Teatralna Modlitwa. Kasia Lins – Omen, 2023 (recenzja)

Kasia Lins nie raz łączyła muzykę i teatr. Jej najnowszy album pokazuje, że nie chce odchodzić od tej teatralności, a zagłębić się w nią jeszcze bardziej.

Jeśli pierwszym utworem Lins chciała zabrać nas do krainy mroku, to jej wyszło. Opowiada bardzo obrazowo, a muzyczne, cięższe tło jeszcze potęguje uczucie głębi i niepewności. Wciągające było wsłuchiwanie się w Nikogo Nie Chcę. Już pierwszy utwór obudził we mnie ciekawość.

Nieba Nie Ma, ale tak jak wcześniej przypuszczałam jest teatr, a główna aktorka sprawia, że chcę nadążać za tekstem i sprawdzić, o co, tak naprawdę chodzi w tym przekazie.

Do Śmierci Mamy Czas ma w sobie coś kuszącego, rozkołysane dźwięki skradają się do uszu i wpadają dość gładko. Surowości dodaje tu WaluśKraksaKryzys, który jak zwykle robi dobrą robotę.

Musical to firma, którą widać i słychać. Utwór Anioł sprawił, że wyobraźnia sama podsuwała mi najróżniejsze obrazy. Było mrocznie, rytm sprawił, że utwór wydawał się jeszcze cięższy, jakby głębiej osadzony.

Krótkie komunikaty, jakoś podświadomie znajome rockowe dźwięki mieszające się z folkowymi elementami zamknięte w Po Trupach Do Ciebie przywołują stylistycznie polskie kobiece rockowe ikony sprzed lat.

„Miłość się nie kończy, zmienia tylko ciało”. Ten slodkogorzki przekaz utkwił mi w głowie.

Kiedy pierwszy raz usłyszałam tytuł Omen, nie mogłam pozbyć się wrażenia, że usłyszę coś na kształt muzycznej modlitwy. Przy utworze Niepalenie utwierdziłam się w tym przekonaniu do końca.
Omen buduje napięcie powoli, to nie tylko popis instrumentalny, Kasia Lins pokazuje, że ma w głosie moc, którą bardzo świadomie dawkuje. Warto zaznaczyć, że potrafi zrobić to tak, że słuchacz ma ochotę na więcej.

Siła i pewna ukryta w tej muzycznej recytacji skarga mieszająca się groźbą, wkomponowane pomiędzy hipnotyzującymi dźwiękami w Nie Lubię Zimnej Wody, zrobiły na mnie duże wrażenie.
Zabawa metaforami i nawiązaniami wychodzi Kasi Lins bardzo zgrabnie. Dowodem na to może być kompozycja Ani Amen.
Sto żyć delikatnie drażni dźwiękami, które łącząc się z głosem Lins, tworzą niesamowity klimat, który podbijają wykrzyczane wersy.

Z czym kojarzy wam się Persefona? Jeśli w waszej głowie dostojnie płynie, budząc smutek i niepokój to właśnie tak brzmi utwór, który zawdzięcza jej tytuł.

Balansując gdzieś między mitem, a najprostszą prawdą Kasia Lins ubiera teksty we wciągającą oprawę muzyczną. Wydaje się, że w dzisiejszych czasach stwierdzenie, że twórczość tej artystki wymaga tego, by zatrzymać się i pomyśleć to dość duży komplement. Ten krążek zasługuje na niego od pierwszego do ostatniego numeru.

Kasia Lins sprawiła, że w naszej przestrzeni zaistniał bardzo dobry Omen.

Olivia Rodrigo z klipem do utworu dla filmu Igrzyska Śmierci: Ballada Ptaków i Węży

Premiera najnowszego filmu z uniwersum Igrzysk Śmierci coraz bliżej. Już 17 listopada na ekranach kin w całej Polsce zagości produkcja Igrzyska Śmierci: Ballada Ptaków i Węży, opowiadająca o wydarzeniach poprzedzających akcję z kultowej dystopijnej trylogii. Oczekiwania na premierę umila Olivia Rodrigo, prezentując autorski utwór Can’t Catch Me Now, który znajdzie się na soundtracku filmu.

Znamy prognozy sprzedażowe najnowszego albumu Taylor Swift

Dokładnie 27 października, Taylor Swift wypuściła swój najnowszy album, zatytułowany 1989 (Taylor’s Version). Jest to odświeżona wersja wydawnictwa z 2014 roku, która zdecydowanie ma szanse na pobicie sukcesu swojego poprzednika.

Willow wydała nowy singiel

Dobra wiadomość dla fanów Willow. Alternatywna artystka właśnie powróciła z zupełnie nowym singlem, zatytułowanym Alone.

Jungkook z BTS prezentuje pierwszy solowy album

Nadszedł czas na ostatni solowy debiut wśród południowokoreańskiej grupy BTS. Po długich oczekiwaniach swój album zaprezentował Jungkook, najmłodszy członek zespołu. Jak wygląda jego osobista ścieżka muzyczna? Sprawdźcie, słuchając Golden!