Strona główna Blog Strona 5676

Madonna – Celebration (2009), recenzja Filipa Wiącka

Składanki hitów są zawsze miłym prezentem dla fanów. Starsi mogą przypomnieć sobie utwory danego artysty, nowi – poznać część jego/jej twórczości. A pryzy tym sam muzyk może się nieźle dorobić. Coś o tym wie Madonna. Jej pierwsza składanka The Immaculate Collection sprzedała się w ilości około 30 milionów egzemplarzy! Na tym wokalistka nie poprzestała i wydała jeszcze zbiór ballad Something to Remember oraz GHV2, na którym umieszczono nie największe hity, ale piosenki, które sama Madonna lubiła najbardziej. No i jeszcze Celebration. Składanka wyjątkowa. Dwupłytowa. Zmieściło się tu aż trzydzieści sześć utworów.

10 najlepszych piosenek Madonny według Sergiusza Królaka

Madonna wydała 12 albumów studyjnych, 4 koncertowe, 6 kompilacyjnych, 11 EPek oraz 3 składanki z remiksami. Wszystko to promowane były przez 77 singli. Biorąc pod uwagę fakt, że singli było na ogól 4-5 na płytę, aż trudno zliczyć, ile utworów napisała piosenkarka. Jeszcze trudniej wybrać spośród nich najlepszą dziesiątkę. Po kilku godzinach zastanawiania się, biblijnego oddzielania ziaren od plew, wreszcie mi się udało.

Madonna – Hard Candy (2008), recenzja Sergiusza Królaka

W 2008 roku Madonna wydała swój jedenasty album studyjny – Hard Candy. Muszę przyznać, że bardzo długo musiałem się przekonać do tego, by w ogóle włączyć płytę. Od słuchania odepchnęła mnie obrzydliwa okładka, na której piosenkarka wyszła koszmarnie, jak 70-letnia fanatyczka sado-maso ubrana w skąpy strój rodem ze sklepu z akcesoriami erotycznymi. Jednak, jak to mówią: nie oceniaj książki po okładce. I włączyłem album.

Skandale Madonny, część druga – od artystycznego spojrzenia na wojnę w Iraku do striptizu i swastyki na koncercie

Druga część Skandali Madonny rozpoczynamy wydarzeniami bardziej współczesnymi. Mowa o roku 2001 i wizji wojny w Iraku okiem wokalistki. Postanowiliśmy darować sobie protesty przed koncertami wokalistki w Polsce, gdyż w innych krajach też się zdarzały.

Madonna – Confessions on a Dance Floor (2005), recenzja Łukasza Mantiuk

Można by powiedzieć, że Madonna skacze z kwiatka na kwiatek. Jest niezdecydowana. A to dwa lata wcześniej nagrała politycznie zabarwione American Life, a teraz jest disco divą. O co jej chodzi?