
Kilka dni temu zaprezentowaliśmy Wam 30 najlepszych utworów 2022 roku zdaniem naszych redaktorów. Wygrał Harry Styles i jego As It Was. Dziś przyszedł czas na zestawienie – naszym zdaniem – najlepszych albumów.
Rok temu o miejsce pierwsze walczyły u nas Billie Eilish i Adele. Ostatecznie wygrała ta pierwsza wyprzedzając Adele tylko o 50 punktów. Trzecie miejsce – ale już z dużo większą różnicą – zajął zespół Maneskin. W tym roku swoje krążki przedstawili m.in. Beyonce, Harry Styles, Taylor Swift, Florence and the Machine, Tove Lo czy Lizzo. Kto wygrał? Sprawdźmy!
W tym roku kontynuowaliśmy rodzaj punktacji zapoczątkowany przed rokiem. W poprzednich latach każdy album na miejscu pierwszym otrzymywał 30 punktów, miejsce drugie to 29 punktów i tak aż do miejsca trzydziestego. Przed rokiem, i teraz, zdecydowaliśmy wyróżnić piosenki z TOP 3, a zatem miejsce pierwsze otrzymywało 35 punktów, miejsce drugie 32, miejsce trzecie 30, miejsce czwarte 28, i potem aż co jeden w dół, aż do miejsca 30, które otrzymywało 2 punkty.
Po zsumowaniu punktów powstała nam taka oto lista. Obok okładek znajdują się krótkie opisy redaktorów.















Przeskocz do:
30.
George Ezra
Gold Rush Kid
99 punktów
W naszym podsumowaniu nie mogło również zabraknąć 30-letniego Brytyjczyka, który zaskarbił sobie sympatię słuchaczy na całym świecie za sprawą takich utworów jak Budapest czy Listen to the Man.
W czerwcu 2022 roku światło dzienne ujrzał trzeci album studyjny w dorobku George’a Ezry, zatytułowany Gold Rush Kid. Na płycie znalazło się 12 utworów, a wśród nich takie kawałki jak Green Green Grass czy Anyone For You. To krążek, na którym każdy powinien znaleźć coś dla siebie, zarówno fani spokojniejszych melodii, jak i bardziej energetycznych brzmień. Prawdopodobnie żaden fan twórczości Brytyjczyka nie powinien być zawiedziony.
Aleksandra Kłys

29.
Bastille
Give Me The Future + Dreams Of The Past
104 punkty
Cała płyta Give Me the Future to dla mnie tak naprawdę patrzenie na otaczającą nas rzeczywistość przez futurystyczny obiektyw i obnażanie dzięki temu bardzo bliskich nam emocji czy sytuacji.
Zespół Bastille stworzył, nowy świat w oparciu o science-fiction, po to aby dogłębnie przyjrzeć się naszej codzienności.
Bardzo przemówił do mnie ten koncept zwłaszcza, że samo wykonanie charakteryzuje się ogromną jakością, a pojawiający się tam synth z kolorytem lat 80 to ogromnie ciekawe i zaskakujące odwołanie do czasów, w których przecież powstało tak wiele klasycznej już teraz literatury sci-fi.
Adrianna Małolepszy

28.
Marcus Mumford
(Self-Titled)
107 punktów
Jedna z największych muzycznych niespodzianek tego roku. Można odnieść wrażenie, że tej płyty nikt się nie spodziewał. Album, który został wydany po prostu jako (self-titled) – poza bardzo dobrymi kompozycjami, jest dowodem na to, że z każdej sytuacji jest jakieś wyjście. Solowe i debiutanckie brzmienia Marcusa Mumforda, to niejako odpowiedź na wizerunkowy kryzys z jakim boryka(ł) się zespoół Mumford & Sons, a który eskalował za sprawą kontrowersyjnego wpisu na Twitterze opublikowanego przez byłego członka tego zespołu. Pomijając jednak tę sytuację, tym albumem Marcus udowadnia, że jako solowy artysta ma wiele muzycznie do powiedzenia.
Dojrzałe i płynące prosto z serca wydane na (self-titled) utwory – (co prawda trochę mniej folkowe a bardziej indie) – nadają samemu artyście nowej, świeżej muzycznej autentyczności. Jednak, poziom tej płyty oraz bardzo dobre przyjęcie tego krążka przez fanów artysty i krytyków może oznaczać, że przyjdzie nam chwilę poczekać zanim nowa muzyka spod szyldu Mumfrod & Sons zostanie znowu wydana.
Szymon Solarz

