Strona główna Blog Strona 5850

Eurowizja 2012. Serbia i „Nije ljubav stvar”

Poznaj artystę

Serbia w tym roku wybrała wewnętrznie. 18 listopada 2011 roku ogłoszono, że kraj ten reprezentować będzie Željko Joksimović z utworem Nije Ljubav Stvar (ang. Love Is Not an Object, pol. Miłość to nie przedmiot).

Będzie to już czwarte spotkanie Željko Joksimovića z Eurowizją – najpierw reprezentował Serbię i Czarnogórę na Eurowizji w 2004 roku z utworem Lane Moje, później był producentem utworu bośniackiego z 2006 roku – Lejla – oraz utworu serbskiego z 2008 roku – Oro – jak również prowadzącym Eurowizję w 2008 roku razem z Jovaną Janković. I jak pamiętamy z każdej z tych ról wywiązał się bardzo dobrze (szczególnie chwalone jest prowadzenie przez niego Eurowizji w 2008).

Nije ljubav stvar to utwór skomponowany przez Željko Joksimovica, a słowa zostały napisane przez Marina Tucaković i Miloša Roganovića. W Azerbejdżanie w całości zostanie wykonany w języku serbskim.

Poznaj kraj

Tak naprawdę to Serbia w konkursie uczestniczy od 1961 roku – w latach 1961-1991 jako Socjalistyczna Republika Jugosławi, w 1992 jako Federalna Republika Jugosławii, potem od 2004 roku do 2006 jako Serbia i Czarnogóra i dopiero od 2007 roku jako Serbia. Debiut w 2007 roku okazał się najlepszym wynikiem tego kraju od tamtej pory – ponieważ wtedy Serbia wygrała i w 2008 była organizatorem Eurowizji. Później na 4 kolejne występy, trzykrotnie reprezentanci Serbii awansowali do finału, a raz (2009) nie.

Rok temu Serbię reprzentowała Nina z utworem Čaroban. Zajęła w finale miejsce 14.

W tym roku Serbia wystąpi w drugim półfinale jako pierwsza.

Eurowizja 2012. Irlandia i „Waterline”

Poznaj artystę i utwór

W Irlandii do narodowego finału zgłosiło się pięcioro artystów, którzy wyrazili chęć reprezentowania swojego kraju w Azerbejdżanie. Wygrał zespół Jedward z utworem Waterline, który reprezentował Irlandię również rok temu.

W irlandzkich preselekcjach pojawiła się również Donna McCaul, które reprezentowała ten kraj w 2005 jako połowa duetu Donna and Joe. W głosowaniu przyjęto system eurowizjny – połowa głosów telewidzów, połowa jurorów. Wygrali bracia Jedward i ich utwór Waterline.

Dla przypomnienia, Jedward reprezentowali Irlandię rok temu z utworem Lipstick. Awansowali do finału gdzie koniec końców skończyli na wysokim, ósmym miejscu – był to najlepszy wynik Irlandii od 2000 roku (wtedy miejsce szóste).

Waterline to utwór napisany przez Nicka Jarla i Sharona Vaughana, a wyprodukowany przez samego Jarla. Jest to kompozycja określana jako bubblegum pop oraz teen pop. Utwór dotarł do piątego miejsca irlandzkiej listy hitów.

Poznaj kraj

Irlandia to najlepszy kraj w wynikach Eurowizjnych. W całej 56 letniej historii konkursu nie ma kraju, który by tak dobrze sobie radził. Irlandczycy zadebiutowali w konkursie w 1965 roku i od tamtej pory brali w niej udział 45 razy.

