Strona główna Blog Strona 143

YUNGBLUD, czyli nowa nadzieja rocka w Warszawie. Relacja Julii Maciąg

Warszawa, 18 października 2025. Koncert YUNGBLUDA na Torwarze okazał się jednym z tych wydarzeń, które trudno będzie zastąpić czymkolwiek innym w tegorocznym kalendarzu koncertowym. Jako wieloletnia fanka jego twórczości z pełną dumą uczestniczyłam w tym wydarzeniu, podziwiając ogromny progres artysty oraz jego zamiłowanie do sceny. Sam album IDOLS, z którym wokalista wyruszył w światową trasę, ugruntował jego pozycję jako idola dla zgromadzonych fanów, a ten koncert był tego idealną kwintesencją. Organizatorem tego wydarzenia była agencja Live Nation Polska.

Zanim jednak nowa nadzieja dla rockowej sceny wyszła do publiczności, zespoły Weathers oraz Palaye Royale rozgrzali fanów do czerwoności przed nadchodzącym koncertem. Niestety ze względów organizacyjnych nie udało mi się uczestniczyć podczas koncertu tego pierwszego zespołu, za to udało mi się pojawić na drugi support. Choć znałam wcześniej Palaye Royale i byłam na ich koncercie w sierpniu, wiedziałam, że mnie nie zawiodą, a ich występ był też świetnym przedsmakiem tego, co miało się wydarzyć po 21. Remington, Sebastian oraz Emerson chętnie wychodzili do fanów, uczestniczyli w pogo, a wokalista Remington, jak to ma w zwyczaju, wspiął się tym razem na trybuny Torwaru, integrując się z fanami.

Początek koncertu rozpoczął lead singiel z albumu IDOLS Hello Heaven, Hello. Pierwsze dźwięki wypełniły Torwar, a publiczność niemal natychmiast odpowiedziała entuzjastycznym krzykiem. Wokalista wkroczył na scenę z pewnością siebie w skórzanej kamizelce oraz okularach, które po chwili zrzucił i zaczął zachęcać fanów do wspólnego celebrowania.

Warto wspomnieć, że towarzyszyła artyście orkiestra smyczkowa, która oryginalnie pojawia się na najnowszym krążku. Słuchanie oryginalnej aranżacji w połączeniu z rockowymi, surowymi dźwiękami sprawiło, że miałam ciarki i trzęsłam się z zachwytu. To był inny wymiar muzycznej uczty dla moich uszu, który na żywo nabierał jeszcze większej mocy, w szczególności podczas wykonywania Ghost.

Na warszawskim koncercie nie zapomniano o hitowych singlach, które przyciągnęły do jego muzyki szerszą publiczność. fleabag, Loner czy LOWLIFE porwały fanów do wspólnego śpiewania i skakania. Zabrakło mi jedynie utworów z albumu weird!, czyli albumu, do którego mam największy sentyment i od którego zaczęła się moja przygoda z twórczością Brytyjczyka. Obok nich pojawiły się także nowsze utwory z albumu, takie jak Lovesick Lullaby, Fire czy Idols Pt.I.

Specjalnie dla polskich fanów YUNGBLUD zagrał tytułowy utwór z jego debiutanckiego albumu 21st Century Liability, który na tej trasie nie wybrzmiał ani razu. Podkreślał, że polska publiczność jest z nim od początku jego kariery i jest wyjątkowa, dlatego zasługujemy na chociaż jeden utwór z tego okresu w jego twórczości.

YUNGBLUD od początku swojej kariery podkreślał, że zależy mu na bliskości z fanami i na tym, aby się od nich nie dystansować. Bardzo często mówił po polsku „Ręce do góry”, „Skaczemy”, „Kocham Was”, budując w ten sposób wyjątkową więź z publicznością. Każde zawołanie wywoływało falę okrzyków i aplauzu, a fani chętnie odpowiadali, tworząc razem z artystą niepowtarzalną atmosferę koncertu. Za każdym razem, gdy słyszałam kolejne „Ręce do góry”, czułam, że YUNGBLUD naprawdę może poczuć się jak prawdziwy Polak.

