Najlepsze albumy muzyczne według Complex wydane po roku 2000

Serwis Complex zrobił swoją listę o tytule The 50 Best Albums of the 21st Century – bo tak. Chodzi o płyty wydane po roku 2000.

Complex wytłumaczył o co chodzi w ich liście, o czym możecie przeczytać pod tym linkiem. Nas, czytelników, jednak obchodzi – jakie krążki wybrali, prawda? No właśnie. Więc, bez zbędnego pisania szczegółów, przejdźmy do konkretów.

50. Justin Bieber – Purpose

49. Erykah Badu – Mama’s Gun

48. Young Thug – So Much Fun

47. Ariana Grande – Thank u, next

46. The Diplomats – Diplomatic Immunity

45. Nas – God Son

44. Cardi B  Invasion of Privacy

43. MF DOOM and Madlib – Madvillainy

42. T.I. – Trap Muzik

41. Justin Timberlake – FutureSex/LoveSounds

40. Amy Winehouse – Back to Black

39. Kid Cudi  Man on the Moon: The End of Day

38. Juice WRLD – Goodbye & Good Riddance

37. Tyler, The Creator – Call Me If You Get Lost

36. Billie Eilish  When We All Fall Asleep, Where Do We Go?

35. ASAP Rocky – LIVE.LOVE.A$AP

34. Usher – Confessions

33. Kendrick Lamar – To Pimp A Butterfly

32. Clipse – Hell Hath No Fury

31. Lana Del Rey – Born to Die

30. D’Angelo – Voodoo

29. J. Cole – 2014 Forest Hills Drive

28. Jay-Z – The Black Album

27. Kanye West – Graduation

26. Lil Wayne – Tha Carter II

25. Jeezy  Let’s Get It: Thug Motivation 101

24. Bad Bunny – Un Verano Sin Ti 

23. Travis Scott – Astroworld

22. XXXTentacion – ?

21. Jay-Z & Kanye West – Watch the Throne

20. Drake  Nothing Was the Same

19. Eminem  The Eminem Show

18. Ghostface Killah – Supreme Clientele

17. Beyoncé – Lemonade

16. SZA – SOS

15. Playboi Carti – Whole Lotta Red

14. Kanye West – Yeezus

13. Future – DS2

12. Kendrick Lamar  good kid, m.A.A.d city

11. OutKast – Stankonia

10. The Weeknd – House of Balloons

9. Beyoncé – Beyoncé

8. Frank Ocean – Blonde

7. Drake – Take Care

6. Kendrick Lamar – DAMN.

5. Eminem – The Marshall Mathers LP

4. Rihanna – Anti

3. Jay-Z – The Blueprint

2. 50 Cent – Get Rich or Die Tryin’

1. Kanye West – My Beautiful Dark Twisted Fantasy

Zgadzacie się z tą listą? Czy znalazły się na niej jakieś Wasze ulubione płyty?

Lenny Kravitz wraca do Polski!

18 listopada czterokrotnie nagrodzony GRAMMY®, autor tekstów, producent muzyczny, muzyk i ikona stylu Lenny Kravitz ogłosił daty swojej trasy Lenny Kravitz Live 2026. Na liście miast znajduje się również Polska – artysta wystąpi 16 lipca 2026 roku w Ergo Arenie. Organizatorem koncertu jest agencja Live Nation.

Europejska trasa koncertowa obejmie zarówno koncerty headlinerskie, jak i występy w ramach różnych festiwali, podczas których zaprezentowane zostanie fanom na całym świecie słynne show Kravitza na żywo.

Po cenionej trasie Blue Electric Light Tour 2025, która obejmowała wyprzedane koncerty w Europie, Ameryce Południowej, Australii i rezydenturę w Las Vegas, Kravitz kontynuuje to, co Billboard nazwał „Lennaissance” – okresem światowego sukcesu i twórczego odrodzenia. W maju 2025 roku Kravitz wydał swój uznany przez krytyków, dwunasty album studyjny „Blue Electric Light”. Associated Press okrzyknęła płytę „glorious… the rocker’s best stuff in years”, a NPR chwaliło ją jako „kaleidoscope of soaring rock, psychedelic funk, gentle soul and more”. W 2025 roku Kravitz został uhonorowany gwiazdą na Hollywoodzkiej Alei Sław, nagrodą „Music Icon Award” podczas People’s Choice Awards w 2024 roku, nagrodą „Best Rock Award” podczas Video Music Awards w 2024 roku oraz nagrodą „Fashion Icon Award” przyznawaną przez CFDA.

Bilety na całą trasę Lenny Kravitz Live 2026 dostępne będą w sprzedaży na lennykravitz.com.