Po pierwsze: Irlandia wygrała siedem razy. SIEDEM.
Po drugie: Irlandia wygrała trzy razy pod rząd: w 1992, 1993 i 1994. Ale to nie wszystko. Lata 90. były wyjątkowo szczęśliwe dla tego kraju. Oprócz trzech wspomnianych zwycięstw było jeszcze jedno – w 1996, a także dwa miejsca drugie w 1990 i 1997. Żadnemu krajowi nie udało się wygrać trzy razy pod rząd. Mało tego, w 1980 i 1987 Eurowizję wygrał Johnny Logan – również żadnemu innemu artyście nie udało się wygrać konkursu dwukrotnie.

Pełna lista zwycięskich utworów Irlandii:

  1. 1970: Dana – All Kings of Everything
  2. 1980: Johnny Logan – What’s Another Year?
  3. 1987: Johnny Logan – Hold Me Now
  4. 1992: Linda Martin – Why Me?
  5. 1993: Niamh Kavanagh – In Your Eyes
  6. 1994: Paul Harrington & Charlie McGettingan – Rock 'n’ Roll Kids (w tym roku Edyta Górniak w barwach Polski zajęła miejsce drugie i to oni nam 'sprzątneli’ zwycięstwo sprzed nosa)
  7. 1996: Eimear Quinn – The Voice

Od wprowadzenia półfinałów, Irlandia awansowała do finału czterokrotnie, a trzykrotnie nie. Rok temu jak już pisałem Jedward awansowali i zajęli w finale miejsce ósme.

W tym roku bracia zaprezentują się we wtorkowym półfinale jako ostatni z numerem 18.

Eurowizja 2012. Mołdawia i „Lăutar”

Poznaj artystę i utwór

Mołdawia wybrała swojego reprezentanta podczas prostego finału, w którym wzięło udział 21 artystów. Wygrał Pasha Parfeny z utworem Lăutar.

Pasha Parfeny to mołdawski artysta, który jest na rynku tego kraju od 2002 roku. W Azerbejdżanie wykona utwór Lăutar w całości w języku angielskim. Utwór napisany i skomponowany został przez samego artystę przy współpracy z Alexem Brașoveanu.

Poznaj kraj

Mołdawia zadebiutowała na Eurowizji w 2005 roku i od tamtej pory brała w niej udział regularnie. Od samego początku musiała mierzyć się z półfinałami – co nie okazało się wcale takie trudne. Na siedem konkursów nie awansowała tylko raz – w 2008 roku.

Rok temu kraj ten reprezentował Zdob şi Zdub, który awansował z półfinału z miejsca dziesiątego (ostatnie miejsce, które daje awans), a w finale zajął miejsce 12.

W tym roku Pasha Parfeny wystąpi we wtorkowym półfinale z przedostatnim numere, 17.

Sobota z felietonem. Covery, czyli o tym samym ale inaczej

Obecnie na rynku muzycznym coraz częściej artyści próbują wykonać utwór innego wykonawcy w swojej wersji. Utwory te nazywane są coverami. Są to piosenki, które różnią się od oryginału aranżacją oraz interpretacją. Ich pojawienie datuje się od początku lat 60. ubiegłego wieku, gdzie stanowiły wtedy domenę głównie zespołów rockowych. Zaskakujące jest, iż w wielu przypadkach covery okazują się lepsze od swojej pierwotnej wersji a uczeń nieraz przerasta mistrza. Dlaczego tak jest i w czym tkwi sukces zrobienia udanej „kopii” utworu?

Ważne jest, aby spojrzeć w inny sposób na piosenkę. Odkryć w niej coś nowego, na co jej pierwszy wykonawca być może nie zwrócił uwagi. Dużo zależy również od warunków wokalnych osoby wykonującej cover oraz od sposobu aranżacji. Wydawać by się mogło, że tworzenie utworu na bazie już istniejącego jest łatwe. Zastanawiając się nad tym, uważam, że jest to wielka sztuka i odwaga. Głównie dlatego, że zawsze cover będzie porównywany do oryginału. Jeżeli jest tak samo dobry lub lepszy – to nic się nie dzieje – jednak, jeżeli jest gorszy, od razu narażony jest na określenia typu „nieudana podróbka” czy „marna kopia”.