Jednym z najbardziej wyjątkowych momentów było zaproszenie fanki na scenę podczas fleabag. Dziewczyna trzymała plakat z prośbą o wspólny występ i, kiedy Yungblud ją dostrzegł, zaprosił ją na scenę. Kamila zagrała utwór perfekcyjnie, a artysta towarzyszył jej, dopingując, celebrując razem z nią każdą nutę. Podczas występu dodatkowo wziął od fanów polską flagę, z którą występował przez kilka utworów.

@allaboutmusicpl

Byliście na @yungblud? 🖤 @Live Nation Polska video @Julia Maciąg | All About Music #aam #allaboutmusic #yungblud #concert #warszawa

♬ dźwięk oryginalny – All About Music

Osobiście cover Changes Ozzy’ego Osbourne’a był jednym z punktów kulminacyjnych wieczoru. YUNGBLUD wprost wykrzyczał dedykację dla księcia ciemności, a publiczność włączyła się w pełną ekspresję utworu. Dla mnie wokalista tym coverem i jego emocjonalnym przywiązaniem do Osbourne’a zasłużył na wszystkie laury i uznanie, jakie otrzymał w ostatnich miesiącach. Z ogromnym szacunkiem wykonał ten utwór oraz podziękował polskiej publiczności za włączenie się do wspólnego śpiewania dla zmarłej legendy rocka. To był najbardziej wzruszający moment na koncercie, przez który morze łez nie wylewało się tylko ze mnie, ale również z okolicznych osób w moim sektorze.

@allaboutmusicpl

@yungblud z „Changes” Ozzy’ego Osbourne’a video @Julia Maciąg | All About Music @Live Nation Polska #allaboutmusic #aam #concertnews #yungblud #ozzyosbourne

♬ dźwięk oryginalny – All About Music

Koncert zamykały również emocjonalne rockowe ballady — wspomniane wcześniej Ghosts oraz Zombie. Podobnie jak w przypadku Changes, wykonanie Zombie wywołało we mnie ogromne emocje, ponieważ jest to zdecydowanie mój faworyt na IDOLS i cieszę się, że mogłam wysłuchać tej wartościowej piosenki na żywo.

YUNGBLUD zapowiedział na koncercie, że będzie co roku wracać do Polski. To obietnica, która sprawia, że warto już odkładać pieniądze na kolejne zjawiskowe show tego wokalisty. Po warszawskim występie widać było, że artysta oddał publiczności wszystko — energię, emocje i niezwykłą bliskość z fanami. Dla tych, którzy byli na Torwarze, koncert był niezapomnianym doświadczeniem, a dla tych, którzy go przegapili — motywacją, by nie zwlekać z zakupem biletów na przyszły koncert YUNGBLUDa. A ja mogę stwierdzić, że to był jeden z najlepszych koncertów w moim życiu i na pewno nie ostatni.

YUNGBLUD zagrał w Warszawie! Fotorelacja Jana Klecińskiego.

YUNGBLUD – angielski wokalista, gitarzysta i showman w sobotę, 18 października, wypełnił halę COS Torwar elektryzującą punk-rockową energią. W ramach swojej trasy koncertowej „IDOLS The World Tour” zagrał pełen emocji, szczerości i ognia, półtoragodzinny koncert. Od otwierającego „Hello Heaven, Hello” po finałowe „Zombie”, Brytyjczyk trzymał tempo bez chwili wytchnienia. Dzięki temu porwał publiczność od pierwszych minut. W środku setlisty zespół zagrał utwór „Changes” i oddał hołd zmarłemu Ozzy’emu Osbourne’owi. To niesamowite widowisko na długo zapadnie fanom w pamięć przypominając, że YUNGBLUD to nie tylko artysta, ale głos pokolenia, które chce krzyczeć i tańczyć jednocześnie. Wieczór otworzyli „Weathers” oraz „Palaye Royale”. Organizatorem koncertu była agencja Live Nation, której dziękujemy za współpracę. Zapraszamy do fotorelacji Jana Klecińskiego.