27.
Carly Rea Jepsen
The Loneliest Time
110 punktów
Najnowszy krążek Carly Rae Jepsen to niecała godzina bardzo zgrabnie wyprodukowanego popu, który z gracją flirtuje z retro klimatami. Płyta ta może nie jest najbardziej odkrywczym czy nowatorskim wydawnictwem 2022 roku, jednak nie taki był cel. Płyta dostarcza to, czego miała — rozrywki z elementami melancholii. Jedynie szkoda, że tiktokowy viral tytułowego kawałka nie przerodził się w większy, komercyjny sukces.
Arek Zroślak

26.
Red Hot Chili Peppers
Unlimited Love
114 punktów
Ostatni album Red Hot Chilli Peppers ukazał się w 2016 roku – mowa o krążku The Getaway. Trzy lata po premierze krążka, z grupy odszedł gitarzysta Josh Klinghoffer, a do bandu po trzynastu latach powrócił John Frusciante – Red Hot Chilli Peppers powrócili więc do swojego najbardziej kultowego składu.
W lutym 2022 roku ukazał się pierwszy od pięciu lat singiel zespołu, zatytułowany Black Summer. Wraz z jego premierą formacja zapowiedziała dwunasty w karierze album studyjny – Unlimited Love. Jeszcze przed jego wydaniem grupa zaprezentowała dwa single – Poster Child i Not the One. Płyta oficjalnie ukazała się 1 kwietnia, znalazło się na niej aż siedemnaście kompozycji – producentem wydawnictwa jest, ponownie, po jedenastoletniej przerwie, Rick Rubin.
Dominika Pawłowska

25.
Charli XCX
CRASH
116 punktów
Zamykając kontrakt z dotychczasową wytwórnią, Charli XCX mogła zrobić dosłownie wszystko. A zrobiła w wielkim stylu. CRASH to album piękny, od początku do końca.
Gwiazda w nieco ponad pół godziny przekazała spójną, porywającą wizję, która łączy w sobie elementy całej jej dotychczasowej twórczości. Charakterystyczny hyperpop przenika się z synth– i dance-popem, nie brakuje także bardziej radiowych brzmień i samplowania klasyków gatunku. Bawiąc się stereotypem gwiazdki pop, Charli XCX zaserwowała prawdziwą muzyczną ucztę.
Robert Płachta

24.
Björk
Fossora
117 punktów
Nie ma drugiej takiej artystki na świecie. Björk jest niepowtarzalna, oryginalna, majestatyczna, niezwykła i cholernie utalentowana. Na rynku muzycznym jest już ponad 40 lat, a nadal potrafi zaskakiwać i zaspokajać swoją muzyką słuchaczy. Jej dziesiąty studyjny album – Fossora, to dosłowny powrót do korzeni. Do napisania tego krążka natchnęła artystkę pandemia i śmierć jej mamy. Björk dostrzega w nim problemy swojej egzystencji, potrafi je nazwać, ale nie łamie się pod ich naporem, bo wie, że sobie z nimi poradzi. Dźwięki naturalne łączą się z tymi silnie elektronicznymi. Fossorato kawałek przyjemnej, ale momentami mrocznej muzyki. Do moich ulubionych utworów należą Atopos, Fossora oraz Ovule.
Tomasz Ochota

