Gwiazda miała dwa promile alkoholu we krwi.
1 września po godzinie dwudziestej, wokalistka zespołu Bajm została zatrzymana przez policję na skrzyżowaniu ulic Batorego i al. Niepodległości w Warszawie. Powodem było niezatrzymanie się na czerwonym świetle. U artystki stwierdzono dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu.
Dziennik Fakt opublikował relację świadka, która twierdził, że wokalistka jechała zygzakiem. Policjanci mieli poddawać Beatę K. dwukrotnie kontroli trzeźwości – najpierw jednym alkomatem, a później drugim dowiezionym przez inny patrol.
Policja potwierdziła, że zatrzymana Beata K. to słynna polska piosenkarka. Początkowo artystka odmówiła składania wyjaśnień i nie przyznała się do postawionych jej zarzutów. Dzisiaj, tj. 02.09 miała zostać przesłuchana przez policję, zatrzymano jej prawo jazdy, a samochód odebrała wskazana przez nią osoba.
Wokalistka zespołu Bajm w swoim krótkim oświadczeniu na Instagramie przeprasza za to, że zawiodła swoich fanów, żałuje tego, co się wydarzyło oraz oznajmia, że jest gotowa ponieść konsekwencje swoich czynów.
Zarówno na Facebooku jak i na Instagramie została ograniczona bądź całkowicie zakazana możliwość dodawania komentarzy pod najnowszymi postami gwiazdy.
W Polsce jazda pod wpływem alkoholu traktowana jest jako wykroczenie lub przestępstwo. W najlepszym wypadku grozi za to grzywna i punkty karne, w najgorszym utrata prawa jazdy i kara więzienia.


