„Podczas klubowych koncertów masz o wiele większą kontrolę nad show, możesz kreować atmosferę” – Wywiad z Finkiem

Może i brytyjski wokalista Fink nie ma przeboju numer jeden na Billboardzie, a jego piosenki nie goszczą w stacjach radiowych, ale kto zasługuje, by trafić na jego muzykę, na pewno trafi. W krótkim wywiadzie opowiedział nam m.in. o przewadze koncertów klubowych nad festiwalowym oraz zdradził, z kim chciałby współpracować.

Zuzanna Janicka: Która piosenka z „Hard Believer” jest twoją ulubioną, i dlaczego właśnie ta?

Fink: Moja ulubiona piosenka z albumu zmienia się prawie codziennie – jestem naprawdę dumny z utworu tytułowego „Hard Believer” gdyż dzięki niemu znalazłem swoje miejsce w bluesie, w którym czuję się komfortowo – ale teraz wyruszamy w trasę i myślę, że to prawdopodobnie „Pilgrim” – to prawdziwa muzyczna podróż i faktyczna przyjemność śpiewania i grania… niektóre piosenki są trudne do wykonania na żywo, ale „Pilgrim” zdaje się wychodzić mi z łatwością.

Zuzanna Janicka: Ile czasu zajęło ci nagranie tej płyty?

Fink: Powróciliśmy z trasy Perfect Darkness Tour pod koniec 2012 roku, i, oprócz jednego koncertu w lato 2013 roku, któremu po prostu nie mogliśmy powiedzieć nie (występ przed The Rolling Stones w Hyde Parku), spędziliśmy cały rok na pisaniu i myśleniu o pisaniu, oraz odpoczywaniu po ostatnim albumie, jednocześnie szykując się do nagrania kolejnego. Spędziliśmy trochę czasu w Los Angeles pisząc, w Londynie w przyjaznej atmosferze, w Amsterdamie na próbach – zajęło nam 6 miesięcy, by napisać piosenki i 17 dni, by je nagrać.

Zuzanna Janicka: Wolisz koncerty klubowe czy występy na dużych festiwalach?

Fink: Zdecydowanie wolę klubowe koncerty – myślę, że wszystkie zespoły są tego zdania. Festiwale są świetne – właśnie zakończyliśmy naszą festiwalową częśc trasy. Praktycznie całe lato spędziliśmy za kulisami na festiwalowych polach. Podczas klubowych koncertów masz o wiele większą kontrolę nad show, możesz kreować atmosferę – na festiwalach widzisz wiele innych zespołów dzielących twoje doświadczenia… uwielbiamy to, ale oczekujemy z niecierpliwością na kontrolę, która przychodzi wraz z klubowymi koncertami.

Zuzanna Janicka: Pracowałeś już z Johnem Legendem i Amy Winehouse. Z kim jeszcze chciałbyś współpracować w przyszłości?

Fink: Uwielbiam pracować z moim zespołem i nad wszystkimi projektami, których częścią jestem – wszyscy jesteśmy teraz na podobnym etapie psychicznym. Marzę o wyluzowaniu się i muzykowaniu wraz z Nickiem Mulveym, Joshem Recordem, Benem Howardem. Jutro gram z Tomerem Moked, czego z niecierpliwością oczekuję, ten chłopak Kwabs ma wielki głos, chciałbym z nim współpracować i ta dziewczyna z Nowego Orleanu, Maggie Koerner, sprawia, że ostatnio odlatuję. No i oczywiste nazwiska typu Karen O czy Björk.

Zuzanna Janicka: Zaczynałeś swoją muzyczną podróż jako DJ, lecz teraz twoje piosenki są bardziej akustyczne. Myślałeś kiedyś nad tym, by połączyć swoje obecne brzmienie z elektroniką?

Fink: Gdy próbuję, brzmi to bardzo dziwnie… Myślę, że Thom Yorke oraz Radiohead dosyć dobrze odnajdują się również i w takich brzmieniach. Moja elektroniczna  strona ujawnia się teraz tylko w pobocznych projektach i okazjonalnych gościnnych występach. Może spróbuję tego w przyszłości – co zabawne, jeden z moich starych przyjaciół zasugerował mi to kilka tygodni temu. Aczkolwiek, jak tylko ukazuje się nowy album Aphex Twin, wyobrażam sobie, że gdy tylko usłyszałbym jego geniusz, najprawdopodobniej powróciłbym do własnego akustycznego brzmienia, by nie najeść się wstydu.

Wersja oryginalna

Zuzanna Janicka: Which song from „Hard Believer” is your favourite and why?

Fink: My favourite from albums changes pretty much on a daily basis – I’m really proud of the title track Hard Believer for finding a place in Blues that I feel comfortable with – but now we are hitting the road I think it’s probably Pilgrim – it’s a real musical journey and a real pleasure to sing and play….some songs require effort to get them out there, but Pilgrim just tends to be itself…..

 Zuzanna Janicka:  How long has it taken you to record the album?

Fink: We came off the Perfect Darkness tour at the end of 2012, and apart from one gig in the summer of 2013 that we just couldn’t say no to (Rolling Stones, Hyde Park) we all just spent the whole year just writing, and thinking about writing, and basically recovering from the last record whilst simultaneously gearing up for the next one….spent some time in LA writing, London in a friends space, Amsterdam rehearsing and stuff – it took say 6 months to write and 17 days to record…

Zuzanna Janicka: Do you prefer club concerts or huge music festivals?

Fink: Definitely prefer club concerts – I think all bands do…festivals are cool – and we just finished our festival tour – we spent the summer basically backstage in a field – Club shows you have way more control, you can create an atmosphere in the space, and go deep – festivals are more about seeing a tonne of bands go through the same experience…we love them, but we’re definitely looking forward to the control that comes with the club tours…

Zuzanna Janicka: You’ve worked with John Legend and Amy Winehouse. Who would you like to work with in the future?

Fink: I love working with my band on all the projects I’m involved with – we’re all on the same kinda psychic level now…I’d love to hang out and jam with Nick Mulvey, Josh Record, Ben Howard, tomorrow I’m in session with Tomer Moked which I’m very much looking forward to, this kid Kwabs has a major voice I’d like to get involved with, and this girl from New Orleans, Maggie Koerner is kinda blowing my mind right now – that and the usual suspects Karen O and Bjork.

Zuzanna Janicka: You began your music journey as a DJ but now your songs are much more acoustic. Have you ever thought about mixing your current sound with electronic music?

Fink: It sounds weird when I do that….Thom Yorke and the Radiohead boys I think kinda own that farm pretty tightly…I get my electronica side out these days doing side projects and the occasional guest vocal….maybe in the future – funnily enough one of my oldest friends told me to do that a few weeks ago…however, as there is a new Aphex Twin album out there, I imagine as soon as I hear its genius I’ll probably go back to DIY acoustic stuff with my tail between my legs….

Czytaj również