Londyński kolektyw Archive powraca z hucznym jubileuszem!
Nowe wydawnictwo brytyjskiej grupy Archive – Glass Minds – stanowi potężny krok w trzydziestoletniej ewolucji zespołu. Zainicjowane przez podstawowy kwartet, opiera się na minimalistycznym, nastrojowym brzmieniu, pełnym przestrzeni i emocji. Na płycie pojawia się m.in raper Jimmy Collins, czy wokalistka Lissa Mottram. Napędzani pragnieniem tworzenia bez granic, Archive wciąż rzucają wyzwania i inspirują fanów, udowadniając, że ich twórcza iskra płonie jaśniej niż kiedykolwiek.
Premiera krążka Archive, czyli Glass Minds, jest zaplanowana na 27 lutego 2026 roku. Będzie to ich trzynasty album. Pierwszą zapowiedzią płyty jest singiel zatytułowany Look at us. Poniżej możecie obejrzeć muzyczny obrazek:
Po zajęciu miejsca w pierwszej piątce w Konkursie Piosenki Eurowizji 2025 i po bardzo udanej letniej trasie koncertowej po Włoszech, zakończonej 7 września na Ippodromo SNAI San Siro w Mediolanie, Lucio Corsi ogłasza dwa nowe projekty:
„Tour Europeo 2026” – jego pierwsza europejska trasa koncertowa, która zabierze go do największych miast Europy, rozpoczynając się 24 stycznia 2026 r. (Bilety dostępne od 15 września, godz. 11:00).
„Lucio Corsi – Palasport 2026”, czyli seria koncertów w największych włoskich arenach, z datami we Florencji, Rzymie i Mediolanie, rozpoczynająca się 27 listopada 2026 r. (Bilety dostępne pod tym linkiem, sprzedaż dla fanclubu od godz. 10:00; sprzedaż ogólna od godz. 14:00).
Przedsprzedaż dla klientów Citi Handlowy rozpocznie się w czwartek, 11 września o godz. 11:00 Przedsprzedaż dla klientów Ticketmaster rozpocznie się w piątek, 12 września o godz. 11:00 Sprzedaż ogólna rozpocznie się w poniedziałek, 15 września o godz. 11:00 na LiveNation.pl
Finałowy koncert w Mediolanie zakończył niezwykle udaną letnią trasę Lucio Corsiego po Włoszech — produkowaną przez Magellano Concerti — która trwała od czerwca do września 2025 r. i obejmowała 28 koncertów na najważniejszych festiwalach w całym kraju, docenionych zarówno przez publiczność, jak i krytyków.
Na tę wyjątkową okazję scenografia została rozbudowana, a na scenie pojawiły się imponujące wzmacniacze. Zespół wystąpił w poszerzonym składzie. Do muzyków towarzyszących Lucio przez całą trasę — Iacopo Neri (fortepian, chóry), Giulio Grillo (instrumenty klawiszowe, chóry), Filippo Scandroglio (gitara), Marco Ronconi (perkusja), Filippo Caretti (gitara basowa, chóry) i Carlo Maria Toller (multiinstrumentalista, chóry) — dołączyły dwie chórzystki (Hiroko Hacci i Caterina Yuka Sforza), czterech muzyków dętych (Gregorio Cappelli, Domenico Mamone, Paolo Malacarne, Francesco Bucci) oraz perkusjonista (Alex Pacho Rossi).
Na scenie wystąpili również jego artystyczny współpracownik i współautor, reżyser Tommaso Ottomano, oraz fotograf Francis Delacroix. Ten wyjątkowy autor-piosenkarz, jedna z najbardziej charakterystycznych postaci współczesnej włoskiej sceny muzycznej, w 2026 roku zabierze magię swoich koncertów do miast całej Europy.Ta trasa będzie idealną okazją, by artysta spotkał się ze swoją międzynarodową publicznością po reprezentowaniu Włoch w Konkursie Piosenki Eurowizji 2025 w Bazylei, gdzie zajął piąte miejsce.
Po Eurowizji jego piosenka „Volevo Essere un Duro” szybko rozprzestrzeniła się po całej Europie, trafiając na listę Spotify Viral 50 w 23 krajach i docierając do Top 50 zarówno na Spotify, jak i Apple Music w 16 rynkach. Przełom Lucio zwrócił uwagę międzynarodowej prasy — o artyście pisały m.in. BBC, The Independent, Le Monde, El Mundo, Frankfurter Allgemeine, NDR. Otrzymał także pochwały od Eda Sheerana, który nazwał jego piosenkę „Volevo essere un duro” „genialną”.
