Tego słuchamy: Utwory, których nie możecie przegapić (Tydzień 77)

Majówka w pełni. Wszyscy wykorzystujemy ten czas, by nabrać energii na dalsze działania. To także namiętne przeglądanie sieci, by znaleźć jakieś nowe dźwięki. W tym tygodniu w ramach naszej cotygodniowej rubryki Tego Słuchamy swoje piątki prezentują Joasia, Łukasz oraz Beata.

Łukasz Jaćkiewicz

Laura Mvula – Phenomenal Woman

Trzy lata temu Laura Mvula dostała nominację w kategorii Critics’ Choice Award na Brit Awards. Ja jednak poznałem ją stosunkowo późno, bo za sprawą przypadkowo usłyszanego Green Garden. W czerwcu ukaże się jej nowa płyta i wyczuwam dobry krążek. Zwiastuje go między innymi kompozycja Phenomenal Woman – kompilacyjny utwór, łączący i soul i jazz i różne ich odmiany. Doskonała dawka energetyczna na jeszcze zimnawe dni.

Shy Albatross – Good Bye Mother Blues

Natalia Przybysz przyzwyczaiła nas do wielu wcieleń. Była diwą R&B w Sistars, działała jako Natu, w końcu zmierzyła się z piosenkami Janis Joplin i wydała bluesowo big-beatowy Prąd. W tym roku po raz kolejny mnie zaskoczyła. Założyła projekt Shy Albatross, który choć mogłoby się wydawać jest projektem bluesowym, to ma w sobie tyle różnorodności, niejasności dźwiękowej i bogatej w nowe dźwięki eklektywności, że głowa mała. Polecam cały krążek, a tymczasem proponuję Good Bye Mother Blues.

KIRBY – Loved by You

Czasami mam takie momenty w życiu, że poszukuję. Wszystko co mnie otacza nie nadaje się wówczas do słuchania i w takich oto momentach włączam przypadkowe playlisty na Spotify czy Tidal i szukam. Ostatnio znalazłem KIRBY i Loved by You. Posłuchajcie.

James Brown – I Got You (I Feel Good)

Throwbackowo wędruję obecnie w latach 60. Tu swoje miejsce ma niesamowity James Brown z I Feel Good. Poniżej znajduje się świetna wersja nagrana na żywo z The Famous Flames, pokazująca kilka z jego umiejętności wokalnych.

Prince – Bambi

Wciąż nie mogę w to uwierzyć…

https://www.youtube.com/watch?v=Aa1ZoAo-kg4

Joanna Gulewicz

Woodkid – Land of All

Tego Francuza większość z was zna przede wszystkim jako reżysera teledysków Lany Del Rey czy Rihanny, dla mnie jednak prawdziwą wartość zaprezentował dopiero jako muzyk a bez fenomenalnego albumu The Golden Age moja playlista po prostu nie mogłaby funkcjonować! Niebawem w wasze ręce trafi jego drugi krążek, Desierto, ja natomiast już z niecierpliwością zapętlam promujący go Land of All. Odurzający!

M83 – Outro

Jesteście rozczarowani albumem Junk tak samo jak ja? Tutaj znajdziecie balsam na wszystkie stęsknione tej delikatniejszej, bardziej harmonijnej i zdecydowanie bardziej konceptualnej strony Francuzów serduszka. Uskrzydlające!

Daughter – Doing The Right Thing

Daughter to jeden z najbardziej hipnotyzujących projektów ostatnich lat. Kawałek Youth znamy chyba wszyscy ale mało kto pamięta, że od jego premiery minęły już ponad trzy lata a przecież Brytyjczycy nie próżnowali! W styczniu wyszedł ich drugi album, Not To Disappear, i jestem wręcz przekonana, że Doing The Right Thing to jedno z jego najciekawszych i zarazem najciemniejszych miejsc na krążku. Dacie się oplątać?

Sarah Blasko – I’d Be Lost

Są takie utwory, których ciężar jest ujemny i wręcz rozpływają się w powietrzu wraz z emisją. Z cała pewnością do tych ulotnych tworów  można zaliczyć wszystko, co kiedykolwiek wyszło z ust Sarah Blasko.  Osobiście nie mogę się oderwać od I’d Be Lost z jej ostatniego krążka. Coś wspaniałego!

Hole – Violet

Przymrozki i śnieżyce nareszcie dobiegły końca a nagły przypływ niekontrolowanej i trochę szalonej energii związany ze zmianą pory roku musiał ostatecznie doprowadzić do sięgnięcia po wybuchową i rozkrzyczaną scenę bitchrockową. Znacie coś bardziej energetyzującego, niż Courtney Love i Violet?

Beata Prętnicka

Adam Lambert – Welcome To The Show

Nie milkną echa po sobotniej imprezie, jaką zgotował nam Adam Lambert w Warszawie. Ten prosty utwór, który jest najnowszym singlem muzyka zabrzmiał na Torwarze wyjątkowo. Tak bardzo, że dopiero wtedy przekonałam się do niego – studyjna wersja nagrana z Lateh mnie nie zachwyciła. Welcome to the show, welcome to my life…

Hovi Star – Made Of Stars

 

Tegoroczna Eurowizja zbliża się wielkimi krokami, więc nie mogło zabraknąć na mojej playliście kawałków, które usłyszymy za tydzień podczas prowadzonych na żywo transmisji. Nie wiem dlaczego, ale często w moich uszach gości Hovi Star z Izraela. Może dlatego, że jest to prosty numer?

Arctic Monkeys – Do You Wanna Know?

Pomijam z reguły utwory, które zdobyły swoją popularność. Jednak w ostatnim czasie postanowiłam odszukać ten numer z jednego prostego powodu: nie wiedziałam jak brzmi (wstyd się przyznać ;) ). Znalazłam, przesłuchałam… i od tygodni nie mogę przestać.

Andy Black – Ribcage

 

To akurat odkryłam przypadkiem. Lubię sobie od czasu do czasu pogrzebać w internecie. Grzebiąc dalej dowiedziałam się, że jest wokalistą rockowej grupy Black Veil Brides i za kilka dni ukaże się jego debiutancki album The Shadow Side. Na liście współpracowników sławne nazwiska – są to ludzie z Fall Out Boy czy Good Charlotte. Coś czuję, że 6 maja będzie ciekawym dniem.

Eliza and the Bear – I’m On Your Side

Tą kapelę odkryłam przypadkiem, przeglądając brytyjską listę albumów. Zaintrygowała mnie nazwa zespołu, postanowiłam więc sprawdzić mu bliżej. Kilka tygodni temu wydali self-titled, będący ich debiutem. Nie mogłam oderwać uszu, a Waszej uwadze polecam utwór I’m On Your Side. Nie zrażajcie się długością nagrania – zawiera równie magiczny hidden track.


Czytaj również