LENNY KRAVITZ

Lenny Kravitz, uważany za jednego z najwybitniejszych muzyków rockowych naszych czasów, w ciągu swojej ponad trzydziestoletniej kariery muzycznej przekraczał granice gatunków, stylów, ras i klas. Oddając się wpływom soulu, rocka i funku lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, ten kompozytor, producent i multiinstrumentalista zdobył cztery nagrody GRAMMY®.

24 maja 2024 roku Lenny wydał swój uznany album studyjny „Blue Electric Light”. Kontynuując to, co Billboard nazywa „Lennaissance”, Kravitz jest obecnie w trakcie światowej trasy koncertowej promującej album „Blue Electric Light”, z wyprzedanymi koncertami w Europie, Ameryce Południowej i Australii, a także rezydenturą w Las Vegas.

Kravitz został niedawno uhonorowany gwiazdą w Hollywood Walk of Fame, nagrodą „Music Icon Award” podczas People’s Choice Awards 2024 oraz nagrodą „Best Rock Award” podczas MTV Video Music Awards 2024. Został również doceniony przez CFDA nagrodą „Fashion Icon Award” za rolę nie tylko jednego z najbardziej cenionych muzyków rockowych, ale także za rolę znaczącego twórcy w świecie mody.

W 2023 roku Kravitz zadebiutował hymnem „Road To Freedom”, utworem napisanym, wykonanym i wyprodukowanym specjalnie na potrzeby szeroko komentowanego filmu Netflixa „Rustin”. Utwór, który można usłyszeć TUTAJ, jest odtwarzany w napisach końcowych filmu. Wraz z premierą utworu, Kravitz zdobył nominację do Złotego Globu w kategorii „Najlepsza oryginalna piosenka filmowa”, nominację do nagrody Critics Choice Award w kategorii „Najlepsza piosenka” oraz nominację do nagrody Guild of Music Supervisors Award w kategorii „Najlepsza piosenka napisana i/lub nagrana dla filmu” za ten poruszający hymn.

Oprócz dwunastu albumów, które sprzedały się na całym świecie w nakładzie 50 milionów egzemplarzy, jego firma kreatywna Kravitz Design Inc. może pochwalić się imponującymi przedsięwzięciami godnych uwagi, w tym nieruchomościami hotelowymi, projektami apartamentów, rezydencjami prywatnymi i luksusowymi, legendarnymi markami, takimi jak Rolex, Leica i Dom Perignon. Jego prace projektowe zostały ostatnio wyróżnione w magazynie „Architectural Digest”, gdzie zaprezentował swój imponujący i zabytkowy dom w Paryżu. W 2022 roku wprowadził na rynek własną markę alkoholi ultra-premium, Nocheluna Sotol – destylat z Chihuahua w Meksyku, pozyskiwany z rośliny sotol.

Kravitz jest autorem książki „Flash”, która prezentuje unikatowe fotografie skał. Jego najnowsze wspomnienia, „Let Love Rule”, również trafiły na listę bestsellerów „New York Timesa”.

Lenny jest obecnie ambasadorem marki i globalną twarzą wody kolońskiej YSL Beauty oraz globalnym ambasadorem luksusowej marki zegarków Jaeger-LeCoultre. Ten wszechstronny artysta pojawił się również w filmie, grając Cinnę w kasowych hitach „Igrzyska śmierci” i „Igrzyska śmierci: W pierścieniu ognia”, a także w uznanych przez krytyków filmach „Precious” i „Kamerdyner”.

Przedsprzedaż na stronie artysty: środa, 19 listopada o godz. 10:00

Przedsprzedaż Ticketmaster: czwartek, 20 listopada o godz. 10:00

Sprzedaż ogólna: piątek, 21 listopada o godz. 10:00 http://www.livenation.pl/

Źródło: Informacja prasowa Organizatora

Open’er 2026 odsłania kolejne gwiazdy

20 listopada organizatorzy Open’er Festival ogłosili kolejnych artystów, którzy dołączą do programu przyszłorocznej edycji. Ogłoszeni zostali: Halsey, IDLES, Zara Larsson, Audrey Nuna, Clipse, SOFI TUKKER, JADE oraz Reneé Rapp.

Każde z ogłoszeń reprezentuje nieco inne spojrzenie na współczesną scenę muzyczną. Halsey wnosi do line-upu element wyrazistej popowej mainstreamowości, a IDLES dodają rockowemu segmentowi wyczekiwanej intensywności. Zara Larsson zapewnia solidną dawkę popowej energii, podczas gdy Audrey Nuna oferuje świeżą mieszankę R&B, eksperymentalnego trapu i ostrej artystycznej autentyczności. Clipse i SOFI TUKKER reprezentują odpowiednio hip-hop oraz taneczną elektronikę. JADE i Reneé Rapp to artystki, które dopiero budują swoje pozycje, ale obie mają na koncie imponujące tegoroczne albumy.