23.
Years & Years
Night Call
120 punkty
Trzeci album w dyskografii Years & Years to jednocześnie pierwszy solowy w wykonaniu Olly’ego Alexandra, wokalisty dawnej grupy. Słychać to w nieco innym niż dotychczas, bardziej radiowym brzmieniu. To nie przytyk!
Płyta kryje w sobie kilka porywających popowych perełek… a jednak nie rozwija pełni potencjału. Brakuje tu pazura, brakuje powera. Drażni myśl, jak wydawnictwo miało wyglądać oryginalnie – Alexander przyznał, że w wyniku pandemii pierwotny projekt w całości wylądował w koszu, a jego miejsce zajął znany nam dziś Night Call.
Robert Płachta

22.
Rina Sawayama
Hold The Girl
122 punkty
Drugi album artystki wymyka się stereotypom. Rina przygotowała album pełen kontrastów – od tanecznego Hold The Girl, po nieco mroczniejsze klimaty w utworze Frankenstein, łącząc pop przełomu lat dziewięćdziesiątych i dwutysięcznych z nu-metalowymi brzmieniami. Do tego trochę dawki country (Send me love John) i mamy przepis na płytę, która namieszała w tym roku na światowym rynku muzycznym.
Sławomir Duda

21.
Kendrick Lamar
Mr. Morale & the Big Steppers
123 punkty
Piąty album studyjny Kendricka jest najtrudniejszym w odbiorze. Nie znajdziemy tu stadionowych bangerów pokroju HUMBLE. z ostatniej płyty. Wszystko płynie z przewagą jazzowego vibe’u. A całość jest niezwykle intymnym tworem. Podczas odsłuchu wchodzimy do głowy Kendricka, poznajemy jego myśli. Słyszymy mocne statementy, jesteśmy nawet świadkami kłótni w We Cry Together. To kolejny wyróżniający się lirycznie krążek w dyskografii Lamara. Najlepszy odbiór uzyskamy słuchając go w maksymalnym skupieniu.
Piotr Sadowski

20.
Fontaines D.C.
Skinty Fia
124 punkty
Lech Janerka niegdyś śpiewał, że „w naturze mamy ciągły ruch”. Ciągłym ruchem i niepohamowanym rozwojem odznaczają się Irlandczycy z Fontaines D.C., którzy rozbili bank swoją najnowszą płytą Skinty Fia. Muzycy zaliczyli artystyczną woltę odsuwając krzykliwe post-punkowe czady, które ustąpiły miejsca hipnotycznym melodiom z britpopowym zacięciem. Pomimo eksperymentalnej formy Fontaines nie utracili tego, za co kochamy ich najbardziej. Jest energicznie, niepokojąco i niesamowicie irlandzko. Lektura obowiązkowa dla fanów The Smiths, Oasis, The Verve oraz My Bloody Valentine.
Miłosz Musiał

19.
Avril Lavigne
Love Sux
126 punktów
Wielki powrót Avril po latach nieobecności i to jaki! W starym, dobrym stylu, z którego ją dobrze pamiętamy. Nie brakuje na nim dużej ilości gitarowego i mocniejszego grania, jak i świetnych pop-rockowych kawałków. O stronie wokalnej można by sporo polemizować, wiadomo, że do wybitnych Avril w tej materii nie należała, ale trzeba jej oddać, że stara się być w formie. Love Sux przez długi czas gościło na odtwarzaczu w moim samochodzie i pewnie jeszcze trochę będzie mi umilać jazdę.
Sebastian Torbicz

18.
The 1975
Being Funny in a Foreign Language
135 punktów
Being Funny in a Foreign Language to piąty studyjny album angielskiego zespołu. Wydany przez Dirty Hits zawiera jedenaście utworów. Album, tak jak w przypadku czterech poprzednich krążków rozpoczyna utwór nazwany The 1975.
Zapowiedzią albumu było zdjęcie przedstawiające Matty’ego Healy’ego stojącego na spalonym samochodzie na plaży. Na samochodzie mogliśmy zauważyć kryjącą się nazwę nadchodzącego albumu Being Funny in a Foreign Language.
Pierwszy singiel promujący album Part of the Band został wydany 7 lipca 2022 r.
Weronika Mierzwa