Te nowe, ważne etapy w jego drodze artystycznej następują po jego niedawnym podwójnym zwycięstwie w prestiżowych nagrodach Targhe Tenco, gdzie został uhonorowany w kategoriach „Najlepsza Piosenka” i „Najlepszy Album” za utwór i płytę „Volevo essere un duro”.
Album ukazał się w marcu 2025 r. nakładem Sugar Music, zadebiutował na #1 Oficjalnej Liście Albumów FIMI i uzyskał status złotej płyty we Włoszech. W momencie premiery wszedł także do Spotify Global Top Album Debut na #6. Po dziesięcioletniej karierze, Corsi osiągnął mainstreamowy sukces podczas Festiwalu w Sanremo 2025 z piosenką „Volevo essere un duro”, gdzie zajął drugie miejsce, zdobył prestiżową Nagrodę Krytyków im. Mii Martini oraz serca publiczności.
Singiel osiągnął #1 na EarOne Airplay Chart jako najczęściej grana niezależna piosenka we Włoszech przez 10 kolejnych tygodni i obecnie ma status Platynowej Płyty. Wśród wszystkich włoskojęzycznych utworów wydanych w 2025 roku, „Volevo essere un duro” jest najczęściej streamowaną piosenką włoską za granicą na Spotify.
Lucio Corsi, pochodzący z Toskanii, łączy głębię włoskiego rocka autorskiego z wpływami folkowymi, tworząc surrealistyczne obrazy poetyckie i zestawiając często groteskowy świat z bogatą strukturą muzyczną.
TOUR EUROPEO 2026
24 stycznia 2026 – Lugano – Padiglione Conza
1 lutego 2026 – Zurych – Volkshaus
3 lutego 2026 – Wiedeń – Simmcity
5 lutego 2026 – Praga – Meet Factory
6 lutego 2026 – Warszawa – Proxima
7 lutego 2026 – Berlin – Heimathafen Neukölln
9 lutego 2026 – Bruksela – La Madeleine
10 lutego 2026 – Londyn – O₂ Shepherd’s Bush Empire
11 lutego 2026 – Luksemburg – Den Atelier
13 lutego 2026 – Amsterdam – Q-Factory
15 lutego 2026 – Paryż – Élysée Montmartre
LUCIO CORSI – PALASPORT 2026
27 listopada 2026 – Florencja, Nelson Mandela Forum
5 grudnia 2026 – Rzym, Palazzo dello Sport
11 grudnia 2026 – Mediolan, Unipol Forum
O Artyście:
Lucio Corsi to 31-letni autor-piosenkarz z Toskanii. Po zdobyciu doświadczenia jako gitarzysta w różnych lokalnych zespołach, w 2012 r. przeniósł się do Mediolanu, by rozpocząć solową karierę, skupiając się na pisaniu i wykonywaniu własnych piosenek w języku włoskim.
W 2015 r. wydał swoje pierwsze dwie EP-ki: „Vetulonia Dakar” i „Altalena Boy” (wyprodukowane przez Federico Dragognę i wydane przez Picicca Dischi). W 2017 r. ukazał się jego debiutancki album „Bestiario Musicale” (Picicca Dischi), koncept album inspirowany zwierzętami i przyrodą jego rodzinnych stron, Maremmy w Toskanii.
W tym samym roku Corsi występował jako support podczas tras teatralnych zespołu Baustelle i piosenkarza Brunori SAS, koncertując po całych Włoszech i biorąc udział w licznych festiwalach.
W 2020 r. wydał swój drugi album studyjny – „Cosa faremo da grandi?” („Co będziemy robić, gdy dorośniemy?”), wyprodukowany wspólnie z Francesco Bianconim i Antonio Cupertino, wydany przez Sugar Music. Opisywał ten projekt jako zbiór prawdziwych historii przebranych za piękne kłamstwa, łączących fantazję i rzeczywistość z poetyckim, surrealistycznym akcentem. Albumowi towarzyszyły wyjątkowe wizualizacje stworzone z jego bliskim przyjacielem i współpracownikiem, reżyserem i kompozytorem Tommaso Ottomano.
Płyta spotkała się z uznaniem krytyków i publiczności, co zaowocowało zaproszeniem do występu gościnnego na prestiżowym Premio Tenco 2021 w Teatro Ariston w Sanremo.
Trzeci album Corsiego, „La Gente Che Sogna” („Ludzie, którzy śnią”), ukazał się w 2023 r. nakładem Sugar Music i odzwierciedlał jego pasję do glam rocka lat 70., zarówno w brzmieniu, jak i stylu. Teksty eksplorowały tematy ciemności, snu, marzeń, rzeczywistości i wyobraźni. W 2023 r. odbył rozległą trasę koncertową, w tym support dla The Who we Florencji.