Nowe ogłoszenia uzupełniają wcześniejszą listę artystów, która już wyznaczała kierunek Open’era 2026. Wśród wcześniej ogłoszonych artystów znajdują się The Cure, Nick Cave & The Bad Seeds, Teddy Swims, Ethel Cain, Calvin Harris, David Byrne oraz The xx.

Widać kontynuację charakterystycznego dla festiwalu podejścia: konsekwentnego łączenia gatunków i balansowania między artystami szeroko rozpoznawalnymi a tymi, którzy dopiero zdobywają szerszą publiczność.

Open’er od kilku lat stara się utrzymywać wizerunek wydarzenia, które regularnie sprowadza do Polski wykonawców z międzynarodowego obiegu. Tegoroczne ogłoszenia potwierdzają raczej stabilność tego modelu.

Co prawda do startu festiwalu pozostało jeszcze wiele miesięcy, jednak organizatorzy już dają przedsmak tego, co ma nadejść. Szykuje się wydarzenie, które podobnie jak wcześniejsze edycje, stawia na rozpoznawalność i różnorodność. Bilety na kolejną edycję największego polskiego festiwalu muzycznego są już dostępne.

Popowa radość, jakiej jeszcze nie było. Rihanna – Loud, 2010 (recenzja throwback)

12 listopada 2025 roku minęło piętnaście lat od wydania najradośniejszej płyty barbadoskiej artystki Rihanny – Loud. W tym roku wokalistka obchodzi również jubileusz dwudziestu lat swojej pracy artystycznej. No więc, należy się jakaś recenzja throwback!

Dacie wiarę, że to już piętnaście lat minęło, gdy Rihanna zaprezentowała światu Loud? Mnie też ciężko w to uwierzyć, ale jednak. Loud to album, który nie tylko odmienił jej wizerunek, ale też wyznaczył kierunek dla całego popu początku lat 2010. Po mroczniejszym i introspektywnym Rated R – który był swego rodzaju pamiętnikiem opisującym piekło, jakie zgotował jej były partner życiowy – wokalistka wróciła z krążkiem pełnym kolorów, energii i tanecznej lekkości, celebrując wolność, kobiecość i radość życia. Nic dziwnego, iż album do dziś brzmi świeżo, zaraża optymizmem i pokazuje Robyn (bo tak naprawdę na imię ma Rihanna) w jej najbardziej popowym oraz ekstrawertycznym wydaniu.

Produkcja wydawnictwa to wynik współpracy z czołówką ówczesnych twórców – byli to między innymi StargateSandy Vee i Alex da Kid – którzy zadbali, by każdy utwór miał potencjał radiowy, ale też charakterystyczny klimat. Od dance-popu, przez R&B, po dancehall i elementy pop-rocka, a jednocześnie wszystko jest bardzo spójne, oparte na mocnych refrenach i chwytliwych melodiach.

Celebrujmy popową radość! Zacznijmy od singla o tytule S&M, który jednocześnie otwiera całą płytę. Do dziś pamiętam te kontrowersje wokół warstwy tekstowej i muzycznego wideo-klipu. Może to zabrzmi dziwnie, śmiesznie i niezbyt mądrze – ale nie znałam wówczas drugiej takiej artystki, jak Rihanna, która tak śmiało śpiewała (i występowała w teledyskach) o seksie oraz intymności. Miałam wówczas trzynaście lat, także, no… ale tak zwany banger jest świetny.

A pamiętacie późniejszą wersję z Britney Spears? I ich występ w trakcie nagród Billboard Music Awards 2011? To dopiero były czasy. Dzisiaj już wszystko jest, mało co szokuje (a przynajmniej mnie) i ja osobiście często powtarzam: „ha, a Rih była pierwsza!„.

Wiecie, że ja dopiero dwa (albo trzy… stara jestem, pamięć już nie ta) lata temu się przekonałam do następnego singla o tytule What’s my name? z gościnnym udziałem rapera Drake’a? Dopiero teraz słyszę – i widzę – jak bardzo ten utwór jest ciepły, naturalny i przyjemny. Taki na poprawę humoru.