17.
Charlie Puth
Charlie
156 punktów
Wydanie na które Charlie kazał fanom długo czekać. Po czterech latach wyczekiwania album CHARLIE to dwanaście stosunkowo krótkich, autobiograficznych utworów. Opowiada o tym co czuje w głębi i o rozterkach bycia gwiazdą popu. Na większą uwagę na pewno zasługuje współpraca z Jung Kookiem i singiel Smells Like Me. Płyta jest swojego rodzaju katharsis Charliego. W efekcie otrzymaliśmy bogate brzmienie popu czy pop-rocka, nawiązanie do dźwięków z 2000. i 80. lat.
Natalia Hepner

16.
Stromae
Multitude
158 punktów
Chociaż Stromae kilka lat temu wycofał się z muzyki i można było obawiać się, że to ostateczna decyzja, doczekaliśmy się powrotu w wielkim stylu. Album Multitude to kwintesencja talentu belgijskiego artysty.
Mocny, bezkompromisowy, rewelacyjnie wyprodukowany. Kto jeszcze nie sprawdzał, musi koniecznie nadrobić zaległości!
Patrycja Szydlak

15.
Lizzo
Special
160 punktów
Najnowsza płyta Lizzo to lekarstwo na kiepski nastrój, niską samoocenę, poczucie samotności czy bycia niekochanym. Każda jedna piosenka to ogromna dawka miłości, wsparcia i tony komplementów. Lizzo wie jak się podlizać swoich słuchaczom. Ale myślę, że to jest coś czego potrzeba we współczesnej muzyce. Dosyć już śpiewania rzewnych ballad o złamanych sercach. Lizzo nie zamierza się przejmować i mówi prosto z mostu – I Love You Bitch.
Zuzanna Gawrońska

14.
Panic! At The Disco
Viva Las Vengeance
173 punkty
Viva Las Vengeance to siódma studyjna płyta Panic! At The Disco, która ukazała się 19 sierpnia 2022 roku, czyli podczas czasu zwanego wakacjami. Tytuł albumu to oczywiście nawiązanie do legendarnego już zwrotu Viva Las Vegas i samego miasta, w którym narodził się zespół Panic! At The Disco. Wydawnictwo Viva Las Vengeance to zmiana kreatywnego procesu frontmana i autora piosenek Brendona Urie. Cały materiał na album został nagrany na żywo, w Los Angeles. Brendon podczas tego procesu wspierany był przez producentów, Jake’a Sinclaira i Mike’a Violę. Na albumie słyszalne jest to, że inspiracją do jego powstania był zespół Queen, a właściwie jego twórczość.
Viva Las Vengeance pokazuje nowe oblicze projektu. Czy to nam się podoba, czy też nie, należy pogodzić się z tym, że stare P!ATD już nie powróci i… należy po prostu pokochać eksperymenty Brendona!
Karolina Posytek
13.
SZA
SOS
184 punkty
Gdy już wszystkie ważniejsze redakcje zaczęły publikować swoje muzyczne podsumowania albumowe, SZA zdecydowała się w końcu wydać swój drugi studyjny album. Czekaliśmy na niego bardzo długo, bo pierwsza zapowiedź singlowa ukazała się dwa lata wcześniej. Ale gdy już się ukazała, to zgodnie mogliśmy stwierdzić, że to jeden z lepszych albumów 2022 roku. SZA prezentuje w niej zarówno oblicze z którego jest znana, jak i wnosi w R&B coś świeżego. Wokalistka dzięki temu albumowi to teraz jedno z najbardziej topowych artystów tego gatunku muzycznego.
Łukasz Jaćkiewicz