W listopadzie 2024 r. powrócił z nowym singlem „Tu sei il mattino” („Ty jesteś porankiem”), którego teledysk wzbogacił wyjątkowy udział legendarnego włoskiego aktora Carlo Verdone. Utwór odegrał również ważną rolę w trzecim sezonie serialu Vita da Carlo na Paramount+, gdzie Lucio pojawił się jako on sam.
W lutym 2025 r. Lucio zadebiutował na Festiwalu w Sanremo, najbardziej prestiżowym konkursie muzycznym we Włoszech, z piosenką „Volevo essere un duro” („Chciałem być twardzielem”), obecnie ze statusem złotej płyty. Choć początkowo był najmniej znanym artystą w stawce, szybko zdobył uwagę publiczności, plasując się w czołówce każdego wieczoru. Ostatecznie zajął drugie miejsce, zdobywając prestiżową Nagrodę Krytyków im. Mii Martini.
Podczas festiwalu jego profil na Instagramie wzrósł z 50 000 do 1 mln obserwujących w zaledwie dwa tygodnie, a daty koncertów wyprzedały się w kilka dni. Album „Volevo essere un duro”, wydany 21 marca 2025 r. przez Sugar Music, zadebiutował na #1 Oficjalnej Liście Albumów FIMI i uzyskał status złotej płyty.
W kwietniu 2025 r. Corsi wyruszył w wyprzedaną trasę klubową po największych włoskich klubach, a latem zagrał 23 koncerty, w tym specjalne występy w rzymskich i mediolańskich hipodromach. W maju 2025 r. reprezentował Włochy w Konkursie Piosenki Eurowizji w Bazylei, gdzie zajął 5. miejsce. Po Eurowizji utwór „Volevo essere un duro” trafił na listy przebojów w całej Europie.W lipcu 2025 r. artysta zdobył dwie nagrody Targhe Tenco za „Volevo essere un duro” — w kategoriach „Najlepsza Piosenka” i „Najlepszy Album”. Na rok 2026 zaplanowano dwa wielkie wydarzenia: europejską trasę koncertową oraz koncerty w największych włoskich arenach: Florencja (27 listopada), Rzym (5 grudnia) i Mediolan (11 grudnia).
„Rojowisko Tour” to jesienna trasa Kosmy Króla, wraz z przyjaciółmi Kacprem Kanią i Krzaqiem, którzy poza wsparciem Kosmy na scenie zagrają warm up w każdym mieście. Pojawią się dobrze znane numery, ale też utwory z ostatnich projektów, w których Kosma brał udział.
Jednym z przystanków trasy jest Warszawa – i to właśnie tu spotkamy się 27 listopada.
Nie może Was zabraknąć!
Kosma Król to jeden z najciekawszych młodych głosów warszawskiej sceny rapowej. Wywodzi się z kolektywu BUMP’12, a swoje umiejętności szlifował przez lata na freestyle’owych bitwach, co słychać w jego swobodnym flow i naturalnej pewności siebie za mikrofonem. Jego twórczość to połączenie klasycznego, hip-hopowego charakteru z nowoczesnymi brzmieniami trapu i melodyjnych refrenów.
Na scenie zadebiutował w 2022 roku projektem S1 Mixtape, a dwa lata później powrócił z albumem POLOT (luty 2025), który spotkał się z entuzjastycznym odbiorem słuchaczy i mediów. Krytycy podkreślają jego autentyczność, świeże podejście do rapu oraz muzykalność, dzięki której wyróżnia się na tle młodego pokolenia. Sam artysta powtarza, że najważniejsze jest dla niego, by zawsze pozostać fanem własnej muzyki – co przekłada się na pełną pasji i szczerości twórczość.
Pomimo krótkiej kariery, Kosma Król zdążył już zagrać na największych polskich festiwalach. Jego koncerty charakteryzują się energią, intensywnym kontaktem z publicznością i atmosferą, która łączy pokolenia słuchaczy rapu.
Dziś Kosma Król rozwija swoją działalność koncertową, konsekwentnie budując pozycję jednego z najbardziej obiecujących artystów nowej fali polskiego hip-hopu.
W przerwie od kolejnych projektów muzycznych Jonas Brothers pojawią się na ekranach w nowym filmie świątecznym. Czy ich komediowa produkcja ma szansę stać się kolejnym bożonarodzeniowym klasykiem?
