Relacja Joanny Gulewicz
Śląsk i Zagłębie. Królestwo pyłu węglowego, rumianych od słońca starszych pań śledzących życie miasta z okopconych okien kamiennic i zapadających się w sobie (tak, tak – tym razem w znaczeniu dosłownym) miast. Od niedawna jednak również prężnie rozwijający się ośrodek kultury i sztuki. Kiedy przyjechałam tutaj po raz pierwszy 10 lat temu, mogłabym przysiąc, że nie było ani żadnego rynku, ani żadnych ogrodów, czy palm a z całą pewnością nie było tak liczących się wydarzeń muzycznych! Off Festival, Turon Nowa Muzyka – mimo, ze działają od dekady, swój czas przeżywają właśnie teraz a to za sprawą wieloletniej pracy organizatorów i samych artystów. Jak to wygląda z bliska? Aby sprawdzić wybrałam się z wizytą na jedno z najciekawszych w Polsce wydarzeń artystycznych, czyli na osławionego Taurona!
Czwartek (18.08.2016 )
Wydarzenie otwiera niezwykle oblegany koncert polskiego, wybitnego pianisty jazzowego – Pianohooligan, któremu towarzyszy orkiestra NOSPr-u (Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia) pod kuratelą młodego i piekielnie utalentowanego białoruskiego dyrygenta – Alexandra Humali. O Tauronie zazwyczaj mówi się, używając trzech istotnych terminów – „koncert otwarcia”, „koncert zamknięcia” i „festiwal”. Nie bez powodu uczestnicy właśnie w ten sposób od lat dzielą to, co dzieje się podczas eventu, mocno podkreślając oddzielność festiwalu od tego, co dzieje się w Sali Koncertowej. Zarówno koncert otwarcia, jak i koncert zamknięcia nie odbywają się w pierwszym lepszym namiocie, pośród budek z piwem, smażonej kiełbasy i spoconych, rozbawionych nastolatków. Organizatorzy Taurona nie boją się zaufać swojej publiczności i oba te wydarzenia mają miejsce w nowiutkiej i dopiero co oddanej w ręce właścicieli Sali Koncertowej Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia. To między innymi właśnie ten niesamowity gest otwarcia miejsc, w których mamy okazję zachłysnąć się prawdziwą wirtuozerią dla nas – zwykłych nieco podchmielonych, nieco nieroztropnych festiwalowiczów, przyniósł Tauornowi ogromną renomę i niegasnący podziw. Możecie być zdumieni ale to działa w dwie strony – oni nam ufają a my nie zawodzimy ich zaufania, szanując przestrzeń i troszcząc się o wspólne dobro.
Kiedy na deskach sali pojawiają się muzycy robi się cicho i kontemplacyjnie. Przyszliśmy tutaj, by słuchać, bawić natomiast będziemy się dopiero jutro! Rewelacyjne wiraże dźwiękowe, jakie są oddawane do naszej degustacji wprawiają całą publiczność w pewien rodzaj hipnozy. Część z nas przymyka powieki i płynie wraz z muzykami przez kosmos melodii, biernie poddając się pracy artystów. Co można było zobaczyć? Wszystko, moi drodzy – rozwijające się z ciszy, niczym młode roślinki motywy, targane gwałtownymi zmianami tempa i natężenia dźwięku. Przez moment miałam wrażenie, że ktoś nas tutaj robi w konia i ogrywa w kółko jedną i tę samą melodię ale właśnie nie – podobne sobie dźwięki za każdym razem przyjmowały odmienny charakter, prowadząc nas tam, gdzie zaplanowali to muzycy. Coś nieprawdopodobnego i chyba wręcz niemożliwego do precyzyjnego przybliżenia. Kto nie był, ten trąba!
Piątek (19.08.2016)
Tym z Was, którzy nie odłożyli lektury na bok i są ze mną dalej od razu muszę wyznać, że większość festiwalu spędziłam na chyba najbardziej dynamicznej i tętniącej życiem scenie – Red Bull Music Academy. Muzyczna podróż rozpoczyna się zatem wraz z pojawieniem się na scenie polskiego, obiecującego artysty – A Gim. Transowa, eksperymentalna i zupełnie obezwładniająca elektronika w połączeniu z łagodnie kołyszącymi się wokalami to doskonały początek wieczoru! Niestety jestem zmuszona do krążenia między występem A Gim oraz działającym w tym samym czasie na scenie Carbon Continent projektem Joanny Szumacher i Pawła Cieślaka. (szczerze mówiąc owo krążenie dzięki hipnotyzującej i nieco psychotycznej muzyce duetu zamienia się w coś na kształt lotu). Coś niesamowitego! Jak to na festiwalach bywa po elektryzującym początku musi nastąpić chwila rekonwalescencji i uzupełnienia płynów, która zazwyczaj łączy się ze wstępnym rekonesansem terenu i próbą dopasowania go do mapki dołączonej do programu. Kto bywa na festiwalach, ten doskonale wie, że właśnie ten moment jest jedyną szansą na to, by nie zagubić się w gęstwie namiotów, stoisk z jedzeniem i napitkiem i zrobić porządne oględziny. Zregenerowana i pewna siebie ruszam na podbój głównej sceny, która mieści się w Międzynarodowym Centrum Kongresowym (tak, tak – znów nam zaufano i chyba znów nikogo nie zawodzimy!).
Na koncert formacji Battles idę nieco nieufna. Zawsze dość daleko było mi muzyki skoncentrowanej na warsztatowej wirtuozerii, objawiającej się harmonijnym połączeniem wielu pozornie niepasujących do siebie motywów w jeden z pozoru kakofoniczny motyw. Dostrzegałam wysoki poziom artystyczny i zawiłości techniczne, z którymi muszą radzić sobie muzycy, osobiście jednak zawsze wolałam powtarzalność i rytmikę dzikiej sceny elektronicznej, robiącej miazgę z umysłu i ciała (jeśli, kto próbował dotrzymać jej kroku). Tym razem jednak daję się porwać skocznym, instrumentalnym dźwiękom i bawię się jak mało kiedy (jedyne co trzeba zrobić to przestać myśleć o tym, ze taniec jest planowaną formą ekspresji i po prostu dać się porwać dźwiękom!).
https://www.youtube.com/watch?v=rsB2Kwibr4Q
Powrót na Red Bull Music Academy i koncert niemieckiego duetu Âme przynosi sporo zdumienia. Spodziewam się raczej wolnej i rozkołysanej melodyki, kojarzonej z minimalem i ambientem. Błąd! Jest rytmicznie, gęsto od dźwięku i bardzo pulsująco. Pulsuje nie tylko scena ale i cała publika, niesiona szalonymi elektronicznymi wirażami. Reprezentacja Niemiec dumnie zostaje podtrzymana przez Lenę Willikens, która właśnie przejmuje pałeczkę. Tempo i pulsowanie trzyma poziom, lecz tym razem mamy do czynienia z Dj-ej eksperymentującym z brzmieniem i wpuszczającym między rytmicznie tupiącą publiczność szczyptę nieco bardziej kojącej stylistyki. Magia!
Zdjecia Karoliny Karkowskiej
PIĄTEK 19.08.2016
BABA DELUKS (PL)
SMOLIK/ KEV FOX (PL)
WRONG DIALS (PL)
T’IEN LAI
NIECHĘĆ (PL)
J.SZUMACHER & P.CIEŚLAK: KOPYTA ZŁA (PL)

















