12.
Muse
Will of the People
185 punktów
Po niemal 30 latach latach na scenie, brytyjscy królowie rocka wcale nie mają zamiaru zwolnić. Album Will Of The People to kwintesencja twórczości Muse i doskonałe podsumowanie ich dotychczasowej twórczości. Znajdziecie na nim zarówno będące specjalnością zespołu mocne, gitarowe riffy i solówki, jak i wykorzystujące akompaniament pianina wzruszające ballady, a także bardziej synthopopowe brzmienia. Will Of The People to również inspirowana bieżącymi wydarzeniami w Stanach Zjednoczonych i na świecie synteza “ulubionych” tematów grupy, takich jak toczące się wojny w Europie, destabilizacja globalnego porządku, protesty i zamieszki, czy końcowo próby rebelii.
Aneta Kowal

11.
Imagine Dragons
Mercury Acts 1 & 2
186 punktów
Nowym wydawnictwem Imagine Dragons zabiera nas w podróż przez różne gatunki – Pop, Rock, R&B, i inne. Wszystkie piosenki są chwytliwe na swój sposób, a do tego posiadają intrygujący tekst. Właściwie każdy pojedynczy utwór można by uznać za samodzielny, niezależny byt muzyczny. Tym samym zespół udowadnia, że wie jak tworzyć muzykę, która ma pozostawiać wrażenie.
Marta Umiejewska

10.
Demi Lovato
HOLY FVCK
188 punktów
Trzeba przyznać, że po bardzo emocjonalnym i wzruszającym albumie raczej mało kto przypuszczał, że kolejna płyta Demi będzie miał wydźwięk jak Holy Fvck. Lovato postanowiła jednak powrócić do korzeni. Artystka poczuła potrzebę powrotu do rocka i w tym też stylu nagrała kolejna płytę. Holy Fvck jest czymś na co z pewnością szczególnie czekali Ci, którzy szczególnie kochają drugą płytę Demi i ten okres. Jak widać u nas w redakcji jest wiele osób, którym najnowsze muzyczne dziecko Lovato bardzo mocno przypadło do gustu. Jeśli jeszcze nie słuchaliście tej płyty, a macie ochotę na nieco mocniejsze brzmienie i lubicie głos Demi, to koniecznie powinniście dodać ją do swoich „To Listen List” na 2023 rok.
Dariusz Kozera
Przed rokiem album Dancing with the Devil… the Art of Starting Over Demi Lovato uplasował się u nas na miejscu 30.

9.
FKA Twigs
CAPRISONGS
193 punkty
CAPRISONGS to mixtape składający się z aż 17. utworów. Wśród gości u boku FKA znaleźli się m.in. Jorja Smith, Shygirl czy The Weeknd. Luźniejsza w porównaniu z ostatnimi wydawnictwami forma spowodowała, że kawałki twigs możemy usłyszeć teraz na klubowych parkietach. To krążek sprzyjający dotarciu do mas. Z drugiej strony artystka przyzwyczaiła nas do ambitnych dzieł i CAPRISONGS z pewnością do takich zaliczam. Znajdziemy tu dużo odważnych tekstów i razem z artystką możemy szukać wewnętrznej siły do działania.
Piotr Sadowski

8.
Rosalia
MOTOMAMI
247 punktów
Nie znam drugiego takiego albumu, bo po prostu nie istnieje kolejne tak szalone i nieprzewidywalne dzieło jak MOTOMAMI. To autentyczne muzyczne doświadczenie, które nie sposób będzie kiedykolwiek podrobić. Rosalía stworzyła swój autorski styl, który łączy hiszpańskie rytmy z ultra futurystyczną produkcją. Wprost niesamowite muzyczne doznanie, a pomyśleć, że to dopiero początek kariery tej młodej artystki.
Christian Cieślak