Ikoniczny dance-popowy hymn, który przyniósł Rihannie nagrodę Grammy oraz ogłosił wielki powrót na rejony. Mowa tu, oczywiście, o Only girl (In the world). Polecę z prywatą, bo nawet koleżanka z redakcji All About Music (pozdrawiam!) się mnie zapytała o to. Znając wcześniejsze hity Robyn – takie jak Don’t stop the music, czy Te amo – to właśnie Only girl sprawiło, że ją pokochałam bezgranicznie. Potrzebowałam takiej idolki, po prostu – a że jest ode mnie starsza o tylko dziewięć lat, to cóż… wszystko się zgadza. Też czasami dzięki niej czuję się jak taka Only girl, która nawet siebie lubi i akceptuje (chorobowe zwłaszcza) niedoskonałości.

Powrót do muzycznych korzeni, jeśli chodzi o R&B (i chyba pierwsze moje tak mocne zapoznanie się z tym gatunkiem), ale w formie emocjonalnie ciężkiej narracyjnej ballady dancehall. Historia o desperackim czynie i konsekwencjach wybrzmiewa mocno dzięki przejmującej interpretacji. A i tu się nie obyło bez kontrowersji w mediach…

Choć Complicated jest dość przejmującą piosenką o skomplikowanej – jak sam tytuł na to wskazuje – relacji miłosnej i lubię do niej wracać, ponieważ przypomina mi ona o moich jakby przygodach… to chyba nigdy nie zapomnę pewnego komentarza na platformie YouTube. Brzmiał on tak, że jakaś osoba śpiewa refren, gdy otwiera podręcznik szkolny do matematyki. Nie musicie mi dziękować.

Zmysłowy, powolny, intensywnie nasycony erotyzmem utwór. Czyli SkinFenty już eksperymentowała tak znacznie wcześniej, lecz uważam, iż to właśnie Skin jest przełomem. Kocham, tak najzwyczajniej na świecie.

Loud to album, który z perspektywy czasu jeszcze wyraźniej pokazuje, jak doskonale Rihanna rozumiała puls zmieniającej się popkultury. To krążek pełen odważnych decyzji, wyrazistych melodii i emocji, które trafiają prosto w sedno – niezależnie od tego, czy chodzi o celebrację życia, czy o momenty pełne wewnętrznych napięć. Mimo upływu lat, płyta nadal błyszczy świeżością i radością. A ja, dzięki Loud, zyskałam przecudowną idolkę, dzięki której przetrwałam ciężki okres dorastania i czasy nastoletnie. Choć nie jest ani kolorowo, ani idealnie, ani fantastycznie – to jeszcze mam chęć do życia, o czym przypomina mi Loud, jej ogólna twórczość i ona sama. Dziękuję, Robyn.

Deep Purple i jedyny koncert w Polsce

Jesienią przyszłego roku możemy wyczekiwać emocjonującego wydarzenia na Atlas Arenie w Łodzi. Z oficjalnych źródeł wynika, że koncert Deep Purple został zaplanowany w dniu 8 października 2026 roku. W roli supportu zespołu będzie Jayler, a oficjalna sprzedaż biletów rusza 21.11.2025 roku o godzinie 11:00.

Partnerem koncertu jest Antyradio, a organizatorem festiwalu jest Mystic Coalition, w którego skład wchodzą Knock Out Productions, Mystic Production i B90.

Deep Purple to jedna z najbardziej wpływowych brytyjskich grup rockowych, założona w 1968 roku. Zespół zasłynął połączeniem ciężkich riffów, wirtuozerskich solówek i elementów muzyki klasycznej, tworząc fundament pod późniejszy hard rock i heavy metal. Ich albumy, takie jak In Rock czy Machine Head, ugruntowały pozycję zespołu w historii rocka. Do dziś pozostają ikoną gatunku, inspirując kolejne pokolenia muzyków.

Ikony muzyczne nie spoczęły na laurach i w 2024 roku wydali nowy album =1, który wraz z kultowymi kawałkami odegra znaczą rolę na nadchodzącym koncercie. Nazwę wyjaśnia Ian Gillan – wokalista i autor tekstów, uchodzący za jednego z najwybitniejszych rockowych śpiewaków, słynącego z potężnego głosu i charakterystycznych, wysokich krzyków – w wywiadzie z Louder Sound:

Znalazłem się w internecie, próbując wypełnić jakiś rozmazany schemat świateł drogowych albo motocykli, starając się udowodnić robotowi, że jestem człowiekiem … Napisałem tę absurdalną równanie, z odpowiedzią ‘=1’. Cały ten syf po lewej stronie, to właśnie to, czego chcesz się pozbyć. O to chodzi.

Roger Glover, czyli basista, kompozytor i producent muzyczny zespołu dodał:

=1 to bardzo silny symbol … Przeszliśmy przez mnożenie, dzielenie, pierwiastki, nawiasy, algebrę… wszystko to, a jednak wciąż jesteśmy jednym zespołem