Tradycyjnie, co poniedziałek prezentujemy Wam kolejną dawkę Tego Słuchamy. Swoje piątki przedstawia dzisiaj dwaj Łukasze oraz Marta, wielcy fani pewnej piosenki Julii Marcell.
Łukasz Jaćkiewicz
Esperanza Spalding – Ebony And Ivy
Jestem zachwycony nową płytą Esperanzy Spalding. Od dnia premiery przesłuchałem ją kilkanaście razy i nadal jestem pod wielkim wrażeniem. Na Emily’s D+Evolution znajduje się wiele pięknych utworów, a wśród nich Ebony And Ivy. Kompozycja niestandardowa – rozpoczyna się od dźwięcznej melorecytacji, która wprowadza nas w dalszą część utworu. Tam już jest bardziej standardowo – piękny głos Esperanzy prowadzi nas w kolejne takty. Niezwykle przebojowy refren podkreśla wyjątkowość tego utworu. Piosenka kończy się również melorecytacją. Świetny zabieg.
M83 – Do It, Try It
Utwór poznany przypadkowo na jednej z playlist na Tidalu. Okazuje się, że piosenka do świeży singiel grupy M83, który bardzo przypadł mi do gustu. Elektroniczna kompozycja z synthpopowymi wstawkami ma zadatki na przebój. Pewnie przepadnie w gąszczu wielu takich kompozycji, a szkoda, bo warto się z nią zapoznać. Posłuchajcie zresztą sami:
Yuna feat. Usher – Crush
Jestem wielkim wielbicielem Ushera. Uważam, że w stylistyce R&B zrobił bardzo wiele i za to należy mu się wielki hołd. Ostatnimi czasy jednak trochę się pogubił na rzecz mainstreamowego brzmienia. Plus jednak otrzymuje ode mnie za udział w piosence Crush, do której zaprosiła go Yuna. Stonowana ballada doskonale pasuje do jego lekkiego głosu. Brawo!
Låpsley – Hurt Me
Låpsley to artystka poznana dzięki recenzji jej albumu na naszym portalu. Powiedziałem sobie – włączę, posłucham, może mi się spodoba. Zachwyciłem się. Lekkie ambientowe granie kontrastuje z mocniejszym powiewem brzmienia. Na pierwszy plan wysuwa się jednak nieco niestandardowy głos, który w pewnych momentach wydaje się szorstki. Jej twórczość polecam poznawać od piosenki Hurt Me.
Julia Marcell – Tarantino
Uwielbiam twórczość Julii Marcell. Znam chyba każdą jej piosenkę i zawsze uważałem, że jest u nas bardzo niedoceniana. Nowy album przynosi nam pewną zmianę, Julia zaczyna śpiewać po polsku i… brzmi świetnie. Po bardzo dobrym Andrew dostaliśmy Tarantino, które przyciąga swoim tekstem. To będzie murowany hit na liście Trójki. Polecam też zapoznać się z nową płytą – jest świetna. Póki co najlepszy krążek polskiego artysty w tym roku.
Marta Mrowiec
Ania Dąbrowska – Poskładaj mnie
Kuba Płucisz i Goście – Nie tracę wiary
Sarah Blasko – I Wanna Be Your Man
Julia Marcell – Tarantino
Małpa – Pozwól mi nie mówić nic
Łukasz Tworzewski
Jack Savoretti – Catapult
Brodka – Horses
Pawbeats feat. Justyna Steczkowska – Afekt
Julia Marcell – Tarantino
Dawid Podsiadło – Forest



