Męskie Granie Orkiestra w utworze Stanisława Soyki

Utwór Tolerancja to kolejna pozycja, która pojawi się na nadchodzącym albumie Męskie Granie 2023.

W środę, 4 października swoją premierę miał singiel Tolerancja, będący coverem utworu Stanisława Soyki z 1991 roku. Najnowszy singiel został zarejestrowany podczas sierpniowego koncertu w Krakowie, będącego częścią trasy Męskie Granie. W utworze usłyszeć możemy Igo, Mroza i Vito Bambino, ze specjalnym udziałem samego Stanisława Soyki. Za partie fortepianu odpowiada natomiast Leszek Możdżer.

Singiel stanowi zapowiedź albumu Męskie Granie 2023, który ukaże się już 17 listopada. Na krążku znajdzie się między innymi hymn tegorocznej edycji festiwalu, czyli utwór Supermoce, oraz kawałek Party Oddziału Zamkniętego w aranżacji Bartka Królika.

X Ambassadors wystąpią w Polsce

X Ambassadors zagrają koncert w Polsce! Zespół wystąpi 24 lutego 2024 roku w warszawskiej Progresji.

Wspaniałe wieści dla fanów X Ambassadors! Artyści wystąpią w Polsce już w przyszłym roku, 24 lutego 2024, w Warszawie w klubie Progresja. Jak i kiedy będzie można nabyć bilety?

  • Przedsprzedaż dla klientów Citi Handlowy rozpocznie się w środę, 4 października o godz. 11:00;
  • Przedsprzedaż dla klientów Ticketmaster Polska rozpocznie się w czwartek, 5 października o godz. 11:00;
  • Sprzedaż ogólna rozpocznie się w piątek, 6 października na LiveNation.pl o godz. 11:00.

X Ambassadors zadebiutowali w 2015 roku wydawnictwem VHS, które sprawiło, że grupa zmieniła się z alt-rockowców z Ithaca i outsiderów sceny indie z Brooklynu w gwiazdy Billboardu.

Gorący powrót! Sobel i Oki krzyczą, że nagrali sextape

Do sieci trafiły właśnie dwa nowe utwory Sobla nagrane we współpracy z Okim. Posłuchajcie Sextape i MUSZĘ TO WYKRZYCZEĆ.

Kilka dni temu Sobel usunął wszystkie posty na swoim koncie na Instagramie i udostępnił kilka pojedynczych zdjęć z tajemniczymi opisami. Fani domyślali się, że może być to związane z powrotem rapera na scenę muzyczną wraz z nowym materiałem. Sobel właśnie potwierdził owe przypuszczenia i udostępnił dwie nowe piosenki.

Sextape to klubowy utwór zawierający tzw. „beat switche” – zmieniające aż dwukrotnie jego nastrój chwytliwymi przejściami. Pierwsze fragmenty piosenki pojawiły się w mediach społecznościowych ponad dwa lata temu. Za produkcję premierowego singla odpowiadają trzej producenci – Deemz, Magiera oraz PSR. Do utworu powstał także teledysk.

Drugi utwór zatytułowany MUSZĘ TO WYKRZYCZEĆ to wychwalanie życia raperów w niecałe dwie minuty w równie energicznym bicie. Tutaj za produkcję odpowiada już tylko jeden z wyżej wymienionych producentów – Magiera.

Który z utworów podoba Wam się bardziej?

Nie żyje jeden z członków zespołu Kult

We wtorkowy wieczór w mediach pojawiła się przykra informacja dotycząca śmierci jednego z muzyków zespołu Kult, czyli Janusza Grudzińskiego. Wiadomość została przekazana przez portale społecznościowe grupy.

Janusz Grudziński był kompozytorem oraz klawiszowcem, legendarnego już, polskiego zespołu Kult. W szeregi grupy wstąpił w 1982 roku i pozostawał w nich do 2020 roku. Artysta zmarł dokładnie 2 października 2023 roku w wieku 61 lat. Jak na razie nie podano przyczyny śmierci Grudzińskiego.

Warto wspomnieć, że to właśnie ten człowiek był autorem muzyki do jednych z największych hitów Kultu takich jak Arahja oraz Czarne słońca. Tworzył także muzykę filmową, która można było usłyszeć np. w serialu Rodzina zastępcza.

Szara, zamglona jesień. Ed Sheeran – Autumn Variations, 2023 (recenzja)

Ed Sheeran wydał w tym roku przełomowy w swojej karierze album Subtract, który zakończył kultową już serię matematycznych albumów. Tegoroczne wydawnictwo zawierało świeżość, autentyczność i duszę, której brakowało na stricte komercyjnych Equals oraz No.6 Collaborations Project, na którym wraz z Edem pojawia się połowa branży muzycznej. Po sukcesie „-„, który został przez recenzentów uznany za jeden z najwybitniejszych dzieł artysty, Ed zdecydował się na krok dalej. W ramach swojej własnej wytwórni, Gingerbread Man Records, wydaje niszowy album Autumn Variations, którego nie promował żaden singiel, który swoimi aranżacjami daleko odbiega od list przebojów. Ed Sheeran nazwał go prezentem dla fanów, pytanie tylko czy udanym?

