Tego słuchamy: Utwory, których nie możecie przegapić (Tydzień 80)

0
238

Lato, choć kapryśne już powoli dobija się do naszych okien. By zapewnić Wam kolejny powiew muzycznych utworów prezentujemy kolejne Tego Słuchamy. A swoje piątki prezentują dzisiaj Marta, Dominika oraz Jonatan.

Marta Muśko

Tarkan – Bu Gece (Kır Zincirlerini)

Pamiętacie Tarkana? Turecki piosenkarz wciąż nagrywa i jest w świetnej formie. Niedawno ukazała się jego kolejna studyjna płyta, głęboko osadzona w charakterystycznej dla Turcji muzyce. Tymczasem sięgnęłam do półki po kasetę z 1999 roku. Było to trzecie, imienne wydawnictwo w jego dyskografii, które otworzyło wokaliście drogę do międzynarodowej kariery. Jeden z singli, Bu Gece (Kır Zincirlerini) był wówczas promowany w trzech aranżacjach – wszystkie niezwykle udane. Tekst nawiązujący do nocy, wbrew pozorom, ożywionym rytmem z całą pewnością nie usypia słuchacza.

Ani Lorak feat. Sergey Lazarev – Я не здамся без бою

Muzyka, Eurowizja, przyjaźń. Tak w trzech słowach można przedstawić ten duet. Ani Lorak i Sergey Lazarev mają ze sobą wiele wspólnego – oboje występowali w roli reprezentanta na międzynarodowym konkursie, razem zasiadali w jurorskich fotelach ukraińskiej edycji programu The Voice. Prawdopodobnie w tamtym okresie narodziła się koncepcja na wspólne wykonanie coveru wielkiego przeboju grupy Okean Elzy o tytule Я не здамся без бою (pl. Nie poddam się bez walki). Zaprezentowanie tego kawałka w wykonaniu damsko-męskim i ujęcie w nim trudnych relacji było pomysłem trafionym w dziesiątkę. W efekcie ich ukraiński dialog na żywo brzmi jeszcze genialniej niż w wersji studyjnej.

SEREBRO – See You Again

Rosjanki z trio SEREBRO, mimo przejścia drobnych reform w ekipie, nie zwalniają tempa i co chwilę prezentują potencjalnych kandydatów na przebój tego lata. Ich najnowszy album Сила трёх zaoferował nam kilka nowych kompozycji, w tym premierowe See You Again. Utwór odbiega od ostatnich dokonań dziewczyn – klubowo wzmocniony, nieco oszczędniejszy w warstwie tekstowej, jednak dla nich nie stanowi to przeszkody w zawojowaniu serc słuchaczy.

Patrick Swayze – Cliff’s Edge

Cliff’s Edge to kolejna piosenka odnaleziona w stosie kaset magnetofonowych. Do masowo śpiewających aktorek jesteśmy już przyzwyczajeni. W przypadku płci męskiej jest to powszechnie nieco rzadziej spotykane zjawisko. Nazwiska, które przychodzą mi na myśl to Eddie Murphy, Steven Seagal i oczywiście… Patrick Swayze. Jego przygoda z muzyką nie zakończyła się na balladzie She’s Like a Wind. Artysta nagrał kilka kompozycji na potrzebny soundtracków do filmów, m.in. Next of kin oraz Roadhouse z którego pochodzi dzisiejsza, rockowa propozycja i której również jest współautorem. Ubolewam, że Patrick nigdy nie zdecydował się na wydanie solowej płyty. Śpiewanie i tworzenie muzyki było jedną z jego wielu pasji i jestem przekonana, że nagranego materiału znalazłoby się pod dostatkiem.

Roy Orbison – I Drove All Night

Z Royem Orbisonem wiąże się mnóstwo ciekawych historii muzycznych. Niewiele osób młodego pokolenia zdaje sobie sprawę, że to między innymi temu artyście zawdzięczamy i znamy dziś takie przeboje jak Love Hurts, A Love So Beautiful czy I Drove All Night. Wszystkie zostały spopularyzowane przez innych wykonawców… Ostatni z wymienionych tytułów jest znany odbiorcom głównie za sprawą coveru Celine Dion, gdzie popowe wykonanie zdecydowanie różni się od pierwotnej wersji z 1987 roku w rock’n’rollowej i bardziej dynamicznej odsłonie. Mimo darzonej sympatii do Celine, mnie całkowicie urzekło męskie wykonanie. W końcu która kobieta zareagowałaby obojętnością na wyznanie „Jechałem całą noc by móc być z tobą”? Innym atutem jest wokal Roya, który otacza słuchacza spokojem, lekkością a jednocześnie ogromną emocjonalnością. To przykre, że o losie utworu zadecydowała wytwórnia fonograficzna „dzięki” której wersję Orbisona wydano dopiero na jego pośmiertnym albumie King Of Hearts w 1992 roku.