7.
Arctic Monkeys
The Car
340 punktów
Po czterech latach od premiery ostatniego krążka Brytyjczyków, przyszedł czas na nowy materiał. The Car, to wydany w październiku 2022 roku album, który stanowi kontynuację pod względem stylistycznym i dźwiękowym krążka Tranquility Base Hotel & Casino. Wszystkie utwory znajdujące się na albumie mają wyjątkowy, nieco melancholijny i retro klimat, który przenosi nas do lat siedemdziesiątych.
The Car będzie prawdopodobnie sporym zaskoczeniem dla osób, które od kilku lat nie przyglądały się twórczości grupy Arctic Monkeys, ponieważ dotychczasowe energetyczne gitarowe brzmienia zastąpiono spokojniejszymi, bardziej popowymi kompozycjami.
Aleksandra Kłys

6.
Tove Lo
Dirt Femme
352 punkty
Są artyści, którzy nigdy nie zawodzą i zawsze można na nich liczyć w kwestii wydawania dobrej muzyki. Tove Lo zdecydowanie należy do tego grona, co udowodniła krążkiem Dirt Femme.
Piąty w karierze (a zarazem pierwszy wydany jako niezależna artystka) Szwedki album to manifest dojrzałej kobiety, która jest świadoma swoich zalet, jak i również wad. W otoczeniu elekropopowych, tanecznych podkładów tekstowo artystka rozprawia się z tematami nieszczęśliwej miłości, macierzyństwa czy zaburzeń odżywania na swój niepowtarzalny sposób. Do tego pochodzącym z różnych muzycznych światów gościom udało się wpasować w klimat wydawnictwa. I chociaż niektórzy mogą narzekać, że Dirt Femme nie jest tak bezczelne i zadziorne jak chociażby Blue Lips czy Lady Wood to jednak stanowi kolejny, ważny krok w muzycznej drodze i ewolucji Tove.
Arek Zroślak
Pozostałe utwory Tove Lo w naszym zestawieniu najlepszych utworów to:
- #14 2 Die 4
- #18 No One Dies From Love
- #34 How Long
- #48 Grapefruit

5.
The Weeknd
Dawn FM
384 punkty
Mówi się, że styczeń nie jest zbyt ”łaskawym’’ miesiącem, jeśli chodzi o duże premiery muzyczne, jednak rok temu o tej porze The Weeknd postanowił wydać swój piąty album studyjny. Dokładnie 7 stycznia 2022 roku światło dzienne ujrzał krążek, na którym znajdziemy numery takie jak Take Me Breath, czy Here We Go… Again. Nie ulega wątpliwości, że artysta podczas tworzenia tej płyty czerpał inspiracje z muzyki popularnej w latach 80, w której wykorzystywano szereg efektów elektronicznych i stawiano na syntezatory. Całe wydawnictwo obraca się wokół gatunków takich jak synth pop i dance pop.
Magdalena Halik

4.
Florence and the Machine
Dance Fever
501 punktów
Tym albumem Florence zatoczyła pełne koło, powracając do stylistyki znanej z jej pierwszej płyty. W odróżnieniu od nieco bardziej stonowanych How Big, How Blue, How Beautiful oraz High as Hope, najnowszy krążek artystki jest pełen odniesień do religii, świata fantastyki i metafizyki. Widać to również podczas koncertów na żywo granych w przytłumionym świetle starych żyrandoli, kiedy Florence ośmiela się prosić publiczność o złożenie z siebie ofiary.
Po 13 latach od wydania pierwszej płyty, Florence traktuje jednak swoją twórczość z o wiele większym dystansem, przeplatając mocne hasła typu „I am King” uwagami autoironicznymi, czy wręcz żartami. Utwory z Dance Fever poruszają między innymi temat roli kobiety w społeczeństwie oraz relacji artysty ze sztuką. To świetnie przemyślany materiał, dlatego warto mu poświęcić nieco więcej czasu.
Marta Umiejewska
Utwory Florence and the Machine w naszym zestawieniu najlepszych utworów:
- #03 King
- #10 My Love