Koreańska Królowa Lata Hyolyn wystąpi w Warszawie

0

Wielu fanów K-popu, w szczególności tych, którym gatunek ten znany jest od lat, czekało prawie że wieczność na ten moment. Liderka koreańskiego girlsbandu SISTAR – Hyolyn, już w grudniu odwiedzi Polskę.

Już 8 grudnia 2025r. odbędzie się muzyczne święto fanów koreańskiego zespołu SISTAR oraz solowej twórczości jego członkini – Hyolyn. Liderka grupy nazywanej również królowymi lata zagra tego dnia koncert w warszawskim klubie Progresja. Za organizację koncertu odpowiada Korean Party Factory. Jest to pierwsza trasa koncertowa, którą organizują. Wcześniej zajmowali się organizacją imprez o tematyce K-popowej. Na potrzeby nowej gałęzi ich działalności powstało Korean Concert Factory.

Samo wydarzenie było z początku owiane tajemnicą. Na Instagramie organizatora pojawił się wpis z datami oraz miejscami koncertów, jednak na zdjęciu była widoczna jedynie ukryta postać. Fani mieli już wtedy pierwszą szansę na wygranie wejściówek na wybrany przez siebie jeden z czterech koncertów. Warunkiem było odgadnięcie o jaką wokalistkę chodzi. W dniu 1 października potwierdzono, że tajemniczą piosenkarką jest właśnie Hyolyn.

Hyolyn koncertuje po Europie już drugi raz. Poprzednia trasa miała miejsce w 2019r., jednak wtedy na rozpisce nie można było znaleźć Polski. W tym roku jest jednak inaczej. Poza naszym krajem wokalistka odwiedzi również Francję oraz Niemcy. Jeżeli jeszcze nie kupiliście biletów na to wydarzenie, to możecie je znaleźć tutaj.

Wstęp na koncert możliwy jest w czterech wariantach – General Admission, Early Entrance, VIP oraz VVIP. Najtańszą wejściówkę możecie zdobyć już za 290 zł., zaś za najdroższy pakiet przyjdzie zapłacić 1 250 zł. Poniżej znajdziecie informację jakie benefity wchodzą w skład biletów VIP oraz VVIP.

Na Instagramie organizatora trwa również specjalny konkurs, w ramach którego można wygrać darmowe wejściówki.

Na Facebooku powstała również koncertowa grupa, na której fani wybierający się na koncert Hyolyn będą mogli np. dzielić się pomysłami na różnego rodzaju akcje koncertowe.

Na koniec kilka słów o samej Hyolyn.

Kim Hyo-jung rozpoczęła swoją karierę debiutując wraz z Borą, Soyou oraz Dasom w zespole o nazwie SISTAR. Grupa działająca pod wytwórnią Starship Entertainment z czasem zyskała liczne grono fanów, którzy wspierali swoje idolki przez 7 lat działalności. Zespół wydał w sumie dwa studyjne albumy oraz cztery EPki. Dziewczyny zyskały przydomek królowych lata z uwagi na wakacyjne klimaty, w jakich utrzymywała się ich muzyka oraz fakt, że nowe albumy wydawały głównie w okresie letnim. Jeszcze w trakcie grupowych aktywności Hyolyn rozpoczynała swoją solową twórczość poprzez liczne aktywności w różnego rodzaju programach, jak i wypuszczanie na światło dziennej solowej muzyki.

