Jann nie zwalnia tempa i dzieli się z fanami swoim kolejnym singlem. Już teraz sprawdzajcie utwór The Letter!
Doja Cat prezentuje teledysk do nowego singla
W dniu premiery swojego najnowszego albumu studyjnego, Doja Cat wydała także teledysk do nowego singla.
Agora Hills to piąty singiel promujący najnowszy album artystki zatytułowany Scarlet, którego premiera miała miejsce w piątek 22 września. Utwór opowiada o uczuciach związanych z nagłośnieniem miłości, która musi pozostać prywatna. Tytuł piosenki nawiązuje do przedmieścia Los Angeles – Agoura Hills, gdzie dorastała raperka. Singiel zawiera sample z utworu All I Do Is Think Of You amerykańskiej grupy Troop z 1989 roku.
Do utworu powstał także teledysk. Doja Cat zmywa w nim krew ze swojego ciała nawiązując do postaci Scarlet i nowej ery, po czym bawi się z grupką przyjaciół podczas piekielnego nieba w zniszczonym mieście w futurystycznym strojach. Raperka śpiewa także w różowym, typowym dla nastolatek pokoju, nawiązując do swoich niedawnych postów, w których potępiała lekkość i popowe brzmienie poprzednich płyt.
Marco Mengoni prezentuje nowy singiel wraz z Franco126
Marco Mengoni zaprezentował właśnie nowy singiel pochodzący z najnowszego albumu MATERIA (PRISMA) który ujrzał światło dzienne 26 maja. Utwór został wydany w nowej odsłonie z zaskakującym udziałem włoskiego piosenkarza i autora tekstów Franco126.
Najnowszy utwór Un’Altra Storia ukazał się w piątek 22 września, singiel dostępny jest oczywiście na wszystkich platformach streamingowtch. Do najnowszej piosenki powstał również teledysk, który dostępny jest do obejrzenia na platformie YouTube.
Marco Mengoni w tym momencie to jeden z czołowych artystów włoskiej sceny muzycznej. Artysta dwukrotnie został reprezentantem Włochy na Eurowizji w 2013 i 2023 roku. W tym roku artysta wraz z piosenką Due Vite zajął ostatecznie w konkursie 4. miejsce.
Kultowy 40-latek wraca do Warszawy – zapowiedź spektaklu w Teatrze Rampa
Dawno dawno temu, za siedmioma platformami i siedmioma streamingami, w małym warszawskim mieszkanku żył inżynier Karwowski.

Tak moglibyśmy zacząć wyjaśnienie młodym pokoleniom fenomenu serialu Czterdziestolatek, który w latach siedemdziesiątych podbił serca widzów. Nie było wtedy jeszcze binge-watchingu, pauzowania na siku ani oglądania akcji na telefonie; na każdy odcinek trzeba było czekać, a jak już leciał, to było to uznawane za święto.
Inżynier Karwowski gościł w domach Polaków przez cztery lata, ale na tym jego popularność się nie skończyła. Polacy zżyli się z losami Magdy, inżyniera Maliniaka i Kobiety Pracującej do tego stopnia, że nadal powtarzamy (czasem nieświadomie) tekstu z tej kultowej telenoweli. W latach 90. Jerzy Gruza wyreżyserował serial „Czterdziestolatek. 20 lat później”, a w 2014 centralne warszawskie rondo zyskało nazwę „Rondo Czterdziestolatka”. Andrzej Kopiczyński, czyli odtwórca głównej roli, zmarł zaledwie dwa lata później w wieku 82 lat.
Teraz, ponad 40 lat po tym jak narodził się pomysł na opowiedzenie przygód rodziny Karwowskich, serial z lat siedemdziesiątych nadal inspiruje, jednak w coraz mniej dosłowny sposób. Od września w Teatrze Rampa można oglądać musical 40-latek. Twórcy przekonują, że spektakl stanowi dobrą okazję do tego, aby „wrócić do czasów dzieciństwa, zabrać tam młode pokolenie i pokazać mu świat bez internetu. Świat, w którym życie rodzinne i sąsiedzkie było główną rozrywką a ludzie spędzali ze sobą czas w realu.”
Jestem bardzo ciekawa, jak ten eksperyment sprawdzi się na scenie. Oczekiwania są z pewnością duże, a większość biletów już się sprzedała. Przed twórcami spektaklu trudne zadanie: z jednej strony nie zawieść starszych fanów oryginalnego Czterdziestolatka, a z drugiej – oczarować młode pokolenie, które nie tęskni za PRL-em, bo zna go tylko z lekcji historii.
Zachęcam do tego, żeby tak jak ja dać szansę reżyserce Joanne Droździe i z otwartą głową oraz sentymentem w sercu wybrać się na warszawski Targówek na „szaloną, muzyczną podróż w czasie do epoki pożyczanych od sąsiadów szklanek cukru, nawoływań na obiad niosących się między blokami i nie zakłóconego telefonami komórkowymi życia wokół trzepaka.” Nawet jeśli nie przyjedziecie tam maluchem, z pewnością poczujecie klimat tamtych lat.
David Kushner prezentuje Dead Man
David Kushner nie zwalnia tempa. Właśnie w sieci ukazał się jego najnowszy singiel, Dead Man.
Dead Man jest drugim singlem zapowiadającym nadchodzący nowy materiał muzyka. Do współpracy nad jego warstwą liryczną wokalista zaprosił Steve’a Rusch’a.
mam nadzieję, że piosenka dead man przypomi wam o tym, żeby iść przed siebie w momencie, gdy otacza was otchłań wojny, którą toczycie w ciszy.
-david kushner o piosence „dead man”
