Spoglądając na płytotekę wieńczącą XX wiek, z całą pewnością rocznik 1999 można uznać za muzycznie udany i wpływowy dla dalszego rozwoju muzyki popularnej. W końcu wtedy oficjalnie debiutowały takie gwiazdy jak Britney Spears, Christina Aguilera i Jennifer Lopez, a także co raz chętniej gościliśmy muzykę latino w naszych głośnikach. Enrique Iglesias o wiele wcześniej zdobywszy status najpopularniejszego latynoskiego wykonawcy, wyruszył na międzynarodowy rynek z imienną, anglojęzyczną płytą oraz lead singlem Bailamos.
Będąc nastolatkiem, Enrique odkrył w sobie talent wokalny. Nie chciał jednak budować kariery na nazwisku ojca, który był wtedy u szczytu popularności. Nie powiedział mu w swoich planach i za pożyczone od niani pieniądze nagrał swoje pierwsze demo. Wykorzystując kontakty byłego menadżera ojca, początkujący wokalista podpisał swój pierwszy kontrakt używając pseudonimu Enrique Martinez. Rzucił studia na uniwersytecie w Miami i wyjechał do Toronto nagrywać debiutancki album. Dwie pierwsze płyty przyniosły ogromny sukces w rodzinnych stronach, po czym wyruszył w światową trasę koncertową Vivir, która objęła 78 koncertów w 13 państwach.
Zawrotna liczba sprzedanych płyt uczyniła go najlepiej sprzedającym się artystą latynoskim, a po trasie okrzyknięto go także artystą latynoskim odnoszącym największe sukcesy na żywo. W 1999 roku postanowił zaatakować rynek muzyki anglojęzycznej. W tym czasie muzyka o latynoskich korzeniach przeżywała chwile największej popularności, czego najlepszym dowodem jest Ricky Martin, będący wówczas najsłynniejszym wokalistką latino na międzynarodowej arenie.
Drogę do światowej kariery Enrique otworzył utwór Bailamos z trzeciej hiszpańskiej płyty Cosas del Amor, jednak wówczas nie był on singlem promującym krążek. Mimo wszystko kawałek odniósł sukces, który zapewnił wokaliście kontrakt z wytwórnią Interscope. Następnie trafił na debiutancki, anglojęzyczny i imienny album Enrique, który miał swoją premierę 23 listopada 1999 roku. Płyta okazała się bestsellerem za sprawą licznych przebojów jak Rhythm Divine, Be With You oraz duetu z Whitney Houston, a Bailamos tym razem dostąpiło roli głównego singla, a także był wykorzystany w filmie Bardzo dziki Zachód z Willem Smithem w roli głównej. Jego autorami są Paul Barry i Mark Taylor, zaś produkcją zaopiekował się Brian Rawling, który wcześniej podarował Believe Cher. Przebojowy singiel z mieszanką rytmów latino wdarł się na listy przebojów i długo nie opuszczał pierwszych miejsc. Znalazł się na sześciu notowaniach amerykańskiego Billboardu, gdzie również uplasował się na pierwszym miejscu gorącej setki. Zasilił także TOP 10 w Wielkiej Brytanii, Kanadzie, Szwajcarii, Szwecji, Nowej Zelandii, Francji, Holandii i Brazylii. Singiel rozszedł się na świecie w ponad pięciu milionach egzemplarzy, a sprzedaż całego wydawnictwa przekroczyła dziesięć milionów kopii.
Pierwotny teledysk do Bailamos nagrywano w Miami. Powstały również jego dwie kolejne wersje – druga, będąca częścią filmowego soundtracku Wild Wild West została wyreżyserowana przez Nigela Dicka, a jego plan odbywał się w Meksyku, a także w Universal Studios. Trzeci klip, najbliżej nam znany gdzie akcja rozgrywa się w klubie, wyreżyserował Paul Hunter. Warto także wspomnieć o singlu na nośniku fizycznym, który w zależności od regionu jego wydania, zawiera liczne remiksy. Najobszerniejszy w różne warianty jest singiel amerykański.

