecież to Emerald Fennell! Po szokującym Saltburn raczej nikt nie powinien spodziewać się grzecznej ekranizacji. Tutaj romans, dramat i estetyka idą w totalnie odjechaną stronę. Biorąc pod uwagę, że Charlie XCX odpowiada za soundtrack, możemy być spokojni, że klimat będzie pulsował od emocji i elektronicznej zmysłowości.
To nie film, który ma być wierny literaturze. To film, który chce się bawić ideą i opakować ją w coś pięknego, dziwnego i trochę szalonego. Po trailerach wygląda to jak wizualny cukierek i spokojnie może być jednym z najgłośniejszych tytułów 2026 roku.
Czy widzowie to kupią? Zobaczymy. Ale jeśli szukacie planu na najbliższe walentynki, Wuthering Heights wydaje się idealną opcją: popcorn, romantyczny chaos i odświeżony „klasyk”, którego Emily Brontë na pewno by się nie spodziewała.
Promocja uznanego albumu Ariany Grandeeternal sunshine trwa w najlepsze. Do oficjalnych singli projektu dołączył właśnie utwór supernatural.
Piosenka znalazła się już na podstawowej wersji płyty, wydanej 8 marca 2024 roku. W ramach reedycji zatytułowanej eternal sunshine deluxe: brighter days ahead kawałek doczekał się własnego teledysku.
To piąty singiel promujący album, supernatural ukazało się więc aż pięciu odsłonach: w duecie z Troye’em Sivanem, a także w wersji live, a cappella i instrumentalnej.
Podczas 42. gali MTV Video Music Awards Ariana Grande odebrała nagrodę za najlepszy teledysk. Statuetkę legendarnego Moonmana przyniosła jej krótkometrażowa produkcja brighter days ahead. Fabuła rozgrywa się siedemdziesiąt lat po wydarzeniach z klipu we can’t be friends (wait for your love).
Gala MTV Video Music Awards była niegdyś jednym z najważniejszych globalnych wydarzeń muzyki popularnej. W latach 90. XX wieku i w pierwszej dekadzie lat dwutysięcznych, konkurowała o prestiż z nagrodami Grammy, a na scenie przygotowanej przez MTV występowały legendy – Madonna, Michael Jackson, David Bowie, Prince. W miarę zmiany formatu amerykańskiego nadawcy i utraty muzycznego charakteru, VMA’s pozostają już tylko symbolicznym wydarzeniem, gdzie artyści i artystki mogą wystąpić z aktualnie promowanym materiałem lub obchodzić rocznice swojej działalności.
-Tate McRae na MTV VMA 2025, źródło: rollingstone.com
Tegoroczna gala MTV VMA odbyła się w nowojorskiej UBS Arenie na Long Island. To szczególnie sprzyjało Lady Gadze, która wpadła, by odebrać statuetkę Artystki Roku, a chwilę później ruszyła w kierunku Manhattanu do Madison Square Garden – oddalonego o zaledwie pół godziny drogi – gdzie zagrała swój szósty koncert w ramach Mayhem Ball. Publiczność na miejscu i przed ekranami zobaczyła także zarejestrowany dzień wcześniej występ Mother Monster, podczas którego artystka po raz pierwszy zaprezentowała swój najnowszy singiel The Dead Dance.
Mariah Carey została uhonorowana prestiżową nagrodą Michael Jackson Video Vanguard Award podczas gali i zaprezentowała medley największych hitów swojej kariery. Rozpoczęła od nowego singla Sugar Sweet, po czym wykonała klasyki: Fantasy, Heartbreaker, Obsessed, It’s Like That oraz We Belong Together w aranżacji ze smyczkami. Występ uzupełnił jej triumf w kategorii Best R&B z utworem Type Dangerous. Mariah ma na koncie swoje pierwsze VMA po wielu nominacjach i dekadach związku z programem.
