Ci, którzy śledzą karierę The Vamps od początków istnienia zespołu, bez wątpienia widzą jego znaczącą przemianę. Panowie zaczynali od wrzucania do sieci coverów popularnych piosenek, od kilku lat jednak wydają własne płyty i koncertują. W ostatnich dniach w sieci pojawiła się ich najnowsza EP-ka – Missing You.
The Vamps powstało w 2012 roku. Ma na koncie 3 albumy, wiele koncertów i miliony odtworzeń na YT. Czy za sprawą EP- ki Missing You Brytyjczycy przyciągną do siebie kolejnych fanów?
Krótkie wydawnictwo składa się z czterech utworów. Rozpoczyna je tytułowe Missing You. Bardzo miła dla ucha ballada miłosna, która zapewne poruszy serce niejednego fana/niejednej fanki grupy. Dawno nie słuchałam głosu Bradleya. Zawsze uważałam, że jest dobry. Teraz uważam, że brzmi o wiele lepiej niż kilka lat temu! Co wokalista udowodnił mi m.in. w tym numerze.
Druga pozycja na albumie – Right Now – to efekt współpracy zespołu z brytyjskim duetem raperów – Kreptem i Konanem. Fragmenty rapu w fajny sposób urozmaicają utwór o nieco klubowym charakterze.
Przedostatnia piosenka – Waves – brzmi równie przyjemnie, co poprzednie ścieżki. Ponadto bardzo szybko wpada do głowy. Coś czuję, że refren „’Cause I’m a fool / I let you down, I let you down / I made waves / I’m ashamed” będzie wyśpiewywany przez fanów podczas występów na żywo z całych sił!
EP-kę kończy akustyczna kompozycja All The Lies. Pianino, gitara i wokal Bradleya. Tak mało, a brzmi tak pięknie. Biorąc pod uwagę same instrumenty, pianino zdecydowanie góruje tu nad brzmieniem gitary. Akompaniament klawiszy jest żwawy, świetnie dopracowany i sprawia, że żaden inny instrument nie zdaje się być tu potrzebny. Nad brzmieniem wokalu nie będę się już rozwodzić (brzmi świetnie!).
Czy warto przesłuchać Missing You? Czemu nie! Nie jest to oczywiście wirtuozerska EP-ka, jakiej jeszcze tej świat nie słyszał. To po prostu miło nastrajające, krótkie wydawnictwo, idealne na tzn. „chillout”.
- Data premiery: 19 04 2019
- Single: Right Now, All The Lies