Projekt „A Very Jonas Christmas Movie” został wyprodukowany przez muzyczne trio. Kevin, Joe i Nick wystąpili w nim w roli samych siebie. Reżyserią zajęła się laureatka Oscara Jessica Yu. Premiera zaplanowana jest na 14 listopada na platformie streamingowej Disney+.
Z oficjalnego opisu możemy dowiedzieć się, że bohaterowie będą musieli pokonać serię coraz większych przeszkód, by dotrzeć z Londynu do Nowego Jorku i zdążyć spędzić Boże Narodzenie z rodziną.
W obsadzie obok Jonas Brothers zobaczymy również m.in. Billie Lourd, Laverne Cox, KJ Apę i Chloe Bennett.
Kanadyjski wokalista Justin Bieber po raz kolejny zaskoczył swoich fanów i muzycznych słuchaczy.
W lipcu bieżącego roku, bez większych zapowiedzi i tak naprawdę to znienacka, artysta wydał siódmy w swojej dyskografii album muzyczny o tytule Swag. Teraz wydał jego drugą część, a zarazem ósmą płytę zatytułowaną Swag II.
Ogólnie rzecz biorąc to Justin ewidentnie postawił na niespodzianki – a to jeden album nagle wydany, teraz drugi, po drodze jeszcze były publikowane muzyczne wideo-klipy na jego oficjalnym kanale YouTube. A jak wyszło tym razem?
Może zacznę od jednej sprawy. Koniec końców, muzyka jaką obecnie tworzy Bieber i tak mi się podoba. Czy mniej, czy bardziej – nieważne. Ważne, że w ogóle. Nie będę jednak ukrywała, że nie jest mi po drodze z jego miłością do gatunku muzycznego, jakim jest R&B. Lecz wiem, iż on jest w tym najszczęśliwszy, dlatego rozumiem i akceptuję. Dlatego wyobraźcie sobie moje zdziwienie, gdy ogarnęłam, że na płycieSwag IIjest ociupinkę mniej tego stylu, niż na pierwszej części. Mało tego, usłyszałam melodie nie tylko popowe, ale też i elektroniczne.
Chyba już się domyślacie do jakiej finalnej oceny zmierzam. Dobra, przechodzimy do prawidłowej recenzji.
Zacznijmy od Speed demon, utworu, który rozpoczyna również cały krążekSwag II. Już po pierwszej pół minucie domyśliłam się z czym będziemy mieć do czynienia, czyli kontynuacją pierwszej płyty. Jednak tutaj jest właściwie tak samo jak w przypadku Swag– dobry początek. Tyle, lub aż tyle.
Z kolei Better man jest następną, spokojną piosenką. Skłamałabym jednak, gdybym napisała, że te „melodyjne przeszkadzajki” mi nie przeszkadzały. Bo przeszkadzały za pierwszym razem. Dopiero po którymś razie udało mi się wyrzucić to z głowy i skupić się na tym, co dobre. A to jest dobry kawałek.
Zaś I do jest już czymś znacznie, znacznie, ZNACZNIE lepszym. Nie przypomina mi to aż tak bardzo kochany przez niego gatunek muzyczny R&B. Lekka i sympatyczna przyjemność dla ucha.
Eye candy skojarzyło mi się z innym, niestety nieżyjącym artystą – mam na myśli Michaela Jacksona. Potem się zorientowałam, że w sumie całe wydawnictwoSwag IIprzypomina mi nieco twórczość Króla Popu. W sumie to nie ma co się dziwić, ponieważ jest on idolem Justina. Aczkolwiek nie myślałam, iż tak wielkiej inspiracji zaczerpnie. To dobrze! (dla mnie)
Na krążkuSwag II nie zabrakło duetów. Świadczy o tym chociażby numer Poppin’ my s*** z gościnnym udziałem muzyka, który nazywa się Hurricane Chris. Przypomniało mi to jego dawne hip-hopowe kolaboracje, a najbardziej to Playtime z Khalilem.
Safe space to mój absolutny faworyt. Nie R&B, a pop, a nawet elementy muzyki elektronicznej. No, po prostu sztos. Jeśli uznać możemy nowe teledyski za, jakby, single – to mam nadzieję, że doczekamy się jakiegoś wideo obrazka do tego właśnie arcydzieła.
Story of God sprawiło, że nie mam słów i nie wiem co napisać. Wzruszenie mi odebrało te możliwości. Coś przepięknego.
Reasumując: Swag II Justina Biebera jest zdecydowanie lepszą płytą, niż Swag. Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko trzymać kciuki za kolejne jego dokonania i żeby mógł wznosić się o kolejne, wyższe poziomy.