Ricky Martin powrócił na scenę MTV VMA po 20 latach, prezentując energetyczny medley swoich największych hitów — Livin’ la Vida Loca, Pégate, fragment Shake Your Bon-Bon, Vente Pa’ Ca, María i The Cup of Life. Po występie otrzymał pierwszą w historii MTV VMA statuetkę Latin Icon Award — wręczoną przez Jessicę Simpson — i zadedykował ją swoim czterem dzieciom, podkreślając swoją miłość do publiczności oraz 40-letnią karierę.
Na MTV VMA nie zabrakło także przedstawicielek nowego pokolenia. Sabrina Carpenter wykonała singiel Tears z niedawno wydanego albumuMan’s Best Friend. Tate McRae zadebiutowała na głównej scenie gali dwuczęściowym występem, rozpoczynając utworem Revolving Door, który płynnie przeszedł w Sports Car. Zarówno w scenografii, kostiumach, jak i dynamicznej choreografii można było odnaleźć klimat kultowych występów z czasów świetności gali.
Doja Cat otworzyła galę MTV VMA 2025 premierowym wykonaniem swojego singla Jealous Type, zwiastunnadchodzącego albumu Vie. Choć występ spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem, część widzów wyraziła krytykę, sugerując, że Doja mogła lip-syncować podczas wykonania. Na platformach społecznościowych pojawiły się komentarze kwestionujące autentyczność wokalu artystki podczas występu.
W trakcie gali MTV VMA 2025 złożono wzruszający hołd dla Ozziego Osbourne’a, zmarłego w lipcu tego roku. Występ rozpoczął się od wideo z udziałem syna Ozziego, Jacka, oraz jego córek, ubranych w koszulki z napisem „Ozzy”. Yungblud, który wcześniej występował u boku Osbourne’a podczas jego pożegnalnego koncertu w Birmingham, rozpoczął medley od energetycznego wykonania Crazy Train, a następnie zaśpiewał Changes. Dołączyli do niego Steven Tyler i Joe Perry z Aerosmith, którzy wspólnie z Yungbludem wykonali Mama, I’m Coming Home. Występ zakończył się wspólnym okrzykiem „Ozzy forever, man!” i wzruszającym wideo z Ozzym na scenie, dziękującym publiczności. Yungblud, oddając hołd, nosił naszyjnik w kształcie krzyża, który Osbourne podarował mu podczas wspólnego występu w 2022 roku.
Pomiędzy przyznawanymi nagrodami, na scenie MTV zaprezentowali się również: J Balvin, DJ Snake, Justin Quiles i Lenny Tavárez, Post Malone i Jelly Roll, Alex Warren, Conan Gray, Lola Young – wszystkie nagrane występy dostępne są na oficjalnym kanale MTV.
7 września w nowojorskiej UBS Arena odbyła się tegoroczna gala MTV Video Music Awards 2025. Wieczór należał przede wszystkim do kobiet, które zdominowały listę zwycięzców. Najwięcej statuetek powędrowało do Lady Gagi, Ariany Grande oraz Sabriny Carpenter.
Lady Gaga zdobyła aż cztery nagrody tego wieczoru. Wokalistka zdołała przebić innych w kilku ważnych kategoriach. Otrzymała tytuł Artysty Roku, pokonując m.in. Taylor Swift, Beyoncé i The Weeknd. Jej teledysk do Abracadabra wyróżniono za Najlepszą Reżyserię oraz Najlepszą Scenografię, a wspólny utwór z Bruno MarsemDie With a Smile zwyciężył jako Najlepsza Współpraca.
Kolejną ważną nagrodę, tym razem za Najlepszy Teledysk, odebrała Ariana Grande za poruszający klip do Brighter Days Ahead. Utwór zdobył także nagrody za Najlepszy Teledysk Pop oraz Najlepszy Teledysk Długometrażowy. Łącznie, artystka wzbogaciła się o trzy statuetki. W emocjonalnym przemówieniu Ariana podkreśliła, że jej projekt opowiada o procesie leczenia traum i poszukiwaniu wewnętrznego spokoju.
