
DZISIEJSZE PYTANIE: KTÓRY KRAJ JEST DLA CIEBIE NAJWIĘKSZĄ NIEWIADOMĄ?
TJ. NIE WIESZ CZEGO SIĘ SPODZIEWAĆ PO WYSTĘPIE, ABSOLUTNIE NIE WIESZ CZY AWANSUJE, CZY NIE, CZY WYGRA, CZY NIE, JAK WYSOKO BĘDZIE W OSTATECZNEJ KWALIFIKACJI I JAK SOBIE PORADZI W OGÓLNYM ROZRACHUNKU
Łukasz Mantiuk
Dla mnie dwie największe niewiadome to Hiszpania i Wielka Brytania. Oba kraje zasługują na końcową lokatę w TOP 10, ale zupełnie nie mam pojęcia jak potraktuje je Europa: czy zapomni o tym co było, i oceni tylko to, co jest, czy może lata wysyłania słabych kawałków zostały zapamiętane i jednak nie będzie tak kolorowo.
Arek Zroślak
Zdecydowanie krajem, który w tym roku najbardziej polaryzuje a jego wynik może pójść w każdą stronę jest Serbia. In Conpore Sano jest tak dziwną, eksperymentalną, abstrakcyjną i hermetyczną propozycją, że wynik jest ciężki do przewidzenia. Z jednej strony publiczność może całkowicie dać się porwać temu szaleństwu i performance’owi i Konstrakta osiągnie najlepszy wynik dla swojego kraju od wielu lat. Z drugiej strony wcale nieprawdopodobnym jest, ze dla przeciętnego widza będzie to „baba myjąca ręce” i na dorobek Serbii złożą się tylko punkty od innych państw bałkańskich oraz diaspory, co prawdopodobnie nie starczy do awansu z drugiego półfinału.
Piotr Krajewski
Serbia. Wynik tego kraju to jedna wielka niewiadoma. Najbardziej polaryzujący i wymykający się definicjom utwór tegorocznej Eurowizji, który albo pokochasz, albo natychmiast znienawidzisz. Występ Konstrakty to swego rodzaju performance – dziwny, zaskakujący, trudny do zrozumienia, niepokojący, ale jednocześnie intrygujący. Bardzo ciekawe, jak Europa zareaguje na to. Może być sukces, ale może też być wielka porażka.
Beata Prętnicka
Największą niewiadomą jest chyba dla mnie Irlandia. Niby modne 80’s vibes, niby mamy show, niby Brooke śpiewa poprawnie i ma w sobie jakiś luz. Ale wszystko to złożone do siebie brzmi dość tanio.
Marta Muśko
Widzowie Eurowizji wielokrotnie udowodnili, jak bardzo są nieprzewidywalni. Jestem ciekawa, jak tym roku zostanie odebrany występ Achille Lauro z San Marino, który pomimo całkiem przyzwoitej wersji studyjnej, sporo traci na żywo. Nieuchronne porównania z zeszłorocznym zwycięzcą również raczej nie zadziałają w tym przypadku na korzyść.
Szymon Solarz
Portugalia to największa niewiadoma. To bardzo dobry, prosty, melodyjny i szczery utwór. Obawiam się jednak, że ktoś kto go usłyszy po raz pierwszy dopiero podczas Eurowizji, może go nie kupić. Piosenka zdecydowanie zyskuje po kilkukrotnym przesłuchaniu i zasługuje na finał. Francja i Serbia mogą również wzbudzić skrajne odczucia. To dość oryginalne i odważne propozycje nagrane w rodzimych językach – zwłaszcza ta Francji – nagrana w mało znanym komu języku bretońskim. Z kolei przy serbskiej propozycji, odbiorca może się zastanawiać „Czy to tak na poważnie, czy to tylko dla beki?” To takie dwa utwory, które albo się polubi albo nie.
Sebastian Dziuda
Największą niewiadomą tej edycji jest dla mnie Łotwa. Zauważyłem, że utwór ten podzielił fanów konkursu na tych, którzy tę piosenkę kochają oraz tych, którzy jej nienawidzą. Ja się nie dziwię jednym i drugim. Z jednej strony ta kompozycja jest melodyjna, dynamiczna i łatwo wpada w ucho. Z drugiej strony może niektórym działać na nerwy, przez wzgląd na sztuczność, przesadzoną ekspresję, bądź niezbyt wyszukany tekst. Głosy widzów będą tu szczególnie podzielone. To jedna z tych propozycji, z którą mam duży problem ze zdecydowaniem, czy dostanie się do finału.
Christian Cieślak
Muszę przyznać, że tych mam w zasadzie kilka. Po pierwsze Rosa Linn z Armenii, która ma świetną piosenkę, choć bardzo trudną do ciekawego ogrania na scenie. Po drugie Achille Lauro z San Marino, bo po prostu chce to zobaczyć na własne oczy. Po trzecie Andromache z Cypru, bo to nie jest klasyczna piosenka do tańca, a zatem trzeba się postarać. No i na końcu Krystian Ochman – zakłady już zostały założone, więc chce je wygrać, prawda?
Łukasz Klimkowski
Po przejrzeniu wszystkich prób dalej nie wiem co myśleć o Portugalii. Z jednej strony piosenka wciąga, ma w sobie coś wyjątkowego. Z drugiej natomiast wydaje się po prostu nudna. Mam mieszane uczucia co do niej. Chciałbym, żeby przeszła przez etap półfinałów, ale nie wiem, jak wysoko ją uplasować w rankingu. Nie wiem też jak przyjmą ją widzowie. Może sam staging będzie dobry, a połączenie rozwieje te wątpliwości.
Julia Maciąg
San Marino. Po próbach mogę stwierdzić, że nie wiadomo, czego się spodziewać po Achille Lauro. Byk, klatki, typowy glam rock strój. To tylko kilka atrakcji, jakie mogliśmy zobaczyć podczas ekstrawaganckiej próby. Dobre pytanie, czy wokalnie będzie lepiej, ponieważ na preselekcjach niektóre momenty zepsuły, w moim odczuciu, występ.
Zuzanna Gawrońska
Tegoroczną niewiadomą wg mnie jest Norwegia i jedyne w swoim rodzaju Give that Woolf a banana. W poprzednich latach „komediowe” piosenki spotykały się z bardzo różnym odbiorem. Utwór przypomina trochę What does the Fox say, które stało się światowym hitem i również powstało w Norwegii. Być może jest to przepis na sukces tego kraju.

