Stało się! Queen wreszcie trafił do serwisów streamingowych na całym świecie, a Nicki Minaj może choć na chwilę przysiąść na swojej różowej kanapie i chlapnąć sobie kieliszek szampana na cześć swojego nowego muzycznego dziecka. Tylko czy tak naprawdę jest się z czego cieszyć? I tak, i nie, a czemu?