Świetny wieczór miała również Sabrina Carpenter, która odebrała statuetki również w trzech kategoriach. Jej album Short n’ Sweet uznano za Album Roku, a sama artystka otrzymała nagrodę Najlepszego Artysty Pop. Dodatkowo jej teledysk do Manchild doceniono za Najlepsze Efekty Wizualne.
Tegoroczna gala potwierdziła globalny charakter współczesnej sceny muzycznej. Rosé i Bruno Mars zdobyli nagrodę Piosenki Roku wraz z Apt, a Katseye, międzynarodowa grupa złożona z członkiń z Filipin, Korei Południowej, Szwajcarii i USA, wygrała w kategorii Push Performance of the Year. Najlepszym nowym artystą okazał się Alex Warren, który zdobył serca słuchaczy przebojem Ordinary.
Nie zabrakło również miejsca dla legend. Mariah Carey otrzymała prestiżową nagrodę Video Vanguard Award, prezentując medley swoich największych hitów. Busta Rhymes odebrał Rock the Bells Visionary Award, a Ricky Martin został pierwszym w historii laureatem tytułu Latin Icon Award.
MTV VMA 2025 pokazało, że kobiety wciąż dominują na światowej scenie muzycznej, a równocześnie coraz większe znaczenie mają międzynarodowe kolaboracje i różnorodność gatunków. Tegoroczna gala okazała się pełna kobiecej siły, emocji i muzycznych legend.
Jesień 2025 roku zapowiada się wyjątkowo interesująco dla fanów muzyki, która wymyka się prostym gatunkowym etykietom. Do Polski zawitają artyści, którzy łączą melancholię, intymność i emocjonalną szczerość z niezwykłą sceniczną energią. Shayfer James, Martin Kohlstedt i Waiting for Smith – choć każdy reprezentuje nieco inny muzyczny język, wszyscy opierają swoje twórczości na budowaniu nastroju i wyjątkowej więzi z publicznością.
Shayfer James
18.09.2025, Klub Hydrozagadka, Warszawa
Amerykański wokalista i pianista znany jest z pełnych dramaturgii, niemal teatralnych koncertów. Jego muzyka łączy mroczny romantyzm z rockową energią i popową lekkością, tworząc aurę, która wciąga niczym spektakl. Warszawski koncert będzie częścią trasy „Summoning Tour”, podczas której Shayfer promuje swój najnowszy album.
Martin Kohlstedt
7.11.2025, Klub Palladium, Warszawa
8.11.2025, CK Zamek, Poznań
Niemiecki kompozytor i pianista jest mistrzem minimalizmu i ambientowej ekspresji. Jego koncerty często zamieniają się w hipnotyczne podróże, gdzie klasyczne brzmienia fortepianu splatają się z elektroniką i improwizacją. W listopadzie zagra dwa koncerty w Polsce – w Warszawie i Poznaniu – dając publiczności szansę na zanurzenie się w dźwiękach, które wykraczają poza zwykły występ.
Waiting for Smith
22.11.2025, BARdzo Bardzo, Warszawa
Projekt brytyjskiego muzyka Harrego Lloyda to zupełnie inne oblicze emocjonalnej muzyki. Waiting for Smith balansuje między indie popem a folkowymi inspiracjami, tworząc utwory pełne optymizmu i ciepła. W listopadzie artysta przyjedzie do Warszawy w ramach europejskiej trasy „The Joy Of Living Tour”, a jego koncert zapowiada się jak spotkanie z muzyką, która koi i inspiruje.
Shayfer James, Martin Kohlstedt i Waiting for Smith to artyści, którzy w różny sposób opowiadają o emocjach – jedni przez dramatyzm, inni przez spokój czy kontemplację. Ich jesienne koncerty w Polsce łączy wspólny mianownik: intymność i szczerość, która sprawia, że muzyka staje się doświadczeniem, a nie tylko występem. To będzie sezon dla tych, którzy szukają w dźwiękach czegoś więcej niż tylko rytmu.