Obecnie wokalistka ma na swoim koncie jeden studyjny album, trzy EPki oraz liczne single. W lipcu 2025r. założyła również nową wytwórnię (wcześniejsza – Bridʒ – została w tym samym roku zamknięta) o nazwie ReH Entertainment. Hasła przewodnie związane z jej powstaniem to restart oraz oddech, które mają symbolizować nowy start i zaangażowanie w muzyczną podróż oraz pragnienie ponownego nawiązania kontaktu z fanami za pośrednictwem muzyki.

Najnowsza piosenka Hyolyn, którą z pewnością usłyszymy podczas koncertu w Warszawie, nosi tytuł SHOTTY.

The Last Dinner Party prezentują długo wyczekiwany album „From The Pyre”

The Last Dinner Party powracają na scenę z drugim albumem studyjnym. From The Pyre, który ukazał się 17 października 2025 roku, to następca znakomicie przyjętego debiutu Prelude to Ecstasy z 2024 roku. Co kryje nowy projekt zespołu?

Impact Festival powraca

Po siedmiu latach przerwy Impact Festival powraca na koncertową mapę Polski. Organizator wydarzenia, Live Nation Polska, oficjalnie potwierdził, że kolejna edycja odbędzie się 3 czerwca 2026 roku. Choć nie ujawniono jeszcze miejsca festiwalu ani składu artystów, samo ogłoszenie wzbudza ogromne emocje wśród fanów rocka i metalu.

Impact Festival przez wiele lat był jednym z najważniejszych wydarzeń muzycznych w Polsce. Jego pierwsza edycja odbyła się w 2012 roku na warszawskim Bemowie, gdzie na scenie pojawili się między innymi Red Hot Chili Peppers, Kasabian i Public Image Ltd. W kolejnych latach festiwal zaczął się odbywać także w innych polskich miastach, a na jego scenach występowały największe gwiazdy światowego rocka, takie jak Black Sabbath, System of a Down, Rammstein, Linkin Park, Alice in Chains czy Tool. To właśnie ten ostatni zespół był headlinerem ostatniej edycji Impacta w 2019 roku.

Po tamtym wydarzeniu festiwal zniknął z kalendarza koncertowego. Planowany na 2020 rok powrót z zespołem Korn został odwołany z powodu pandemii, a kolejne próby reaktywacji w latach następnych kończyły się niepowodzeniem. Teraz jednak wszystko wskazuje na to, że Impact Festival powróci na dobre.

Choć szczegóły tegorocznej edycji pozostają tajemnicą, data 3 czerwca 2026 roku już teraz rozpala wyobraźnię fanów cięższych brzmień. Warto zauważyć, że termin ten pokrywa się z początkiem Mystic Festivalu w Gdańsku, co sprawia, że początek czerwca zapowiada się jako prawdziwe święto dla miłośników gitarowego grania.

W sieci natychmiast rozpoczęła się giełda nazw zespołów, które mogłyby wystąpić na Impact Festivalu. Wśród najczęściej wymienianych pojawiają się Iron Maiden, Megadeth, Bring Me The Horizon, Limp Bizkit czy Green Day. Wiele z tych formacji będzie w tym czasie koncertować w Europie, więc ich obecność na polskim festiwalu nie jest wykluczona.

Powrót Impact Festivalu to dla wielu fanów nie tylko muzyczne wydarzenie, ale również sentymentalna podróż do czasów, gdy polska scena koncertowa tętniła energią światowych gwiazd. To właśnie Impact przez lata był miejscem, gdzie spotykali się fani różnych pokoleń, by wspólnie przeżywać koncerty, które często przechodziły do historii.

Po latach przerwy gitary znów zabrzmią głośno, a Impact Festival ma szansę przypomnieć wszystkim, że legenda polskich festiwali rockowych wciąż żyje i ma się dobrze. Fani rocka i metalu powinni uważnie śledzić listę ogłoszonych artystów. Wkrótce przekonamy się, kto przyjedzie do Polski.