Ed Sheeran w ramach rozpoczętej w 2022 Mathematics Tour hucznie wyprzedaje stadiony w Europie i Stanach Zjednoczonych, pobijając rekordy frekwencji wydarzeń. Na wspomnianym wcześniej „-„ udowodnił, że dalej potrafi tworzyć ujmujące za serce folkowo-akustystyczne piosenki, odcinając się od wizerunku produktu do tworzenia chwytliwych, radiowych singli.

Jego profanowski, antykomeryjny album Autumn Variations, który ujrzał światło dzienne 29 września 2023, dalej jest jednak zaskoczeniem jak i dla rynku muzycznego, jak i dla wiernych słuchaczy. Spekulacje, że jest to owiany tajemnicą oryginalny Subtract, który według Eda był akustycznym albumem tworzanym przez 12 lat kariery, zostały jednak zdementowane. Sam zainteresowany, mówiąc o genezie albumu, wspominał:

Poprzedniej jesieni odkryłem że ja i moi znajomi przeszli przez wiele zmian w życiu. Po przejściu ciepła letnich dni, wszystko się uspokaja, stabilizuje, porządkuje, rozpada, bądź wybucha. Mój ojciec wraz z moim bratem wspomnieli mi o twórcy pod pseudominem Elgar, który skomponował Enigma Variations, gdzie każdy z 14 utworów jest o innym z jego znajomych. To zainspirowało mnie do stworzenia tego albumu – Ed Sheeran (tłumaczenie autora)

Promocja albumu przybrała formę ironicznych, pastiżowych filmów w mediach społecznościowych, parafrazujących koncept telezakupów, znanych w Polsce głównie przez platformę Mango. Ed Sheeran w rzeczonych reklamach promował Damper Hamper, drewnianą skrzynkę wypełnioną m.in. gotowaną fasolką, herbatą i ściółką, czy zapraszał na doświadczenie brytyjskiej jesieni, która jest zbiorem najbardziej rozczarowujących wydarzeń pogodowych na świecie. Absolutne złoto!

Autumn Variations w większości brzmi niestety jak odrzuty z Subtract. Nie chciałbym tu wyjść na hipokrytę, bo od czasów Multiply marzył mi się niekomercyjny projekt Eda, ale wrześniowe wydawnictwo brzmi i smakuje jak brytyjska jesień – ma swoje momenty, ale w większości jest miałkie, zlewające się w jedną, szarą całość, która leży daleko poza utopijnym wyobrażeniem Sheerana robiącym coś od serca z przekonaniem, że materiał broni się swoją jakością i unikatowością.

Z pozytywów trzeba zdecydowanie wyróżnić piękne, folkowe When Will I Be Alright, brzmiące jak celtyckie tradycyjne melodie, przywołujące zamglone zielona wzgórza Wysp Brytyjskich. Onirycznie robi się również w otwierającym album Magical, ciepło wypełnionym gitarą akustyczną i bogatymi, stłumionymi instrumentami perkusyjnymi. Rewelacyjne jest również Plastic Bag, z trochę archaiczną aranżacją w stylu Snow Patrol czy wczesnego Coldplaya. Brzmiące jak grane przy ognisku Blue oraz Page to piękne wzbogacenie akustycznych pozycji w karierze Sheerana, mające w sobie urok długich jesiennych popołudni. Warto też wspomnieć o poprawnym American Town z chwytliwym refrenem, acz specyficzną aranżacją, przypominającą stockową muzykę do wątpliwej jakości kawiarni.

Album jako całość wypada bardzo przeciętnie, serwując piosenki w średnim tempie, które sprawiają, że szarość za oknem staje się jeszcze bardziej przygnębiająca i nużąca. Kiedy pojawia się jakaś odmiana, jest to zwykle denerwujący elektroniczny sampel jak w nijakim England czy automat perkusyjny w wieńczącym album, balladowym Head > Heels będącym zbrodnią aranżacyjną, którą chciałbym wyrzucić z pamięci. Ed Sheeran jak na każdym albumie musiał umieścić jeden rapowany utwór. Tegoroczna propozycja That’s On Me jest koszmarna, to najgorsza rapowana piosenka od artysty z Suffolk. Jeśli chodzi o resztę albumu to jest on zbiorem piosenek podobnych do Magical czy American Town, podanych bez polotu i smaku, niczym white slop z reklamy ironicznie promującej brytyjską jesień i album Autumn Variations.

Wrześniowe wydawnictwo Sheerana, pomimo że było mocno wyczekiwanym, antykomercyjnym projektem, okazało się w moich oczach nieprzyjemnym rozczarowaniem. Prawdą jest, że Ed nie musi nic nikomu już udowadniać, bo na zawsze zapisał się w historii muzyki popularnej swoją matematyczną serią albumów. Jednak wydawnictwo Autumn Variations dotarło do szerokiego grona odbiorców tylko przez elektryzujące imię i nazwisko Eda Sheerana, bo daleko mu do piękna tegorocznego Subtractu, będąc jego tandetną kopią z kilkoma dobrymi momentami. Od projektu dedykowanego fanom spodziewałem się czegoś więcej, niż nijakość i banalność, rodem z najnowszych płyt Jamesa Blunta.