3.
Taylor Swift
Midnights
575 punktów
Jak Taylor wydaje album to jest on zazwyczaj przemyślany, szokujący i bardzo dobry. Nie inaczej było w przypadku Midnights, które uplasowało się bezpiecznie w top 3 redakcyjnego zestawienia.
Oprócz całej otoczki z nim związanej, różnych wydań płyty, wersji winyli, budowania napięcia poprzez wypuszczanie filmików z losowaniem numerów utworów i opowieściach o nich, na tym albumie znajdziemy przekrój muzyki, do którego przyzwyczaiła nas Swift w trakcie swojej bogatej kariery muzycznej. Nie brakuje zatem tu romantycznych ballad, popowych bangerów i radiowych hitów, takich jak Anti-Hero, które również zajęło wysokie miejsce w naszym zestawieniu najlepszych utworów.
Sebastian Torbicz
Utwory Taylor Swift w naszym zestawieniu najlepszych utworów:
- #02 Anti-Hero
- #21 You’re On Your Own, Kid
- #32 Midnight Rain
- #36 Maroon
Nasza recenzja: Przebudzenie po okresie melancholii. Taylor Swift – Midnights, 2022 (recenzja)

2.
Beyoncé
Renaissance
689 punktów
Beyoncé uwielbiam już od wielu lat i z wielką niecierpliwością czekałem na kolejną epokę w jej karierze. Jak to bywa ze mną, nie oczekiwałem cudów, żeby się nie przejechać. Rozmawiałem na temat tego wydawnictwa z wieloma osobami i każdy ma inne odczucie. Dla mnie to krążek kompletny, spójny, pomysłowy, taneczny i trochę kontrowersyjny.
Album Renaissance to 16 historii zawierających wiele zaskakujących zwrotów niczym w dobrym filmie. Pomimo tego, że musiałem się trochę do niego przekonać, to finalnie uważam go za jeden z najlepszych i najważniejszych albumów 2022 roku. Produkcja, koncept, wokal – genialnie! Jednym z bardzo dużych plusów jest samo jego… odsłuchanie, które zawiera płynne przejścia pomiędzy utworami. Wśród moich trzech ulubionych utworów z tego krążka znajduje się Break My Soul, Cuff It i Pure/Honey.
Tomasz Ochota
Utwory Beyoncé w naszym zestawieniu najlepszych utworów:
- #05 Break My Soul
- #07 Cuff It
- #15 Alien Superstar
- #17 Summer Renaissance
- #31 Pure/Honey
Nasza recenzja: Królowa śpiewająca o dupach i penisach. Czy to przystoi? Beyoncé – Renaissance, 2022 (recenzja)
1.
Harry Styles
Harry’s House
735 punktów
Ten rok obfitował w wiele obiecujących i przede wszystkim wyczekiwanych albumów – Beyoncé, Taylor Swift, Arctic Monkeys itd. Jednak zwycięzca może być tylko jeden. W naszych zagranicznych zestawieniach fotel lidera zdecydowanie objął artysta – Harry Styles! Wraz ze swoim Harry’s House, artysta zaprosił nas w swoje nie takie skromne progi i ukazał zupełnie nowe oblicze. Wydawnictwo skrywa w sobie wiele eksperymentów, odmiennych od poprzedników brzmień, stawiających Harry’ego jako jednego z najważniejszych muzyków ostatnich lat. Świetnie przyjęty album, królujący w wielu zestawieniach, także naszym.
Sylwia Krzywonos
Utwory Harry’ego w naszym zestawieniu najlepszych utworów:
- #01 As It Was
- #12 Late Night Talking
- #42 Love of My Life
- #43 Little Freak
- #45 Matilda
- #49 Satellite
Nasza recenzja: Witajcie w domu Harry’ego. Harry Styles – Harry’s House, 2022 (recenzja)