Dominika Mrówczyńska

Tom Odell – Constellations

Ostatnie Tego Słuchamy, które miałam okazję pisać zaczynałam od pierwszego singla zapowiadającego najnowszy krążek Toma. Płyty jeszcze nie ma, a kolejne single sprawiają, że jeszcze bardziej na nią czekam. Pod dwóch pierwszych utworach zapowiadających Wrong Crowd myślałam, że Tom zmienił lekko swoje brzmienie. Jednak wtedy ukazał się singiel Constallations. Utwór piękny, spokojny, delikatny. Takiego Toma znamy i lubimy!

Justin Timberlake – Can’t Stop The Feeling!

Ten Pan chyba nigdy nie wyda muzyki, której nie będzie chciało się słuchać. Mam wrażenie, że im starszy tym to, co tworzy jest co raz lepsze. A czego nie tknie zamienia w najlepsze w swoim gatunku złoto. Nie ważne, że klip od razu kojarzy się z Happy Pharrella Williamsa. Ważne, że kiedy tylko włączyć ten utwór chce się tańczyć i skakać z radości.

Aarch A – Losing My Soul

Polskich debiutów nigdy nie za wiele, a szczególnie tych udanych. Zespół stworzony przez Archiego Shevsky’ego, którego możecie znać między innymi ze współpracy z Natalią Kukulską czy Mariką. Jednak Aarch A z ich muzyką ma niewiele wspólnego. Rockowe, mocne brzmienie gitary i interesujący wokal Shevsky’ego – tym właśnie jest Losing My Soul. Teraz zostaje tylko czekać na oficjalne wydawnictwo zespołu i możemy chwalić się kolejnym dobrym, polskim projektem!

Buslav – Searching For You

Kolejny nowy, polski projekt w moim zestawieniu. Właśnie takiej muzyki popularnej chciałoby się słuchać w radiostacjach. Utwór dobrze budowany z każdym dźwiękiem, wsparty naprawdę przyjemnym dla ucha wokalem.

Piotr Zioła – Podobny

Jak to napisał Artur Rawicz w recenzji krążka Revolving Door – „Piotrze nie *** tego”. A kiedy ktoś debiutuje na takim poziomie, na jakim zrobił to Piotr Zioła, nie ma szans żeby kolejne wydawnictwa były słabsze. Tak głębokiego, a tym samym intrygującego wokalu nie słyszałam już dawno. Do tego najlepsza strona alternatywnej muzyki i mogę takich utworów słuchać w nieskończoność.

Jonatan Paszkiewicz

Dua Lipa – Be the One

Wybitnym fanem tej odmiany popu nigdy nie byłem, ale Be the One to utwór najlepszy w swoim rodzaju, którego za każdym razem słucham z nieukrywaną przyjemnością. Światowy debiut w tak młodym wieku jest nie lada wyczynem, stąd moje wielkie uznanie dla Dua Lipy.

Imany – There Were Tears

Imany od zawsze kojarzyłem z nielubianym przeze mnie utworem You Will Never Know,  a od niedawna z raczej obojętną mi piosenką Don’t Be So Shy. Moje serce skradła za to kompozycja There Were Tears z ostatniej EP-ki artystki pod tym samym tytułem. Fragment z pukaniem do drzwi – genialny.

Zaz – Si jamais j’oublie

Pozostając w towarzystwie francuskich wokalistek, Si jamais j’oublie to kolejny utwór, który nie opuszcza mojej głowy, wspaniale przy tym relaksując. Początek refrenu tej piosenki nieodparcie kojarzy mi się z inną kompozycją, której tytuł i wykonawcę od jakiegoś czasu bezskutecznie próbuję sobie przypomnieć. Jakieś skojarzenia?

Varius Manx – Maj

Ta piosenka we wspaniałym wykonaniu Moniki Kuszyńskiej towarzyszy mi niezmiennie od wielu lat, nie tylko w maju, choć w tym właśnie miesiącu brzmi z oczywistych powodów najlepiej. Tej wspaniałej muzyki nie można pomylić z twórczością żadnego innego zespołu.

Michał Bajor & Anna Wyszkoni – Ja kocham, ty kochasz

Oto jedna z najpiękniejszych piosenek o miłości. Autorem jej tekstu jest Wojciech Młynarski. Głos Michała Bajora i Anny Wyszkoni wspaniale się uzupełniają, co jeszcze lepiej wpływa na pozytywny odbiór całej tej cudownej piosenki. Polecam każdemu, chociażby ze względu na tekst właśnie.