Mimo tego istnieje wiele grup coverowych jak i artystów, którzy podejmują się tego wyzwania. Zastanawiające może być czy jest to dla nich podnoszenie sobie poprzeczki, czy może pójście na łatwiznę? Wiele głosów przemawia za tym, iż covery to mniej ambitna działalność artystyczna. Z drugiej strony, jeżeli cover odmiennie interpretuje utwór lub nawet jest próbą wykonania pierwotnej wersji w innym gatunku muzycznym to niewątpliwie podnosi to jego walory artystyczne i jest korzystne osoby wykonującej cover (niekoniecznie dla oryginalnego wykonawcy). W świecie muzyki – szczególnie rozrywkowej – ten mechanizm zawsze działa w dwie strony.

Zaspokajanie masowych potrzeb muzycznych jest czynnikiem, który wpływa na powstawanie dużej ilości „zmienionych” utworów, które same w sobie nie niosą dużych walorów artystycznych. Zaśmiecają rynek muzyczny i zaniżają jego poziom.

Patrząc na coverbandy: sens istnienia opiera się na tworzeniu innych, nowych wersji. Na rynku muzycznym również wielcy artyści podejmowali i nadal podejmują próby własnego spojrzenia na piosenki innych artystów. Dobrym przykładem jest cover Metaliki utworu Whiskey In The Jar The Dubliners, Elvisa Presley’a, który wykonał cover Blue Suede Shoes Carla Perkinsa czy chociażby cover Guns N’ Roses (Knockin’ On Heavens Door Boba Dylana). Ciekawym zjawiskiem jest zyskanie większej popularności coveru niż pierwotnej wersji. Dobrym przykładem może być utwór With a Little Help from My Friends The Beatels w wykonaniu Joe Cockera czy I Will Always Love You, które pierwotnie wydała Dolly Parton, ale ballada ta zyskała popularność dopiero dzięki wersji Whitney Houston.

Choć w innych dziedzinach tworzenie takich „kopii” uznawane jest za plagiat to rynek muzyczny jest na to otwarty i nie neguje ich istnienia. Od nas samych zależy czy wolimy słuchać oryginałów czy nowych wykonań – nie zawsze lepszych. Z drugiej strony warto docenić trud artystów, którzy wybierają taką drogę swojej twórczości i przy tym nie idą na łatwiznę.

Eurowizja 2012. Austria i „Woki mit deim Popo”

Poznaj artystę i utwór

Austriackie preselekcje składały się z półfinału i finału. W półfinale wystąpiło dziesięciu artystów i telewidzowie w 100% wybrało dwoje, którzy awansowali do finału. Tam – znów dzięki telewidzom – wygrał zespół Trackshittaz z utworem Woki mit deim Popo.

Trackshittaz to hip hopowy duet, który ma na swoim koncie już cztery albumy wydane zaledwie w przeciągu jednego roku. Woki mit deim Popo to utwór skomponowany przez członków zespołu, a wyprodukowany przez austriackiego producenta Sama Vahdata. Jest to hip hopowo-electropopowa kompozycja wykonywana w austriackim dialekcie języka niemieckiego.

Poznaj kraj

Austria zadebiutowała rok po tym, jak powstał konkurs Eurowizji – w 1957 roku. Od tamtej pory brała w niej udział 44 razy. Wygrała raz i było to w 1966 roku (Udo Jürgens, utwór Merci, Chérie). Austra aż siedmiokrotnie zajęłą ostatnie miejsce (1957, 1961, 1962, 1979, 1984, 1988, 1991)

Austria od wprowadzenia półfinałów (2004) brała udział w Eurowizji trzykrotnie ale awansowała tylko raz i było to rok temu. Nadine Beiler z utworem The Secret Is Love awansowała z półfinału z miejsca siódmego, a w finale zajęła 18.

W tym roku Austria wystąpi we wtorkowym półfinale z numerem 16.